netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

16 odpowiedzi16 770 wyświetleńzałożony przez Anika79, 15.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Długo się zastanawiałam czy powierzyć Wam mój problem. W końcu podjęłam decyzję, że tu napiszę, bo być może przyniesie mi to ulgę i w jakiś sposób mi pomożecie. Uprzedzam, że dla wytrwałych :-)
     Jestem mężatką od 11 lat. Mój mąż jest starszy ode mnie o siedem lat ? dobiega 40. Mamy 10 letnią córkę. W małżeństwie układa nam się dobrze (wiadomo sprzeczki i kłótnie mają miejsce, ale to nic poważnego). Mąż zawsze zapewniał i zapewnia mnie o swojej miłości. Ja oczywiście odwzajemniam jego uczucia, chociaż jestem mniej wylewna w słowach.
     Od listopada ( bynajmniej wtedy zaczęłam to dostrzegać) mąż zaczął się ?dziwnie? zachowywać. Objawiało się to tym, że częściej niż zwykle poruszał ze mną tematy seksu zarzucając mi, że za rzadko się kochamy. Mówił, że on ma większe potrzeby ( wcześniej nigdy aż tak tego nie poruszał). Wspomniał, że brakuje mu z mojej strony namiętności, a ja mu na to, że przecież mamy 11 lat stażu, dom, praca, obowiązki. To nie jest to samo jak w okresie narzeczeństwa. Niby to rozumie ale...Miałam wrażenie, że częściej patrzył na mnie jak na obiekt seksualny. Zrobił się podejrzliwy w stosunku do mnie i bardziej zazdrosny niż zwykle (oczywiście to wszystko w granicach normy). Mówił, że jestem piękną kobietą i że wchodzę w niebezpieczny wiek  tzn. ?30+?, że takie kobiety najbardziej się mężczyzną podobają, że pewnie mężczyźni na mnie zwracają uwagę itp. Mówił mi, że na pewno go kiedyś zdradzę, że on się tego boi i ogólnie w rozmowach nawiązywał do tematyki zdrady, mówiąc jakie to kobiety są okropne (oczywiście przyznawał, że mężczyźni również), że zdrada kobiet jest inna ? gorsza. Podobało mi się to, co on mówił na mój temat, bo poczułam się dowartościowana ale jednocześnie zaczęło budzić to moją podejrzliwość i spowodowało, że włączyło mi się pomarańczowe światełko na mojego męża. Często później prowadziliśmy rozmowy do późna  w nocy (inicjowane przez męża)  dotyczące relacji  damsko-męskich m.in. zdrad. Pytałam się czemu interesuje się takimi tematami, a on na to, że dużo czyta w necie, że się boi, że go zdradzę (nie miał w sumie żadnych podstaw do takiego osądu) Trochę mnie to zaniepokoiło, bo przecież musiał być powód takich zachowań i nie koniecznie musiał mi o nim powiedzieć. Nie chciałam pytać  jakie konkretnie strony odwiedza w necie, ale wiem, że były to m.in. różne blogi, fora (strona ?netkobiet? również, to przez niego się o niej dowiedziałam). W jednej z takich naszych rozmów wspomniał o tzw. ?zdradach kontrolowanych?, tak zupełnie niezobowiązująco pytał co ja o tym myślę, aż w końcu spytał się mnie czy chciałabym abyśmy zaprosili ?innego pana?. Bardzo mnie to uraziło, poczułam się przez niego zraniona, popłakałam się. Przez długi czas nie mogłam się z tą myślą pogodzić ? jak on mógł o takim czymś pomyśleć, przecież mnie kocha, jest zazdrosny, a chce mnie oddawać innemu facetowi. Jestem otwarta na sprawy seksu, ale mam swoje granice, a ta jest dla mnie w tym momencie nie do przekroczenia ?i tak też mu odpowiedziałam. Przepraszał mnie mówiąc, że to tylko luźna rozmowa, że to jego fantazja, która nie musi być przecież zrealizowana. Tłumaczył się tym, że pomyślał, że skoro mam go kiedyś zdradzić (jego imaginacje) to on woli żeby to było przy nim. Oczywiście przyznał, że nie jest do tego przekonany i sam nie wie jak by się zachował. Oburzyłam się tą propozycją. Później mnie przepraszał ale dla mnie liczy się jednak to, że taka myśl  w ogóle się u niego pojawiła i to jest dla mnie bolesne i zostanie w mojej pamięci...
