Witam Kobietki! Mam poważny problem.. Od jakiegoś roku staram się z chłopakiem o dziecko. Nic nie wychodziło z żadnej próby, za kazdym razem okres przychodził co do dnia tak jak miał. Znosiłam każdy okres z wielkim bólem, ale nie traciłam nadzieji i starałam się dalej... w końcu pojawiła się nadzieja. Okres spóżnia mi się ponad 15 dni. z każdym nowym dniem staje przerażona żeby tylko nie było okresu.. Strach mnie przeraża. Mam też inne obiajwy przez cały weekend miałam zgage gdzie nigdy w życiu nie miałam z takimi dolegliwościami nie miałam doczynienia. I od dówch dni maskaryczne poranne mdłości. ;( boje sie wręcz jestem przerażona. ;( nie wiem czy bardziej te objawy są przez to że tak bardzo chce i są urojone... ;( NIE WIEM już co myśleć. boje się iść do apteki i kupic test.. boje sie rozczarownia i zawodu. chce przetrzymać ta radość i jak najdłużej dbac o siebie. wiem że uznacie mnie za rokapryszona nastolatke, ale ja już dawno nią nie jestem, poprostu musiałam się komuś wyżalic... ;(
Podobne tematy
u mnie objawy wystąpiły jakieś półtora tygodnia po terminie spodziewanej miesiączki ![]()
nagle zrobiłam się zmęczona i nudności zaczęły mnie męczyć,a i miała wstręt do jedzenia ![]()
idz po ten test,prędzej czy później i tak bedzie wiadomo czy to z powodu ciąży,czy też z powodu ciąży urojonej ![]()
oczywiście życzę Ci prawdziwej ciąży ![]()
kochana ja bym nie zwlekała,jeśli to naprawdę ciąża to powinnaś być pod opieką lekarza.moim zdaniem nie wystarczy to że weżmiesz jakieś witaminy,czy zwolnisz tempo i tryb życia,przecież powinnaś przejsć szereg badań tj morfologia,mocz,toksoplazmoza,różyczka im szybciej się wykluczy jakiekolwiek choćby podejrzenia tym lepiej.w pierwszych tygodniach ciąży dziecko intensywnie sie rozwija i każdy czynnki zewnętrzny może być zagrożeniem.może być też tak że nagle zaczniesz plamic i uznasz to za okres i zaczniesz dalej prowadzić taki tryb życia jak sprzed ciąży a w ciąży możesz być nadal.zrób test albo idz do lekarza tak dla pewności
trzymam mocno kciuki żebys rzeczywiście była zafasolkowana:)
Cebulko zrób ten test jak radzą kobietki
nie bój się , trzymam kciuki za Ciebie
daj znać jaki wynik testu :*
5 2013-02-17 07:14:42 Ostatnio edytowany przez zielonooka30 (2013-02-17 07:55:35)
Witam u mnie ciaza jak by byla to napewno niezapowiedziana ,ale berdzo pragne tej malej fasolki i w ty miesiacu jestem 13 dni po terminie @ boli mnie podbrzusze ktore promieniuja na kregoslup,napady nagle glodu ciagle, glodna chodze az robi mi sie niedobrze a wieczorami do tego dochodza napady dusznosci.ostatnie moje temperatury rano to 37.2,37.1 ale nie bola mnie piersi.Teraz chodze zmartwiona poniewaz ja nie wytrzymalam w 3 dniu spoznionej@ i robilam testy-negatywne nawet bede hcg robilam 5 dni po terminie@ i tez 0.100 wiec sama juz nie wiem co o tym myslec:(caaly czas sie ludze ze za wczesnie.Moze i nie byla jeszcze planowana w tym terminie o kilka miesiecy za wczesnie ale to juz teraz nie robi zadnej roznicy.Biore na wszelki wypade folik nie zaszkodzi nawet jak z fasolki nici. z reszta cala historie opisana na innym temacie. http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=48641&p=4.
