Witajcie,
moja historia jest następująca, może dla niektórych śmieszna ale sam nie wiem co mam zrobić.
Otóż moja żona od 2 miesięcy (jak się okazuje teraz) pisała z innym na facbook-u z treści wynikało że byli ze sobą blisko,
ale twierdzi że ze sobą nie spali, czasami bywała u niego na imprezie (urodziny itd), ponieważ przyjaźni się z jego kuzynką.
Dzwonili do siebie, sms-owali, po 2 miesiącach odkryłem całą tą historię no i się zaczęło. Obiecała że przestanie, że nic dla niej
nie znaczy, ale później złapałem ją znowu na sms-ach, mailach, ponoć nie mogła od tak tego zakończyć.
Koniec końców ponoć z tym skończyła, ale to na tyle wywróciło moje dotychczasowe zaufanie do niej, że wręcz mam obsesję
związaną z każdym jej wyjściem gdzieś z przyjaciółką (ona jest kuzynką tego chłoptasia i do tego o niczym nie wie).
Żona twierdzi, że jej nie ufam że ona tak nie może żyć, że ciągle ją podejrzewam, ale tak właśnie jest i już sam nie wiem
czy ja mam coś nie tak ze sobą czy co? Podpowie ktoś ?
Sprawy poszły już tak daleko, że coraz częściej mówimy o rozwodzie i wszystko na to wskazuje że w tą stronę to pójdzie.
Dodam jeszcze że mamy dwójkę wspaniałych dzieci...
M