Czy macie jakąś ulubioną postać kobiecą z filmu lub literatury? Jeśli tak, co w niej wyjątkowego, czym Was ujęła?
Jedną z moich ulubionych jest Skeeter z filmu "Służące"; jest 'starą panną' (ma chyba 21 lat
) ale kompletnie nie poddaje się presji zamążpójścia, mimo, iż rówieśniczki wyśmiewają jej wybór (pracę). W tamtych czasach (lata '60) w Stanach Zjednoczonych próbowano kobiety przekonać, że najszczęśliwsza kobieta to ta mająca męża, czwórkę dzieci (standard) i domek na przedmieściach, nieparająca się żadną pracą - to załatwiał mąż.
Mnóstwo kobiet uległo tej 'idylli', Skeeter nie. Poszła pod prąd, została dziennikarką i uwaga: nie widziała różnic rasowych, przyjaźniła się z czarną służącą.
Podobne tematy
Chio z książki i filmu "Wyznania gejszy". Piękna, delikatna, potrafiąca w bardzo subtelny sposób zawładnąć sercami mężczyzn. Bardzo kobieca. Mówi, gdy ma coś konkretnego do powiedzenia, doskonale dobiera słowa, w przeciwieństwie do wielu dzisiejszych kobiet. Wrażliwa, a jednocześnie silna.
Moja faworytką jest zdecydowanie Lisabeth Salander z trylogii Larssona- inteligentna, twarda, sprytna, samodzielna. Nigdy nie da sobie w kaszę dmuchać, ale zarazem jest delikatna i krucha jak każda kobieta, która łatwo zranić.
4 2013-03-02 17:23:48 Ostatnio edytowany przez Florka65 (2013-03-02 17:26:16)
"Dolores Claiborne" - świetna powieść Stephana Kinga. Dolores - kobieta, której nie da się zapomnieć.
Film, aczkolwiek główną rolę zagrała tam po mistrzowsku, jak zwykle - Kathy Bates - rozczarował mnie. Nie jestem miłośniczką tego typu literatury, ale narracja Kinga i jego dowcip - rzucają mnie na kolana.
Polecam !
Bardzo lubie postac Erin Brokovic przepraszam, nie pamietam jak sie pisze dokladnie. Z filmu o tym samym tytule, film oparty na faktach wiec i postac tez calkiem realna , taka bym chciala byc . Pewna siebie, pyskata, wytrwala, silna,
Uwielbiam Kingę Choszcz "Prowadził nas los", "Moja Afryka" czy obecnie czytam o jej podróży po Azji (do Nepalu). Bardzo lubię żonę Petera Freuchena Navaranę "Przygoda w Arktyce".
Lubię Halinę Poświatowską. Z innej beczki myślę, że Skłodowska-Curie (biografia jej robi wrażenie).
Z filmów bardzo podobał mi się film o Virgini Woolf "Godziny"
... jeszcze kilka ciekawych kobiet by się znalazło ![]()
Moja faworytką jest zdecydowanie Lisabeth Salander z trylogii Larssona- inteligentna, twarda, sprytna, samodzielna. Nigdy nie da sobie w kaszę dmuchać, ale zarazem jest delikatna i krucha jak każda kobieta, która łatwo zranić.
O tak, to moja druga ulubiona postać ![]()
Pierwsze skojarzenie - Erin Brockovich, a tu proszę, już zgłoszona.
To może... Elizabeth Gilbert z "Jedz, módl się, kochaj" - odważna podróżniczka i poszukiwaczka smaków, siebie i szczęścia
Na pewno mogłabym wiele pozytywnego powiedzieć o Elizabeth Gilbert- która jest postacią prawdziwą
Odbieram tę postać/ osobę jako otwartą na świat i ludzi.
10 2013-03-04 15:17:01 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-03-04 15:17:14)
Toda Mariko (Szogun), która ukształtowała mi w głowie niedościgniony na razie wzór japońskiej kobiety-samuraja
Mathilde (Leon Zawodowiec), nastoletnia dziewczynka, która po śmierci całej rodziny zamiast się załamać i wpaść w nerwicę, uczy się "sprzątać", żeby pomścić małego braciszka. Wspaniała.