Zielonooka jeśli beta po 5 dniach od spodziewanej miesiączki wyszła negatywnie, to niestety ciąży nie ma
udaj się do lekarza, bo chyba coś się rozregulowało.
Trzymam kciuki :*
Udalo mi sie fartem zarejestrowac i ide w poniedzialek sie upewnic tylko w moim przypadku podejrzewam ze owulacja sie opoznila przez wczesniejsz antybiotyk (w syczniu na poczatku baralam)tak przynajmiej zaobserwowalam 03 lutego a 05 mialam plamienia i od tamtego dnia echo.Od 7 lat legularnie mialam co 27 dni. I tak cala w nerwach jestem caly czas glupia nadzieja...
znam ten stres i nadzieje...
w poniedziałek również jestem umówiona do lekarza...
poranne mdłości mnie wykańczają... i do tego co chwile mam czkawkę. zgaga na szczęście mnie opuściła.
życze powodzenia! oby Tobie też się udało!
Dzisiaj wyjdzie co sie dzieje wizyta o 15:45 z nerwow cala noc nie spałam a podbrzusze boli mnie od wczoraj strasznie .Nadzieje do konca nie zanikla:). cebulka 13 trzymam kciuki oby bylo po twojej mysli.Powodzenia
trzymam kciuki za was dziewzyny,
zielonooka30 - i jak tam wyniki badań?? z niecierpliwością czekam na twoją wiadomość!!!
ja będąc w drodze na badania dostałam telefon że moja pani doktor odwołała wszystkie dzisiejsze wizyty bo wypadła jej jakaś nagła rodzinna sytuacja... ;(
więc nadal nic nie wiem i żyje w niepewności... jutro się wszystko okaże więc czeka mnie kolejna nie przespana noc. ;/
cebulka13
ja to bym nie wytrzymała i poleciała zaraz do apteki po test, ale masz cierpliwośc...
Czekam na wiadomości po wizycie u lekarza
![]()
troche mam bo boje sie rozczarowania...
Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie można w ciąży jeść cytrusy ?? Bo ja cały czas mam ochotę na pomarańcze albo na sok pomarańczowy...
można:)nawet jest wskazane bo mają dużo witamin.
Myślę ze tak
Same witaminki ![]()
dzięki dziewczyny!
dobrze że was mam...
a tak ap-ropo diety? to czego unikacie ? a czego wgl nie jecie ?
Proponuje wejść w zagadnienie ,,ciąza,, tam nasze forumowiczki wymieniją się doświadczeniami
Napewno znajdziesz coś dla siebie.
pozdrawiam cieplutko ![]()
cebulka a jakie masz objawy oprucz spuzniającej się miesiączki i czkawki?
od ostatnich 4 dni miałam straszne poranne mdłości, dziś pierwszy dzień nie wylądowałam w łazience rano ale wieczorem dostałam biegunki... ;/ mam strasznie obolałe piersi i sikam co chwile... temperature zaczęłam sobie mierzyć od jakiegos tyg i tylko dwa razy była ponad 37 stopni. a tak to chyba nic charakterystycznego sie nie dzieje...
a dzis była też wyższa?dlaczego nie chcesz zdecydować się na test ciążowy?
dziś i przedwczoraj była wyższa...
no i jeszcze zapomniałam ze w zeszły weekend umierałam ze zgagą... boże coz za okropne uczucie.
jutro ide do lekarza, to pewniejsze źródło. Mam uraz to testów bo kazdy jaki robiłam wcześniej wychodził negatywny. Więc teraz kiedy pojawiła się nadzieja, chce być zbadana przez fachowca.. Czy sądzisz że moje objawy mogą sugerować coś innego ?
