Cześć Wam. Jestem tutaj pierwszy raz. Na to forum skierował mnie mój dość nietypowy problem, z którym borykam się od jakiegoś czasu. Otóż mniej więcej miesiąc wstecz poznałam pewnego czarnoskórego faceta. Wiecie, facebookowe zaczepki i te sprawy. On jest z Aligierii i jest mułzumaninem. Jest starszy 7 lat ode mnie. Zaczęło się od niezobowiązującego 'hi, hello, how are you' i tak dalej. Na początku pisaliśmy ze sobą praktycznie codziennie. To były zwykłe pogawędki. Natomiast od pewnego czasu zaczęły się pojawiać słodkie słówka, zwierzamy się sobie, dzielimy się swoimi problemami, obawami. On jest naprawdę bardzo ułożony, kulturalny, i przede wszystkim wykształcony. W ogóle nie przypomina stereotypowego islamisty. Bardzo dobrze się rozumiemy i świetnie nam się rozmawia. Widzę, że on się zaangażował, no i właśnie tutaj pojawia się problem.. ja mam chłopaka, który nic o tym nie wie. Nienawidzi czarnych, a całą sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że kiedyś miałam czarnego przyjaciela, który później zachował się bardzo nie w porządku w stosunku do mnie, dlatego mój chłopak jest teraz tak bardzo uprzedzony. Jednocześnie widzę, że tamtemu zależy na tej relacji, zresztą nie będę ściemniała - mnie również. Niedługo będzie starał się o wizę, chce tutaj przylecieć. Powiedzcie, co mam zrobić. Nie mogę powiedzieć chłopakowi o tej znajomości, ale jednocześnie nie chcę jej kończyć. Porady od Was są praktycznie jedną z ostatnich desek ratunku. HELP ME!
Podobne tematy
2 2013-02-22 17:36:20 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-22 17:37:32)
Zachowujesz się bardzo nie fair w stosunku do Twojego chłopaka.
Ukrywasz przed nim te znajomość, co jest kłamstwem (!)
Co do czarnoskórych wyznawców islamu na fb, bądź obywateli Maroka, Turcji, Egiptu - dziewczyno, ja mam po 4 "zaczepki" tygodniowo i co jakiś czas któryś z nich do mnie wypisuje, co starannie ignoruje. Oni to robią z nudow, a niektórzy z chęci uzyskania obywatelstwa.
Nie pisze, ze wszyscy - ale większość dobrych intencji nie ma.
Także przemyśl sobie dobrze, czy na pewno chcesz zepsuć relacje z Twoim chłopakiem i wejść w nowa z kimś zupełnie obcym (bo fejsbukowe znajomości, to takie, jakby ich nie było tak naprawdę) i do tego z kimś, kto wyznaje inna wiarę i miał do czynienia z zupełnie inna kultura niż Twoja. Czy zdajesz sobie sprawę z pozycji, jaka ma kobieta w Islamie? Poczytaj, pomysł, podejmij decyzje.
Moj ex bym wyznawca islamu, wytrzymałam pol roku, bo byłam traktowana jak rzecz - ogólnie ignorowana, poza tymi momentami, kiedy akurat mnie potrzebował. Nie miałam prawa głosu w tym związku. Ale początki były piękne - nikt tak romantycznie nie mówił o miłości, jak on... Teraz tylko wybucham ironicznym śmiechem na samo wspomnienie.
Edit: Pamiętaj, ze ciągnięcie dwóch srok za ogon ZAWSZE kończy się źle.
Oczywiście, że zdaję sobie sprawę jaką pozycje ma kobieta w islamie, dlatego mam pewne obawy, ale nie chciałabym wrzucać wszystkich do jednego worka. Ale jednak trzeba przyznać, że po tym jak piszą, na jakim poziomie jest ich angielski itp. można dużo się o nich dowiedzieć i uwierz mi że gdyby był jakimś prymitywem nie byłoby mnie tu.