Celie (Kolor purpury) - wykorzystywana seksualnie, maltretowana, pod wpływem małego impulsu ze strony przyjaciółki zyskuje tyle pewności siebie, że starczyłoby dla trzech kobiet
Maggie Fitzgerald (Za wszelką cenę) - jestem pewna, że nie wymaga tłumaczenia.
Scarlett O'Hara - bo była silną babą
, nic jej nie mogło załamać, bo podchodziła do problemów jak ja ("pomyślę o tym jutro"
), a przede wszystkim - bo wiedziała czego chce i do tego dążyła. I nie była taką mimozą (znaczy, damą), jak ta cała bezbarwna reszta.
Jedną z moich ulubionych bohaterek jest Marianne Dashwood - "romantyczna" z "Rozważnej i romantycznej" Jane Austen. Miałam do niej sentyment od pierwszych stron tym bardziej że mimo, że przeżywa rozczarowanie miłosne nie przestaje być uczuciową romantyczką ![]()
Z filmów to zdecydowanie Tessa Quayle, grana przez Rachel Weisz w "Wiernym Ogrodniku". Mój ulubiony film i jednocześnie moja ulubiona aktorka. Film zdecydowanie polecam.
13 2015-09-16 16:53:18 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-09-16 16:59:37)
Też lubię Lisbeth Salander!
Oprócz tego lubię Pratchettowską Adorę Belle Dearheart, z uwagi na jej wesołe teksty, poczucie misji i nienaganną stylówkę. Jest takim stereotypowym wrednym babskiem, ale jednocześnie bardzo przejmuje się dobrem innych (golemów) i zdecydowanie staje w ich obronie. W filmie jest jakaś dziwnie histeryczna, ale też ją lubię.
Weronika z "Chorwackiej przystani" Anny Karpińskiej za swoją niezłomność w walce o miłość.
Vianne Rocher (Juliette Binoche) budząca z marazmu i beznadziei małe miasteczko rządzone twardą ręką burmistrza -bigota (Alfred Molina) obca, samotna matka, która otwiera sklepik z pysznymi łakociami czekoladowymi własnego wyrobu.
Piękna postać i piękny film!
Hermiona Granger, Minerva McGonagall.
Katarzyna z Wichrowych Wzgorz.
Zdecydowanie Madame Bovary.
Ada z filmu "Fortepian" i Bree z "gotowych na wszystko"
Sonia Marmieładowa... za wrodzoną szlachetność.
Eileen, też lubię Scarlett.
Ale Melanię też polubiłam.
Ogólnie kocham kobiety Sapkowskiego - silne, piękne, charyzmatyczne.
Zawsze miałam też słabość do Elizabeth Bennet, w adaptacji filmowej bardzo podobała mi się rola Keiry Knithley.
A Daenerys z mojego nicku mogła zostać świetną postacią, ale uważam, że Martin skiepścił jej wątek. Ale do niej też mam pewien sentyment. ![]()
Ania z Zielonego Wzgórza, kocham Anie z Zielonego Wzgórza.
Małgorzata z "Mistrza i Małgorzaty"- za determinację, z jaką dążyła do uwolnienia ukochanego
Lisbeth Salander - z tych samych powodów, o których już tu napisano
Waria z "Dzieci Arbatu" - za lojalność wobec przyjaciół i odwagę
Eve z "Tylko kochankowie przeżyją" - za nieustanny zachwyt nad otaczającym ją światem
Gladia Delmarre z cyklu Roboty Isaaca Asimova. Moj ulubiony cykl mojego ulubionego pisarza.
Trudno mi wyjasnic, dlaczego. Zbyt duzo musialabym pisac a i tak nie wiem, czy udaloby mi sie zawrzec w slowach, to co chce.
Czuje z nia wiez duchowa :-)
Judyta z filmu Nigdy w Życiu