netkobietyWszystkie działy
Psychologia

jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

40 odpowiedzi11 649 wyświetleńzałożony przez anuśka0706, 24.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

mam 25 lat, skończony jeden kierunek studiów mgr, piszę drugą pracę mgr za kilka miesięcy obrona... Szukam pracy, chce się usamodzielnić, najchętniej wyprowadzić z domu. Rodzice chcą na siłę układać mi życie swojemu, tak jak oni chcą. A dokładniej wybrać mi przyszłego męża. Mojego obecnego chłopaka nie akceptują/nie tolerują/ nie chcą słyszeć o nim. Jaki problem widzą? Jego rodzina jest nieodpowiednia, bo chcą dobrać się do ich majątku ( co oczywiście jest bzdurą, którą ludzie im wpoili solidnie do głowy ). Nie liczy się szczęście córki, to że spotyka się z odpowiedzialnym i szanującym ją człowiekiem. Liczy się to, kto wejdzie do rodziny, czy będą to ludzie na odpowiednim poziomie społecznym. Nie mogą to być ludzie "prości", którzy będą czerpać korzyści z tego co oni posiadają. Przez to wszystko, zostałam czarną owcą w rodzinie, która przynosi wstyd. Wyrodną córką, która nie liczy się ze zdaniem rodziców i rodzoną matkę wpędza w nerwice. Każe wyjście z domu to kolejne coraz większe awantury, tracę siły i chęć to życia. Uśmiecham się kiedy jestem z chłopakiem, przyjaciółmi. Dom - kojarzy mi się ze smutkiem, nerwami, stresem i obawami przed kolejnymi awanturami. Mam ochotę wszystko rzucić, kupić bilet w jedną stronę i uciec gdzieś daleko nikomu nic nie mówiąc. Brak mi sił już do czegokolwiek! sad

2

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Hej anuśka0706 smile  I wiesz co..... najlepiej byłoby ten bilet kupić i uciec smile
O ile to możliwe. Czy jest szansa, że mogłabyś się wyprowadzić?

3

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Witaj smile Z chęcią bym to zrobiła, tylko tu jest... mój chłopak, siostra iiiii........ pies smile smile Niestety nie mam stałej pracy, udzielam tylko prywatnych lekcji z angielskiego. Ale jeśli uda mi się znaleźć stałą pracę, która pozwoli mi utrzymać się samej to pierwsze co zrobię to poszukam mieszkania na wynajem! sad

4

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Psa bierzesz ze sobą, a siostra Cię odwiedza smile Tudzież: siostra Cię odwiedza z psem smile

A chłopak ma jakąś pracę? Pamiętaj, że zawsze pewnym rozwiązaniem na początek jest zamieszkanie w kilka osób np. ze studentkami wynająć mieszkanko. Samemu -nawet jak ma się etat-trudno się utrzymać tj. wynająć lokum i je opłacać. Ale w jedności siła smile

5

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Mój chłopak pracuje, dlatego też czekamy do czasu kiedy znajdę pracę i skończę szkołę, wtedy dopiero będziemy myśleć gdzie uciec od tego wszystkiego. Niestety obecna sytuacja na rynku pracy jest wręcz załamująca dla osób "świeżo" po studiach, i obawiam się że będzie ciężko ze znalezieniem czegoś.
Rzecz w tym, że ja nie jestem osobą która się kłóci z innymi, tym bardziej z rodziną, najbliższymi. Jest mi z tym strasznie ciężko, przez ten czas usłyszałam od nich już tyle gorzkich słów że coraz bardziej mnie to przytłacza. Chciałam rozmawiać, nic nie dało, zaczęłam ukrywać związek, jeszcze gorzej. Ponownie staram się rozmawiać, ale nie mam siły, nie wiem jak, nie potrafię sad wstyd mi przed wszystkim, a przede wszystkim chłopakiem który przecież nie jest niczemu winny.

6

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Zapytaj rodziców, jakim ich zdaniem cechy ludzkie zapewniają szczęście. To dość istotne w akceptowaniu lub skreślaniu człowieka.

7

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Wierz mi, wiem co czujesz. Jakbym miała z kim, jakąś zaufana osobę z która mogłabym wynająć mieszkanie to tez bym się wyprowadziła. Mam młodsze rodzeństwo i chyba u mnie to jest tym spowodowane, rodzice zapominają ile mam lat. Czasem to co wyprawiają, ich nadmierna kontrola przechodzi wszelkie granice. Mimo, że ja pracuję, kończę studia za kilka miesięcy, do nich to chyba nie dociera.