23 2013-02-18 23:34:28 Ostatnio edytowany przez ewelina88 (2013-02-18 23:36:24)
nie.ja zanim zrobiłam test (3 dni po spodziewanej miesiączce)miałam podobnie.w dniu spodziewanej @ poczułam że piersi zrobiły sie twarde tak jak bym miała w nich po jednym kamieniu takie jak by guzy,na drugi dzień zaczęły bolec,jakieś parę dni przed @ dokuczały mi zawroty głowy i bóle.czasem poblewał mnie brzuch jak na miesiączkę.około tygodnia przed pojawiła się gęsta biała wydzielina i było jej sporo.często bolały jajniki ale przewarznie jeden.no a teraz w 9 tyg ciąży doszły mdłości okropne :(ogólnie jestem rozbita,zmęczona tylko że wieczorem ne mogę zasnąć a rano nie mogę wstać z łóżka he he.no i wilczy apetyt.co chwile jestem głodna i na wędlinę nie mogę patrzeć.przeszkadzają mi jej zapachy.
a no i temp.też miałam podwyższoną i myslałam że to jakieś przeziębienie.czułam że jestem w ciąży jeszcze przed miesiączką chyba taki instynkt.:)
a ja właśnie się czuje tak jak nigdy, nie przeszkadzają mi aż tak te dolegliwości bo wiem czym mogą być spowodowane.
a przed okresem czuje się całkowicie inaczej wiem kiedy nadejdzie, nigdy nie bolały mnie piersi, czasami miewałam tylko napadowe skurcze w dole brzucha... śluzu też żadnego nie mam. zaczynam się troche martwić ale też i w głebi serca cieszyc..
trzymam mocno kciuki.czekam na jutrzejszą nowinę:)na którą masz wizytę?
cieszę się że chociaż ktoś jest ze mną ; )
na 15 ![]()
27 2013-02-19 06:49:33 Ostatnio edytowany przez zielonooka30 (2013-02-19 10:16:08)
No i po badaniu:( nie dosc ze nic nie byl widac- jak to ciaza to za wczsnie,dostalam luteine jak po 7 dniach nie dostane to mam isc na beta hcg, na dodatek wykryla mi polozna guzki w piersi wiec ide na usg masakra jakas!!!:(:(nawet nie wiem czym bardziej sie martwic
:(
CEBULKA13 mam nadzieje ze chociaz tobie sie poszczesci trzymam kciuki:)
z całego serca współczuje... ;(
29 2013-02-19 14:36:53 Ostatnio edytowany przez ewelina88 (2013-02-19 14:37:38)
zielonooka30 tymi guzkami na razie się nie przejmuj bo jeśli to ciąża to tak jest że gruczoły się powiększaą a jeśli po becie nadal bedzie że nie jestes w ciąży to znakiem tego że te gózki mogą być spowodowane dużą ilością prolaktyny w Twoim organizmie i stąd też zanik miesiączki.poczytaj w interecie,często jest tak że kobiety myslą że są w ciąży a właśnie to ta prlaktyna powoduje te wszystkie objawy.trzymam jednak kciuki żeby to jednak była fasolka ![]()
cebulka daj zaraz znać,nie karz czekać ![]()
30 2013-02-19 15:27:40 Ostatnio edytowany przez zielonooka30 (2013-02-19 16:49:07)
Dzieki ewelina88 ciekawy temat z ta prolaktyna mysle ze sobie zrobie prywatnie z czystej ciekawosci jak sa nie drogie te badania.
A co do usg to raczej w 2-3 tygodniu nie ma prawa nic widac(liczac od przutulania ostatniego bo wtedy tylko moglo dojsc do rzekomego zaplodnienia) choc lekarka bardzo dlugo przygladala sie mojemu prawemu jajnikowi myslalam ze zrobi mi dziure tak wiercila:)sama mowila ze jezeli ciaza to za wczesnie na usg i badania.Jak po luteinie nie dostane @ mam isc na Bete.Moze i jestem naiwna moje wilcze napady glodu prowadzace az do mdlosci,lekka zgaga,zawroty glowy i bole w podbrzuszu jak na @ okolo 10 dni.niepoddam sie az nie dostane @JEstem teraz wkurzona i najchetniej bym komus przywalila:P(zarcik) ale zapomnialam napisac ze humorzasta sie zrobilam. Tymbardziej ze zawsze mialam od 7 lat jak w zegarku@ i z tarczyca nie mam problemow nawet ostatnio badania robilam profilaktycznie i szereg innych badan.Wszytko w normie.wiec bede walczyc do konca:) hahahaa jak dostane to znaczy ze zwariowalam hahah.
