netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

seks?

21 odpowiedzi8 352 wyświetleniazałożony przez ElRos87, 25.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: seks?

mam 4 lata starszego chłopaka, który już uprawiał seks. Ja chce z tym zaczekac, rozmawialismy o tym i powiedział ze nigdy by sobie nie wybaczył gdybym zrobiła to tylko pod wpływem impulsu i ze to ma byc moja swiadoma decyzja. Ja tez bym sobie tego nie wybaczyła i nie chce na razie tego:) Co nie zmienia faktu ze czujemy do siebie niesamowity pociąg. Kiedy jakby to nazwac...piescimy się często dotyka moich posladków i widze ze chce wiecej ale sie potrafi z moja pomocą powstrzymać:)
Kiedys mi powiedział ze smiechem ze sama prowokuje takie sytuacje:) To prawda, ale mi jego dotyk sprawia przyjemnosc, lubie bawic sie paskiem przy jego bokserkach no i w ogóle. Ostatnio delikatnie dotknelam przez bokserki jego penisa, widziałam ze sprawia mu to przyjemnosc, ale z drugiej strony widziałam tez ze ciezko mu sie powstrzymac, ze chciałby ode mnie wiecej.

i tu pytanie do was:D Nie prowokowac takich sytuacji? Całowac sie i nic wiecej? Czy on tego nie chce?(on mowi ze chce, ale nie powie mi przeciez wprost nie dotykaj mnie) Nie znam sie na tym... Czy facet cierpi jak musi sie powstrzymac, i dlatego lepiej zebym do poki nie bede gotowa do seksu powstrzmywała sie od takich pieszczot?

2

Odp: seks?

Karolino, na pewno prowokowanie coraz gorętszych pieszczot, a później stopowanie chłopaka nie jest dobrym pomysłem. Facetowi jest trochę trudniej niż kobiecie "dać sobie na wstrzymanie". Dlatego postaraj się troszkę kontrolować, dopóki nie będziesz pewna że chcesz tego samego co on wink

3

Odp: seks?

Myśle,że powstrzymywanie to nic złego nie wszystko na raz, ale popatrz na t z drugiej strony. Kto mowi ze musiscie współżyć odrazu. Może warto pomyśleć o petingu bądz pieszczotach,piszesz ze jakos tam sie dotykacie...więc co za problem np zrobić mu dobrze malualnie to nic złego. Jeśłizaczyna sie od podstaw to jest łatwiej....

4

Odp: seks?

tylko że ja wiem ze jeszcze długo nie bede gotowa na wiecej. Nie mówię ze do ślubu, ale po prostu jeszcze nawet o tym nie myśle:) Wiem ze to stopowanie po jakims czasie moze sie na nim zle odbic, i dlatego chciałam poznac wasze zdanie na ten temat.
Chciałabym wlasnie zacząc jak to mowisz martin008 od podstaw:P Tylko chcialabym wiedziec czy jemu taki dotyk sprawia przyjemnosc, czy lepiej jednak sie powstrzymac dopoki nie bede gotowa nawet na otwary pettning? Bo ostatnio tak jakos na mnie popatrzył w trakcie... jakby z jednej strony byl mega szczesliwy a z drugiej niewiem jak to okreslic...nie ze cierpiał, ale tak jakos dziwnie przenikliwie...

5

Odp: seks?

Czy facet cierpi jak musi się powstrzymać, hmm... A czy kobieta cierpi jak czuje napływającą rozkosz, jak czuje, że najchętniej by skoczyła w ogień, a tu niestety wink
Nie.

To raczej wzmaga pożądanie. Autorka, jeśli poczuje, że chce to sama zaproponuje, a każdy mądry facet wie, że jeśli ona doświadczy czegoś fantastycznego, to siłą rzeczy zechce się zrewanżować, to tylko kwestia czasu. I jeśli ten czas jest dany a nie fochy czy nerw, to zrewanżuje się w dwójnasób.

6

Odp: seks?

Heh:) no tak glupio zabrzmiało z tą przenikliwoscia, po prostu zle sie wyraziłam:)
Czyli że jesli bedziemy kontynowac i wchodzic na coraz dalsze etapy  to facet bedzie szczesliwy nawet bez seksu?

