Czytam sobie właśnie starą książkę o Japonii (lata 80). Ewa Kamler napisała "Jedną cechą wspólną tych doniesień: nazwiska przestępców podawano w pełnym brzmieniu (nie, jak u nas Waldemar K. i Zenon B.). Podawano w pełnym brzmieniu miejscowość, koligacje rodzinne, plus pełny serwis fotograficzny, zdjęcia twarzy były bez czarnych prostokątów". Myślicie, że to byłaby dobra kara dla przestępców (kontra ustawa o ochronie danych
) ?
Słyszałam historię gościa, który napożyczał dużo kasy, a potem gdy nie miał z czego oddać, poszedł do więzienia, odsiedział swoje i się jeszcze cieszył - rozwiązał swój problem finansowy (nie znalazłby pracy, by tyle zarobić), miał gdzie mieszkać, co jeść, no a jego ofiary? Może lepiej, gdyby poszedł do najgorszej pracy i chociaż częściowo zwrócił pieniądze. Ostatnio przeczytałam o 13 latkach, którzy zalali szkołę, oczywiście zajmie się nimi sąd, ale może gdyby przyszło im sprzątać czy malować ściany na oczach swoich kolegów, to lepszy przyniosłoby efekt (zarówno dla szkoły, jak i dałoby do myślenia innym kolegom).
Co myślicie o karze "odpracowania"? Wiadomo, że nie wszystkie przestępstwa można byłoby w ten sposób zrekompensować i pewnie trudno byłoby znaleźć pracę skazanym, skoro normalnie ludzie mają z tym problem. Myślicie, że takie kary mogłyby odstraszać przed popełnieniem przestępstwa?
Podobne tematy
Myślę, że to dobry pomysł. Czy by odstraszały, to nie wiem, ale na pewno byłby z tego jakiś pożytek, zamiast samych strat.
Co do nazwisk, to u nas niby sam inicjał, ale w grubszych sprawach i tak wiadomo o kogo chodzi. Ewentualnie spotykane w mediach: "Adam Nowak, brat zatrzymanego Jana N."
No i z podawaniem koligacji rodzinnych, to ja bym nie przesadzała. Przestępca chroniony w więzieniu, a rodzinie się oberwie.
Nie podawanie pelnych danych osob skoligaconych jest spowodowane proba ochrony ich przed reperkusjami pokrzywdzonych przez przestepcow.Zaczac trzeba od tego ze zyjemy w kraju demokratycznym w ktorym prawo jest kulawe i wypaczone,sadze ze bardziej chroni bandziorow niz Nas.Podaje przyklad,6 lat temu moj wilk pogonil wlamywacza,pogryzl go deko dotkliwie a ja wyrokiem sadu zostalem skazany i ukarany forma grzywny "za niezachowanie ostroznosci przy trzymaniu groznego zwierzecia"paradoksem jest to ze byl to wilk rasowy z papierami i zakwalifikowano do psow obronnych,gdyby to byl kundel potezny,mieszaniec,nie mialbym takich problemow.Reasumujac musze pilnowac mojego wilka aby nie zrobil krzywdy jakiemus bandziorowi ktory wpadnie na pomysl wymordowania i ograbienia mojej rodziny ciemna noca.Podoba mi sie prawo w USA"private" a w moich rekach potezna dubeltowka,problem ujawniania nazwisk przeniosl by sie do form nekrologowych jedynie.Nie jestem az tak bardzo radykalny ale najczesciej spotyka Nas krzywda a ktos po prostu smieje sie Nam w twarz,nie napietnowany a jedynie skazany na 3tyg w zawieszeniu na 2 dni,a po pierwszym dniu wychodzi na wolnosc bo odbyl polowe kary i obmysla akt zemsty.PRAWO tu jest w/g mnie problemem najistotniejszym.