Oczywiście, że zdaję sobie sprawę jaką pozycje ma kobieta w islamie, dlatego mam pewne obawy, ale nie chciałabym wrzucać wszystkich do jednego worka. Ale jednak trzeba przyznać, że po tym jak piszą, na jakim poziomie jest ich angielski itp. można dużo się o nich dowiedzieć i uwierz mi że gdyby był jakimś prymitywem nie byłoby mnie tu.
Nie musi być prymitywem. Wystarczy, ze okaże się cwaniaczkiem, co wtedy?
Czy Ty w ogóle myślisz o swoim chłopaku...?
Z reguły staram się nie generalizować, ale znam wielu Turków, tak, jak pisałam wcześniej. To nie są ideały. Często wypisują do całkiem obcych dziewczyn na portalach społecznościowych.
Zastanów się poważnie - "znasz" go tylko z fb, a do tego on jest innej narodowości, wyznaje inna wiarę i w innej kulturze się obraca.
Po prostu uważaj.
Oni przeważnie są cholernymi cwaniaczkami.
Bardzo ale to bardzo bym uważała na Twoim miejscu.
Jak dla mnie osobiście ...zero takich układów/znajomości/związków.
Takie moje zdanie.
okej, to dajmy na to, że póki co trzymam go na dystans. Czy jednak warto dalej ciągnąć tą znajomość?
nie (taka jest MOJA odpowiedź, ale Ty oczywiście możesz mieć inne zdanie).
okej, to dajmy na to, że póki co trzymam go na dystans. Czy jednak warto dalej ciągnąć tą znajomość?
okej, to dajmy na to, że póki co trzymam go na dystans. Czy jednak warto dalej ciągnąć tą znajomość?
A ja bym chciala wiedziec, z jakiego powodu ty sobie komplikujesz zycie? Utrzymujesz w tajemnicy znajomosci z byle kim kto cie zaczepil na internecie, a czytajac to co piszesz, to odnosze wrazenie jakbys rozwazala czy warto sie z nim wiazac?
okej, to dajmy na to, że póki co trzymam go na dystans. Czy jednak warto dalej ciągnąć tą znajomość?
Absolutnie nie. Jeśli znudził Ci się Twój chłopak, to zerwij z nim i poszukaj sobie kogoś porządnego w realnym życiu.
jakie znowu związać? nie jestem naiwna żeby "wierzyć" we wszystko co ktoś napiszę na facebooku. przedstawiłam mu wszystkie swoje wątpliwości, a on napisał mniej więcej coś w tym stylu "nie rozumiem dlaczego oceniasz mnie na podstawie tego jak postępowali inni. gdybym nie był z Afryki albo nie był wyznawcą islamu to nie widziałabyś przeciwskazań do znajomości ze mną. to krzywdzące." i jak tu się do tego odnieść..? tak, tak, ja wiem, jacy oni są przebiegli a z drugiej strony słowa to tylko słowa, często rzucone na wiatr. ale tak jak w naszym przypadku nie każdy Polak to złodziej czy pijak, tak nie każdy muzułmanin myśli tylko o tym żeby wykorzystać białą dziewczynę do zdobycia wizy. mam rację?
ucantcme napisał/a:okej, to dajmy na to, że póki co trzymam go na dystans. Czy jednak warto dalej ciągnąć tą znajomość?
A ja bym chciala wiedziec, z jakiego powodu ty sobie komplikujesz zycie? Utrzymujesz w tajemnicy znajomosci z byle kim kto cie zaczepil na internecie, a czytajac to co piszesz, to odnosze wrazenie jakbys rozwazala czy warto sie z nim wiazac?
ja nie patrzę na to w ten sposób. to po prostu niezobowiązująca "znajomość".
ale tak jak w naszym przypadku nie każdy Polak to złodziej czy pijak, tak nie każdy muzułmanin myśli tylko o tym żeby wykorzystać białą dziewczynę do zdobycia wizy. mam rację?
