netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

31 odpowiedzi7 941 wyświetleńzałożony przez justysG10, 27.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Witam. Moim problemem sa moi rodzice i dylemat co zrobic. Stoje pod sciana. Moze zaczne od poczatku. Jestem zareczona i za rok planujemy slub a wraz z tym trzeba zdecydowac gdzie mieszkac po slubie. Ja jestem ostatnia z domu mam 4 rodzenstwa ale juz wszyscy mieszkaja na swoim a u mnie jest duzy dom do dyspozycji i cale pietro wolne bylo by dla mnie i dla mojego przyszlego meza a z drugiej strony jest moj narzeczony i jego dom gdzie praktycznie nie ma gdzie mieszkac mielibysmy tylko dwa pokoje a reszta wspolna z tesciami i jeszcze narzeczony ma dwoch braci tylko ze oni sie ucza i tylko przyjezdzaja na weeekendy. Moi tesciowie maja gospodarstwo bardzo dobrze rozwiniete, bardzo dobrze funkcjonuje i to ma byc potem nasze wspolne, narzeczony mowi mi ze rodzice sa wporzadku ze nigdy nie bedzie z nimi problemu i jak spotykam sie z nimi od czasu do czasu to rzeczywiscie sa bardzo ok ale jak to wiadomo jak sie mieszka u tesciow zawsze cos wychodzi. A z drugiej strony sa moi rodzice i chca przepisac na mnie ziemie i chca zebyn zostala w domu z nimi. mama mi mowi ze nie po to pracowali tyle zeby to teraz poszlo na marne ale moj narzeczony nie chce przyjsc do mnie mieszkac bo u siebie ma uz wszytsko gotowe i z tym wiaze przyszlosc i wie ze dzieki temu bedziemy mieli pieniadza a twierdzi ze u mnie to tzreba wszytsko od nowa robic i duzo pieniedzy wlozyc w to wszytsko zeby rozkrecic gospodarstwo. A mama powtarza mi ze nie pusci mnie nigdzie, ze mam zostac w domu i juz. Nie wiem co mam robic, z jednej strony nie chce zostawiac rodzicow bo kto im na starosc pomoze-mam miekkie serce z drugiej strony nie chce zuszac narzeczonegomzeby przyszedl do mnie. mama mi nawet kiedys powiedziala jak powiedzialam ze narzeczony nie che przyjsc tu mieszkac do nich ze "jak mu sie nie podoba to nich spada niech sie od Ciebie odczepi a Ty znajdziesz sobie kogos innego"
Zabplaly mnie te slowa bo kocham mojego narzeczonego i chce spedzic z nim reszte zycia ale boje sie ze jak wyprowadze sie z domu to rodzice beda mieli do mnie pretensje ze ich zostawilam samych na starosc.

2

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...
justysG10 napisał/a:

A mama powtarza mi ze nie pusci mnie nigdzie, ze mam zostac w domu i juz.
mama mi nawet kiedys powiedziala jak powiedzialam ze narzeczony nie che przyjsc tu mieszkac do nich ze "jak mu sie nie podoba to nich spada niech sie od Ciebie odczepi a Ty znajdziesz sobie kogos innego"

Bosz, kolejna "mądra" matka. Dopiero co był podobny topik do Twojego, zajrzyj: http://www.netkobiety.pl/t50642.html

Co ja bym zrobiła? Zamieszkała osobno. Ani nie z rodzicami ani nie z teściami. Co to za jakaś moda, żeby mieszkać na kupie u jednych albo u drugich? Poczytaj sobie wątki w tym dziale i wypowiedzi dziewczyn, które zgodziły się na mieszkanie z rodzicami lub teściami. Zwykle rodzi to konflikty i nic dobrego z tego nie wychodzi.

I co to za argument:

moi rodzice chca przepisac na mnie ziemie i chca zebyn zostala w domu z nimi, mama mi mowi ze nie po to pracowali tyle zeby to teraz poszlo na marne"

Pracowali, bo chcieli. A Wy macie swoje życie. Po ich śmierci sprzeda się ziemie i z głowy. Nie ma to jak uszczęśliwiać dzieci na siłę.

