witam chciał bym się was drogie Panie doradzić w sprawie mojej dziewczyny.
To tak jesteśmy razem już jakiś czas strasznie się kochamy i o wszystkim ze sobą gadamy lecz ona często jak coś jej sie nie podoba to poprostu zrywa grozi że zmieni numer ale udaje mi się jakoś ją ubłagać mowi że mnie kocha i nigdy nie zostawi następnego dnia lub jeszcze tego samego zrywa i to mnie strasznie boli w tym związku ale to tylko jeden z problemów ostatnio gadaliśmy o nas jak będzie pięknie razem i zapytałem ją czy zdradziła by mnie dla dzieci ona odpowiedziała że bez wahania by to zrobiła co mnie zabolało ale ją rozumiem ale dodała też że jeśli by mnie zdradziła to jedyne co by się stało to moja duma by ucierpiała jak by inny chłopak poruchał twoją dziewczyne a np. dla pracy zeby dzieci nie byly glodne by to zrobiły żeby nic im sie nie stało co mnie strasznie zdołowało konkretnie fragment "jedyne co by się stało to ucierpiała twoja duma" moja nie nasza ani nic takiego później gadaliśmy o zdradzie dalej powiedziała żeby mnie to nie bolało dla dzieci przecież choć gdy jak zapytałem czy jak bym ja się przespał z inną dla dzieci to czy by mnie zostawiła to powiedziała że to co innego bo żeby się przespać z dziewczyną to musi mi stanąć czyli musi mi się podobać
jeszcze dodam że denerwuje się jak jej nie odpisze bo np. jem choć ona potrafi nie odpisywać przez półtora godziny
mowi że może pokazywać dekolt chodzić w bieliznie i pokazywać się tak innym i robiła to przez pół roku i mi nic nie powiedziała i to dla niej nie jest zdrada ale to że jak ja spojrzę w biust innej to zdrada dlaczego patrzenie to zdrada pokazywanie nie?
pytania:
1. czy wy byście zdradziły za prace jeśli byście miały dzieci?
2. czy wy też tak często zrywacie? (pare razy w miesiącu)
3. czy też uważacie że zdrada dziewczyny w takim wypadku to nic takiego a chłopaka to już byście zostawiły?
4.dlaczego patrzenie to zdrada pokazywanie nie?
troche namieszane dziwnie napsiane ale pisałem to pod wpływem emocji przepraszam i dziękuje