Jasne. A skad masz pewnosc, ze akurat ten bedzie ok?
zreszta o czym my piszemy... Ty masz chlopaka, ktorego oklamujesz. Uwazasz, ze to jest fair?
właśnie o to chodzi, że nie mam pewności. ale czy to że jest takiej a nie innej narodowości musi od razu świadczyć o tym że jest on potencjalnym oszustem, krętaczem itp? otóż to.
co do mojego chłopaka.. naprawdę nie sądzę, żeby to było aż takie nie fair. nawet nie dzwonimy do siebie, ani tym bardziej nie spotykamy się i prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie.
14 2013-02-23 18:15:52 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-02-23 18:20:14)
właśnie o to chodzi, że nie mam pewności. ale czy to że jest takiej a nie innej narodowości musi od razu świadczyć o tym że jest on potencjalnym oszustem, krętaczem itp? otóż to.
co do mojego chłopaka.. naprawdę nie sądzę, żeby to było aż takie nie fair. nawet nie dzwonimy do siebie, ani tym bardziej nie spotykamy się i prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie.
Yyyyyyyyy... czyli "chłopak" też jest wirtualny? ![]()
Nawet jesli tak...to jest to wobec niego nie fair... jeśli dajesz mu prawo do tego aby nazywał siebie "Twoim chłopakiem" (sama go tak nazywasz). To czy się spotykacie czy nie, nie znaczy że możesz na boku kręcić z innym(jeśli nie wierzysz w spotkanie z nim, to zakończ to... po co to ciągnąć?). Wóz albo przewóz... wybieraj...
A co do "oszustów i krętaczy"... nie, oczywiście że narodowość o niczym nie musi świadczyć. Pamiętaj jednak, że Cyniczna nie mówi o jego "złym charakterze, będącym wynikiem jego narodowości", a o jego wychowaniu w innej wierze i innej kulturze. To co dla niego jest oczywiste, dla Ciebie może być nie do przyjęcia i to wcale nie będzie świadczyło, że on jest "chamem"... on po prostu wierzy w to że "tak ma być" i będzie wierzył. Tak go wychowano i Ty tego nie zmienisz.
Poczytaj trochę o kulturze jego narodu, o pozycji kobiet, rodziny...
15 2013-02-23 19:35:03 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-23 19:36:38)
ucantcme napisał/a:właśnie o to chodzi, że nie mam pewności. ale czy to że jest takiej a nie innej narodowości musi od razu świadczyć o tym że jest on potencjalnym oszustem, krętaczem itp? otóż to.
co do mojego chłopaka.. naprawdę nie sądzę, żeby to było aż takie nie fair. nawet nie dzwonimy do siebie, ani tym bardziej nie spotykamy się i prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie.
Yyyyyyyyy... czyli "chłopak" też jest wirtualny?
Nawet jesli tak...to jest to wobec niego nie fair... jeśli dajesz mu prawo do tego aby nazywał siebie "Twoim chłopakiem" (sama go tak nazywasz). To czy się spotykacie czy nie, nie znaczy że możesz na boku kręcić z innym(jeśli nie wierzysz w spotkanie z nim, to zakończ to... po co to ciągnąć?). Wóz albo przewóz... wybieraj...A co do "oszustów i krętaczy"... nie, oczywiście że narodowość o niczym nie musi świadczyć. Pamiętaj jednak, że Cyniczna nie mówi o jego "złym charakterze, będącym wynikiem jego narodowości", a o jego wychowaniu w innej wierze i innej kulturze. To co dla niego jest oczywiste, dla Ciebie może być nie do przyjęcia i to wcale nie będzie świadczyło, że on jest "chamem"... on po prostu wierzy w to że "tak ma być" i będzie wierzył. Tak go wychowano i Ty tego nie zmienisz.