Jeny, jak czytam o takich sytuacjach, to mi się włos jeży... Bogu dzięki że mam normalną Mamę, która nie jest taką egoistką i nie układa mi życia tylko żyje własnym. Chyba jej postawię pomnik po śmierci.

3

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

chcesz spędzić życie z ziemią, z rodzicami, z teściami, z gospodarstwem narzeczonego, czy z nim?

4

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...
Szarlot napisał/a:
justysG10 napisał/a:

A mama powtarza mi ze nie pusci mnie nigdzie, ze mam zostac w domu i juz.
mama mi nawet kiedys powiedziala jak powiedzialam ze narzeczony nie che przyjsc tu mieszkac do nich ze "jak mu sie nie podoba to nich spada niech sie od Ciebie odczepi a Ty znajdziesz sobie kogos innego"

Bosz, kolejna "mądra" matka. Dopiero co był podobny topik do Twojego, zajrzyj: http://www.netkobiety.pl/t50642.html

Co ja bym zrobiła? Zamieszkała osobno. Ani nie z rodzicami ani nie z teściami. Co to za jakaś moda, żeby mieszkać na kupie u jednych albo u drugich? Poczytaj sobie wątki w tym dziale i wypowiedzi dziewczyn, które zgodziły się na mieszkanie z rodzicami lub teściami. Zwykle rodzi to konflikty i nic dobrego z tego nie wychodzi.

I co to za argument:

moi rodzice chca przepisac na mnie ziemie i chca zebyn zostala w domu z nimi, mama mi mowi ze nie po to pracowali tyle zeby to teraz poszlo na marne"

Pracowali, bo chcieli. A Wy macie swoje życie. Po ich śmierci sprzeda się ziemie i z głowy. Nie ma to jak uszczęśliwiać dzieci na siłę.

Jeny, jak czytam o takich sytuacjach, to mi się włos jeży... Bogu dzięki że mam normalną Mamę, która nie jest taką egoistką i nie układa mi życia tylko żyje własnym. Chyba jej postawię pomnik po śmierci.

dziewczyny ja bym wolała chyba teściów po tych tekstach mamy justysi!
oni mają cię na własnośc, znajdziesz sobie innego(jakby to był psiak, którego można sobie wymienić, albo chłopak-rozumiany jako gówniarz) a nie życiowy partner, ojciec dzieci, najwazniejszy człowiek twojego życia
broń Boże nie mieszkaj z takimi rodzicami!mąż wyprowadzi się szybciej niż myśłisz.

5

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Justyś, pomyśl po prostu rozsądnie... z kim będziesz żyć? Z mężem czy z rodzicami do końca życia? Z kim będziesz układać sobie życie, z kim chcesz je spędzić? Z kim chcesz mieszkać i dzielić radości i smutki, z mamusia i tatusiem, czy z ukochanym mężczyzną?

6

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...
nokiaaa napisał/a:

oni mają cię na własnośc, znajdziesz sobie innego(jakby to był psiak, którego można sobie wymienić, albo chłopak-rozumiany jako gówniarz) a nie życiowy partner, ojciec dzieci, najwazniejszy człowiek twojego życia
broń Boże nie mieszkaj z takimi rodzicami!mąż wyprowadzi się szybciej niż myśłisz.

Dokładnie. Pomyślałaś Autorko jak by się czuł Twoj mąż w takim domu, gdzie jest tak traktowany?
Zakładam, że jeślibyście zamieszkali z Twoimi rodzicami, to mąż w takiej atmosferze z taką teściową wytrzymałyby miesiąc, dwa, góra pół roku, a potem by zwiał gdzie pieprz rośnie i nawet bym mu się nie dziwiła...

Nie narażaj swojego małżeństwa na takie kryzysy i niebezpieczeństwo!