     Te nasze rozmowy dawały mi dużo do myślenia. Stałam się podejrzliwa. Zaczęłam pod nieobecność męża  przeglądać historie odwiedzanych przez niego stron (wspólny laptop). Wiedziałam wcześniej, że od dawna ogląda strony z filmikami porno, że ma takie filmy, ale się z tym ?pogodziłam? bo nigdy nie wpływało to destruktywnie na nasze życie. Mi też czasami się zdarzało coś obejrzeć :-). Odkryłam jednak dwie strony portali randek erotycznych. Zaniepokoiło mnie to. Na jednej z nich założyłam swój profil, żeby odnaleźć tam męża. Nie znalazłam. Jednak nie dawało  mi to spokoju, więc spytałam się męża wprost, czy ma profile na wymienionych przeze mnie stronach, które znalazłam w jego historii (byłam wkurzona i wygadałam się o moim szpiegostwie)  Przyznał się, że na jednej z nich ma, ale założył je dawno w celu tylko oglądania zdjęć i filmików, bo ponoć bez profilu akurat na tej stronie nie można było ich przeglądać. Sprawdziłam to. Tak,  zgadzało się. Powiedziałam też, że taka sytuacja mi się nie podoba i przyznałam się do tego, że też założyłam konto aby go ?złapać na gorącym uczynku?. Pokazałam mu jeszcze ile dostałam zaczepniaków od innych facetów. Spytałam czy mu jest miło. Nie mógł uwierzyć, że to zrobiłam. Prawie się popłakał (nie bez znaczenia był alkohol, który wtedy wypił). Zdecydowaliśmy w swojej obecności skasować swoje konta.
Jednak przez cały czas miałam wrażenie, że męża ?coś? męczy, że dalej poczytuje różne strony. Tylko cały czas nie wiedziałam czym jest to spowodowane.
     W grudniu tuż przed świętami, znowu sprawdzałam jego historię. Natknęłam się na jego list , który umieścił na forum gazety. Pisał w nim, że ja więcej poświęcam uwagi dziecku niż jemu, że przez to cierpi nasze życie intymne, jak to określił sprowadzone do ?podziemi? (dla mnie to absurd). Żalił się, że on ma przecież swoje potrzeby, że coraz częściej nachodzą go myśli, żeby realizować je poza domem. Przyznawał, że jest to złe co myśli i radził się co ma zrobić. Oczywiście historia była przedstawiona tylko z jego punktu widzenia, moim zadaniem pomijała kilka istotnych szczegółów. Strasznie mnie to zasmuciło, bo to nie jest tak, że nie uprawiamy seksu, może nie jest to super często ale też ?jakość kochania? nie jest niska J. Może mam mniejsze potrzeby niż on, ale to nie powód żeby myśleć o kochankach, tym bardziej, że rozmawialiśmy o tym. Tak samo jak on pracuję, oprócz tego zajmuję się domem (sprzątam, rzadziej gotuję), a w domu mój mąż nie robi nic jeżeli chodzi o prace domowe. Mam prawo w tygodniu być zmęczona. Poczułam się rozżalona. O wszystkim powiedziałam mężowi. Tym razem się zdenerwował, że go ?szpieguję?. Jak zwykle nastąpiły tłumaczenia, wyjaśnienia itd.
I teraz sedno mojego dylematu.