Poczytaj trochę o kulturze jego narodu, o pozycji kobiet, rodziny...
Dziękuję, Margolinko, ze to napisałaś, bo mnie już ręce opadły.
Nieważne, czy koleś jest Niemcem, Afrykańczykiem, Japończykiem, Arabem...! To obcy dla Ciebie facet, którego znasz tylko z fb.
Do tego wyznawca innej wiary i wychowany w innej kulturze.
Rusz głową, dziewczyno, tu nie o charakter chodzi.
Moj ex byl z Maroka. Jedyne, co mogę pozytywnego o nim powiedzieć, to fakt, ze dobrze gotował. Reszta do poprawki. Ale był czarujący, przynajmniej na początku...
ale pierdoly. Ciekawe jaka pozycje ma kobieta w ISLAMIE - LOL - BIG LOL
No jak dla mnie to nie ma problemu aby sie znajomic z takim chlopakiem
oni sa spoko i wogole ale uwazalabym tez bo wiadomo, ze oni ciagna bardzo do Europy.
Po pierwsze to powinnas bardzo poznac te kulture bo inaczej sie nei dogadasz. Poza tym nie angazuj sie. Take it easy.
Po trzecie ja ci moge cos doradzic mega dobrze ich znam bo sama jestem w polowie ![]()
Co do twojego chlopaka to nei ejst to nie fair
) Ja bym pewnie zrobila to samo. Poza tym on nie musi o wszystkim wiedziec ![]()
@Margolinka, mój chłopak nie jest wirtualny. "nawet nie dzwonimy do siebie, ani tym bardziej nie spotykamy się i prawdopodobnie nigdy do tego nie dojdzie" - chodziło mi o tego Algierczyka.
Cześć Wam. Jestem tutaj pierwszy raz. Na to forum skierował mnie mój dość nietypowy problem, z którym borykam się od jakiegoś czasu. Otóż mniej więcej miesiąc wstecz poznałam pewnego czarnoskórego faceta. Wiecie, facebookowe zaczepki i te sprawy. On jest z Aligierii i jest mułzumaninem. Jest starszy 7 lat ode mnie. Zaczęło się od niezobowiązującego 'hi, hello, how are you' i tak dalej. Na początku pisaliśmy ze sobą praktycznie codziennie. To były zwykłe pogawędki. Natomiast od pewnego czasu zaczęły się pojawiać słodkie słówka, zwierzamy się sobie, dzielimy się swoimi problemami, obawami. On jest naprawdę bardzo ułożony, kulturalny, i przede wszystkim wykształcony. W ogóle nie przypomina stereotypowego islamisty. Bardzo dobrze się rozumiemy i świetnie nam się rozmawia. Widzę, że on się zaangażował, no i właśnie tutaj pojawia się problem.. ja mam chłopaka, który nic o tym nie wie. Nienawidzi czarnych, a całą sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że kiedyś miałam czarnego przyjaciela, który później zachował się bardzo nie w porządku w stosunku do mnie, dlatego mój chłopak jest teraz tak bardzo uprzedzony. Jednocześnie widzę, że tamtemu zależy na tej relacji, zresztą nie będę ściemniała - mnie również. Niedługo będzie starał się o wizę, chce tutaj przylecieć. Powiedzcie, co mam zrobić. Nie mogę powiedzieć chłopakowi o tej znajomości, ale jednocześnie nie chcę jej kończyć. Porady od Was są praktycznie jedną z ostatnich desek ratunku. HELP ME!
Wystarczy pojechać do któregoś z krajów arabskich i nie można opędzić się od takich adoratorów.
Nie ważne czy jesteś z partnerem czy z dzieckiem na plaży, przy basenie czy na promenadzie, są bardzo namolni, zaczepiają, walą czułe, miłe słówka, łapią za ręce, proszą o numer telefonu. W Turcji i Egipcie nie mogłam opędzić się od tych namoli na plaży mimo, że nie prowokowałam ich zupełnie i byłam z mężem i dzieckiem. Przez fejsa to samo.