8

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

ja też mam młodszą siostrę i odnoszę wrażenie że jej tak nie kontrolują i nie sprawdzają jej życia jak mi. Ja niestety nie mam pracy i to jedyny powód dlaczego jeszcze mieszkam w domu. Jestem w stanie sobie zarobić teraz, ale na własne poptrzeby i wydatki, a nie na opłaty mieszkania sad Czemu rodzicom bardziej zależy na kontrolowaniu dziecka, układaniu mu życia tak jak oni sobie to wymarzyli na siłe, kiedy jednocześnie tracą kontakt ze mną? Kiedy ja się oddalam od nich, i ewidentnie nie umiem już z nim rozmawiać. To okropne, że wolę rozmawiać z obcymi ludźmi, którzy są dla mnie bardziej życzliwi niż rodzice sad((

9

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
anuśka0706 napisał/a:

ja też mam młodszą siostrę i odnoszę wrażenie że jej tak nie kontrolują i nie sprawdzają jej życia jak mi.

Dlatego, że starsze rodzeństwo "przeciera szlak" smile
Młodsze ma z reguły łatwiej.

Czy rodzice mają jedynie zastrzeżenia do statusu materialnego rodziny Twojego chłopaka, czy też jeszcze do czegoś?

10

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Ale dlaczego KONKRETNIE nie akceptują Twojego chopaka?

11

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Do statusu materialnego i społecznego. Uważają że to zbyt prości ludzie, z jakimiś swoimi problemami, jak każdy w dzisiejszych czasach. A ja się poniżam spotykając się z tym chłopakiem. Że oni wciągną mnie do swojej rodziny, jego mama owinie sobie mnie w okół przysłowiowego palca i zmarnuję sobie życie.

Czuję się jak w średniowieczu... nie wiedziałam , że takie sytuacje mogą jeszcze mieć miejsce.. a tym bardziej że może mi się coś takiego przytrafić! sad

12

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Myślę, że rodzicom nijak nie zmienisz myślenia.
Tylko czas może zrobić swoje. Jeśli zobaczą, że układasz sesnsownie swoje życie i jesteś szczęśliwa ze swoim chłopakiem to myślę, że przestaną się czepiać.
Ale najpierw musisz się postarać o samodzielność, by nie zależeć od nich i ich statusu.

13 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-03-25 12:03:23)

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Rodziców nie zmienisz autorko.Mysle,ze warto popracowac nad soba i zaczac stawiac jasne granice:moj wybór,moje zycie.Nie chce zebyscie mnie tak traktowali,jestem dorosła ,mam prawo do swoich decyzji ,ja poniose ich konsekwencje itp.
Wiecej wiary w siebie.Mysle,ze bardzo ciezko jest zadowolic Twoich rodziców i przypuszczam ze inny twoj facet tez by im nie odpowiadal z innego wzgledu.Piszesz tez o szantazach emocjonalnych z ich strony pt "doprowadzasz nas do nerwicy".Do nerwicy doprowadza sie kazdy sam jezeli na to sobie pozwala i to tylko od niegp zalezy czy bedzie chciał to robic.Nie Ty ,nie Twoj chlopka czy pani w sklepie tylko sami rodzice,zeby miec usprawiedliwienie na swoje jazdy.Nie daj sie zmanipulowac autorko.Moze warto skorzystac z warsztatów asertwnosci smile
Najlepsze rozwiazanie wyprowadzic sie ,postawic granice i zadbac o siebie.Nie martw sie rodzicom nic sie nie stanie,beda zyli ,a to ,ze obraza sie i okrzykna czarna owca to juz ich problem .Nikt ni ma obowiaazku zyc jak inny sobie tego zyczy.
Powodzenia.

14

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Że oni wciągną mnie do swojej rodziny, jego mama owinie sobie mnie w okół przysłowiowego palca i zmarnuję sobie życie.

W pewnym sensie mają rację. Po ślubie mogą do Ciebie np wysuwać roszczenia pieniężne, że Wy niby jako małżeńśtwo powinniście pomóc rodzicom. Może tak być. Spraw majątkowych nie ignoruj.

Co do szczęścia -- dopóki będziesz mieszkać w domu z rodzicami to jesteś na ich zasadach. Nie ma innego wyboru jak sie wyprowadzić, wynająć mieszkanie, zarabiać samodzielnie. Przykra sprawa. Rozumiem Cię, współczuję, ale nie masz innego wyjścia -- rodziców się nie wybiera.

15

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
kenobi napisał/a:

Że oni wciągną mnie do swojej rodziny, jego mama owinie sobie mnie w okół przysłowiowego palca i zmarnuję sobie życie.