      Na początku stycznia okazało się, że jestem w ciąży.  W zasadzie oboje się ucieszyliśmy. Stało się to dla nas priorytetem. Zauważyłam, że mąż zajął się myśleniem o remoncie pokoiku dla nowego potomka, ogólnie większość tematów ?kręci? się wokół mojej ciąży i planów na przyszłość. Mąż się ?uspokoił?. Gdy kiedyś specjalnie zainicjowałam rozmowę dotyczącą ?tamtych? problemów, to powiedział, żebym o tym zapomniała, że to nieaktualne, że on tak wcale nie myślał, że te jego zainteresowania niektórymi tematami wynikały z jego niedowartościowania. (może to tzw. kryzys czterdziestolatka :_))
Jakiś czas temu mąż nie zamknął poczty. Skorzystałam z sytuacji i przejrzałam pocztę (jestem okropna, no nie) Znalazłam informację o założeniu przez niego profilu na dwóch portalach, których tematyka tyczyła zdrad kontrolowanych, swingersów itp. Oczywiście sama pozakładałam tam profile żeby się czegoś więcej dowiedzieć. Z mojego ?szpiegostwa? odkryłam, że profile założył na przełomie listopada i grudnia (czyli wtedy kiedy zrobił się taki ?dziwny?). W tym okresie był trochę aktywny na nich, ok. 6-7 postów napisał.
     W swoich  profilach pisał w zasadzie prawdę, że ma żonę, dziecko i udany związek małżeński, nie deklarował też chęci do żadnych spotkań, pisał, że jest zalogowany w celu poszerzenia swoich ?horyzontów? w dziedzinie alkowy. A z drugiej strony w dwóch z tych postów ocenił nagrany prywatny filmik kochającej się pary pisząc że ?szkoda, że nie może tam być? czy coś w tym rodzaju. Zamieścił także podpis pod zdjęciem czyjeś rozebranej żony, który brzmiał ?Piękna...zazdroszczę jej Panu?. Zresztą pod zdjęciem jakiegoś Pana chwalił go za ładny wygląd jak na czterdzieści lat (zdjęcie było w negliżu). Jak ja to zobaczyłam to mi się w pierwszej chwili zrobiło słabo. Poczułam rozczarowanie i żal, że mąż w ten sposób podziwia inne kobiety. Ale tym razem nic mu nie powiedziałam choć miałam wielką ochotę mu pokazać, że ja to wszystko wiem i wykrzyczeć co myślę.. Zważywszy na mój stan opanowałam się i pomyślałam, że wykorzystam te informacje dla siebie, poobserwuje czy będzie na nich aktywny. Od początku grudnia nie pojawiły się żadne nowe posty, ale zdarza mu się te portale nadal odwiedzać- raz na tydzień lub dwa.
Jest mi źle z tą sytuacją, czuję się w jakiś sposób ?zdradzona?, oszukana. Straciłam pewien procent zaufania do męża. Cały czas tkwi mi to w świadomości. Mimo, że mąż okazuje mi uczucia, chce się ze mną kochać, to mi jest trudno się przełamać, tym bardziej, że jestem w ciąży. Mam cały czas poczucie, że mąż ma wobec mnie jakieś oczekiwania w sferze seksu, a ja będąc teraz w stanie ?błogosławionym?  nie czuję się stu procentową kochanką (jakaś blokada psychiczna). I zastanawiam co by było gdybym nie była w ciąży. Jak by to się wszystko skończyło? Czy mam prawo tak się czuć, czy może to ze mną coś jest nie tak?
      Jeżeli dobrnęłyście tutaj w czytaniu mojego postu, to gratuluję i przepraszam za rozciąganie się, ale chciałam jak najrzetelniej przedstawić sytuacje żebyście mogły mi doradzić. Zależy mi na Waszych opiniach? Jak oceniacie postępowanie moje i męża? Jak Wy byście postąpiły w takiej sytuacji? Czy powinnam wracać do tematu i wszystko mu wygarnąć, czy zostawić tak jak jest     i obserwować. Nie wiem co mam zrobić. Jest to dla mnie problem, bo mnie ogranicza, chociażby w sferze seksu. Z jednej strony mam ochotę mu powiedzieć, a z drugiej mam świadomość, że posiadam jakąś cenną na swój sposób wiedzę. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, opinie panów tez mile widziane :-)
Dziękuję za uwagę.

