Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 108 ]

Temat: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Witam

Za kilka miesięcy planujemy ślub z moją narzeczoną. Ona nosi dość pospolite nazwisko (coś w rodzaju "Kowalska") natomiast ja noszę związane z przyrodą. Moja narzeczona jest tłumaczką i w języku w którym pracuje moje nazwisko brzmi dokładnie tak samo jak "dureń" "idiota" itp. Nie chciałem jej zmuszać do całkowitej zmiany na moje, tylko na podwójne, ale i tak dalej upiera się przy pozostaniu wyłącznie przy swoim. Myślałem, że podwójne nazwisko to będzie dobry kompromis, ale nie widzę teraz wyjścia z sytuacji. Powiedziałem jej że to dla mnie bardzo ważne, że w razie czego nie musi się przecież przedstawiać podwójnym nazwiskiem... Nie wiem jak to będzie wyglądać kiedy dzieci będą nosić moje nazwisko a ich mama zupełnie inne. To bardzo ważna kwestia więc nie mogę odpuścić inaczej nie byłbym facetem, a i tak idę często na kompromis... Kobietki jak wy to widzicie ? Czy któraś z was miała podobny problem ?


Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
facettt123 napisał/a:

Moja narzeczona jest tłumaczką i w języku w którym pracuje moje nazwisko brzmi dokładnie tak samo jak "dureń" "idiota" itp.

O w mordę, ale zbieg okoliczności. yikes
Mógłbyś wziąć jej nazwisko ale rozumiem, że facetowi może być z tym ciężko. A może Ty spróbuj z podwójnym?

3

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Łógiń napisał/a:
facettt123 napisał/a:

Moja narzeczona jest tłumaczką i w języku w którym pracuje moje nazwisko brzmi dokładnie tak samo jak "dureń" "idiota" itp.

O w mordę, ale zbieg okoliczności. yikes
Mógłbyś wziąć jej nazwisko ale rozumiem, że facetowi może być z tym ciężko. A może Ty spróbuj z podwójnym?

O tym to nawet nie ma mowy. Po pierwsze w języku polskim moje nazwisko jest całkiem ładne a po drugie jestem facetem i nie będę przyjmować nawet podwójnego nazwiska. Jestem  do niego bardzo przywiązany. Już lepszym rozwiązaniem będzie pozostanie przy swoich, chociaż jak zaznaczyłem na początku dla mnie rozwiązaniem jest podwójne nazwisko narzeczonej. Mam pracę w której często wyjeżdżam za granicę i istnieje możliwość że przeniesiemy się na jakiś czas do innego kraju. Z drugiej strony co będzie jeśli okaże się że w innym kraju to właśnie jej nazwisko będzie tłumaczone jako obelga ? Nie widzę wyjścia z tej sytuacji...

4

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Nie wiem jak to będzie wyglądać kiedy dzieci będą nosić moje nazwisko a ich mama zupełnie inne.

A to już z narzeczoną ustaliliście i ona zaakceptowała takie rozwiązanie? Wiesz oczywiście, że teoretycznie Wasze dzieci mogą nosić jej nazwisko pomimo tego, że będziecie małżeństwem, a Ty ojcem, prawda?

O tym to nawet nie ma mowy. Po pierwsze w języku polskim moje nazwisko jest całkiem ładne a po drugie jestem facetem i nie będę przyjmować nawet podwójnego nazwiska. Jestem  do niego bardzo przywiązany.

To nie brzmi jak deklaracja osoby chętnej do kompromisu. Ogólnie po takim tym bardziej zostałabym przy opcji swojego nazwiska. Widać Twoja narzeczona też jest do swojego przywiązana, chociaż jest takie pospolite.

dla mnie rozwiązaniem jest podwójne nazwisko narzeczonej

No a dla narzeczonej nie i ja ją świetnie rozumiem. Też bym się nie chciała nazywać Kowalska-Głupek.

Z drugiej strony co będzie jeśli okaże się że w innym kraju to właśnie jej nazwisko będzie tłumaczone jako obelga ?

No ale co mnie obchodzi, że np. w dialekcie południowo- wschodnim plemienia Kikuju moje nazwisko może znaczy "odchody" jak ja mam zero stycznych z tym językiem i z ludźmi nim władającymi? To kompletnie co innego niż gdybym była np. anglistką, stykała się z ludźmi angielskojęzycznymi na co dzień, a mój mąż by się nazywał np. Koksaker.

5

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Nieważne jak mój mąż miałby na nazwisko ja osobiście bym je przyjęła.
Nazwisko to nazwisko. Nie wiem czym tu się wstydzić?
Choćby mój mąż miał na nazwisko Głupek, to nazywałabym się Głupek. I wcale nie przeszkadzałby mi wzrok rozbawionych tym ludzi np. w urzędzie.

Jeśli Twoja narzeczona tego nie chce bo się wstydzi, to bez obrazy, ale może nie powinna brać ślubu, bo przecież być żoną Głupka to wstyd...

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

6

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Nataluszek napisał/a:

Jeśli Twoja narzeczona tego nie chce bo się wstydzi, to bez obrazy, ale może nie powinna brać ślubu, bo przecież być żoną Głupka to wstyd...

A nie sądzisz, że to działa w obie strony? Skoro on tak kategorycznie odrzuca opcję przyjęcia jej nazwiska, to może nie powinien brać ślubu? smile Ona przynajmniej ma jasny, konkretny argument, a on niezbyt sensowną tradycję i tyle.