W pewnym sensie mają rację. Po ślubie mogą do Ciebie np wysuwać roszczenia pieniężne, że Wy niby jako małżeńśtwo powinniście pomóc rodzicom. Może tak być. Spraw majątkowych nie ignoruj.

Co do szczęścia -- dopóki będziesz mieszkać w domu z rodzicami to jesteś na ich zasadach. Nie ma innego wyboru jak sie wyprowadzić, wynająć mieszkanie, zarabiać samodzielnie. Przykra sprawa. Rozumiem Cię, współczuję, ale nie masz innego wyjścia -- rodziców się nie wybiera.

Zgadzam się z Tobą ... Ale od tego też są rozdzielności majątkowe prawda? Oczywiście że nie ignoruje, tylko jak mam reagować na sprawy które są wyssane z palca? Jestem z chłopakiem ponad rok i jego rodzina nigdy nie wtrącała się do naszego związku. Wiem... początki mogą być miłe a potem wszystko wychodzi... Tylko że my nie wiążemy się z rodzicami tylko sami ze sobą. Nie mam możliwości wyprowadzki na razie, dlatego za wszelką cenę chcę się z nim dogadać.
Tylko teraz coraz bardziej widzę ze to bez sensu.. bo oni nie szanują mojego zdania... Muszę nauczyć się z tym żyć, jeszcze nie wiem jak bo jest mi ciężko psychicznie żyć z myślą, ze jestem oczerniana na każdym kroku i oskarżana że przeze mnie rodzice martwią, spać nie mogą, płaczą i boją się... tylko że się boją o swoje pieniądze a nie o córkę... sad

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-03-25 21:39:42)

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
anuśka0706 napisał/a:

żyć z myślą, ze jestem oczerniana na każdym kroku i oskarżana że przeze mnie rodzice martwią, spać nie mogą, płaczą i boją się... tylko że się boją o swoje pieniądze a nie o córkę... sad

Ciezko jest zyc z taka mysla ,dopoki sie nie odpusci ,co nie jest łatwe.Zastanow sie czy rodzice zawsze tacy bylli czy nagle zaczeli Cie krytykowac ,oceniac i wpedzac w poczucie winy i jak im zdrowie rujnujesz?
To zwykła manipualacja i szantaz juz pisałam o tym.Kazdy sam odpowiada za swoje stany,jak lubia wpedzac sie w takie jazdy to ich sprawa.
Kazdy dorosły czlowiek ma prawo do własnego zycia.Nie bierz od nich pieniedzy ,nie beda mieli powodu cyrkow Ci robic.

link

17

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
malina.m napisał/a:
anuśka0706 napisał/a:

żyć z myślą, ze jestem oczerniana na każdym kroku i oskarżana że przeze mnie rodzice martwią, spać nie mogą, płaczą i boją się... tylko że się boją o swoje pieniądze a nie o córkę... sad

Ciezko jest zyc z taka mysla ,dopoki sie nie odpusci ,co nie jest łatwe.Zastanow sie czy rodzice zawsze tacy bylli czy nagle zaczeli Cie krytykowac ,oceniac i wpedzac w poczucie winy i jak im zdrowie rujnujesz?
To zwykła manipualacja i szantaz juz pisałam o tym.Kazdy sam odpowiada za swoje stany,jak lubia wpedzac sie w takie jazdy to ich sprawa.
Kazdy dorosły czlowiek ma prawo do własnego zycia.Nie bierz od nich pieniedzy ,nie beda mieli powodu cyrkow Ci robic.

zawsze tacy byli, i chcieli żebym podejmowała takie decyzje które im odpowiadają. Tylko że nadszedł ten czas kiedy ja chce zacząć sama o sobie decydować i układać sobie życie po swojemu... Nie biorę od nich pieniędzy od roku, od kiedy jestem w stanie sama zarobić na swoje drobne wydatki i potrzeby. Więc co słyszę od jakiegoś czasu... "wielka pani, dama się zrobiła i unosi się honorem bo myśli że skończyła uniwerek i ma swoje pieniądze to już jej wszystko wolno"... itp itd.. więc jak normalnie mam funkcjonować? Oni wiedzą że gdybym nie miała swoich pieniędzy to byłabym uzależniona od nich w 100% i wtedy oni odcięliby mnie od kasy i musiałabym się ich słuchać w 100% jak było do tej pory...

