Witam, od jakiegos czasu bije sie z myslami, pozniewaz moj facet wyjechal za granice na jakis czas i pozwala mi na wszystko m.in chodzic na basen z bylym( jakis czas temu sie poznali), rozmawialm z nim o tym, moiw ze nie chce mnie trzymac w domu, zebym wszysla do ludzi. Ale ja nie siedze w domu, bo spotykam sie z kolezankami czasem pojde do jakiegos lokalu, takze zawsze mam jakies plany, zajecia. Przez to ze mi pozwala na wszytsko czuje ze juz mu na mnie nie zalezy, nie jest zazdrosny, a w zwiazku przeciez potrzebna jets odrobina zazdrosci. . Nie wiem czy powinnam sie zaniepokoic ta "woloscia" czy tez cieszyc, ze trafilam na takiego faceta. Dodam ze jetsemy juz lekko ponad rok razem i wczesniej zdarzaly mu sie wyjazdy, ale wtedy byl troszke zazdrosny , dzownil czesciej.... doradzcie
Podobne tematy
A gdyby wszystkiego Ci zabraniał, to byś mówiła jak to jest Ci źle... To chyba dobrze, że Ci pozwala, udowadnia Ci tym, że Ci ufa. Wydaje mi się, że nie masz się czym martwić. Wiesz jak zazdrość potrafi zniszczyć związek- On może właśnie chce, żeby było dobrze i nie okazuje jej, a tak naprawdę w głębi duszy może myśleć inaczej. Mówisz, że jesteście ponad rok razem. To już kawałek czasu, a z czasem właśnie w związku wszystko się zmienia. To już nie jest tak, jak na początku i może już nie potrzebuje wykonywania aż tylu telefonów jak na początku, albo po prostu może mieć więcej pracy i tyle. Swoją drogą możesz zadzwonić sama, jeśli odczuwasz taką potrzebę
Możesz też z nim porozmawiać o swoich wątpliwościach, prawda?
Moim zdaniem nie masz się czym martwić. No, ale to jest tylko moje zdanie. Ja nie wiem jak tak naprawdę jest między Wami, ale z tego co piszesz wydaje mi się, że nie masz powodów do obaw
Pozdrawiam ![]()
szczerze mówiąc mnie by to zaniepokoiło,czułabym się dziwnie, że mu nie zależy na mnie, facet jak kocha tojest zazdrosny oczywiście w granicach rozsądku ale jakoś to okazuje czasem, a wyjścia z byłym? mój by mi w życiu nie pozwolił na to a nie należy do nadmiernie zazdrosnych ani wyznających uczucia na każdym kroku facetów. Nie wiadomo jak wyglada jego życie tam na wyjeździe, może tak pozwala Ci an wszystko bo sam robi co chce? Ale równie dobrze to może po prostu jest takim typem który bezgranicznie ufa i chce dla Ciebie dobrze przez to? Powiedzialaś mu o tym jak się z tym czujesz?
Zazdrość jest objawem braku zaufania, nie miłości.
Poza tym dziwi mnie takie podejście do związku, w którym partner ma na coś drugiej osobie pozwalać lub czegoś jej zabraniać. Takie układy są charakterystyczne dla relacji, w której jedna osoba jest własnością drugiej.
Wspominałam mu, ze dziwnie sie czuje kiedy nie ma nic przeciwko wychodzeniu z bylym, on na to ze nie chce mnie trzymac na sile w domu. Jakis czas temu oboje uzgodnilismy ze nie wychodzimy na imprezy osobno, a on zmienil juz zdanie. Moj facet pracuje przy granicy z Polska wiec lapie zasieg z orange, w walentyki probowalam sie do niego dodzownic mial wylaczony telefon, dopiero oddzwonil po 1,5 h twierdzil, ze gubil zasieg. Moze on tym pozwaniem na wszystko kryje siebie?
lelum mi to tak wygląda
A zdrowa zazdrość w związku jest konieczna - zdrowa podkreślam. I wiadomo ze w tym pozwalaniu/niepozwalaniu nie chodzi o to że ktoś kogoś w domu na siłe trzyma ale jakby mój facet chciał z byłą chodzić na basen czy w drugą stronę ja z byłym, to bym mu powiedziała wprost że ten pomysł mi się nie podoba, od tego co z tą wiedzą by zrobił, zależałaby przyszłość związku.
Powinnas sie cieszyc, ze trafilas na madrego faceta a nie takiego, ktory zabrania Ci nawet spojrzec na innego,
Ja mojemu tez pozwalam na wszystko. Zwiazek to nie wiezienie. On wie, ze mu ufam i mam nadzieje, ze nigdy tego zaufania nie zawiedzie.
Moj takze pozwala mi na wszystko nie dlatego, ze mu nie zalezy-po prostu mi ufa.
Chyba nie umiem cieszyc sie z tej wolnosci, wolalabym by jedank powiedzial" Kochanie nie odpowiada mi to ze wychodzisz z bylym"
A po co wychodzisz z byłym skoro spodziewasz się, że takie zachowanie nie powinno się podobać Twojemu chłopakowi?
Myslalm ze w ten sposob jednak wzbudze w nim odrobine zadzrosci
i w sumie poszlas na ten basen?
opowiadalas chlopakowi jak bylo?
baby to sa dziwne, facet mowi "niechcem cie ograniczac i zebys siedziala sama w domu jak ja ciezko pracuje i mnie nie ma" a ona na to"ty mnie nie kochasz bo pozwlasz wychodzic"
sama pomysl, czy to normalne??
wroci to pogadacie, a poza tym zaytaj go wprost(PROSTE KOMUNIKATY SA NAJLEPSZE) czy mu na tobie zalezy i czy cie kocha skoro wedlog ciebie nie powinien cie puszczac
albo twój facet pozwala Ci na wszystko bo tam też robi to na co ma ochotę...
Albo tak strasznie Cię kocha, i nie chce Cię stracić więc Cię nie ogranicza, żebyś go nie zostawiła...
Wydaje mi się, że szczera rozmowa będzie najlepszym rozwiązaniem, ty powiesz mu co czujesz i co Cię nurtuje, i on powie co ma na myśli jak tak na wszystko Ci pozwala, może poprostu Ci ufa bezgranicznie, a to rzadkość u facetów. ![]()
do zagubiona
Mam nadzieje, ze to drugie ![]()
14 2013-02-16 19:54:02 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-02-16 19:55:40)
Nie jestem zwolennikiem nakazów, zakazów. Ale prawo do własnego zdania każdy z nas powinien mieć. Niekoniecznie trzeba być zazdrosnym, ale można jednym słowem kogoś podbudować. Dlaczego tego nie zrobić?
Takie małe elementy zazdrości, wbudowane w psychikę człowieka są potrzebne. Spokojnie można powiedzieć mężczyźnie czy kobiecie - nie idź z byłym, byłą na basen... To mi się nie podoba. Nie chcę tego i już. Najzupełniej to normalne:)
Zagubiona - uczucie kieruje się egoizmem, a nie pozwalaniem na wszystko.