7

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

On pisze o swojej kobiecie, więc i ja do Niej się odniosłam.
Też jestem zwolenniczka tej 'głupiej' tradycji. Mój mąż nigdy w życiu nie przyjąłby mojego nazwiska, a i ja bym tego nie chciała.

Jasny konkretny argument...Czy wstyd jest argumentem, aby nie przyjmować nazwiska męża?
Ciekawa argumentacja. Śmiech na sali, po prostu.

Co do tego, czy On nie powinien brać ślubu. Może i tak? Ale to nie moja broszka.
Napisałam co myślę.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

8 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-11-30 10:22:57)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

No tak..... nie byłbyś mężczyzna gdybyś przyjął nazwisko żony.  Co za postawa. Nie ma co.

Piszesz, że jesteś przywiazany do swojego nazwiska. Uwazasz, że Twoja narzeczona nie jest przywiazana do swojego?

Nie ma u Ciebie za grosz checi do kompromisu. Ona ma przyjac Twoje, bo takie masz "widzimisie".

Uważam,  że w Waszym wypadku będzie najlepiej jeśli kazde zostanie przy swoim. I nie ma w tym nic złego.  Tak jak Ty nie chcesz jej nazwiska nawet jako drugiego czlonu, Ona ma prawo nie chcieć Teojego. Tym bardziej, że ma solidny argument.

Edit. Mój mąż też absolitnie nie chciał mojego nazwiska (poniekad dlatego, że jest znany w branży) ale w zwiazku z tym nie wnikal jak ja ostatecznie bede chciala sie nazywac. Była to tylko i wyłącznie moja decyzja.

9 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-11-30 10:40:36)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Nataluszek napisał/a:

...Jasny konkretny argument...Czy wstyd jest argumentem, aby nie przyjmować nazwiska męża?
Ciekawa argumentacja. Śmiech na sali, po prostu.
...
Napisałam co myślę.

To ja TEŻ napiszę co myślę - UPRAWIANY ZAWÓD i konsekwencje dla jego uprawiania SĄ argumentem.
Ale MYŚLĘ, że mądremu nie trzeba tego tłumaczyć wink
KOMPROMISEM byłoby gdyby OBOJE przyjęli podwójne nazwisko. Tak jak łączą się w związek (2 osób, 2 "dusz") tak i połączą 2 nazwiska. Dla DOBRA OBOJGA smile
Wszak nie o to CZYJE górą tu chodzi chyba?
To ma być miłość? zaufanie i ZROZUMIENIE dla drugiej UKOCHANEJ (?) osoby? Polemizowałabym wink

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

10

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Spory, konflikty są rzeczą oczywistą. Aby wypracować możliwe rozwiązania koniecznym jest odniesienie się do przyczyn takich, a nie innych stanowisk. Twoje stanowisko to: "ona przyjmuje moje nazwisko, w ostateczności do swojego nazwiska dopisuje moje". Stanowisko narzeczonej: "po ślubie nie zmieniam nazwiska". Teraz czas na odpowiedź, dlaczego stanowiska są takie.
Z Twej strony padają argumenty:

facettt123 napisał/a:

(...)Myślałem, że podwójne nazwisko to będzie dobry kompromis(...)
to dla mnie bardzo ważne, że w razie czego nie musi się przecież przedstawiać podwójnym nazwiskiem.(...)
To bardzo ważna kwestia więc nie mogę odpuścić inaczej nie byłbym facetem, a i tak idę często na kompromis...(...)
jestem facetem i nie będę przyjmować nawet podwójnego nazwiska. Jestem  do niego bardzo przywiązany. (...)

Dla wyjaśnienia przyczyn stanowiska narzeczonej padają takie argumenty:

facettt123 napisał/a:

(...)Moja narzeczona jest tłumaczką i w języku w którym pracuje moje nazwisko brzmi dokładnie tak samo jak "dureń" "idiota" itp. (...)

Poprosiłeś, nas - forumowe kobiety, o opinie.
To moja.
Rozumiem argumenty narzeczonej, Twoje - przyjmuję do wiadomości. Po przeczytaniu Twoich odniosłam wrażenie, że zmiana nazwiska przez narzeczoną jest dla Ciebie podkreśleniem... prawa własności. Stereotyp za stereotypem. Najbardziej charakterystycznym jest to zdanie:

Nie chciałem jej zmuszać do całkowitej zmiany na moje, tylko na podwójne, ale i tak dalej upiera się przy pozostaniu wyłącznie przy swoim.

Nie chciałeś jej zmuszać, tylko chciałeś, by dobrowolnie zrobiła to, czego Ty chcesz.

Znam różne pary i różne rozwiązania dotyczące nazwisk:
- kobieta przyjęła nazwisko mężczyzny
- kobieta do swojego dopisała nazwisko mężczyzny
- mężczyzna przyjął nazwisko kobiety
- mężczyzna do swojego dopisał nazwisko kobiety
- i mężczyzna, i kobieta pozostali przy swoich nazwiskach.

Pytasz o to, jak pozostanie przy własnych nazwiskach wpłynie na wasze potencjalne dzieci. To zależy... od postawy was obojga. Jeśli pozostanie przy swoich nazwiskach traktować będziecie jak coś normalnego, oczywistego, jeśli nie będziecie (a raczej Ty tego robić nie będziesz) robić z tego problemu, to i dzieci ten fakt potraktują jak jeden z wielu: przyjmą do wiadomości.

