Witam!
Mam problem z córką 11 letnią.
Jest dzieckiem bardzo wrażliwym, od zawsze bardzo przejmowała się wszystkim.
Łatwo się zniechęca, jeśli cos sprawia trudność.
Bardzo sie przejmuje opiniami kolegów i koleżanek. Doszło do tego, że chciała zrezygnować z trenowania koszykówki, bo kilka razy ktoś jej dokuczył na treningach.
I jest wiele podobnych sytuacji. Czasem symuluje złe samopoczucie, żeby nie iść do szkoły, bo cos tam sie nie tak wydarzyło.
Wychowawca nie widzi jakis wiekszych problemów z jej przystosowaniem do życia szkolnego, oprócz tego, że za bardzo się stresuje i przejmuje niepowodzeniami. Ogólnie jest lubiana, uczy się nie najgorzej.
Jak dodać jej pewności siebie?
Jak nauczyć, że to normalne, że nie każdy ją będzie lubił, tak jak ona nie będzie lubiła każdego.
Dodam, że jestem po rozwodzie. Były mąż odszedł do innej. Córka to przeżyła bardzo, ale nasze stosunki z byłym są poprawne, córka ma możliwość spędzania z tatą dużo czasu. Chętnie się z nim spotyka.
Sytuacja z rozwodem na pewno pogłębiła jej lęki, ale była konsultacja z psychologiem. Ten nie widzi jakiś poważnych problemów, twierdzi, że córka dobrze sobie w tej sytuacji radzi.
Dużo rozmawiamy ze sobą, myślę że mamy dobry kontakt.
Na pewno okres dojrzewania, w który powoli moja córka wchodzi nie ułatwia całej sytuacji.
Bardzo będe wdzięczna o jakieś sugestie.