KOBIETKI JESTEM W CIĄŻY!!!
GRATULACJE CEBULAKA
OPOWIADAJ
który tydzien? co lekarz powiedział ?
Cebulko! Moje najszczersze gratulacje!!!!
![]()
jej jestem w takim szoku że nie wiem co powiedzieć...
termin powiedział ze 26 września, ciąża przebiega prawidłowo... boże jestem przerażona niby o tym wiedziałam ale teraz jak to sie okazało prawdą nie wiem co ze sobą zrobić, nikomu jeszcze nie powiedziałam o tym. ;/ nie wiem jak. ;<
wy jesteście pierwsze...
no to moje gratulacje!!! termin na wrzesien to ktory to tydzien ? jeszcze raz gratulacje!!!
cebulka13 moje gratulacje i jest nam miło że to my pierwsze się dowiedziałyśmy:)
a więc to 9 tydzień? tak jak ja:):):):):) ja mam termin na 24 września.super,zapraszam do mojego wątku...Wrześniowe mamy :-)
zielonooka30 nie mam pojęcia ile kosztują takie badania jeśli chciała byś zrobić je prywatni,wiem że zleca je ginekolog lub endokrynoginekolog i wtedy są bezpłatne,ale jeśli okarze się że rzeczywiście to nie ciąża i jeśli po luteinie okres się spuzni to ginekolog napewno Ci je zleci w pierwszej kolejności.Ale ne martw się bądz dobrej myśli ![]()
wiecie co nie byłam zadowolona z tamtej wizyty.. bo lekarz tylko potwierdził ciąze i nic wiecej nie powiedział ;/ sama sobie wyliczyłam terimin z ulotek które mi dał. Jutro jestem umówiona na prywatne badania, na 9 rano. kosztują 100 zl ale może tym razem się czegoś dowiem...
biedula ale tak to jest z lekarzami niektorzy za kare do pracy chodza.Dobrze ze moja lekarka jest w miare mozliwa i przynajmiej slucha co sie do niej mowi.
Witam Kobietki.... wróciłam od lekarza.termin z usg to 4 paź a z miesiączki 2 paż... wszystko w porządku dostałam jakieś witaminy.
i to wszystko lekarka była bardzo konkretna więc warto było zapłacić tą cene... Tylko teraz musze wybrać jakąś lekarkę bo póki jest wszystko dobrze nie chce raz w miesiącu płacić tyle kasy . ;/ a jak u was ?
oooo 4 pazdziernik to moje urodzinki
Poczytaj o dobrych lekarzach w Twojej okolicy
napewno znajdziesz jakiegos odpowiedniego
Twoja druga połowa juz wie ?? (jak nie chcesz to nie odpowiadaj) pytam bo mowiłas ze my pierwsze sie dowiedziałysmy
pozdrawiam cieplutko ![]()
Gratuluje cebulka
Jak chcesz to zaglądaj do nas "Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca"
Pozdrawiam
superr gratuluję cebulka :-)
jak już o wszystkim wam mówię to i o tym wam opowiem...
właśnie jestem w jeszcze większym szoku niż w dniu kiedy dowiedziałam się o ciąży... Moje stosunki z moim partnerem są bardzo napięte od ostatniego miesiąca... i dziś zebrałam się na odwagę żeby z nim porozmawiać a on powiedział że nie mam jak udowodnić mu tego że to jego dziecko.świetnie poczułam się jak dziwka dawająca dupy za każdym lepszym rogiem. nigdy nie potrafił zrozumieć tego że był i jest jedyny. zachował się tak strasznie nie odpowiedzialnie, nigdy bym się tego po nim nie spodziewała ;( nie wiem czy tą reakcje wywołał szok czy co. ale nie chce wychowywać mojego dziecka sama, naszego dziecka. chciałam żeby był przy wszystkim obecny. ale chyba się przeliczyłam bo na koniec dodał ze uwierzy jak zobaczy wszystko czarno na białym... jest mi tak cholernie przykro że mnie tak potraktował. teraz pewnie sobie myślicie kogo ja wybrałam na ojca swojego dziecka, tylko kto mógł przewidzieć że on tak się zachowa..