To od was obojga zależeć będzie to, czy dla waszych dzieci kobieta w związku będzie partnerem. Dla Ciebie jest?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Przyjęcie nazwiska męża to tylko tradycja, ale bardzo silnie zakorzeniona. Niestety, narzeczona musi się liczyć z tym, że będzie się z tego na każdym kroku tłumaczyć np.: w urzędzie, przedszkolu, szkole czy znajomym. Dla męża i dzieci to nie będzie miało większego praktycznego znaczenia. Mam kilka znajomych, które przyjęły podwójne i nie są z tego zadowolone. Chciały zostać przy swoim, ale zgodziły się na zgniły kompromis. Z drugiej strony w pracy trafiłem na dwóch facetów, którzy przyjęli nazwisko żony choć to cały czas zjawisko podobne do UFO wink

Nobody Is Born Gay - GOD

12

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Dziękuję za wszystkie opinie. Muszę to jeszcze przetrawić bo dla mnie to nie jest łatwa kwestia. Faktycznie w tej sytuacji najlepiej jak zostaniemy przy swoich nazwiskach. Zobaczymy... To sprawa na dłuższe przemyślenie... Jak ktoś wspomniał jedynym problemem w tej sytuacji będzie np. wizyta w szkole na wywiadówce, w urzędzie itp. Drażni mnie i boli mówienie na każdym kroku że w tym języku moje nazwisko znaczy coś brzydkiego.

Pozdrawiam

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-30 16:43:53)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
facettt123 napisał/a:

Faktycznie w tej sytuacji najlepiej jak zostaniemy przy swoich nazwiskach.

Jeszcze jest kwestia dzieci. Musicie to określić przy ślubie. Jak narzeczona nie chce przyjąć Twojego nazwiska to może chcieć, żeby dzieci miały oba co Tobie też może nie odpowiadać.

Co do chęci zostania przy swoim nazwisku to w pełni rozumiem. Co raz częściej tak będzie, bo później bierzemy ślub, kobiety robią karierę i bywa, że przed 30. ich nazwisko staje się rozpoznawalne w branży czy środowisku. Tradycja wywodzi się ze świata patriarcharnego w którym kobieta była tylko dodatkiem do męża. Dzisiaj jest inaczej. Dlatego nastawienie społeczne też się zmienia, ale bardzo wolno.

Szczerze mówiąc to wolałbym, żeby moja żona została przy swoim nazwisku niż miała podwójne. Uważam to za zbędne zamieszanie. Nie jeden raz ktoś zapisze w odwrotnej kolejności, będzie za mało kratek w formularzu czy wypełnianie jakiegoś dokumentu zajmie więcej czasu niż powinno.

EDIT
Zresztą o czym my tutaj rozmawiamy? To sprawa kobiety jak chce się nazywać. Dlaczego pod wpływem archaicznej tradycji ma działać wbrew sobie? Idąc tą drogą dojdziemy do tego, że po Twojej ewentualnej śmierci powinna dać się spalić na stosie jak to kiedyś bywało. Z nazwiskiem to taka sama tradycja. Za jakiś czas przeminie. Część kobiet będzie przyjmować nazwisko męża, a inne nie i nikogo to nie będzie dziwiło.

EDIT 2
Artykuł, który opisuje wspomniane zjawisko:
spam

Przypominam, że wklejanie linków do konkurencyjnych serwisów i for jest sprzeczne z naszym regulaminem.

Nobody Is Born Gay - GOD

14 Ostatnio edytowany przez xYxAngelxYx (2013-11-30 14:48:38)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Też zamierzam zostać przy swoim i co z tego?To tylko moja decyzja,nikt w nią nie ma prawa wnikać,również narzeczony.
Ja nie czułabym się dobrze z obcym nazwiskiem,to tak jakbym poniekąd straciła cząstkę siebie - nie wiem czy ktoś potrafi to zrozumieć smile

Twoja postawa pozostawia wiele do życzenia,to tak jakbyś odgórnie nakazał narzeczonej że ma mieć Twoje nazwisko i już,bo inaczej twoja duma ucierpi-zalatuje ciemnogrodem...
Mnie sie wydaje tak jak poprzedniczce że chcesz podkreślić nazwiskiem prawo do własności żony,ale niestety nawet po ślubie jest wolnym człowiekiem(nie jest niewolnicą) i może robić co jej się podoba smile

Co do dzieci,nie uważasz że równie dobrze mogą one nosić nazwisko żony,a nie Twoje?(z mojego punktu widzenia dzieci i tak są bardziej matki niż ojca,ale to tylko moje luźne spostrzeżenia)Albo dwuczłonowe?

Przecież nie możesz kogoś siłą zmusić do zmiany nazwiska,jeżeli narzeczona nie pójdzie na kompromis to pójdź Ty(jeżeli chcesz mieć takie samo nazwisko co żona)przyjmij jej nazwisko i po problemie.

marioosh666 napisał/a:

...Niestety, narzeczona musi się liczyć z tym, że będzie się z tego na każdym kroku tłumaczyć np.: w urzędzie, przedszkolu, szkole czy znajomym.

Że co?
Nikomu nikt nie musi się "spowiadać" dlaczego nazywa się tak a nie inaczej.Każdy ma swój rozum,życie i prawo wyboru.
Osobiście nie zamierzam się nikomu z tego tłumaczyć,komuś nie pasuje to niech lepiej nie komentuje smile

15

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Nataluszek napisał/a:

Jasny konkretny argument...Czy wstyd jest argumentem, aby nie przyjmować nazwiska męża?
Ciekawa argumentacja. Śmiech na sali, po prostu.