18

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Ja miałam podobny problem z niedoszłymi teściami - nie byłam odpowiednia. Ojciec chciał, żeby jego najstarszy syn miał laskę z dużymi balonami, nogami do nieba, blond włosami, milionami na koncie i kilkoma sztabami złota. Przykre, bo jestem niską szatynką bez milionów i cycków. Jego mama też chciała dla syneczka innej pany. Nie wyszło. No i oczywiście nie miałam kilku fakultetów i mgr.inż. przed nazwiskiem. Przykre, ale prawdziwe.
Jednak jesteś osobą dorosłą, nie musisz wybierać faceta pod dyktando swoich rodziców. Chcą dla Ciebie dobrze, może widzą coś złego w Twoim chłopaku, ale i tak decyzja ostateczna należy do Ciebie. Porozmawiaj z nimi, o ile się da. Znajdź pracę, nawet w Żabce, ale miej jakiekolwiek swoje pieniądze i wyleć z gniazda. Bo inaczej wszyscy źle na tym skończycie.

19

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Dzisiejszego wieczoru dałam sobie ostatnią szansę. Usiadłam, chciałam porozmawiać, przedstawiłam swoje argumenty, poprosiłam o uszanowanie mojego zdania. Teraz siedzę i wiem, że straciłam 2 godziny. Za wszelką cenę próbowali mi wmówić że jestem ślepa, że ludzie gadają, że jestem uparta i robię z siebie wielką damę. Że wybierając jego tracę rodzinę, że on ma zakaz wstępu do końca życia do mnie, że nie wolno mi chodzić z nim na przyjęcia rodzinne... i cała masa innych rzeczy, które szumią mi w głowie. Jestem zaborcza i nie robię wszystko żeby rozwalić rodzinę... Zrobili mi takie pranie mózgu, że zaczynam się zastanawiać że to rzeczywiście ze mną jest problem ? Może ja nie powinnam sama decydować o sobie skoro wszyscy dookoła wiedzą co jest dla mnie lepsze!

20

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Kobieto, nie daj się wepchnąć w takie myślenie.
Ja nie wiem, może Twoi rodzice mają jakieś racjonalne powody, by nie akceptować Twojego chlopaka, ale napisałaś dość enigmatycznie o finansach i statusie. Trudno to skomentować.
Jednak to Twoje życie i masz prawo układać je po swojemu.
Sama jestem matką dorosłych dzieci i też hm...mamy z mężem jakiś status. Zastanowiłam się co mogłoby mnie zmusić do protestów w sprawie wyborów ich partnerów życiowych. Doszłam do wniosku, że protestowałabym, gdyby rodzice chłopaka mojej córki byli kryminalistami. Cała reszta, bieda, kiepskie wykształenie itp. nie byłoby dla mnie istotne. I nie było istotne, moje dzieci ułożyły sobie życie tak jak chciały i z kim chciały.
No więc o co tu chodzi? Kim są Twoi rodzice? Następcami tronu?

21

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
marena7 napisał/a:

Kobieto, nie daj się wepchnąć w takie myślenie.
Ja nie wiem, może Twoi rodzice mają jakieś racjonalne powody, by nie akceptować Twojego chlopaka, ale napisałaś dość enigmatycznie o finansach i statusie. Trudno to skomentować.
Jednak to Twoje życie i masz prawo układać je po swojemu.
Sama jestem matką dorosłych dzieci i też hm...mamy z mężem jakiś status. Zastanowiłam się co mogłoby mnie zmusić do protestów w sprawie wyborów ich partnerów życiowych. Doszłam do wniosku, że protestowałabym, gdyby rodzice chłopaka mojej córki byli kryminalistami. Cała reszta, bieda, kiepskie wykształenie itp. nie byłoby dla mnie istotne. I nie było istotne, moje dzieci ułożyły sobie życie tak jak chciały i z kim chciały.
No więc o co tu chodzi? Kim są Twoi rodzice? Następcami tronu?