cebulka13 - współczuję Ci, jak on tak mógł.. przecież jesteście razem, kochacie się a tu takie coś.. wyobrażam sobie jak możesz się czuć -nie zazdroszczę, naprawdę. Ale wiesz co teraz najważniejsza jesteś ty i dzidzia, pamiętaj że nie możesz sie denerwować czy coś podobnego bo wszystko działa na maleństwo. A co do ukochanego to tak naprawdę do końca nigdy nie wiemy z kim się wiążemy i wszystko wychodzi po czasie.. tak jak u Ciebie. Lecz teraz myśl o sobie i maleństwie to najważniejsze
. Jesteśmy z Tobą
.
cebulka-takmi przykro az mnie scisnelo jak to przeczytalam a teraz mnie szlak trafia jak w takiej waznej chwili dla waszego zwiazku,taki cios,zachowac nieodpowiedzialnie i nie dojrzale.grrr ale uszy do gory i pamietaj ze teraz tylko ty sie liczysz i malenstwo a napewno sie wszytko dobrze ułozy.Niektorzy poprostu pozno dorastaja:) ale nie martw sie bedzie dobrze a malensto jeszcze bedzie oczkiem tatusia :)tylko tatus musi dojrzec jeszcze sam.
dzisiaj podejmę jeszcze jedną próbę rozmowy... może przespał się z tym i coś do niego dotarło. Nie tak sobie to wyobrażałam, myślałam że najtrudniejsza rozmowa czego mnie z rodzicami ale jednak okazało się inaczej. najgorsze z tego wszystkiego jest to że nie mogę mu wcześniej udowodnić ze to jego dziecko bo jestem tego 100 % pewna!!! potrzebuje go teraz, chce żeby chodził na usg i cały czas był przy mnie i mnie wspierał. jak urodzi się dziecko to co z tego że okaże się że jego. i co nagle stanie się przykładnym tatusiem czy co. pewnie będzie płacił tylko kasę i żeby miec świety spokój, nie takie życie chciałam... jestem w szoku. ;(
Cebulko przykro mi
Ale przecież staraliście się o dziecko... To nie była wpadka
Ile macie lat? Twój chłopak ewidentnie jest niedojrzały
![]()
No własnie cebulka przeciez staraliscie sie o dziecko tak? wiec pewnie rozmawialiscie o tym i widzialas jak reaguje Twoj facet.
Achh az ciezko uwierzyc ze wtedy np mowił ,,tak chce byc tata,, ,,cudownie jak bedziesz w ciazy,, a teraz jak jestes to nagle zmienia sie w faceta ktory zarzuca Ci ze to moze nie byc jego dziecko ? dziwne ;/ ja tez planuje dzieci , rozmawiam o tym z partnerem , on na sama mysl bardzo sie cieszy, bardzo chcialby syna
i nie wyobrazam sobie ze jak bede w cizy on nagle zmienilby sie o 180 stopni
i tak mnie traktował - masakra jakas
Bardzo mi przykro ze zostalas tak potraktowana ale tak jak pisza dziewczyny wyzej chyba on musi dojrzec do tego ...