No jest. Wyobrażasz sobie np. nauczycielkę, choćby w szkole językowej, o nazwisku powiedzmy Cipa? "Dzień dobry, jestem Cipa, wasza nauczycielka". Albo poznajesz jakiegoś biznesmena dla którego masz tłumaczyć.
- Kowalski, miło mi.
- Cipa, mnie również.

To nie jest dla mnie taki wstyd, że się wstydzę, że mój mąż jest niski czy tam gruby i aj waj jak ja się z nim na mieście pokażę, tylko to zwyczajnie serio może utrudnić życie i pracę. I po co, dla demonstracji, tradycji, której jedynym argumentem jest "bo tak"? Dla mnie to głupie.

16

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Moja przyjaciółka pozostała przy swoim nazwisku, mąż przy swoim, przy czym nie przemawiały za tym żadne racjonalne argumenty, a wyłącznie przywiązanie obojga. Dzieci noszą nazwisko męża. Z tego co wiem nikt nigdy nie kazał im się z tej decyzji tłumaczyć.

facettt123 napisał/a:

To bardzo ważna kwestia więc nie mogę odpuścić inaczej nie byłbym facetem, a i tak idę często na kompromis...

Jeśli miarą męskości jest usilne stawianie na swoim i nie liczenie się ze zdaniem partnerki/żony, to ja chyba nie mam pytań, za to proponuję naprawdę dokładnie przemyśleć ten temat.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

17 Ostatnio edytowany przez Eileen (2013-11-30 16:56:21)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

A właściwie jakim prawem mężczyzna uważa, że może zmusić partnerkę do jego nazwiska czy podwójnego? To chodzi o JEJ nazwisko i to chyba powinna być jej decyzja... Tak samo, jak nie pozwoliłabym partnerowi decydować o tym, na jaki kolor zafarbuję włosy, tak samo uważałabym, że moje nazwisko, to moja sprawa - zwłaszcza, że tutaj narzeczona podała konkretne i sensowne powody, dla których nie chce przyjmować Twojego nazwiska. I właściwie dlaczego chcesz ją zmusić? Bo męska duma, bo większość tak robi, bo zwyczaje? Bezsens.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

18

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Moja mama ma podwójne, bo tak jej się podobało i już, nigdy nie miała z tym żadnych problemów w sensie, że kratek zabrakło czy ktoś coś poprzestawiał i trzeba było poprawiać.

19

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
xYxAngelxYx napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

...Niestety, narzeczona musi się liczyć z tym, że będzie się z tego na każdym kroku tłumaczyć np.: w urzędzie, przedszkolu, szkole czy znajomym.

Że co?
Nikomu nikt nie musi się "spowiadać" dlaczego nazywa się tak a nie inaczej.Każdy ma swój rozum,życie i prawo wyboru.
Osobiście nie zamierzam się nikomu z tego tłumaczyć,komuś nie pasuje to niech lepiej nie komentuje smile

W modelu świata większości społeczeństwa, szczególnie starszej daty, sytuacja w której kobieta zostaje przy swoim nazwisku się nie mieści tak jak wegetarianizm czy do niedawna ateizm. Stąd będzie konieczność tłumaczenia innym swojej decyzji jak i tego, że to w ogóle możliwe. Wrzuciłem linka do artykułu w którym kobieta opisywała swoje przejścia, ale został usunięty sad

Nobody Is Born Gay - GOD

20

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Już jako mała dziewczynka uważałam za strasznie niesprawiedliwe, że kobieta po ślubie zmienia nazwisko na nazwisko męża. I wtedy to postanowiłam, że nigdy nie wyjdę za mąż, żeby mieć swoje nazwisko smile
Nazwisko jest częścią mojej tożsamości. Jestem do niego przywiązana. Nie chciałabym go zmienić. Jak już ktoś wcześniej wspomniał - to trochę archaiczne. Dawniej kobiety na wsi określano imionami ich mężów: "Antosiowa", "Staśkowa" - w młodszym pokoleniu już teraz tego nie ma. Myślę, że kwestia pozostawania kobiet przy własnym nazwisku po ślubie też z każdym rokiem będzie coraz powszechniejsza i akceptowana.

21

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
vinnga napisał/a:

Myślę, że kwestia pozostawania kobiet przy własnym nazwisku po ślubie też z każdym rokiem będzie coraz powszechniejsza i akceptowana.

Tak, dzisiaj kobiety robią karierę i dodatkowo ich nazwisko może być marką, więc szkoda to tracić. Myślę, że zmiany może przyspieszyć wprowadzenie związków partnerskich. Wtedy wiele kobiet będzie pozostawało przy swoim nazwisku i to trochę się rozmyje.

Chociaż znam takie, które są szczęśliwe z tego powodu, że wreszcie będą Panią np.: Y, a nie X... Ważne, żeby mieć wybór. Nikt nie powinien być do tego zmuszany.

Przykład jednej z tradycji do których dzisiaj nikt nie chce wracać podałem, a kiedyś to było oczywiste.

Nobody Is Born Gay - GOD

22

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Powiem tak:

znaczenie Twojego nazwiska w tym konkretnym języku używane jako argument nie jest wg mnie w porządku. Przecież mieszkacie w Polsce (piszesz o emigracji, ale nie tam gdzie używany jest TEN język),przecież nikt nie zna tłumaczenia twojego nazwiska na TEN konkretny język.
Nie wiem czy twoja żona, z racji zawodu, przebywa ciągle w środowisku osób z tego kraju - bo to już by zmieniło postać rzeczy. Ale jeśli nie, to argumentacja troche na wyrost według mnie.

