Witajcie,
Jestem z moim chlopakiem od 3 lat, a od roku probujemy rozpoczac seks.
jest to troche trudne, poniewaz gdy jest moment zakladania gumki jemu opada i juz nic nie jest w stanie sprawic zeby znow mu stanal. czy to moja wina.? co mam robic w takiej sytuacji.?
Podobne tematy
przejsc sie z nim do lekarza żeby mu przepisał viagre maxigre lub cos [podobnego ![]()
Problem siedzi w jego głowie.
Mieliście wcześniej jakąś wpadkę z gumkami?
Niektórzy tak mają na myśl o prezerwatywie.
Może źle się czuje w gumie, albo krępuje go jej zakładanie.
Jak wygląda ten wasz rytuał?
przede mna nigdy nie uprawial seksu. ze mna ma byc jegi pierwszy raz.
mamy normalna gre wstepna, ale kiedy zaklada gumke mu opada.
jak opadnie nie dzialaja pieszczoty ani nic.
Pewnie chłopak jest młody i się krępuje. Brak mu luzu ,doświadczenia i pewności siebie.
A kiedy traci erekcje to już zupełnie wpada w panike i nic go juz nie "podnosi do pionu".
Zakładanie prezerwatywy czasem może trwać dośc długo kiedy ktoś to robi pierwszy raz a napięcie i stras z tym związane mogą spowodować że krew odpływa z miejsca gdzie jest w tej chwili najbardziej potrzebna.
Może faktycznie trzeba się dobrze odrzywiać, dbać o kondycje i" trochę znieczulić na początku" aby się odstresować(mam na mysli lampke winka lub coś w tym stylu ale w bezpiecznej ilości).
A może to dziewczyna niech się zajmie zakładaniem gumki w trakcie zabawy i niech to zrobi z uśmiechem na ustach w trakcie figli. Jak się nie uda to trzeba spróbowac znów. Pomóż mu zmniejszyć to napięcie że musi mu sie udać. Pokaż że Ci zależy ale nie rób fochów jeśli nawet za drugim razem nie wyjdzie. Obróć to w żart ale nie dawaj za wygraną. Podniecaj go, dotykaj ,kokietuj ,nie pokazuj po sobie że jest śmieszny w twoich oczach bo traci erekcje. Musi mieć w Tobie oparcie - może wtedy nabierze większej pewności siebie i odzyska kontrole
Męska psychika bywa bardzo krucha i nieodporna na krytykę i jakiekolwiek niepowodzenia w tej dziedzinie .
6 2013-03-25 15:10:32 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-03-25 15:13:13)
A co zrobić w takiej sytuacji, gdy facet "nie stanął na wysokości zadania" (zdarza mi się to rzadko ale czasem jest) a kobieta po wszystkim jest zła i mówi, żebym jak najszybciej coś ze sobą zrobił (wypowiedziane to z pogardą).
Szczerze to nie oczekiwałem jakiegoś zamartwiania się, głaskania ale chciałem porozmawiać to ta mi tak wypaliła, że ręce opadają. A jak ona miała "problemy" w sprawie seksu to ze sobą rozmawialiśmy itp.
Nazajutrz mnie przepraszała że tak się zachowała ale w ogóle nie powinna się tak zachować.
Co z nią zrobić teraz? Bo wiem, że jak mam problemy w pracy, stres itp to tak mi się dzieje z wackiem więc problemu zdrowotnego nie mam (jak jest ok w życiu to i ok z erekcją). Z początku jej zachowanie i stwierdzenie mnie uraziło, teraz już mi to zobojętniało. Ale- może to głupie- należy coś zrobić, dać jakąś nauczkę za to, jak postąpiła? Bo nie powiem- wqrwiłem się, jak mnie potraktowała.
Bo zaraz popadnę w błędne koło- będę myślał, abym niczego nie zawalił, nie dał ciała a to jest stres.