(i ten mój poważny ton wcale nie jest na wyrost... za dużo znam małżeństw, które rozpadły się przez tego typu sytuacje)

7

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Macie dziewczyny racje ze dlugo by nie wytrzymal z taka tesciowa jak moja mama. Wiadomo ze chce spedzic reszte zycia z moim mezem i wiem ze bedzie mi z nim dobrze, ale gdy slysze rozne teksty od mamy ze oni zostana sami, nie bedzie mial kto sie nimi opiekowac to robi mi sie przykro ze to moja wina.

Moj narzeczony mowi wlasnie ze to jest najwazniejsze zeby nam sie ukladalo dobrze i nam dobrze zylo a nie rodzicom bo oni mieli juz swoj czas.

Obawiam sie ze jak sie wyprowadze to beda sie na mnie gniewac i przestana odzywac chociaz ze narzeczony ciagle mi tlumaczy ze z czasem im to przejdzie jesli w ogole tak postapia.



A co do tego ze mam nie mieszkac z tesciami to moj narzeczony sie nie zgodzi.

8

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Tak naprawde wolalabym mieszkac u siebie bo znam tu kazde miejce wszystko wiem a troche boje sie tez tej zmiany otoczenia, tych nowych zwyczajow, wszystko inne, nowe, nie wiem jak sie w tym odnajde, ale z drugiej strony nie chce zmuszac narzeczonego zeby mieszkal z moimi rodzicami bo zdaje sobie sprawe ze dlugo niewytrzyma.

Niby znam i rozumie wszystkie argumenty za i przeciw i zgadzam sie z nimi ale jakos po prostu chyba jestem za slaba psychicznie, jestem wrazliwa i jak slysze te slowa mamy od razu mam lzy w oczach i zle mi z tym. Musze olewac to wszystko ale jak........

9

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Najlepiej dla wszystkich by było gdybyście zamieszkali zupełnie osobno...Ty i Twój narzeczony!

10

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

ja tam też widze jedno wyjście - zamieszkać osobno

11 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-02-27 14:53:58)

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Justyś, tak na prawdę to nie jest słaba psychika, a jedynie wygoda. Znasz wszystko, jesteś u siebie, masz pod ręką mamę... i nie bardzo chcesz rezygnować z tych wygód na rzecz nieznanego. Jednak jesteś już dorosła i trzeba stawić czoła własnemu życiu. Pomyśl o Waszej wspólnej wygodzie, a nie tylko o swojej. A gadanie mamy, to tylko gadanie...pogada i jej przejdzie, bo aby zachować kontakt z córka będzie musiała zaakceptować Twój wybór. Musisz zastanowić sie, co jest ważniejsze dla Ciebie. Twój mężczyzna i wspólne życie, czy wygodne życie z mamusią.

Lena, Monia... tylko osobne mieszkanie, to utrwalanie nawyków, a Justuś już teraz cięzko zrezygnować z mieszkania z mamusią. Będą mieszkać osobno do ślubu, potem będzie ślub i... znów tragedia w postaci mamusi i jej urządzania ich zycia. Myślę, że lepiej spróbować teraz, czy w ogóle będą w stanie razem mieszkać i poradzić sobie z nadgorliwymi rodzicami.

12

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

W trudnym położeniu się znajdujecie. Albo lepsze warunki do życia u Ciebie albo większy komfort psychiczny Twojego narzeczonego. Osobiście uważam, że lepiej by było zamieszkać tam, gdzie możecie żyć sami niejako w oddzielnym mieszkaniu, no ale z drugiej strony relacja teściowa - zięć nie wygląda najlepiej......
Ja w każdym razie na kupie z teściami mieszkać bym nie chciała. Ja ustawię patelnię w szerz a teściowa przyjdzie i ustawi wzdłuż.

A najlepiej to mieszkać samemu. I to byłby najlepszy kompromis...