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

23

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Bardolka napisał/a:

Powiem tak:

znaczenie Twojego nazwiska w tym konkretnym języku używane jako argument nie jest wg mnie w porządku. Przecież mieszkacie w Polsce (piszesz o emigracji, ale nie tam gdzie używany jest TEN język),przecież nikt nie zna tłumaczenia twojego nazwiska na TEN konkretny język.
Nie wiem czy twoja żona, z racji zawodu, przebywa ciągle w środowisku osób z tego kraju - bo to już by zmieniło postać rzeczy. Ale jeśli nie, to argumentacja troche an wyrost według mnie.

Tak, pracuje z klientami z tego języka i raczej przez bardzo długi czas będzie poruszać się w tym środowisku.

24

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Według mnie, nazwisko nie ma tutaj żadnego znaczenia. Co za różnica, czy żona zostanie przy swoim, czy będzie miała nazwisko podwójne? Chodzi o Twoją męską dumę, jakiś honor, czy co? No proszę Cię... Żona będzie w takim samym stopniu Twoją żoną, bez względu na to, czy będzie podpisywała się swoim, czy Twoim nazwiskiem. A co do wywiadówek, czy spraw urzędowych... wiele małżeństw ma różne nazwiska, a jakoś żyją i nie tłumaczą się na każdym kroku, co jak i dlaczego. Nie szukaj dziury w całym, bo w końcu ją znajdziesz...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

25

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

A ja przytoczę stanowisko Urzędu Stanu Cywilnego opublikowane w 2011r. dotyczącego nazwiska dzieci: " (....)Nazwisko dziecka urodzonego w małżeństwie
Dziecko, wobec którego istnieje domniemanie, że pochodzi od męża matki, nosi nazwisko będące wspólnym nazwiskiem małżonków. Jeżeli małżonkowie mają różne nazwiska, dziecko nosi nazwisko, które małżonkowie ustalili w urzędzie stanu cywilnego przy składaniu oświadczeń o tym, jakie nazwiska będą nosić ich dzieci po ślubie. Małżonkowie mają do wyboru dwie opcje:
-dziecko może nosić nazwisko jednego z rodziców,
-albo nazwisko utworzone z nazwiska matki i ojca.
Jeśli rodzice nie złożyli przed zawarciem małżeństwa oświadczenia o nazwiskach dzieci , dziecko nosi nazwisko składające się z nazwiska matki i dołączonego do niego nazwiska ojca."
To chyba ułatwia sprawę niektórym osobom.

26

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Bardolka napisał/a:

Powiem tak:

znaczenie Twojego nazwiska w tym konkretnym języku używane jako argument nie jest wg mnie w porządku. Przecież mieszkacie w Polsce (piszesz o emigracji, ale nie tam gdzie używany jest TEN język),przecież nikt nie zna tłumaczenia twojego nazwiska na TEN konkretny język.
Nie wiem czy twoja żona, z racji zawodu, przebywa ciągle w środowisku osób z tego kraju - bo to już by zmieniło postać rzeczy. Ale jeśli nie, to argumentacja troche na wyrost według mnie.

Przeczytaj argumentacje faceta,dlaczego żona powinna mieć jego nazwisko,a czemu on nie chce przyjąć jej smile To dopiero jest argumentacja na wyrost.

27 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-11-30 23:15:45)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Jest równouprawnienie więc czemu nie chcesz przyjąć podwójnego nazwiska, dlaczego tobie to przeszkadza większość kobiet przyjmuje męskie nazwiska więc wyjątek jest na wagę złota. nawet przy ładniejszym męskim nazwisku dlaczego mąż nie może mieć nazwiska żony, A może jakiś kompromis dziecko przyjmie jej nazwisko a ona podwójne.
No dziecku chyba nie dasz swojego nazwiska jeśli jest takie kontrowersyjne...

Nataluszek napisał/a:

Nieważne jak mój mąż miałby na nazwisko ja osobiście bym je przyjęła.
Nazwisko to nazwisko. Nie wiem czym tu się wstydzić?
Choćby mój mąż miał na nazwisko Głupek, to nazywałabym się Głupek. I wcale nie przeszkadzałby mi wzrok rozbawionych tym ludzi np. w urzędzie.

Jeśli Twoja narzeczona tego nie chce bo się wstydzi, to bez obrazy, ale może nie powinna brać ślubu, bo przecież być żoną Głupka to wstyd...

Tak samo ona mogła z nim nie wsiąść ślubu jej tez zależy jest równouprawnienie.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

28

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
marioosh666 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Myślę, że kwestia pozostawania kobiet przy własnym nazwisku po ślubie też z każdym rokiem będzie coraz powszechniejsza i akceptowana.

Tak, dzisiaj kobiety robią karierę i dodatkowo ich nazwisko może być marką, więc szkoda to tracić. Myślę, że zmiany może przyspieszyć wprowadzenie związków partnerskich. Wtedy wiele kobiet będzie pozostawało przy swoim nazwisku i to trochę się rozmyje.

.

Zgadzam sie. Pozostanie przy swoim nazwisku ma jeszcze plus - w przypadku np. zakonczenia zwiazku - unika sie zbednych ruchow biurokratycznych, by wrocic do nazwiska panienskiego.

Autorze, ja bym proponowala troche wrzucic na luz - jeszcze sie nadecydujesz w malzenskim pozyciu po pachy wink.