Dlaczego tak robią?
1.Szukają żony aby dostać się do Unii Europejskiej, a jak zalęgną się w Polsce zwiewają na zachód, sprowadzają swoją rodzinę lub znajomych.
2. Szukają głupiej sponsorki, zaczyna się zazwyczaj od tego, że zepsuł się im telefon: przyślij kasę na nowy bo będzie utrata kontaktu, potem nagle zachoruje im mamusia, potrzebna kasa na lekarstwa, potem inne ściemy, bardziej bezczelne. A na końcu okazuje się że gdzieś tam na pustyni w norze czeka na tego lowelasa żona z piątka dzieci i mamusią, których on utrzymuje. Tak się to kończy.
A poniżej bardzo żenujące historie naszych rodaczek zadających się z takimi lowelasami:
http://forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html
warto poczytać ku przestrodze a nawet jako rozrywka, bo to co Polki odstawiają to kosmos.
ale ja doskonale o tym wiem, sęk w tym, że od każdej reguły są wyjątki. ludzie mówią - nie jedźcie do Polski, bo to kraj pijaków, złodziejów, bo tam zacofanie, brud, smród i ubóstwo, a większość z nas czuje się urażonych słysząc takie coś. ja rozumiem, że to inna kultura, ale uwierzcie, że nie każdy muzułmanin dałby sobie rękę uciąć za obywatelstwo czy wizę. większość z nich to cwaniaczki i zdaje sobie z tego sprawę. a poza tym mam swój rozum to po pierwsze, po drugie nie planuje związać się z nim, chodzi tylko o jakąś relację. słyszałam bardzo dużo historii ku przestrodze i naprawdę nie zamierzam być kolejną naiwną Polką oczarowaną egzotyką jakiegoś araba.
20 2013-03-22 17:15:36 Ostatnio edytowany przez monika083 (2013-03-22 17:22:24)
ucantcme,po co zatem zakladalas ten watek ,jesli i tak swoje wiesz, i nie docieraja do Cebie argumenty innych.. Osobiscie tez radzilabym Ci dac sobie z tym spokoj, uwazam ,ze jest to nie fair w stosunku do Twojego chlopaka (nie byloby Ci przykro, gdybyc dowiedziala sie, ze Twoj facet popisuje sobie z np..jakas Tajka?) Wiadomo, ze nie wszyscy tacy sa..ale te stereotypy nie wziely sie znikad(te o nas,Polakach tez niestety nie..) Dlatego radzilabym nie kusic losu.
edit: i nawet nie chodzi, ze cwaniaczki, to jest poprostu zupelnie inna kultura, od dziecka wpajane, ze kobieta to nikt,nie ma praw.
Oni zaczepiaja europejki, Polki bo ..sa latwe, niestety takie sobie same wyrobily zdanie..mieszkam w Niemczech i naprawde az wstyd mi czasami za te nasze dziewczyny, wiaza sie czesto z zonatymi turkami, albo jeszcze wolnymi, ale slubu i tak nie biora ,bo on ma juz zarezerwowana kuzynke w kraju...
Na serio przemysl ,czy ta internetowa znajomosc ma w ogole sens,
@monika zakładałam ten wątek po to żeby dowiedzieć się ma do powiedzenia osoby które nie są w to emocjonalnie zaangażowane
a to, że wcale nie muszę sobie brać tego do serca, to zupełnie inna sprawa
Dla mnie sytuacja jest jasna
Nie wiecie o sobie nic (nic z racji tego ze 90% tego co mowi ów Pan może byc zwykla sciema), nie widzieliście się wiec nie wiesz jak wyglada, mieszka xxx kilometrow od Ciebie a na dodatek pozycja kobiety w Islamie... Zastanow sie dobrze w co brniesz ;/