13

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Niestety nie jest latwo podjac jaka kolwiek decyzje, juz nic nie wiem, nie wiem co zrobic... jedyne co wiem to to ze chce spedzic reszte zycia z moim mezczyzna a reszta mam nadzieje jakos powoli sie ulozy.
wiem ze narzeczony chce dla nas jak najlepiej i chyba najlepiej bedzie jak poslucham jego. a zmuszac go do mieszkania z moja mama nie chce, a pozatym i mnie tez czasami traktuje zle mama. Czasami mam dosc i mam ochote od razu sie spakowac ale z drugiej strony  to co mnie gnebi to to ze bede miala wyrzuty sumienia ze nie maja zadnej opieki ale  nie wyprowadzilabym sie zbyt daleko tylko 5 km.

Rozmawialam z narzeczonym ostatnio i powiedzial ze jak bede sie zle czula z tesciowa pod jednym dachem i jak nie bedzie sie dobrze ukladac to najwyzej postawimy sobie dom.

14

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

ja bym proponowała już ten dom stawiać, chociażby dla przyszłych dzieci, żeby tak samo je uszczęsliwiać, jak Twoi rodzice Ciebie, a przyszli teściowie Twojego narzeczonego.

A tak serio to gdzie Ty chcesz mieszkać? Nie pisz tylko, że chce mieszkać u teściów bo mój chłopak mówi, ze tak będzie lepiej. Sama zastanów się jak będzie najlepiej? Masz rodzeństwo oni niech też się martwią opieką nad rodzicami, Twoi rodzice zachowuje się tak jakby sobie wychowali opiekunkę dla siebie na starość, a nie córkę, dla której się chce jak najlepiej. to nie Ty masz mieć wyrzuty, sumienia tylko Twoi rodzice. Powiedz im wprost, że jezeli nie szanują Ciebie i Twojego partnera to niech się liczą z tym, ze ich zdanie też nie będzie szanowane i brane pod uwagę, złośliwie możesz dodać, że moga oddać jeden pokój swojej przyszłej opiekunce, za opiekę nad nimi.

15

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Żeby wziąć ślub i założyć rodzinę, to trzeba mieć jakąś spodnią warstwę w postaci niezależności finansowej, samodzielności mieszkaniowej, a przede wszystkim wolności mentalnej. Wy zabraliście się do wszystkiego od końca, tzn. tak naprawdę nie macie nic, dalej jesteście zależni od swoich rodziców, którzy manipulując próbują dyrygować waszym życiem, ale zgrywacie dorosłych i chcecie się pobrać. Wierzę, że się kochacie, ale miłość nie zapewni wam talerza ciepłej zupy, dachu nad głową, nie rozwiąże za was przyziemnych problemów. Rodzice mają swoje życie, Wy macie swoje, i sami powinniście zatroszczyć się o własną przyszłość. Dorosnąć przede wszystkim, bo małżeństwo to nie tylko błyszcząca biżuteria na serdecznym palcu.

W Sylwestra przeprowadziłam się wraz ze swoim chłopakiem do wspólnego M2. Nowy Rok powitaliśmy wspólnie z jego rodzicami, którzy pomagali nam przy przeprowadzce, i wtedy pojęłam jedno. Pomimo całej sympatii, za żadne skarby nie mogłabym mieszkać na kupie z rodzicami mojego chłopaka. Pomagali nam przy rozpakowywaniu kartonów, przy okazji układając wszystko na półkach, i choć to taka pierdółka, choć potem wszystko poukładałam sobie tak jak uważałam za stosowne, to uświadomiło mi to, że najbardziej nie zniosłabym takiego rządzenia się. Tak jak napisała to LeeBee, ja postawiłabym patelnię wszerz, po minucie teść wszedłby i ustawiłby ją wzdłuż.
Każdy ma swoje widzimisię, każdy ustala sobie własne granice, zasady, każdy wprowadza własne zwyczaje. Każdy swoje gospodarstwo prowadzi inaczej. Rodzicom mojego chłopaka może nie podobać się taka rzecz, mi może nie podobać się taka rzecz, i w tym nie ma nic złego, do póki nie musimy się zmuszać do czegoś, czego nie chcemy.

