mam 4 lata starszego chłopaka, który już uprawiał seks. Ja chce z tym zaczekac, rozmawialismy o tym i powiedział ze nigdy by sobie nie wybaczył gdybym zrobiła to tylko pod wpływem impulsu i ze to ma byc moja swiadoma decyzja. Ja tez bym sobie tego nie wybaczyła i nie chce na razie tego:) Co nie zmienia faktu ze czujemy do siebie niesamowity pociąg. Kiedy jakby to nazwac...piescimy się często dotyka moich posladków i widze ze chce wiecej ale sie potrafi z moja pomocą powstrzymać:)
Kiedys mi powiedział ze smiechem ze sama prowokuje takie sytuacje:) To prawda, ale mi jego dotyk sprawia przyjemnosc, lubie bawic sie paskiem przy jego bokserkach no i w ogóle. Ostatnio delikatnie dotknelam przez bokserki jego penisa, widziałam ze sprawia mu to przyjemnosc, ale z drugiej strony widziałam tez ze ciezko mu sie powstrzymac, ze chciałby ode mnie wiecej.
i tu pytanie do was:D Nie prowokowac takich sytuacji? Całowac sie i nic wiecej? Czy on tego nie chce?(on mowi ze chce, ale nie powie mi przeciez wprost nie dotykaj mnie) Nie znam sie na tym... Czy facet cierpi jak musi sie powstrzymac, i dlatego lepiej zebym do poki nie bede gotowa do seksu powstrzmywała sie od takich pieszczot?