29

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Powrót do nazwiska panieńskiego nie jest rzeczą bardziej skomplikowaną niż sam rozwód wink

Nobody Is Born Gay - GOD

30

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Ale jest czynnoscia dodatkową, a przez to zbedną, zgodzisz sie ? wink

Mowie teoretycznie, nie mam wprawy w tych sprawach wink

31

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Benita72 napisał/a:

Ale jest czynnoscia dodatkową, a przez to zbedną, zgodzisz sie ? wink

Hmhm... Jakby tak na to spojrzeć to ślub też jest czynnością dodatkową, a przez to zbędną. Żyć bez niego można i to nawet spokojniej, bo w razie rozstania wystarczy się spakować i już można wyjść wink

Nobody Is Born Gay - GOD

32

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Benita72 napisał/a:

Ale jest czynnoscia dodatkową, a przez to zbedną, zgodzisz sie ? wink

Mowie teoretycznie, nie mam wprawy w tych sprawach wink

Zbędną jak najbardziej,ale biorąc ślub raczej nie myślisz na zapas już o rozwodzie (chociaż i tacy się trafiają).

33

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
facettt123 napisał/a:

Tak, pracuje z klientami z tego języka i raczej przez bardzo długi czas będzie poruszać się w tym środowisku.

WIĘC ZROZUM JĄ. I jeśli naprawdę tę kobietę darzysz uczuciem, to... niech Twoje "męstwo" nie określa nazwisko a czyny.

34

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Ja akurat chcę zmienić nazwisko na męża po ślubie, to będzie dla mnie nie akt własności, jasne, że nie, ale symboliczne, a i jego nazwisko mi się podoba, więc tym bardziej żaden problem wink Moje za to do bólu pospolite hehe, ale to nawet nie o to chodzi wink 

Natomiast, rozumiem, że nie każdy chce zmienić nazwisko po ślubie, zwłaszcza jeśli mówisz, że w środowisku Twojej żony Twoje nazwisko może zostać uznane za obraźliwe. Dlatego porozmawiaj z nią, postaraj się wysłuchać jej argumentów. Jak zostaniecie przy swoich nazwiskach to też nic dziwnego, to decyzja obojga i będzie to zrozumiałe zwłaszcza w Waszej sytuacji, a uwierz, Twoja męskość na tym nie utraci. Spróbuj zrozumieć Twoją narzeczoną, każda kobieta może mieć inne poglądy w tej kwestii smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Czym innym jest decyzja kobiety o zmianie swego nazwiska po ślubie, czym innym jest chęć mężczyzny do nakłonienia kobiety, by tego dokonała wbrew sobie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

36

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Czemu nazwisko jest az takim problemem?
Aha bo jestes facetem i jak nie postawisz w tym temacie na swoim to ci honoru i meskosci ubedzie?
Ale jaja.
Co za roznica jak sie podpisuje kobieta ktora kochasz (podobno....)?
Nie nazwisko dererminuje osobowosc.

37

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Sprawa wyjaśniona. Ja powiedziałem, że uszanuję jej decyzję pozostania przy swoim nazwisku. Moja narzeczona powiedziała, że mimo wszystko będzie starała się coś wykombinować, po podwójne nazwisko (z połączenia naszych) po polsku ładnie brzmi. Narzeczona chce żeby dzieci nosiły moje nazwisko. Pytałem się również mojej starszej znajomej. Ona też nosi swoje nazwisko inne niż mąż i dzieci i nie am z tego tytułu  żadnych problemów w urzędach itp. Także sprawę uważam za wyjaśnioną i zamkniętą. Dziękuję wszystkim za cenne rady i opinie, pomogły mi trochę przejrzeć na oczy. Pozdrawiam

38

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

A może by z tego wyciągnąć wniosek, że łatwiej kobietę przekonać otwartością na jej stanowisko, zamiast argumentem "bo ja jestem facetem" big_smile

39

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Nacisk często wywołuje opór o takiej samej sile i to prawo znane z fizyki - działa też w relacjach smile

Nobody Is Born Gay - GOD

40

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

sa kraje np w Azji, gdzie pozostaje sie przy nazwisku po slubie.
a jesli myslisz o zonie i zalezy ci zeby dobrze jej szedl biznes to nie dodawaj jej nazwiska, ktore bedzie w jakis sposob ja krepowac,
to tyle
smile

41 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-01 10:32:11)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
xYxAngelxYx napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

...Niestety, narzeczona musi się liczyć z tym, że będzie się z tego na każdym kroku tłumaczyć np.: w urzędzie, przedszkolu, szkole czy znajomym.

Że co?
Nikomu nikt nie musi się "spowiadać" dlaczego nazywa się tak a nie inaczej.Każdy ma swój rozum,życie i prawo wyboru.
Osobiście nie zamierzam się nikomu z tego tłumaczyć,komuś nie pasuje to niech lepiej nie komentuje smile

NIE TE CZASY wink
Moja córka nosi nazwisko ojca a ja nazwisko 1-go męża (właśnie ZE WZGLĘDU na dzieci. Starsze. Czas pokazał, że obawy o "tłumaczenia" były absolutnie BEZPODSTAWNE)
NIGDY I NIKOMU nie musiałam się tłumaczyć. W zasadzie NIE MA na to miejsca. Bo TO nie dotyczy załatwianej sprawy...