7

Odp: seks?

Ja miałem podobną sytuacje i dla mnie to była męka straszna ,niemóc zrobić kroku dalej ,tyle że ja jestem prawiczkiem to może dlatego ....

8

Odp: seks?
Karolina_364 napisał/a:

Heh:) no tak glupio zabrzmiało z tą przenikliwoscia, po prostu zle sie wyraziłam:)
Czyli że jesli bedziemy kontynowac i wchodzic na coraz dalsze etapy  to facet bedzie szczesliwy nawet bez seksu?

Na pewno będzie szczęśliwy, nawet bez seksu. Jeśli od czasu do czasu zajmiesz się nim tak, aby zapomniał że seksu nie było big_smile

9

Odp: seks?

Jeśli razem coś ustalicie i oboje będziecie się tego trzymać to może być miło nawet bez klasycznego sexu. Jeśli będziesz dla niego miła i dasz mu pieszczoty które sprawią mu  przyjemność nawet takie prowadzące po spełnienia i nie wystraszysz się tego a zaakceptujesz jako Waszą wspólną sprawę to myślę że chłopak będzie wniebowzięty wink
Ale i Tobie się to będzie podobało bo myślę że jego dotyk też jest przyjemny dla Ciebie

10

Odp: seks?

Jak mówi pewne mądre przysłowie "Nie pocieraj lampy, jeżeli nie chcesz żeby wyszedł dżin" tongue
Ja myślę, że to trochę męka dla faceta jeżeli się go prowokuje, podnieca i nic z tego. Jak byś się czuła gdyby ktoś rozpalił Cię do granic i nagle przerwał? Bo ja okropnie.
Może z nim po prostu zwyczajnie porozmawiaj o tym, a nie zastanawiasz się co on sobie właściwie myśli.
Same pieszczoty nawet prowadzące do orgazmu, to w sumie dla Ciebie też byłaby cenna lekcja na temat odczuwania przez Ciebie i Twojego mężczyznę. Przecież chyba chcecie wiedzieć co Wam nawzajem sprawia przyjemność.

11 Ostatnio edytowany przez Akhaty2763 (2013-03-25 23:33:27)

Odp: seks?

U faceta to wygląda też tak, że jak się podnieci to organizm przygotowuje się do stosunku i tym samym do finału. I działa to trochę na zasadzie, że jądra przygotowują sobie"amunicję". Mój facet jak przez dłuższy czas nie byłam gotowa (męczyłam go chyba z rok), miał problem, że jak go porządnie podnieciłam, to potem bolały go jądra, podbrzusze itd. Więc przy długim okresie kończenia pieszczot tylko na rozgrzaniu się i niepewnym, ale jednak dotykaniu może się też odbić na zdrowiu. Najlepiej nie zaczynaj jak nie chcesz skończyć, bo to i tak niemiłe uczucie jest- rozgrzać się i zostawić. Mówię po sobie i po wyznaniach partnera smile

12

Odp: seks?

A dlaczego powstrzymywać się od seksu????

Tak, facet będzie cierpiał, będzie bolało, jak się nakręci a na 100% się nakręci....

13

Odp: seks?

ją jestem z moim facetem od 3 lat, na początku pół roku nie było bardziej intymnych pieszczot bo ją z góry powiedziałam że nie chce narazie seksu. Potem stopniowo dochodziło do bardziej odważnych pieszczot i sprawiało mu to straszna przyjemność, poprostu jak stawiasz w tym następny krok, to już się z tego nie wycofuj, bo facet będzie chciał tego samego i więcej. wink
po 2 latach zaczęliśmy uprawiać seks, oboje byliśmy na to gotowi, i przez pieszczoty które uprawialismy masz pierwszy raz był cudowny, (ale my oboje mieliśmy swój pierwszy raz), poznaliśmy siebie przez dawanie sobie przyjemności właśnie przez petting itp. Więc najpierw powoli do sedna, dawajcię sobie przyjemność na wzajem, a jak już będziesz gotowa do czegoś więcej to on napewno Cię pokieruje. wink

14

Odp: seks?