Droga Mareno7, o tym co im się nie podoba w moim chłopaku, a uściślając jego rodzinie mogłabym napisać książkę.
Wczoraj po raz kolejny usłyszałam, że Ci ludzie chcą dobrać się "dobrać" się do ziemi mojego taty, którą odziedziczył po swoim tacie. Że są to ludzie na zbyt niskim poziomie jak dla mnie i ja spotykając się ich synem staczam się, że ludzi zaczynają gadać z kim ja się spotykam. Jaka jest jego rodzina? To ludzie prości, również posiadający sporo ziemi ( ale według moich rodziców wciąż im mało ). Absolutnie nie ma tam biedy, mają jakieś problemy finansowe, ale kto ich w tych czasach nie ma ??? Przede wszystkim to są ludzie którzy absolutnie nie wtrącają się w nasz związek. Mój chłopak ma dobrą prace, szkołę skończoną, nie pije, nie pali... Według rodziców gdyby on był mądry to by mnie zostawił jeśli wie że oni go nie akceptują a jego rodzina powinna odradzać mu spotykanie się ze mną, według nich oni owinęli sobie mnie wokół palca w sposób jaki jestem tego nieświadoma... Tylko dziwne, bo poza dzien dobry/ do widzenia/ co słychać więcej nie rozmawiam z nimi, ani oni z synem na nasz temat. Twierdzą, że jeśli się wyprowadzę to ja bede musiała pracować na kilak etatów i utrzymywać chłopaka i jeszcze jego rodzine, bo oni liczą na wygode z mojej strony. I nie chcą słuchać tego że mój chłopak ma dobrze płatną pracę, twierdzą że mnie okłamuje sad nie wierzą w nic... usłyszeli kiedyś coś złego, dopowiedzieli sobie miliony rzeczy i nie docierają żadne argumenty do nich. A wręcz oskarżają że kiedyś przeze mnie moja rodzina się rozpadnie jeśli zwiąże się z nim. Kiedy mówię, że nigdy w życiu nie będę wybierać między rodziną a kimś/czymś, bo rodziców zawsze będę kochać to mówią że to głupia dyplomatyczna odpowiedź, a ja już i tak wybrałam jego i olałam rodzinę.
Takie rozmowy zabijają psychicznie sad((((

22

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
malina.m napisał/a:

Mysle,ze warto popracowac nad soba i zaczac stawiac jasne granice:moj wybór,moje zycie.Nie chce zebyscie mnie tak traktowali,jestem dorosła ,mam prawo do swoich decyzji ,ja poniose ich konsekwencje itp.

Tak, Autorka będzie mogła tak powiedzieć, ale dopiero, gdy się wyprowadzi. Na dzień dzisiejszy mieszka w domu rodziców, wiec musi, a przynajmniej powinna stosować się do ich zasad.

Autorko, ja na Twoim miejscu poszukałabym pokoju (tak, pokoju, bo na razie mieszkanie nie jest Ci potrzebne). Myślę, ze spokojnie poradziłabyś sobie finansowo. Poza tym, masz chłopaka i twierdzisz, ze on Cie kocha bezinteresownie. Czy wspiera Cie? I czy w razie potrzeby, mógłby Cie wesprzeć finansowo?

23 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-03-26 20:52:31)

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Dla mnie to jest absurd, że jest na zasadach rodziców, bo z nimi mieszka! Na Boga!
Jakby mąż utrzymywał żonę, to też może wykorzystywać status swój materialny nad nią, i to, że ją utrzymuje do znęcania się nad nią psychicznie. Zmuszania ją do trzymania się absurdalnych zasad, z absurdalnych powodów?
To jest chore, swoje granice trzeba mieć wyznaczone zawsze, rodzice łaski nie robią, że pozwalają jej mieszkać u siebie, szczególnie jak mają pieniądze. To nie znaczy, ze jest niewolnicą, nie podpisała też umowy z nimi, która mówi, że będzie robiła każdą głupotę. Oczywiście łatwiej jest się sprzeciwiać jak się niema nic wspólnego z ich pieniędzmi, ale to, że ktoś Ci coś daje nie znaczy, że masz robić wszystko co ta osoba chce.

Ja bym postawiła sprawę jasno 'Już zdecydowałam, a wy nie możecie zrobić nic innego jak tylko to zaakceptować, bo decyzji nie zmienię' i tyle . Czy jak to mój tata powiedział swojej mamie kiedy miał lat 14, 'ja się ciebie nie pytam o zdanie, tylko cię informuje'

24

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
Cynicznahipo napisał/a:
malina.m napisał/a:

Mysle,ze warto popracowac nad soba i zaczac stawiac jasne granice:moj wybór,moje zycie.Nie chce zebyscie mnie tak traktowali,jestem dorosła ,mam prawo do swoich decyzji ,ja poniose ich konsekwencje itp.

Tak, Autorka będzie mogła tak powiedzieć, ale dopiero, gdy się wyprowadzi. Na dzień dzisiejszy mieszka w domu rodziców, wiec musi, a przynajmniej powinna stosować się do ich zasad.

Autorko, ja na Twoim miejscu poszukałabym pokoju (tak, pokoju, bo na razie mieszkanie nie jest Ci potrzebne). Myślę, ze spokojnie poradziłabyś sobie finansowo. Poza tym, masz chłopaka i twierdzisz, ze on Cie kocha bezinteresownie. Czy wspiera Cie? I czy w razie potrzeby, mógłby Cie wesprzeć finansowo?

Oczywiście że wspiera, rozmawiałam z nim o tym wiele razy, za każdym razem było mi strasznie głupio i wstyd. Ale on zdaje sobie sprawę z tego jacy są moi rodzice... I powiedział, że on się tym nie będzie przejmował bo to wszystko nie prawda, a spotyka się ze mną a nie z nimi. Zawsze mi pomaga kiedy mam problem i czegoś potrzebuje.