A co zrobić w takiej sytuacji, gdy facet "nie stanął na wysokości zadania" (zdarza mi się to rzadko ale czasem jest) a kobieta po wszystkim jest zła i mówi, żebym jak najszybciej coś ze sobą zrobił (wypowiedziane to z pogardą).
Szczerze to nie oczekiwałem jakiegoś zamartwiania się, głaskania ale chciałem porozmawiać to ta mi tak wypaliła, że ręce opadają. A jak ona miała "problemy" w sprawie seksu to ze sobą rozmawialiśmy itp.
Nazajutrz mnie przepraszała że tak się zachowała ale w ogóle nie powinna się tak zachować.Co z nią zrobić teraz? Bo wiem, że jak mam problemy w pracy, stres itp to tak mi się dzieje z wackiem więc problemu zdrowotnego nie mam (jak jest ok w życiu to i ok z erekcją). Z początku jej zachowanie i stwierdzenie mnie uraziło, teraz już mi to zobojętniało. Ale- może to głupie- należy coś zrobić, dać jakąś nauczkę za to, jak postąpiła? Bo nie powiem- wqrwiłem się, jak mnie potraktowała.
Bo zaraz popadnę w błędne koło- będę myślał, abym niczego nie zawalił, nie dał ciała a to jest stres.
OK, kobieta zachowala sie chamsko, no, a przynajmniej, bardzo bez wyczucia, ale nie ma sensu odgrywac sie na niej, bo sie dorobisz wiekszych problemow niz opadly wacek. Wiadomo, ze stres wplywa na erekcje. Moze by to jej jakos lopatologicznie wyjasnic?
A do Autorki- nie przejmujcie sie. Facet jest po prostu skrepowany, nerwowy. Pamietam jednego mojego bylego (lata temu!), ktory mial tak samo. Nawet nie mogl dojs w czasie oralu, taki byl spiety. No, ale cierpliwie, bez wypominania, po dwoch miesiacach, klopoty zniknely. Dotykaj go, piesc, nie naciskaj na stosunek, a on sie rozluzni z czasem. Powodzenia ![]()
Majszter, skoro przeprosiła to znaczy, że jednak coś pojęła z tego, że nie zachowała się najlepiej. Trzeba było wykorzystać okazję i wytłumaczyć bidusi, że takie rzeczy się zdarzają i że wtedy niewiele możesz ze sobą zrobić. A Ty nie rozpamiętuj teraz tego i nie snuj planów zemsty, bo faktycznie szybciutko dorobisz się większych problemów.
Jak dla mnie taka sytuacja w normalnym związku nie wymaga nawet rozmowy. O ile nie zdarza się nagminne - to po prostu wypadek przy pracy, nie problem. I przeciętnie zaznajomiona z tematem seksu kobieta powinna to wiedzieć bez wyjaśnień, tłumaczenia, rozmów. Zresztą - jedyną osobą, która może taką sytuację uratować jest ona sama. Ale na pewno nie tekstem "jak najszybciej zrób coś ze sobą" ![]()
Całkowicie zgadzam się z dziewczynami- nie ma sensu rozpamiętywać i planować zemsty. I niech Ci się niby przypadkiem nie wymknie coś w stylu "...o chyba robi ci się cellulitis..." czy "...mogłabyś mieć większe piersi..."
Takie teksty są chamskie.
Bądź ponad to. Bądź gentelmenem i potraktuj przykre uwagi swojej dziewczyny jak Jej chwile słabości.
Weź to "na klate" i pokaż że jesteś silny.
Myślę że Jej i tak jest dostatecznie głupio po tym co powiedziała.