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

42

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Pewnie nie wszędzie jest tak samo, ale moje stwierdzenie nie jest bezpodstawne. Czytałem artykuł w którym kobieta opisywała swoje przejścia i to robiło wrażenie. Osoba z bliskiego otoczenia po rozwodzie została z podwójnym nazwiskiem, bo "dopóki dzieci są małe to łatwiej". W Polsce panuje przekonanie, że wszyscy jesteśmy tacy sami i stąd ta nietolerancja w błahych sprawach. Wystarczy trochę odstawać od "normy". Dużo się zmienia, bo mamy co raz więcej odmienności dookoła, a wymiana pokoleniowa robi swoje. Niestety, daleko nam jeszcze do sytuacji gdzie każdy żyje jak chce i o ile nie krzywdzi innych to nikomu nic do tego - ludzie lubią wtykać nosa w nie swoje sprawy.

Nobody Is Born Gay - GOD

43 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-12-01 11:05:29)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Vian, w takim razie byłabym Cipą.
Trudno. Tak jak napisałam, nieważne co ja bym KAŻDE nazwisko męża przyjęła. Czemu? Bo tak chciałam.

A co do przyjęcia nazwiska, to faktycznie niech każde zostanie przy swoim i będzie święty spokój.
Nazwiska się nie wybiera, niestety dla wielu z Nas. Ale do cholery jasnej...Tłumaczenie się wstydem jest wstydem.
Można załatwić to w inny sposób, a nie oznajmiać partnerowi, że jego nazwisko jest obraźliwe w języku suahili i Ona go nie przyjmie.

Anhedonia, wszystko jasne, ale jakby mi facet powiedział 'Nie przyjmę Twojego nazwiska bo w języku, w którym muszę przedstawiać się w pracy jest obraźliwe I JEST MI WSTYD' to pizłabym go w ryj. smile
Można to argumentować pracą- zgadzam się w 100 procentach, Anhedonio, ale nie wstydem.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

44

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Nataluszek napisał/a:

...Anhedonia, wszystko jasne, ale jakby mi facet powiedział 'Nie przyjmę Twojego nazwiska bo w języku, w którym muszę przedstawiać się w pracy jest obraźliwe I JEST MI WSTYD' to pizłabym go w ryj. smile
Można to argumentować pracą- zgadzam się w 100 procentach, Anhedonio, ale nie wstydem.

A ja na miejscu TEGO faceta podałabym Cie na policję. Bo z niezrównoważonymi nie lubię się patyczkować. Wyciąganie łap to zwykła prymitywna przemoc.
Każdy ma swoje metody wink
No i wyszedł offtop smile sorry

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

45

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Nataluszek napisał/a:

Vian, w takim razie byłabym Cipą.
Trudno. Tak jak napisałam, nieważne co ja bym KAŻDE nazwisko męża przyjęła. Czemu? Bo tak chciałam.

Dlaczego trudno? Przynajmniej przedstawiać się dwa razy byś nie musiała wink Wbrew pozorom nazwisko nie jest tak rzadkie:
http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/cipa.html

Nobody Is Born Gay - GOD

46 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-12-01 14:51:08)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
facettt123 napisał/a:

. Po pierwsze w języku polskim moje nazwisko jest całkiem ładne a po drugie jestem facetem i nie będę przyjmować nawet podwójnego nazwiska. Jestem  do niego bardzo przywiązany. Już lepszym rozwiązaniem będzie pozostanie przy swoich, chociaż jak zaznaczyłem na początku dla mnie rozwiązaniem jest podwójne nazwisko narzeczonej.

A ty nie pojmujesz ,ze to działa w druga stronę? twoja kobieta najwyraźniej ma bardzo podobny punkt widzenia w stosunku do swojej osoby, jak ty do swojej , tylko jakoś Ty potrafisz zrozumieć własny punkt widzenia , własne JA opierając się na swoim "chcę, nie będę"  jej powody  "chce,nie będę" nie uwzględniasz , tylko masz wyrozumiałość do własnego punktu odniesienia do samego siebie ,swojego Ego i honoru. Nie chcę cię urazić, ale taki mały hipokrytek z ciebie  z wydumaną postawa  męskości
Jak ktoś ci zaproponował zamianę, że to ty myłabyś przyjąć to co zaproponowałeś swojej kobiecie to się obruszyłeś i stanowczo sprzeciwiłeś, wiec co się dziwisz kobiecie?
Bo co? twoim zdaniem twój narzucony kompromis ma być wygodny tylko dla twojej osoby, nie licząc się z taki założony "kompromis" wcale nie odpowiada twojej dziewczynie

To bardzo ważna kwestia więc nie mogę odpuścić inaczej nie byłbym facetem

Toż Jaskiniowiec z ciebie , maczugą babe i co ma dogadanie, w końcu facet ma ostatnie zdanie , baba stul dziób .
Vivat patriarchat


Nataluszek napisał/a:

.....wszystko jasne, ale jakby mi facet powiedział 'Nie przyjmę Twojego nazwiska bo w języku, w którym muszę przedstawiać się w pracy jest obraźliwe I JEST MI WSTYD' to pizłabym go w ryj. smile
...

Jesteś NIEPOWAŻNA . Twoja reakcja daje wiele do myślenia ,czy z taką osobą (płeć NIE istotna )na dłuższa metę można się wiązać jeśli w taki sposób konflikty /nieporozumienia rozwiązuje się ręcznie

47

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Moj maz koniecznie chcial bym przyjela jego nazwisko tak bardzo nalegal,ze w koncu uleglam. Chcialam pozostac tez przy swoim nazwisku i nosic dwuczlonowe niestety nie zgodzil sie. Zaluje,ze mu uleglam,bo kochalam swoje stare nazwisko,a jego rodziny tak bardzo nienawidze,ze zle mi sie nawet wypowiada obecne nazwisko. Nie zmuszaj przyszlej zony do przjecia nazwiska,ktorego nie chce.

