adoptuję dziecko z Paragwaju, małego latynoska, w Polsce zajmuje się tym zakon franciszkanów, ja załatwiałam wszystko z osobą świecką - tj. ze dwa e 'maile, można zasugerować płeć dziecka, ale niekoniecznie i czekałam ok. trzy tygodnie na dziecko, tj. nazwisko, jego historię (często są to półsieroty lub wychowywane przez dziadków) i zdjęcia. Reszta, tj. adresy, blogi, zdjęcia dzieci itp. na p.v.
Bardzo proste - adoptuje się dziecko na czas szkolny, tj. sponsoruje jego edukację w wysokości 40 zł/ miesiąc (konto Franciszkanie w Krakowie). Można z dzieckiem korespondować, przesyłać zdjęcia, odwiedzać (podróż bardzo kosztowna, ale parę osób było), dzieci do wszystkich wysyłają swoje świadectwa szkolne, laurki, podziękowania itd.
pozdrawiam