Mój facet ma ostatnio z kolei problem ze zbyt szybkim dochodzeniem. Stresuje się, że znowu coś pójdzie nie tak, albo że ja będę niezadowolona. Zastanawiam się jak mu pomóc, bo nigdy w życiu nie pokazałam mu, że mi to w jakiś sposób przeszkadza (bo nie przeszkadza w zasadzie wcale, po prostu pobawimy się dalej inaczej). Zawsze staram się okazać mu dużo czułości itd, bo to przecież nic takiego, a on przeżywa. Macie jakieś pomysły co jeszcze mogłabym zrobić, żeby mu pomóc? Chciałabym mimo wszystko, żebyśmy kochali się dłużej, może nie tyle dla orgazmu jako takiego (bo i tak przez samą penetrację nigdy nie dochodzę) ale dlatego, że uwielbiam jak jesteśmy ze sobą tak blisko, że już bardziej się nie da. No i dlatego, żeby mój chłopak czuł się bardziej komfortowo ![]()
Do autorki: pozwól mu się rozluźnić, pewnie stresuje się, że znowu nic z tego nie wyjdzie i mu ze stresu opada. A w takich sytuacjach ciężko trochę postawić "przyjaciela"
z powrotem do pionu. Nic na siłę ![]()
Hej ja mysle, ze twój facetna początku mógł się obawiac czy stanie na wysokości zadania, a później jak problemy zaczeły się powtarzac to się zablokowal. A próbował brac suplementy jakies? Jak mój miał problem z erekcja i było wiadomo ze dzis nic z tego nie będzie, to bral liderin i to pomagalo po godzinie. był pewien czas pieszczot i przechodziliśmy do konkretów- tej odrobiny przyjemności nie ma co sobie odmawiac, 3mam kciuki!
Dokladnie, teraz jest takie presja na te tematy!kobieta musi byc piekna, chuda i w ogole naj...a facet musi byc jurny niczym mlody rumak, bo inaczej jest do niczego...dzieki takim stereotypom mezczyzni czuja obawy przed zblizeniami bo chca byc jak trend nakazuje....moze na poczatku warto sobie pomoc suplementami?dopoki sytuacja sie nie unormuje...ja polecam mega erekcje...pomoze Wam..bedziecie czuli sie pewniejsi...
Dokladnie, teraz jest takie presja na te tematy!kobieta musi byc piekna, chuda i w ogole naj...a facet musi byc jurny niczym mlody rumak, bo inaczej jest do niczego...dzieki takim stereotypom mezczyzni czuja obawy przed zblizeniami bo chca byc jak trend nakazuje....moze na poczatku warto sobie pomoc suplementami?dopoki sytuacja sie nie unormuje...ja polecam mega erekcje...pomoze Wam..bedziecie czuli sie pewniejsi...
widzę. że to kolejny wątek z tej serii i znów z pomocą idą tabletki ![]()
tabletki ruszają z pomocą bo w dzisiejszych czasach dzięki internetowi mamy łatwy dostęp do nich. Z mojej strony mogę również polecić tabletki o nazwie mega erekcja. Znam po prostu kogoś kto je wypróbował i pozytywnie się o nich wypowiadał, co również i mnie przekonało do nich.
powiem tak, wahałam się czy zamówić czy tez nie. Wiele rozmawiałam z moim mężem i doszliśmy wspólnie do porozumienia, że spróbujemy jak to jest kochać się z dopalaczem. Przejrzeliśmy mnóstwo stron, na których oferowane są tego typu środki ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na mega erekcję. Samym zamówieniem ma zająć sie mój mąż. jak tylko będę znała skutki jej zastosowania pochwalę się nimi przed Wami ![]()
no i co ?? pomogło? Nie odzywasz się a jestem ciekawa efektu ??
Sorki jakoś nie miałam czasu tu zajrzeć ale od razu pisze wielkimi literami POMOGŁO!! Ciesze się, że sie zdecydowaliśmy zamówić.Efekt działa mega erekcji nas samych zaskoczył. Kochaliśmy się z gumka a mojemu mężowi ani razu nie opadł a do tego udało nam sie to zrobić 2 razy pod rząd co do tej pory nam sie nie zdarzyło. Polecam wszystkim z podobnymi problemami ale nie tylko. czasami takie tabletki pozwalaja urozmaicić sex ![]()