25

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
NinaLafairy napisał/a:

Dla mnie to jest absurd, że jest na zasadach rodziców, bo z nimi mieszka! Na Boga!
Jakby mąż utrzymywał żonę, to też może wykorzystywać status swój materialny nad nią, i to, że ją utrzymuje do znęcania się nad nią psychicznie. Zmuszania ją do trzymania się absurdalnych zasad, z absurdalnych powodów?
To jest chore, swoje granice trzeba mieć wyznaczone zawsze, rodzice łaski nie robią, że pozwalają jej mieszkać u siebie, szczególnie jak mają pieniądze. To nie znaczy, ze jest niewolnicą, nie podpisała też umowy z nimi, która mówi, że będzie robiła każdą głupotę. Oczywiście łatwiej jest się sprzeciwiać jak się niema nic wspólnego z ich pieniędzmi, ale to, że ktoś Ci coś daje nie znaczy, że masz robić wszystko co ta osoba chce.

Ja bym postawiła sprawę jasno 'Już zdecydowałam, a wy nie możecie zrobić nic innego jak tylko to zaakceptować, bo decyzji nie zmienię' i tyle . Czy jak to mój tata powiedział swojej mamie kiedy miał lat 14, 'ja się ciebie nie pytam o zdanie, tylko cię informuje'

Nina, rozumiem Twoje oburzenie i w teorii to wszystko, co napisałaś, naprawdę wygląda ślicznie, tylko, ze w praktyce to zupełnie co innego.
Nie każdy ma kochających rodziców, którzy dają swobodę, płacą za wszystko i zgadzają się z każda podjętą decyzja.
Istnieją rodzice, którzy są NIEREFORMOWALNI i z nimi nie ma dyskusji - wtedy pozostaje jedynie wyprowadzka, chyba, ze ktoś woli świadomie godzić się na terror domowy.

Ktoś słusznie zauważył, ze rodziców się na sile nie da zmienić - nie można tez ich wybrać, a męża owszem ;-)
Dlatego, wiedząc, ze dom należy do rodziców, a Autorka jest na razie na ich utrzymaniu, wyjścia są dwa - akceptacja, albo wyprowadzka.

Dodam, ze mnie tez się to nie podoba, ale sytuacja jest, jaka jest.

Zresztą, miałam podobna sytuacje, wyprowadziłam się zaraz po 18-tych urodzinach i poradziłam sobie.

26

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Niestety, rodzicom na początku będzie cieżko, że nie mają już wpływu na życie swojego dziecka i stąd naturalnie pojawiają się konflikty. Moja rada? Wyprowadzić się jak najszybciej. To udrowi sytuację... ja tak zrobiłam i nie żałuję! :-)

27

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Moim zdaniem trzymać się swojej woli, i nie zwracać uwagi na to co mówią.
Ani robić co chcą, ani przekonywać. Bo obie te rzeczy są tylko stratą życia.
Poza tym, ja sama wyprowadziłam się mając lat 18, i to za granice.
Jednak ja mam jak to mówią 'żelazną wolę' i niema szans nikt jej zmienić, i wszyscy o tym dobrze wiedzą.

28

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Anuśka, to co napisalaś o swoich rodzicach rzeczywiście brzmi okropnie.
Oni są toksyczni...
Naprawdę pozostaje tylko jak najszybciej się usamodzielnić i wyprowadzić.
Do tego czasu nie wchodzić z nimi w dyskusje i nie próbować ich przekonywać. To nic nie zmieni, a tylko usłyszysz stek bzdur i emocjonalnych szantaży. Nie narażaj się na to.

Powodzenia.

29

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
Cynicznahipo napisał/a:
malina.m napisał/a:

Mysle,ze warto popracowac nad soba i zaczac stawiac jasne granice:moj wybór,moje zycie.Nie chce zebyscie mnie tak traktowali,jestem dorosła ,mam prawo do swoich decyzji ,ja poniose ich konsekwencje itp.

Tak, Autorka będzie mogła tak powiedzieć, ale dopiero, gdy się wyprowadzi. Na dzień dzisiejszy mieszka w domu rodziców, wiec musi, a przynajmniej powinna stosować się do ich zasad

Do jakich zasad ma sie stosowac?Do takich,ze ma spotykac sie z tym z kim chca rodzice ,bo mieszka u nich?Czy do tego ,ze  szantazuja  ja swoim złym stanem zdrowia?
Kazdy ma prawo spotykac sie z kim chce i podejmowac takie wybory zyciowe jak chce i rodzice nie maja nic go tego ,szczegolnie dziecka dorosłego.
To jest zwykłe pozbawianie praw człowieka po polaszczykiem madrosci starszych rodziców ,czy jak to zwał..Rozne słyszalam wytłumaczenia na ingerowanie w sprawy dzieci.Rodzicom sie wydaje,ze oni maja jakies sczegolne prawa,bo daja dach na d głowa lub zywia .To absurd.