Dziwne to wszystko ... to powinno byc jego wyczekane malenstwo. achhh
Pamietaj o sobie i dzidzi zeby sie nie denerwowac.
pozdrawiam cieplutko i zycze Ci zeby wszystko sie ułozylo.
z dzisiejszej próby rozmowy również nic nie wyszło... niestety chyba musze przysfajać myśl że będę samotną matką. owszem tak jak pisała jedna z was też mi mówił że chce mieć syna - nawet chciał żeby nazywał się Nikodem.. tak też będzie jeśli urodzi się chłopak. nie urywajmy również że sama sobie tego dziecka nie zrobiłam, wszystko zależało od niego... mamy po 20 lat ja niedługo 21. nigdy w życiu nie zdecydowała bym się na współżycie z nim gdybym wiedziała że zachowa sie tak jak teraz. jest mi cholernie przykro. nie pracuje nie mam bladego pojęcia skąd wezmę środki na utrzymanie mojego maleństwa. teraz nawet nie mogę podjąć żadnej pracy, sezon też odpada bo będę już w zaawansowanej ciąży. ale nie chce od niego tylko pomocy finansowej, chcę żeby mnie wspierał i po prostu był przy mnie... jeszcze na razie nie pogodziłam się z tym jak się zachował. rodzina jeszcze nic nie wie. nie jestem w stanie oraz nie wiem jak powiedzieć im że nie dość że jestem w ciąży to jeszcze ON się wszystkiego wyparł.
Cebulko przemilczę co myślę o takim 'robieniu' dzieci.... Teraz potrzebujesz wsparcia i na tym trzeba się skupić. Jeżeli uważasz, że byłabyś w stanie żyć z człowiekiem, który się wypiera własnego dziecka i już TERAZ Cię poniża to... to błagaj go dalej, aby chciał stworzyć z Tobą rodzinę. Chociaż dla mnie to okropna wersja... Ale ja myślę tak dlatego, że nie pozwoliłabym sobie na taki brak szacunku. Dla mnie już jest skreślony.... Kopnęłabym tego gówniarza w 4 litery, podała do sądu o alimenty i tyle. Na pewno nie płaszczyłabym się przed nim i nie poniżała. Mam nadzieję, że Twoja rodzina stanie na wysokości zadania i otrzymasz od nich wsparcie. Fakt, kwestia finansowa jest dosyć trudna. Z tego co wiem, to są jakieś świadczenia dla samotnych matek.
Tak czy siak Ty i Dziecko jesteście najważniejsi. Zobaczysz, że maluszek wynagrodzi Ci te wszystkie krzywdy jakich doświadczasz. Trzymam za Ciebie kciuki ![]()
tak, nikt z nas nie mógł przewidzieć tego że on się tak zachowa... chciałabym z nim założyć normalną rodzinę, ale dopiero teraz przekonałam się że jest już na to za późno... oczywiście że podam go do sądu o ustalenie ojcostwa i przyznanie alimentów. tylko to wszystko czeka mnie już po porodzie. kolejna faza cierpienia i rozczarowań. teraz tylko nie wiem skąd wytrzasnąć pieniądze na to żeby chociaż w stopniu minimalnym zapewnić coś mojemu dziecku. nie wiem jak zareagują rodzice, jeśli zgodzą się na nasze utrzymanie to się wiąże ze straszną odpowiedzialnością- już teraz wyobrażam sobie jak za parę miesięcy słyszę "my za to zapłaciliśmy więc będzie po naszemu". a ja tego nie chce to moje dziecko. Czuje się fatalnie i obwiniam siebie że jestem złą matką nie zapewnię mu dobrych warunków
nie wiem co robić... ;(
Wiem ze to glupio zabrzmi ale moze bys sie gdzies zatrudnila do pracy? nie mowiac ze jestes w ciazy to dopiero 9 tydzien mozna sprbowac zeby tylko sie zachaczyc gdzies na umowe obojetnie gdzie a pozniej na zwolnienie i masz rok czasu platny macierzynski 80%.(to zawsze pare stowek bedzie)czasem jak nie ma wyjscia wiem ze dziewczyny tak robia nawet tam gdzie pracowalam dziewczyna przyszla jako pomoc fryzjerska na pol etatu,ale zawsze cos .po 3 miesiacach poszla na zwolnienie i tyle ja widziano.i pare groszy bys miala a i rozczytaj sie co do dodatkowego becikowego bo jezeli bedziesz jako samotna matka to pewnie sie zalapiesz zawsze to dodatkowe becikowe.ja wiem ze to kropla w morzu ale lepej miec ta kraple niz wcale i ubezpieczona bedziesz
Tak jak zielonooka30 piszę, także znam przypadki w których "zdesperowane" dziewczyny/kobiety aby mieć z czego utrzymać siebie i troszkę zarobić spodziewając się bobaska zatrudniały się na umowe w różnych zakładach pracy czy innych ale które nie zagrażały by ciąży i po 2-3 miesiącach poszły do lekarza po zwolnienie no i pracodawca nie mógł już ich zwolnić.. także jakiś grosz wpadł napewno, może to nie jest do końca wporzadku, alee jeśli chodzi o maleństwo to jestem pewna że prawie każda matka zrobi wszystko by jemu było jak najlepiej
, może tak spróbuj aby trochę się "zabezpieczyć" skoro tak sytuacja się potoczyła? Później urodzisz maleństwo i będzie tylko lepiej
.
