Witam Wszystkich.
Rety.. Nie wiem od czego zacząć pisać. Może przez to być niemały nieład, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
Pół roku temu poznałem dziewczynę, 4 lata ode mnie młodszą, 17 lat. Widziałem się z nią tak na prawdę rzadko. Nie dawno powiedziała mi, że jej strasznie na mnie zależy praktycznie od początku naszej znajomości, czyli.. pół roku! Dodam, że ostatnio widziałem się z nią na żywo 5 miesięcy temu. Bała/wstydziła się mi o tym powiedzieć, nie wiedziała jak na to zareaguję, uważa, że mogę uznać ją dla mnie za młodą. Tak też było. Poznałem jakiś czas temu na imprezie okolicznościowej pewną dziewczynę która mi się strasznie spodobała. Można powiedzieć, że doszło do analogicznej sytuacji, tylko tym razem ja gonię króliczka. Niestety nie dała mi szansy się bliżej poznać. Wyznałem jej co czuję, lecz to niczego nie zmieniło. Widzieliśmy się jedynie kilka razy. Wtedy coś mnie cknęło, poczułem, że zrobiłem to samo innej osobie. Jednak dalej starałem się o tym w ten sposób nie myśleć. Poznałem 2 tygodnie temu dziewczynę do której na razie nic nie czuję. Zaczęliśmy się spotykać, na razie bez żadnych zobowiązań. Po prostu przyjacielskie spotkania. Wiem jednak, że mogę tą znajomość popchnąć do przodu, że to jest na wyciągnięcie ręki. Jednak kiedy pomyślę, że przekreśliłem tamtą osobę tak samo jak ja zostałem przekreślony u drugiej dziewczyny po prostu wstyd mi za siebie, bo zrobiłem to ze względu na ... różnicę wieku! Nie dałem jej szansy, żebym ją lepiej poznał. Teraz kiedy mogę popchnąć aktualną znajomość do przodu, nie wiem czy chcę, zaczynam mieć wątpliwości. Z drugiej strony boję się, że owa 17 letnia dziewczyna mogła się zwyczajnie zauroczyć. Nie potrafię skrzywdzić kobiety. Nie potrafiłbym z tym normalnie żyć. Stąd biorą się te moje wątpliwości, żeby potem nie żałować. Jak kogoś pokocham, wiem, że pokocham bezgranicznie. Nie potrafię być z kimś na pół gwizdka. Grać na dwie strony nie wchodzi w grę, nie potrafiłbym rano spojrzeć w lustro. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że powinienem znać odpowiedź na te pytanie. Powinienem wiedzieć i szukać tego w sobie, jednak nie potrafię, wiem, że za mnie tej decyzji nikt nie podejmie, ale może macie podobne historie, podobne doświadczenia, może w jakiś sposób pomożecie mi to sobie w głowie poukładać.
Podobne tematy
Więc pomyśl tak..nie możesz z kimś być tylko dlatego, żeby tej osoby nie skrzywdzić. To absurd. Wejdziesz w taki związek, w grę wejdą różne rzeczy np sex..im bardziej się zagłębisz tym gorzej będzie z tym skończyć, a cierpienie dziewczyny będzie tym większe im więcej jej naobiecujesz. I sam też będziesz nieszczęśliwy. Rozumiem Twoje obawy co do wieku, bo o 16-17 latkach mówi się dużo (ale to nie jest oczywiście zasada, bo 17latek potrafi być czasami bardziej dojrzały od 30latka:P). Jeżeli czujesz, że jest dla Ciebie za młoda to odpuść. Kiedyś mając 16lat pewien 19latek powiedział mi "nic z tego nie będzie, bo jesteśmy na różnym etapie rozwojowym" płakałam, ale żyję i mam pompę z tego tekstu do tej pory
Nie baw się w altruistę..bo i Ty i partnerka źle na tym wyjdziecie.
3 2013-02-21 12:11:15 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-02-21 12:14:07)
4 lata różnicy to nie aż tak dużo
Aczkolwiek rozumiem twoje obawy, że ona jeszcze się uczy w szkole, a ty studiujesz czy pracujesz i inaczej patrzysz na niektóre sprawy.
Rozumiem, że ta dziewczyna cię w żaden sposób nie pociągała i nie traktowałeś jej poważnie? Wiesz, trzeba odróżnić zauroczenie od zakochania - wtedy nawet różnica wieku przestaje się liczyć. Nie patrz na tę sytuację tak negatywnie, bo o wiele lepsze jest to, że jej powiedziałeś prawdę niż gdybyś ją oszukiwał, jeszcze bardziej rozkochał a potem odrzucił jak zużytą zabawkę. Wiesz, samo to, że zakochała się w tobie po kilku spotkaniach pokazuje, że nie jest jeszcze dojrzała emocjonalnie - no chyba, że jesteś tak cudowny, że z miejsca zakochała się od pierwszego wejrzenia
ale przecież miłość to nie tylko wygląd, ale też zaangażowanie emocjonalne i przywiązanie, poznanie drugiego człowieka, jego charakteru. Przez to 5 miesięcy jak się nie widzieliście utrzymywaliście kontakt telefoniczny czy internetowy?