30

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
marena7 napisał/a:

Anuśka, to co napisalaś o swoich rodzicach rzeczywiście brzmi okropnie.
Oni są toksyczni...
Naprawdę pozostaje tylko jak najszybciej się usamodzielnić i wyprowadzić.
Do tego czasu nie wchodzić z nimi w dyskusje i nie próbować ich przekonywać. To nic nie zmieni, a tylko usłyszysz stek bzdur i emocjonalnych szantaży. Nie narażaj się na to.

Powodzenia.

Podpisuje sie pod tym dwoma rekoma smile

31

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

tak sobie myślę... że to jest efekt błędu który popełniałam całe życie... i teraz odczuwam tego skutki i konsekwencje. Całe życie rodzice starali się żeby mi niczego nie zabrakło, co chciałam miałam, gdzie chciałam leciałam/jechałam. A ja chcąc im się za to wszystko odwdzięczać nie sprzeciwiałam im się, szanowałam ich zdanie i to co mówią. Przez to ich zdanie i racja była zawsze na wierzchu i oni byli do tego przyzwyczajeni. Ja nie miałam swojego zdania, które oni mogliby brać pod uwagę, szanować. JA zawsze byłam grzeczną, ułożoną dziewczynką która słuchała się rodziców i wszystko miała. Tylko że ja dorosłam, chce zacząć żyć swoim życie i chce żeby ktoś ( rodzice ) zauważyli że ja też mam coś do powiedzenia w życiu swoim, i ja podejmuję decyzje o sobie, bo już czas najwyższy.
Może gdybym była dzieckiem "buntowniczym" oni wiedzieliby że ja mam swoje zdanie, swoje robię i już  - jakoś to trzeba zaakceptować.
Teraz oni nie potrafią zrozumieć że dorosłam, chce mieć swoje życie, i oni życia za mnie nie przeżyją sad ale ja już naprawdę wszystkiego próbowałam żeby ich przekonać. płacz, prośby, błagania, kłótnie, rozmowy... NIC sad

32

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Czas na to żeby zacząć żyć sama i nie zwracać uwagi. Nie mam możliwości żeby się wyprowadzić sad więc muszę nauczyć się żyć z nimi, nie zwracając uwagi na to co mówią. To będzie potwornie ciężkie, bo każde ich złe słowo strasznie mnie boli, aż wręcz się boję słuchać tego co znowu mogą powiedzieć sad Tylko pytanie !!!!!! JAK NAUCZYĆ SIĘ ŻYĆ Z KIMŚ KTO TRAKTUJE MNIE JAK KOGOŚ KTO PRZYNOSI WSTYD RODZINIE BO SPOTYKA SIĘ Z CHŁOPAKIEM POCHODZĄCYM Z BIEDNIEJSZEJ/"GORSZEJ" RODZINY? JAK NIE ZWRACAĆ UWAGI NA ICH SŁOWA???

33

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
anuśka0706 napisał/a:

Czas na to żeby zacząć żyć sama i nie zwracać uwagi. Nie mam możliwości żeby się wyprowadzić sad więc muszę nauczyć się żyć z nimi, nie zwracając uwagi na to co mówią.

Twoja decyzja, Twoja sprawa.
Tylko nie narzekaj, ze masz z nimi ciężkie życie, bo na sile u nich zamknięta nie jesteś.

34

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
Cynicznahipo napisał/a:
anuśka0706 napisał/a:

Czas na to żeby zacząć żyć sama i nie zwracać uwagi. Nie mam możliwości żeby się wyprowadzić sad więc muszę nauczyć się żyć z nimi, nie zwracając uwagi na to co mówią.

Twoja decyzja, Twoja sprawa.
Tylko nie narzekaj, ze masz z nimi ciężkie życie, bo na sile u nich zamknięta nie jesteś.

Gdybym miała dokąd się wyprowadzić, a przede wszystkim za co utrzymać to zrobiłam być to w ciągu godziny... Niestety nie mam możliwości hmm

35

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
anuśka0706 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
anuśka0706 napisał/a:

Czas na to żeby zacząć żyć sama i nie zwracać uwagi. Nie mam możliwości żeby się wyprowadzić sad więc muszę nauczyć się żyć z nimi, nie zwracając uwagi na to co mówią.