2

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

przeczytałam z uwagą..... i pierwsze skojarzenie.... mniej wiesz, dłużej żyjesz... big_smile:D

ale poważnie......

Anika79 napisał/a:

mam świadomość, że posiadam jakąś cenną na swój sposób wiedzę.

posiadasz naprawdę cenną wiedzę, że twój mąż cię kocha i cię nie oszukuje......

jeżeli to dla ciebie za mało..... to drąż dalej tę bezsensowną inwigilację.... aż on się pokapuje.... i beret.... jesteście ugotowani....


Anika79 napisał/a:

Czy powinnam wracać do tematu i wszystko mu wygarnąć, czy zostawić tak jak jest

zostawić, nie wracać, cieszyć się z fajnego faceta, pozwolić się rozpieszczać, czekać na dzidziusia..... pozdrawiam

3

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Sory ale szpiegowanie to coś ohydnego, łamie kompletnie zaufanie do kochanej osoby która nie ufając nam sprawdza.

Tak jak ty jestem mężatka po 30, mąż siedem lat starszy czyli pan po 40.

Nie rozumiem czemu się dziwisz że człowiek ma jakieś pragnienia , fantazje seksualnie przecież to zdrowy objaw.
Gdy zakładaliście rodzinę uwaga wasza była skupiona na czymś innym , na domu na sobie a potem na dziecku.
Po ustabilizowaniu sie związku mąż chciał by jak każdy człowiek rozwijać się w sferze seksualnej.
Może wprowadźcie jakieś gadżety erotyczne, albo umawiajcie sie na randki w hotelu  by udając nieznajomych kochać się w jakimś pokoju.

Nie musicie spełniać wszystkich fantazji bo nie które typu trójkąty mogą pozostać w sferze fantazji.
Może ty tego nie zauważałaś że stałaś się bardziej zona i mama niż partnerką.

Te wszystkie informacje o mężu zamiast być hakiem na niego powinny być wskazówka dla ciebie by coś w sypialni i życiu zmienić.

Internet daje nam możliwości poznania jak żyją inni, w tym tez zdobycia jakiejś nowej wiedzy typu jak kochają się inni.
Na twojego męża podziałało to ze ludzie wprowadzają do swojego życia innych partnerów ,bądź kochają się z osobami nieznajomymi.
Nie oznacza to że zdradził cie czy coś po prostu widzi że ludzie robią to a mimo to żyją w szczęśliwych rodzinach seks traktując jak rozrywkę.
Wiadomo dla faceta ogólnie to był by raj mieć tak wyzwolona partnerkę ale przecież możecie wprowadzić inne tez ciekawe metody do waszego łóżka.

4

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Myślę, że cenne jest to, że zauważasz, że istnieje problem. Ważne, że rozmawiacie ze sobą na ten temat. NIEDOBRZE, że nie szukacie rozwiązania problemu. Problem się nie rozwieje w powietrzu - każdy ma jakieś pragnienia i dążenia i coś trzeba będzie prędzej czy później przedsięwziąć w sprawie. Trzeba to przemyśleć, najlepiej razem smile

5

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

A moim zdaniem to nie jest normalne i nie zgadzam się z przedmówczyniami. Urozmaicanie życia seksualnego? Ok. Ale strony sweingersów, erotyki, komentarze pod zdjęciami?! Nie dziwię Ci, że czujesz się "zdradzona mnie też by to dotknęło. Poza tym to się dopiero rozwija. Wydaje mi się, że facet ma ochotę na sex grupowy, a te gadki o zdradzie i o tym, że podobasz się facetom to taka podpucha, wiesz, żeby zagaić rozmowę. Odbieram to tak jakby próbował Ci wmówić, że kiedyś go zdradzisz, ale on "dobrodusznie" zgodzi sie na trójkąta z innym facetem, żebyś nie musiała sama szukać poza domem. Tyle, że on sobie nie zdaje sprawy jak silną trzeba mieć psychikę, żeby się zdecydować na coś takiego. Z jednej strony o tym marzy, szuka i Cie zachęca, a z drugiej płacze, że faceci na głupim portalu do Ciebie piszą. On nie ma świadomości co to znaczy taki układ z innymi osobami. Jesli nawinie się Wam znów rozmowa na ten temat to przytocz mu to co Ci napisałam jako argument. Ja rozumiem urozmaicenie życia seksualnego; zabawki, dziwne stroje, nietypowe miejsca na seks, nietypowe pozycje, etc, ale bez przesady. Wpuszczenie trzeciej osoby do łóżka to zupełnie inna kwestia.