Ja mysle ,ze ona spokojnie mogla sie zauroczyc a nie zakochac ,a ludzie myla te dwa pojecia ,ale lepeij ,ze ja teraz odrzuci bo nic do niej nie czuje ,niz bedzie sie bawic jej uczuciami.
Cześć
#marchewka91
Utrzymujemy kontakt internetowy, 2-3 razy w tygodniiu.
#Moni255
To nie jest tak, że ja nic do niej nie czuję. Nic do niej nie czułem na początku. Po dłuższych rozmowach czuję, że najzwyczajniej odrzucałem podświadomie, z góry to co czułem i chowałem gdzieś głęboko okrywając to maską "matko, przecież ona jest 4 lata młodsza"
Wiesz co ........nie wiem,ale moja rada jest taka ,jesli naprawde Ci na niej w jakis sposob zalezy i nie chcesz jej skrzywdzic ,najpierw dobrze zastanow sie czego Ty tak naprawde chcesz i czy jestes tego pewien,bo nie ma nic gorszego niz niezdecydowany facet i np teraz stwierdzisz ,ze chcesz a za miesiac ,ze sie myliles.......szkoda dziewczyny naprawde.
7 2013-02-21 13:46:28 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-02-21 13:46:47)
A może zrób tak: powiedz jej szczerze, co czujesz, że polubiłeś ją, ale nie chcesz się angażować. Spróbujcie się najpierw lepiej poznać. Spotykajcie się częściej, bo jednak kontakt przez fejsa czy inne portale nie wystarczy do stworzenia jakiejkolwiek znajomości (nawet nie związku). Wytłumacz jej to jakoś delikatnie, że zależy ci na waszej znajomości, ale zbyt słabo się jeszcze znacie, żeby jakiekolwiek deklaracje były konieczne. Grunt, żebyś jej jasno powiedział, że nie chcesz teraz podejmować żadnych decyzji. I lepiej żeby ta rozmowa odbyła się w normalnych okolicznościach - face to face. Żeby ona naprawdę zobaczyła twoje emocje i uwierzyła w twoje słowa.
Widać, że mądry z ciebie chłopak i myślisz odpowiedzialnie - to naprawdę wspaniałe.
Zaproponuj jej rozwinięcie znajomości w charakterze przyjaciół i oboje poczekajcie czy nadal ty nie będziesz się chciał uczuciowo angażować, a ona natomiast nie stwierdzi, że jednak dobry z ciebie kumpel i to było tylko zauroczenie. Ważne jest, to żeby ona nie czuła się w jakiś sposób do ciebie przywiązana w tym sensie, że będzie wzdychać cały czas i mieć nadzieję. Dzięki temu może zdarzyć się tak, że zakocha się w kimś innym i może wtedy coś się ruszy z twojej strony, gdy poczujesz, że ją tracisz ![]()
Zauważyłam z twoich słów, że zależy ci na niej w jakiś tam sposób. Jeżeli cieszy cię znajomość z nią i uważasz ją za wartościową osobę, która może ubarwić twoje życie, to nie rezygnuj z niej absolutnie. Jeśli jednak nie interesuję cię w ogóle i miałbyś utrzymywać ten kontakt tylko dlatego, że ci jej żal i masz wyrzuty sumienia, to lepiej żebyś dał jej spokój już teraz.
Skoro u Ciebie coś tam bzyka w stosunku do niej, to Marchewa dobrze gada, polać jej
:D:D
9 2013-02-22 02:58:28 Ostatnio edytowany przez Das Problem (2013-02-22 02:58:58)
Dzięki Wam za pomoc. Wiedziałem, że mogę na Was liczyć. Posłucham Waszych rad. Te warzywko to mądra osoba!
Pragnę odkopać ten temat. Dzięki Waszym poradom jestem teraz w ponad 1.5 rocznym szczęśliwym związku! Dziękuję Wam!
Pragnę odkopać ten temat. Dzięki Waszym poradom jestem teraz w ponad 1.5 rocznym szczęśliwym związku! Dziękuję Wam!
Ale fajnie.
Z tą dziewczyną młodszą o 4 lata?
Tak! ![]()
I nie zamieniłbym jej na żadną inną. I pomyśleć, że tyle szczęścia mogło mi ulecieć bokiem.