Sprawiedliwość powinny wymierzać organy sądownictwa ,a nie lincze społeczne. Powinno się reformować wymiar sprawiedliwości tak żeby działał sprawnie i nieuchronnie, a nie publikować dane podejrzanych żeby społeczeństwo brało sprawy w swoje ręce.
Co myślicie o karze "odpracowania"? Wiadomo, że nie wszystkie przestępstwa można byłoby w ten sposób zrekompensować i pewnie trudno byłoby znaleźć pracę skazanym, skoro normalnie ludzie mają z tym problem. Myślicie, że takie kary mogłyby odstraszać przed popełnieniem przestępstwa?
Jestem jak najbardziej ZA.
Nigdy nie zrozumiem dlaczego osadzeni we więzieniach, nie pracują na swoje utrzymanie?
Powinni zapierdzielać minimum 8 godzin dziennie, a cała wypłata powinna iść dla zakładów karnych na pokrycie kosztów.
A tak to my fundujemy więźniom wczasy.
Na moim osiedlu jest facet, który ma w małym paluszku kodeks karny.
W lecie pracuje na czarno, pod jesień coś przeskrobie tak, żeby dostać 6 miesięcy. Po cholerę chałupę zimą ogrzewać?
6 2013-04-20 11:27:07 Ostatnio edytowany przez Eileen (2013-04-20 11:28:03)
Nie podawanie pelnych danych osob skoligaconych jest spowodowane proba ochrony ich przed reperkusjami pokrzywdzonych przez przestepcow.Zaczac trzeba od tego ze zyjemy w kraju demokratycznym w ktorym prawo jest kulawe i wypaczone,sadze ze bardziej chroni bandziorow niz Nas.Podaje przyklad,6 lat temu moj wilk pogonil wlamywacza,pogryzl go deko dotkliwie a ja wyrokiem sadu zostalem skazany i ukarany forma grzywny "za niezachowanie ostroznosci przy trzymaniu groznego zwierzecia"paradoksem jest to ze byl to wilk rasowy z papierami i zakwalifikowano do psow obronnych,gdyby to byl kundel potezny,mieszaniec,nie mialbym takich problemow.Reasumujac musze pilnowac mojego wilka aby nie zrobil krzywdy jakiemus bandziorowi ktory wpadnie na pomysl wymordowania i ograbienia mojej rodziny ciemna noca.Podoba mi sie prawo w USA"private" a w moich rekach potezna dubeltowka,problem ujawniania nazwisk przeniosl by sie do form nekrologowych jedynie.Nie jestem az tak bardzo radykalny ale najczesciej spotyka Nas krzywda a ktos po prostu smieje sie Nam w twarz,nie napietnowany a jedynie skazany na 3tyg w zawieszeniu na 2 dni,a po pierwszym dniu wychodzi na wolnosc bo odbyl polowe kary i obmysla akt zemsty.PRAWO tu jest w/g mnie problemem najistotniejszym.
Rzadko się z czymś zgadzam, tak jak z tym postem. Ryzyko złodzieja, że pcha się nie do swojego domu. W tej sprawie rozwiązanie Amerykanów popieram w całej rozciągłości - mój dom, moje cośtam, jak bronię siebie, to mam się zastanawiać, czy nie przekraczam granic obrony koniecznej, a jak ktoś kradnie, to już w ogóle najlepiej poprosić, żeby zostawił? Idiotyzm. A sytuacja z psem... po cholerę się pchał, Twoje zwierzę, Twój ogródek/dom, on ma prawo tam biegać i być sobie nawet groźny, ten bandzior - nie.
Kiedyś była jakaś sprawa, że facet zabił włamywacza. Ciągnęło się długo, facet w końcu się cudem wybronił, bo rzeczony włamywacz go nawet nie tknął, linia obrony polegała na tym, że w domu była żona i dzieci, więc nie było czasu na czekanie, czy on postanowi komuś zrobić krzywdę, czy nie. Nie wiem, czy to podpięto pod obronę konieczną, czy jak - w każdym razie uważam, że słusznie, że go uwolniono od zarzutów.