6

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża
Tisha napisał/a:

A moim zdaniem to nie jest normalne i nie zgadzam się z przedmówczyniami. Urozmaicanie życia seksualnego? Ok. Ale strony sweingersów, erotyki, komentarze pod zdjęciami?! Nie dziwię Ci, że czujesz się "zdradzona mnie też by to dotknęło. Poza tym to się dopiero rozwija. Wydaje mi się, że facet ma ochotę na sex grupowy, a te gadki o zdradzie i o tym, że podobasz się facetom to taka podpucha, wiesz, żeby zagaić rozmowę. Odbieram to tak jakby próbował Ci wmówić, że kiedyś go zdradzisz, ale on "dobrodusznie" zgodzi sie na trójkąta z innym facetem, żebyś nie musiała sama szukać poza domem. Tyle, że on sobie nie zdaje sprawy jak silną trzeba mieć psychikę, żeby się zdecydować na coś takiego. Z jednej strony o tym marzy, szuka i Cie zachęca, a z drugiej płacze, że faceci na głupim portalu do Ciebie piszą. On nie ma świadomości co to znaczy taki układ z innymi osobami. Jesli nawinie się Wam znów rozmowa na ten temat to przytocz mu to co Ci napisałam jako argument. Ja rozumiem urozmaicenie życia seksualnego; zabawki, dziwne stroje, nietypowe miejsca na seks, nietypowe pozycje, etc, ale bez przesady. Wpuszczenie trzeciej osoby do łóżka to zupełnie inna kwestia.

Moje zdanie jest dokładnie takie samo.

7

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Też jestem po 30, mój mąż 14 lat starszy. Staż małżeński 5 lat. Też jestem w ciąży.Gdybym nakryła męża na takich podpisach pod fotkami - awantura na sto fajerek. Autentycznie szlag by mnie trafił. Rozmowa murowana - i kij że wyszłoby że szpieguję. Ja się otwarcie mężowi przyznaję do szpiegostwa, żądam komórki, znam hasła na profilach społecznościowych.
Kontrola to podstawa zaufania - mawia na to mój mąż. Omawialiśmy swingersów - przy okazji programu tv - nie dla nas, ja się nie lubię dzielić, on też nie. Zdrada odpada. Jeśli Wy przeprowadzaliści takie rozmowy to po chusteczkę te profile i wpisy? Jeśli nic nie znaczą, a on ma potrzebę pooglądania - przecież możecie mieć wspólny profil. Może tu tylko o popatrzenie właśnie chodzi.
Mój mąż miał moment obsesji na punkcie "starzenia się". Dłużej dołka niż kołka - stare słowiańskie przysłowie spędzało mu sen z powiek. Ja z dwójką maluchów nie miałam ochoty kochać się superczęsto, zaczęły się chmurne dni. Przeszly jak ręką odjął gdy test pokazał dwie kreski. Odmłodniał 20 lat. Kryzysik zwany andropauzą pomalutku ich dogania.

Nie ma bata - rozmowa, na spokojnie (wiem trudno), z propozycjami wybrbnięcia z impasu. Jak tego nie ruszysz - wierz mi - zadręczysz się na amen. I zaszpiegujesz do imentu.

8

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

No uśmiałam się moja droga Kriss  kontrola to podstawa zaufania? Wiesz gdzie takie hasło jest super odpowiednie? W więzieniu !!!! smile

Ciekawe czy gdyby mąż szpiegował tak ciebie każde twoje postępowanie filtrował pod punktem zdrady czy było by ci tak dobrze...

Poza tym mąż autorki na tych profilach wyraźnie pisał prawdę, nie ukrywał że ma zonę i ze szuka inspiracji do życia w swojej sypialni.
A komentarz pod fotka  cóż skoro była ładna to co ze tak napisał.
Mój mąż wiele razy komplementował i obce i znajome mi kobiety  w sposób naturalny i nie mam jakich chorych jazd na punkcie że o pewnie pragnie ich bardziej niż mnie.