Musisz sobie uświadomić, że Twoja wyprowadzka nie jest końcem relacji z Twoimi rodzicami. Jeżeli będą potrzebowali Twojej pomocy, zawsze możesz przyjść i im pomóc. Jeżeli chcą Ci coś zapisać w spadku, to albo chcą to zrobić bezinteresownie, bo uważają, że dobrze się ich datkiem zaopiekujesz, albo spadek traktują jako kartę przetargową, żeby córka nie opuściła rodzinnego domu. To samo tyczy się Twojego narzeczonego.

16

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Odległość 5 km w kontekście pomocy rodzicom, to żadna odległość. I bardzo słaby argument rodziców.

Co do całej reszty, to moim zdaniem najlepiej byłoby zamieszkać oddzielnie. Nawet blisko rodziców, ale u siebie.

Poczytaj wątki założone przez dziewczyny niezadowolone z mieszkania z teściami. W każdym jest zdanie: "mąż obiecywał, że jak będę się źle tam czuła, nie dogadam się z teściową, to wybudujemy dom/kupimy mieszkanie." I na obietnicach się kończy.

17

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Twoje zycie.Ty nie musisz robic tego czego chca rodzice.To ich sprawa co zrobia z ziemia i domem i innym rzeczami.Ciebie obarczaja swoimi wizjami na temat Twojego zycia.
Masz prawo do swoich wyborów.Ja bym nie chciała z nimi mieszkac ,po usłyszeniu tekstu,ze mam znalezc sobie innego meza,bo ten jest beee...O masakra.

18 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-02-27 18:29:19)

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

wybudujecie sobie inny-pamietacie jeżyka? ona miała gotówki chyba 200tysięcy, dlatego zmusiła męża i kredyt spłacała sama...
przeprowadzka z miasta na wies-net kobiety
fajny temat

19 Ostatnio edytowany przez igla16 (2013-02-27 21:15:53)

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

A nie lepiej mieć coś swojego? Bez rodziców i teściów? Wynajmijcie coś sobie na początek, a potem- jak to Twój narzeczony powiedział, postawcie sobie dom. Będziecie sami, nikt wam nad głową nie będzie siedział, można też porozrabiać w łóżku bez nasłuchiwania czy ktoś słyszy, czy nie. ;-)
Zauważ, że Twoja mama chce Cię uwiązać, bylebyś tylko była przy nich. Możecie wpadać do nich, pomóc, ale bez przesady.

20

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Płacic za wynejem i odkładac na dom? Igla chyba życia nie znasz, realiów. Wiesz jak drogie jest 'życie'?

Zawsze mozecie tymczasowo zamieszkac u którychś z rodziców i budowac swój dom lub odkładac na mieszkanie.

21

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Można też wziąć kredyt i nie musieć przeczekiwać u rodziców.
Te pierwsze lata po ślubie przecież są najważniejsze, szczególnie jeśli tak jak autorka nie mieszkało się wcześniej razem. To co się wypracuje, zbuduje przez ten czas, to później będzie procentować. Szkoda by mi było spędzić ten czas w domu rodziców, albo teściów.
Może wyjdzie drożej materialnie, ale zyski niematerialne są nieporównywalnie większe.

22

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...
rebel napisał/a:

Płacic za wynejem i odkładac na dom? Igla chyba życia nie znasz, realiów. Wiesz jak drogie jest 'życie'?

Zawsze mozecie tymczasowo zamieszkac u którychś z rodziców i budowac swój dom lub odkładac na mieszkanie.

Tak się składa, że wiem. I wcale nie napisałam, że mają płacić za wynajem i odkładać na dom, bo w życiu nie uzbierają. Jak napisała Merredithhh można wziąć ewentualnie kredyt i sobie budować dom. Wszystko jest dla ludzi.

23

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Dzieki wszystkim za rade i za opinie .

Teraz jestem bardziej przekonana ze mama nie moze decydowac o moim zyciu i do niczego mnie zmuszac, mam prawo ulozyc sobie zycie po swojemu.