Mam podobny problem, otóż chodzi o to, ze zawsze to ja cos inicjuje, zazwyczaj zaczyna się od pocałunku poprzez różne pieszczoty, namiastkę pettingu a kończąc na moim palcu w jej myszce doprowadzając do orgazmu i w tym problem, bo gdy jeszcze sie pięścimy po ciele, ona również dotyka mojego małego, ale gdy juz ja zacznę robić swoje i daje jej max przyjemności, ona wycofuje się i kończy sie tym, ze ja doprowadzam ja nawet kilka razy do orgazmu jednym lun dwoma palcami (czasami z tym ciężko, bo jest baaaardzo ciasna), a ja leżę napalony i nic więcej, straszna katorga to dla mnie jest i później czuje ból.

15 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2013-03-26 13:52:04)

Odp: seks?
Akhaty2763 napisał/a:

U faceta to wygląda też tak, że jak się podnieci to organizm przygotowuje się do stosunku i tym samym do finału. I działa to trochę na zasadzie, że jądra przygotowują sobie"amunicję". Mój facet jak przez dłuższy czas nie byłam gotowa (męczyłam go chyba z rok), miał problem, że jak go porządnie podnieciłam, to potem bolały go jądra, podbrzusze itd. Więc przy długim okresie kończenia pieszczot tylko na rozgrzaniu się i niepewnym, ale jednak dotykaniu może się też odbić na zdrowiu. Najlepiej nie zaczynaj jak nie chcesz skończyć, bo to i tak niemiłe uczucie jest- rozgrzać się i zostawić. Mówię po sobie i po wyznaniach partnera smile

U faceta to tak działa i dlatego podniecanie go i wstrzymywanie to tak jakby rozpędzać ciężarówkę i gwałtownie hamować ( też to przerabiałam i dlatego wiem). Jeśli kobieta nie jest gotowa na stosunek to albo niech nie prowokuje (choć to bywa miłe), albo niech zaspokoi go w inny sposób (w jaki - to już kwestia własnego wyboru).

16

Odp: seks?
kpnb23 napisał/a:

Mam podobny problem, otóż chodzi o to, ze zawsze to ja cos inicjuje, zazwyczaj zaczyna się od pocałunku poprzez różne pieszczoty, namiastkę pettingu a kończąc na moim palcu w jej myszce doprowadzając do orgazmu i w tym problem, bo gdy jeszcze sie pięścimy po ciele, ona również dotyka mojego małego, ale gdy juz ja zacznę robić swoje i daje jej max przyjemności, ona wycofuje się i kończy sie tym, ze ja doprowadzam ja nawet kilka razy do orgazmu jednym lun dwoma palcami (czasami z tym ciężko, bo jest baaaardzo ciasna), a ja leżę napalony i nic więcej, straszna katorga to dla mnie jest i później czuje ból.

musisz porozmawiać z nią o tym, że też byś chciał poczuć się zaspokojony, że brakuje Ci tego, i że podnieca Cię bardzo, ale że chciał byś żeby ona też Cię zaspokoila

17

Odp: seks?

Ani facet ani kobieta to nie istoty mechaniczne. Tak samo lubią sprawy intymne, kobiety nawet bardziej. Dotyka się kobiety, zaczyna odczuwać tzw. prądy, robi się jej gęsia skórka, podnieca się, chce więcej i więcej, gdy nie ma, a nie czuje, że jest gotowa to spocznie na tym, ale i tak będzie myśleć jak by to było.... Tak samo faceci mają. Sprawianie sobie przyjemności to nie ból penisa czy waginy, to przyjemność, nie jest tak, że facet jak się podnieci to musi skończyć, nie jest tak, że jak kobieta ma mokro, to musi dojść....
Na wszystko jest odpowiedni czas, a dozowanie emocji działa bardzo.

18 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-03-27 19:11:24)

Odp: seks?