Podałam jej kilka rad w poprzednim poście i ja nie będę podjudzać do trzaskania męża po twarzy jak gówniara a zmienić coś w ich życiu intymnym.
Dużo rozmawiajcie o własnych fantazjach i pragnieniach i czasem sie postarajcie zaskoczyć czymś nowym.

9

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Popieram różyczkę, że kontrola to nic dobrego. Sztuka polega na tym, żeby żyć i zachowywać się tak, żeby ta druga osoba nawet nie odczuwała potrzeby kontroli. Aczkolwiek różyczko nie masz racji, że zachowanie męża jest jak najbardziej normalne. Chciałabyś, żeby mąż fantazjował o seksie grupowym i namawiał Cię do tego? Żeby oglądał zdjęcia nagich małżeństw i je komentował?

10 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-02-16 10:44:03)

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Rozyczko - nie wiem jak sie mawia w wiezieniu smile Nasze malzenskie szpiegowania traktujemy z przymrozeniem oka - taka nasza malzenska gra grupowa. Jest mi z tym dobrze - jemu tez - nasza sprawa. Amen. Nie namawiam Cie jednak do tego typu zachowan - kazdy ma w zwiazku inne podejscie - nam nasze odpowiada - Wam w malzenstwie odpowiada co innego.
Lodzio miodzio. Mam nadzieje ze Twoj wybuch smiechu nie byl gorzki.
Podziwiam Twoj liberalizm - moj maz w moim towarzystwie nie pieje komplementow na temat innych kobiet, nie oglada sie za nimi ani nimi nie zachwyca. Ja odplacam mu tym samym, mimo ze jestem wrazliwa na meskie uroki nie mniej niz on na damskie. Nie dziwie sie ze autorka watku nie skacze z radosci na podpis pod nagim zdjeciem kobiety z internetu: "Piekna...zazdroszcze Panu". Tez czulabym sie zle, zeby nie powiedziec, zdradzona emocjonalnie, zawiodlby moje zaufanie.
Napisalam aby spokojnie porozmawiali na ten temat wykladajac kawe na lawe i ewentualnie za obopolna zgoda poserfowali po necie. O trzaskaniu po twarzy jak gowniara nie bylo mowy - nie wiem skad Ci sie wziol taki pomysl.

11

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

A takie pytanie do autorki wątku:

piszesz że kochacie się nie często, ale za to jakość super. Nieczęsto to znaczy ile?

12

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Bardolka : kochamy się raz , dwa razy w tygodniu  (nie wiem czy to mało, czy dużo jak na taki staż i czy w ogóle staż to kryterium do oceny) ale seks staramy się urozmaicać pozycjami, różnymi ?sposobami?, czasami również gadżetami (ale chyba to normalne). Obecność osób trzecich póki co wykluczam (mąż zresztą jak się okazuje też). Może go to w jakiś sposób fascynowało i może fascynuje ale sam przyznał że chyba by tego nie zniósł i mam wrażenie, że teraz się tego wstydzi.