24

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Justyś przepraszam, ze zapytam: ile kosztuje twoje "przekonanie"?I przekonanie twojego narzeczonego?
10ha, dom 2 piętrowy, czy parterowy ale na 200ha, gospodarstwo, 3 ciągniki  czy kombajn?
w dzisiejszych czasach biedy i bezrobocia, kredytów i drogich niań(Warszawa-1500) każdy połaszczy się na majątek.
A wiem co mówię, bo jestem gołodupcem.

25

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Nokiaaa, nie każdy.

26 Ostatnio edytowany przez Undique (2013-03-02 02:10:38)

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Może to zabrzmi górnolotnie i może mnie tu zaraz skrytykujecie, ale powiem tak, chodzę na nauki przedmałżeńskie, nie wiem czy autorka też już zaliczyła, tam podstawową rzecz jaką podkreślają to jest ,,W DNIU ŚLUBU ODCINAMY PĘPOWINĘ''. Albo jesteś na tyle rozsądna, że od dnia ślubu w Twoim domu, co jest z punktu czysto materialnego dużo lepsze, i na ten czas zupełnie odizolowujesz się od mamy a on przychodzi do Ciebie, albo u niego ale on też musi zrobić to samo. Inaczej czeka was klęska, po prostu. Jesteś dorosłą kobietą, to Ty i mąż tworzycie rodzinę, on słucha Ciebie Ty jego, nie żadna gospodarka czy jeszcze inne cuda są najważniejsze. Wy nie macie problemu, że nie ma gdzie mieszkać, trzeba tylko podjąć decyzję i żyć dla siebie nie dla rodziców. Jeśli nie będziecie umieć odciąć tej pępowiny to lepiej radzę wyprowadźcie się albo od razu rozejdźcie bo po prostu szkoda Waszego czasu.
To ma działać tak: Ty+On+Rozmowa=WASZA WSPÓLNA DECYZJA komunikowana, bądź nie rodzicom. Komunikowana tzn. informujesz nie pytasz ,,mamo, czy mogę? Mamo, jak myślisz/jak uważasz?'' Proszę przemyśl to i... idź na te nauki.
A tak a'propos tego wyboru gdzie mieszkać. Znam dziewczynę, która miała w miarę podobny dylemat tzn. on miał dostać dom i gospodarstwo od rodziców, dostał i stwierdził, że nie odejdzie od nich bo ma dług wdzięczności, poza tym to gospodarstwo. Dobudował małe mieszkanko... no tak z 18 metrów. Po paru latach nadbudowali dom... Finansowo jest im świetnie, właściwie ona utrzymuje tę rodzinę, on dorabia. Ona jest strzępkiem człowieka, podejrzewam, ze w krótkim czasie nerwy zeżrą ją całkowicie właśnie przez wzgląd na teściów i ich wszechliczące się zdanie w każdej sprawie. Syn niestety nie umie się postawić.

27

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Każda kobieta, która chce mieć rodzinę pragnie być strażniczką domowego ogniska. I nieważne czy ma mentalność kury domowej czy karierowiczki żywiącej się na mieście - dom chce mieć funkcjonujący wg własnych zasad i wyobrażeń. W domu teściów - niewykonalne. Ten dom już ma swoją strażniczkę, która nie odda palmy pierwszeństwa jakiejś małolacie tylko dlatego, że jest żoną jej syna. Zresztą - w wiejskiej mentalności takie "małolaty" niewiele mają do powiedzenia - tam najczęściej wciąż pokutuje pogląd, że młodzi powinni słuchać starszych, bo oni więcej wiedzą "o życiu" i zawsze mają rację. Tak więc, nawet najfajniejsza teściowa pozostanie fajną tylko na odległość. Mieszkając pod jednym dachem szybko okaże się, że wcale taka fajna nie jest. Albo fajną pozostanie pod warunkiem, że nowa kobieta w domu bezwzględnie się dostosuje do jej zasad (włącznie z właściwym ustawianiem wspomnianej wcześniej patelni).
Tutaj jest jeszcze dodatkowa atrakcja - na starcie wspólnego życia młodzi małżonkowie nie będą skupiać się na tym jak się wzajemnie zgrać i tworzyć swoje gniazdko tylko synowa będzie musiała się skupić na tym jak zgrać się z teściami...