Facet nie cierpi, gdy musi się powstrzymać/powstrzymywać. Erekcja jest przyjemna i chciałoby się więcej. A jak faceta bolą jądra, to robi sobie dobrze sam i już nie bolą... chociaż zdecydowanie przyjemniej jak zrobi to kobieta. Chodzi o orgazm, a niekoniecznie wchodzenie do dziurki. 


rozmawialismy o tym i powiedział ze nigdy by sobie nie wybaczył gdybym zrobiła to tylko pod wpływem impulsu i ze to ma byc moja swiadoma decyzja

Moim zdaniem powstrzymujecie się jak przed zjedzeniem ciastka, tak jakby jedzenie ciastka było bardziej przyjemne, jak się ktoś dłużej namęczy powstrzymując swoje rządze. To złudna idea. Macie oboje ochotę to zróbcie to, szkoda młodości na powstrzymywanie się. To musi być straszne bawić się jego paskiem od bokserek i nie móc dotknąć parę cm dalej, gdy oboje tego tak naprawdę pragniecie. Nie musi w Ciebie wchodzić, nawet przez 10 lat możesz być dziewicą, a mimo to możecie sobie darować cudowne ograzmy.

19

Odp: seks?

Tak chce tego, tylko że młodość nie oznacza zawsze głupoty. Nie jestem na to jeszcze gotowa i nie chce potem żalowac ze zrobiłam to z kims z kim nie było warto. Nie mam jeszcze skonczonych 18 lat i nie znam go na tyle dobrze zeby zrobic pewnie krok dalej. A zresztą nie napisałam tego postu zeby ktokolwiek mnie przekonywał do seksu. W każdym badz razie dzieki kenobi za odp.

20

Odp: seks?

Chyba źle zrozumiałaś kenobi'ego, bo jemu jako tako nie chodziło o sex, a dawanie sobie nawzajem przyjemności i dojście do orgazmu w inny sposób (chociaż wspominany wcześniej petting, to też rodzaj sexu wink"
Takie prowokowanie do niczego dobrego nie prowadzi. Uwierzcie ja i mój mąż dobrze to wiemy wink
Facet po takich pieszczotach powinien sam sie zaspokoić, bo może zachorować. Będąc jeszcze parą, zanim zaczęliśmy współżycie kilkamrotnie mąż musiał się zaspokajać ręką, bo bolały go jajka i podbrzusze. Ale to jest nic... Kilka lat po ślubie miał jechać w delegację. Pieściliśmy się wtedy, na dzień przed jego wyjazdem i nie wiem jak to się stało, że do sexu nie doszło. Fakt faktem, mąż rano wyjechał a następnego dnia jajka mu spuchły i nie mógł chodzić. Męczył się tak jeszcze 2 dni i wrócił do domu... Dostał zapalenia jąder, którego przyczyną był zastój nasienia. Zrobił mu się aż taki guz na jądrze... Długi czas dochodził do siebie i przyjmował silne antybiotyki w zastrzykach...

21

Odp: seks?
nieznajoma85 napisał/a:

Takie prowokowanie do niczego dobrego nie prowadzi. Uwierzcie ja i mój mąż dobrze to wiemy wink
Facet po takich pieszczotach powinien sam sie zaspokoić, bo może zachorować. Będąc jeszcze parą, zanim zaczęliśmy współżycie kilkamrotnie mąż musiał się zaspokajać ręką, bo bolały go jajka i podbrzusze. Ale to jest nic... Kilka lat po ślubie miał jechać w delegację. Pieściliśmy się wtedy, na dzień przed jego wyjazdem i nie wiem jak to się stało, że do sexu nie doszło. Fakt faktem, mąż rano wyjechał a następnego dnia jajka mu spuchły i nie mógł chodzić. Męczył się tak jeszcze 2 dni i wrócił do domu... Dostał zapalenia jąder, którego przyczyną był zastój nasienia. Zrobił mu się aż taki guz na jądrze... Długi czas dochodził do siebie i przyjmował silne antybiotyki w zastrzykach...

Nie miałam z partnerem tak traumatycznych zdarzeń, ale to prawda, że podniecanie faceta bez możliwości rozładowania do niczego dobrego nie prowadzi. Podobnie jak karanie go zakazem seksu (nie piszę o Autorce tego postu). Napalony facet jest bardziej podatny na zdradę. Można za karę unikać pewnych zachowań, ale ma mieć na koniec wytrysk. Unika bólu jąder, a w przyszłości problemów z prostatą.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026