Dziękuję wszystkim Wam za opinie dzięki którym mogłam rozeznać się w tym, jak inne kobiety postrzegają taką sytuację. Oczywiście, ja również mam swój osąd tego problemu i próbowałam sobie uzasadnić zachowania mojego męża. Wiem jednak, że jest to bardzo subiektywne dlatego chciałam poznać zdanie innych kobiet. Świadomie nie napisałam jak ja to widzę żeby niczego Wam  nie sugerować.
    Zdania jak widzę są podzielone. Niektóre z Was sugerują, że szpiegostwo jest ohydne.       W jakimś stopniu się z tym zgadzam ale dla szpiegującego też nie jest to łatwe. Traci się czas, energię, humor i ponosi się też jakieś  koszty, w tym wypadku jest to złe samopoczucie i negatywne emocje. Pewnie bym tego nie robiła (bo ogólnie ufam mężowi i nigdy nie miałam dużej potrzeby i powodów aby tak czynić) ale ta wspomniana sytuacja mnie zaniepokoiła, a nie widziałam żadnej innej drogi żeby zgłębić ten temat ?poza plecami? męża (istniała tylko rozmowa z nim, ale wiedziałam że tego czego nie chce mi powiedzieć i tak nie powie, a ja chciałam wiedzieć więcej).  Z drugiej strony nie jestem zwolenniczką tego abyśmy znali nawzajem swoje hasła do prywatnej poczty (każdy ma prawo do prywatności aby tylko znał granice przyzwoitości małżeńskiej). Wiem, że mój mąż tez mi kiedyś komórkę sprawdzał, więc szpiegując nie czułam się  że robię coś bardzo złego. (no może trochę złego :-)) Mój mąż wyznaje zasadę ?ufaj i kontroluj?, więc tak robiłam :-)
    Kriss wspomniała, że jej mąż miał moment obsesji na punkcie ?starzenia się?. No właśnie, też myślę, że zachowania mojego męża było spowodowane poczuciem, że się starzeje, że ?coś? mu ucieka, że czegoś nie dokonał (zresztą sam to przyznał), że nagle chciałby ?to? i ?tamto?. Zawsze przy tym potwierdzał, że rodzina jest najważniejsza, że to jest jego szczęście i że właściwie wszystko ma ale...Sądzę, że miał taki ?moment? (jak teraz mu to przypominam, to tak jakby się tego wstydził i mówi żebym do tego nie wracała). Jestem w stanie zrozumieć, że człowiek całe życie chce się doskonalić w różnych dziedzinach w tym także i seksu. Nie widzę w tym nic złego oby to destruktywnie nie wpływało na rodzinę. Zresztą  powiedział mi, że jak zaczął czytać te różne rzeczy w necie to się przestraszył tym jacy są ludzie (chodziło mu głównie o zdrady kobiet) i stąd te pewne jego nieracjonalne zachowania.
    Część Was widzę, że zareagowałaby podobne jak ja. Podobnie jak ja poczułyby się dotknięte takimi informacjami. Uważam, że jak nam zależy na drugiej osobie to jest naturalne zachowanie, że jesteśmy zazdrosne o pewne rzeczy, że pewnych rzeczy nie możemy zaakceptować. Mąż zawsze powtarza mi, że jestem dla niego atrakcyjna itd. (zresztą też tak czuję). Nie jestem zazdrosna, że mogą mu się podobać inne kobiety (na zasadzie platonicznej), bo przecież pięknych kobiet i mężczyzn jest wkoło nas dużo i tego nie unikniemy. Ja sama potrafię spojrzeć na ładną kobietę, a co dopiero ?zdrowy? facet. Ale dotknęły mnie te jego komentarze, bo może wiem , że robił je w ukryciu i ta pani wcale nie była taka ładna :-), chyba że to co robiła mu się podobało :-)
    Zdecydowałam, że nie powiem mężowi o tym, że wiem,  że jest zarejestrowany na odkrytych przeze mnie stronach. Oczywiście będę monitorować sytuacje :-). Wezmę pod uwagę również rady Różyczki :-). Z perspektywy czasu jest jednak łatwiej spojrzeć na pewne rzeczy i podejść do nich z rozumem. Nie żałuje, że się tu podzieliłam moim problemem, bo przecież w jakiś sposób mi to pomogło.

13

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Aniko, moze jestem mloda i tego typu problemy jeszcze mnie nie dotyczą, jednak pozwole sobie się wypowiedzeć na temat Twojego problemu, przez pryzmat mojego.

Twoj mąż Cie kocha, to widać, jednak ma wyraźny pociąg do sexu grupowego. Nie bagatelizuj tego. Porozmawiajcie o tym szczerze. Powiedz mu ze nie daje Ci spokoju rozmowa o tym, uświadom mu jak wielkie problemy wiążą sie z oddaniem partnera innej osobie na wlasnych oczach. Mysle ze w internecie jest wiele artykułów tego typu. Po sexie grupowym małżeństwa do tej pory udanego czesto nastaje kryzys, czego następstwem jest zakonczenie związku, a tego chyba nie chcecie. Uswiadom mu ze takie fantazje sa niegroxne, o ile pozostaja w swerze fantazji. Twoj maz jest (moze byl) zafascynowany ta formą urozmaicenia, powinnas mu uswiadomic ze w powaznych zwiazkach normalnych doroslych ludzi nic dobrego z tego nie wyniknie.