Córka z matką ma większe szanse się dogadać, bo prawdopodobnie styl stawiania patelni mają podobny. A męża/zięcia mało z reguły obchodzi jak ta patelnia stoi. Jednak w tym przypadku ten układ też nie ma szans na sprawdzenie się. Bo młody małżonek będzie zawsze miał za złe, że "musi zaczynać od początku" zamiast przejąć rozwinięte gospodarstwo rodziców.

Smutne to strasznie jak troska o dobro dzieci czasem staje się główną przeszkodą na drodze do ich szczęścia...

28

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...
vinnga napisał/a:

Każda kobieta, która chce mieć rodzinę pragnie być strażniczką domowego ogniska. I nieważne czy ma mentalność kury domowej czy karierowiczki żywiącej się na mieście - dom chce mieć funkcjonujący wg własnych zasad i wyobrażeń. W domu teściów - niewykonalne. Ten dom już ma swoją strażniczkę, która nie odda palmy pierwszeństwa jakiejś małolacie tylko dlatego, że jest żoną jej syna. Zresztą - w wiejskiej mentalności takie "małolaty" niewiele mają do powiedzenia - tam najczęściej wciąż pokutuje pogląd, że młodzi powinni słuchać starszych, bo oni więcej wiedzą "o życiu" i zawsze mają rację. Tak więc, nawet najfajniejsza teściowa pozostanie fajną tylko na odległość. Mieszkając pod jednym dachem szybko okaże się, że wcale taka fajna nie jest. Albo fajną pozostanie pod warunkiem, że nowa kobieta w domu bezwzględnie się dostosuje do jej zasad (włącznie z właściwym ustawianiem wspomnianej wcześniej patelni).
Tutaj jest jeszcze dodatkowa atrakcja - na starcie wspólnego życia młodzi małżonkowie nie będą skupiać się na tym jak się wzajemnie zgrać i tworzyć swoje gniazdko tylko synowa będzie musiała się skupić na tym jak zgrać się z teściami...

Córka z matką ma większe szanse się dogadać, bo prawdopodobnie styl stawiania patelni mają podobny. A męża/zięcia mało z reguły obchodzi jak ta patelnia stoi. Jednak w tym przypadku ten układ też nie ma szans na sprawdzenie się. Bo młody małżonek będzie zawsze miał za złe, że "musi zaczynać od początku" zamiast przejąć rozwinięte gospodarstwo rodziców.

Smutne to strasznie jak troska o dobro dzieci czasem staje się główną przeszkodą na drodze do ich szczęścia...

Nie ma reguł... Z własną matką też czasem ciężko jest się dogadać...

Moja ciotka mieszka ze swoją teściową (moją babcią)od 30 lat i zawsze mówi że z własną matką by jej tak dobrze nie było.

29

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

dzisiaj dziewczyny nie takie głupie, że chcą siedzieć na wsi, to wlasnie dziewczyny uciekają

30

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Ja mam tą samą sytuację niewiem co robić kochamy się tylko nie chce nikogo a tym bardziej moich rodziców zranić. chłopak też ma dosyć tego nawet chciał ze mną zerwać bo moi rodzice go nie lubią. czy mamy szansę przetrwać w takim związku?

31

Odp: Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...
kasik49 napisał/a:

Ja mam tą samą sytuację niewiem co robić kochamy się tylko nie chce nikogo a tym bardziej moich rodziców zranić. chłopak też ma dosyć tego nawet chciał ze mną zerwać bo moi rodzice go nie lubią. czy mamy szansę przetrwać w takim związku?

Macie szanse o ile weźmiecie swój los we własne ręce i zamieszkacie sami.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z rodzicami-kogo słuchać, rodziców czy przyszłego męża ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026