Niedosyt w sercu, ktorego nawet blask zlota wypelniajacego przestrzen nie przysloni...

48

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Ja sama będę miala prawdopodobnie dwu czlonowe nazwisko poniewaz moje mi sie bardzo podoba, wiadomo ze dzieci będą mieć nazwisko ojca. Nie zmuszaj jej skoro nie chce.

49 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-01 16:07:06)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Czy dzieci zawsze muszą mieć nazwisko ojca, znacie inne przypadki?

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

50

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska
Jenka napisał/a:

Czy dzieci zawsze muszą mieć nazwisko ojca, znacie inne przypadki?

Dziecko może nosić nazwisko ojca, matki lub obojga rodziców, to jest kwestia do ustalenia między rodzicami dziecka.

Nataluszek napisał/a:

Vian, w takim razie byłabym Cipą.
Trudno. Tak jak napisałam, nieważne co ja bym KAŻDE nazwisko męża przyjęła. Czemu? Bo tak chciałam.

No dobrze, ale to TWÓJ wybór. Nie mam nic do Twoich wyborów, ale w momencie, kiedy przedstawiasz swoje stanowisko jako jedynie słuszne i twierdzisz, że jak ktoś ma inne, to nie powinien brać ślubu, to coś jest mocno nie tak.

jakby mi facet powiedział 'Nie przyjmę Twojego nazwiska bo w języku, w którym muszę przedstawiać się w pracy jest obraźliwe I JEST MI WSTYD' to pizłabym go w ryj.

Gdyby mnie ktoś uderzył w twarz za szczere powiedzenie co czuję, wszystko jedno, kobieta czy mężczyzna, to byłby ostatni moment, kiedy by mnie widział. Dla mnie związek opiera się na zaufaniu, że mogę być zupełnie szczera ze swoim partnerem czy partnerką. Gdybym się musiała zastanawiać, czy mogę coś powiedzieć, czy nie, bo jak jej/mu się mocniej nie spodoba, to dostanę w twarz, to byłaby patologia, a nie związek.

51

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

W naszej patriarchalnej kulturze kobieta ma nazwisko po ojcu, a potem po mężu - nie chodzi o to, że tak się przyjęło, ale o to, że kobieta wtedy, gdy zwyczaj ten powstał, była własnością, przedmiotem, nie była traktowana jako podmiot, osoba. Niestety autor wątku ma myślenie mocno zakorzenione w kulturze patriarchatu, skoro indywidualną decyzję swojej narzeczonej odbiera jako afront. Ona ma prawo decydować o sobie i o tym, jak będzie się nazywać. Autorowi nie pozostaje nic innego, jak tylko to zaakceptować.
Ja po ślubie będę miała dwa nazwiska, moje panieńskie jest bardzo rzadkie, a poza tym jest moją marką. Nazwisko męża przy moim będzie kompromisem. Gdybym jednak była na miejscu narzeczonej facettt123, to również zostałabym tylko przy swoim.

52

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Ja osobiście po ślubie nie przyjełam nazwiska męża mimo tego że oba nazwiska są typowo polskie i kończą sie na -ski -ska smile zostałam przy swoim a mój mąż nie miał nic przeciwko.Gdy ktoś zapyta dlaczego mamy inne nazwiska odpowiadamy po prostu że tak chcieliśmy!!!
Córka mam moje nazwisko ale chce żebyśmy jej zmienili na nazwisko taty dlatego że nasze zaczyna się na W a taty na M i tym sposobem jest ostatnia na liście smile Więc trzeba będzie zmienić smile smile smile .
Uważam że nie ma w tym nic złego że Twoja narzeczona zostanie przy swoim.

Najważniejsza jest rodzina.

53

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Koleżanka miała na nazwisko ,,Fiut'' i chętnie zmieniła...:-)

54 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-12-01 21:04:21)

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Ulalalaaa. Propaganda na agresywnego Nataluszka. Oj dziewczyny, dziewczyny...

Mortisha, jestem śmiertelnie poważna...

Wypociny na temat mojej rzekomej agresji urzekają mnie niezmiernie. Mąż będzie Wam dozgonnie wdzięczny.
Biję mojego faceta i żyję w patologii. Niechaj Wam będzie.
Jednak jeśliby ktoś chciał przeczytać tudzież doczytać to nie napisałam NIGDZIE, że pizłam albo że kiedykolwiek, kogokolwiek uderzyłam. smile

Po prostu napisałam co w najgorszym stadium mogłoby się stać. Nie wypieram się tego, więc to napisałam. Po to chyba jest forum, czyż nie?

Pozdrawiam.

Tyran, Agresor i uczestnik patologicznego życia.

Nataluszek.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

55

Odp: Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Przypomina mi się konkurs na najbardziej odjechane nazwisko i wygrały:
CYPS ALBO ZYPS
SRACZKA
RUCHAJ
COŚ

zainteresowani znajdą artykuły na ten temat przez google

Czytam Forum od wielu miesięcy, ale wypowiadam się od niedawna...

Posty [ 1 do 55 z 108 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Moja narzeczona nie chce przyjąć nawet podwójnego nazwiska

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018