Oczywiscie zaufaj mu, i nie mow ze go szpiegowlas. To bedzie powazny blad. Tez bagatelizowalam tego typu sprawy, widzac tylko swoj problem. Wiem jak duzo przykrosci sprawilam mu nieprzemyslanymi slowami. Pewnie liczylas na to, ze po wyznaniu mu co odkrylas bedzie sie kajał... możliwe że bedzie, ale pomysl jak sie poczuje. Pokazalas mu kilka razy brak zaufania, w sumie bezpodstawny. Tez tak robilam. Dlugi czas wszystko w porzadku, a tu miesiac pozniej wyskakujesz z czyms takim? Moj zwiazk przez to wisi na wlosku. Twoj, z racji ze jestescie malzenstwem, moze przechodzic tylko ciche dni, ale pomysl czy warto.

Ciesze sie ze moje poprzedniczki przekonały cie do skrywania dalej  tej tajemnicy;) Trzymam kciuki, masz wspanialego meza

14 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-02-17 15:49:03)

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Twój mężczyzna dobiega 40 stki. Dopada go kryzys wieku średniego.
Dużo szpera po internecie pewnie gdzies naczytał się ze panie dobiegające 30 stki mają wzmożony poped seksualny i dopiero w tym wieku rozwijają się seksualnie.

Jego fantazje erotyczne nie są niczym złym i moim zdaniem dobrze że Cię o nich poinformował,zapytał. Może akurat byłabyś tą kobietą która chciałaby sprubowac? Nigdy nic nie wiadomo.

Natomiast nie popieram szpiegowania męża.
Mój luby nigdy przede mną nic nie ukrywał,zostawiał pocztę otwartą itp. Zna moje hasła do poczty itd. etc. ale tego nie nadużywa absolutnie nigdy mnie nie kontrolował i za to go cenię.
Przede wszystkim zaufanie.
Kiedy wkręcisz się w takie szpiegostwo stanie się to twoją obsesją.

15

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Mnie bardzo, jesli nie najbardziej, urazilby jego tekst ''zazdroszcze jej panu''. On jemu ZAZDROSCI. Czyli ty mu nie wystarczasz - taki bylby moj tok rozumowania.
Ale rownie dobrze moglo to bys takie 'zazdroszcze' jako ''zwykly kompelment'. Tylko ze wydaje mi sie, ze w kazdym slowach cos jest. Moze faktycznie facet czuje zazdrosc, ale nie o sama kobiete, tylko jej otwartosc na przyklad.

Tak czy siak, slowa dosc bolesne..

16

Odp: Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Właśnie podejście do komentarza męża o czyimś wyglądzie zależy chyba od tego jak pewni czujemy się sami z sobą.
Jeśli ktoś ma kompleksy , sam siebie ocenia marnie to potem porównuje sie do innych ludzi.

Ja wiem kim jestem, wiem co czuje do męża i jaką miłość widzę w jego oczach gestach.
To czy  komentował by inne kobiety  nie dotykało by mnie  bo wychodzę z założenia  ze dziwne było by gdyby zdrowy mężczyzna nie doceniał pięknych kobiet.

Nie rozmawiamy tu jednak o moim mężu a o tym co zrobić z zdobyta tu wiedza.

Autorka powinna  wykorzystać te wiedzę w dobrym celu jako wskazówkę by zmienić może rutynowe działanie w jej związku.
Nie należy upierać się tylko że w związku to mężczyzna powinien spełniać zachcianki i fantazje zony a by było to obopólny układ.
Zwiazek to dawanie i branie na równi, męża pomysły niektóre tez warto rozważyć.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Problem z "dziwnym" zachowaniem męża

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026