Twoja decyzja, Twoja sprawa.
Tylko nie narzekaj, ze masz z nimi ciężkie życie, bo na sile u nich zamknięta nie jesteś.

Gdybym miała dokąd się wyprowadzić, a przede wszystkim za co utrzymać to zrobiłam być to w ciągu godziny... Niestety nie mam możliwości hmm

Bzdura. Ja wyprowadzając się od matki tez nie miałam dokąd iść i za co się utrzymać.
Nic nie przychodzi za darmo, jak będziesz czekała, aż Ci wszystko ktoś pod nos podsunie, to ani się obejrzysz, a skończysz uziemiona u rodziców na zawsze.

Ale jak już wspomniałam, to Twój wybór.

36

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Może dałoby radę, żebyś zamieszkała u swojego lubego na jakiś czas?

Jednak, jeśli nie masz jak z tego wyjść, powiedz rodzicom dosadnie, że nie zmienisz swojego zdania. Jeśli nie potrafią tego uszanować, ok. Nie musisz jednak na to się godzić.

37

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu
igla16 napisał/a:

Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Może dałoby radę, żebyś zamieszkała u swojego lubego na jakiś czas?

Jednak, jeśli nie masz jak z tego wyjść, powiedz rodzicom dosadnie, że nie zmienisz swojego zdania. Jeśli nie potrafią tego uszanować, ok. Nie musisz jednak na to się godzić.

Mój chłopak mieszka kilka domów dalej... Daleko nie ucieknę.
Nie wyobrażam sobie teraz wyprowadzki w momencie kiedy i tak ledwo radzę sobie na opłacenie szkoły, i swoich wydatków. Jeśli znajdę pracę od razu to zrobię, jednak teraz muszę przeczekać do chwili aż będę pracować. Nikt mi niczego nie podsuwa pod nos od dwóch lat. Od rodziców nie wzięłam ani grosza na nic. Jest ciężko, ale staram się dorabiać jak mogę na swoje życie, szkołę.

38

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Mam podobnie z rodzicami i jestem najstarsza w rodzenstwie.Ja mam najwięcej obowiązków.Wydaje mi się że u mnie nie umie się wspólnie rozmawiac.Też mam wrażenie że wypełniamy tylko ich pragnienia rozkazy a jak sobie  sami cos wybierzemy to to jest głupie  niepożyteczne.Oni maja wykształcenie zawodowe wiec w głowie tylko podstawowe potrzeby mieć gdzie spać co jeść ,żeby mieć pieniądze.Najlepiej idźcie spac kolo 22 bo jak sie wtedy nie śpi to krzyki .często padają inwektywy.Ja studiuje w moim miescie a moj brat ze nie ma mozliwosci w naszej miejscowosci to wyjedzie i fajnie sie bedzie miał  posmakuje życia studenckiego samodzielnosci pozna nowe osoby a ja? Nie mam chłopaka , nie wiem czy będe mieć pracę choc to za 4 lata i znowu będe czuc sie nieakceptowana głupia itp.bo przy moich rodzicach tak jest rzadko powiedzą dziecku coś miłego . Tata chyba w końcu zaakceptował że się maluję:-)                          netkobietki proszę o kontakt (moze byc mail)

39 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-04-04 22:50:21)

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Moi rodzice z kontrolą mojego życia z każdym dniem przechodzą sami siebie. Wczoraj, bardzo delikatnie zaczęłam rozmowę, że koleżanka szuka współlokatorki i zastanawiam się, że może pora się usamodzielnić. Usłyszałam mniej więcej to, że nie doceniam tego co mam, co ludzie powiedzą, że tak mi źle w domu, że się wyprowadzić musiałam, że jak tak mi źle to żebym się wyprowadzała. Mama się do mnie nie odzywa i od wczoraj jedzie na lekach uspokajających. Mam 24 lata studiuję i pracuję... Wymiękłam jak usłyszałam jakie ma zdanie na ten temat...

40

Odp: jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Przeczytałam odpowiedzi na Twego posta i mam wrażenie że wszyscy nakłaniają Cię na obecny związek, nie patrząc się na zdanie rodziców. Moim zdaniem powinnaś się liczyć z ich zdaniem. Przecież bez podstawy by nie namawiali cię do zerwania z chłopakiem. Rodzice trochę przeżyli, mają doświadczenie i wiedzą że miłość do szczęcia nie wystarczy. Myślę, że obecny chłopak nie jest wstanie zapewnić ci szczęścia. Miłość kiedyś się skończy, zniknie...

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak uświadomić rodziców, że sama decyduje o swoim życiu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026