54 2013-02-24 19:51:08 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-02-24 19:53:49)
cebulka13 no iii nie obwiniaj się że jesteś/będziesz złą matką bo tak NIE jest! To nie Twoja wina że on nie potrafi "stanąć" na wyskości zadania i tak sie zachował.. no cóż, nikt tego nie mógł przewidzieć, musisz teraz myśleć pozytywnie-wiem to trudne, ale musisz pamiętać że teraz nie jesteś sama, i to co czujesz,przeżywasz to także przeżywa twoje maleństwo które Cię bardzo kocha. Jak urodzisz to odrazu koniecznie złóż ten pozew o ojcostwo i alimenty, z reguły te sprawy mają pierwszeństwo nad wszystkimi dlatego rozprawa może odbyć się już po miesiącu od wysłania Twojego pozwu. A po porodzie jako samotna matka możesz także starać sie np. o becikowe(tylko musisz mieć kartę ciąży założoną do 10 tygodnia) czy inna zapomogę (jak tylko będziesz miała wyrok z sądu o przyznane alimenty). Wiem że gdy jest maleństwo to chciałoby mu się dać wszystko i to co najlepsze,niestety wszystko kosztuje. Ale wszystkie te koszta można "obniżyć" jeśli nie przeszkadza Ci to ( jest wiele kobiet które jednak się zapierają nogami i rękami przed używanymi ciuszkami itp. nie wiem jak u ciebie), to możesz poszukać na różnych portalach ogłoszeniowych kobiety chcą oddać za darmo lub za groszę akcesoria i ubranka dla dzidzi które już im są poprostu nie potrzebne
. Moja koleżanka tak właśnie zrobiła, jeśli chcesz napisz PW to podam Ci parę takich dobrych i sprawdzonych stronek (niechcę tutaj wstawiać bo nie wiem, jak ma się regulamin do wstawiania takich linków). ![]()
Po porodzie w sądzie, na sprawie o alimentach możesz także starać się od "ojca" o zwrot połowy kosztów wyprawki dla maleństwa, tylko na wszystko musisz mieć paragony a najlepiej imienne faktury na siebie, albo spisane umowy z kobietami od których kupujesz prywatnie (co i za ile, data, podpisy-jakby taka umowa kupna/sprzedaży hehe) lub możesz także w różnych komisach sprubować, teraz co chwila otwierają nowe komisy z używanymi rzeczmi potrzebnymi dla matki i dziecka a tam faktury wystawiają bez problemowo
. Jeśli będziesz miała jakieś pytania to pisz smiało.. wiem co czujesz, co przeżywasz. W rodzinie miałam podobną sytuację i prawie wszystko załatwiałam sama ze względu na to iż kuzynka była w ciąży (chciałam ją troszkę odciążyć) stąd wiem jak to wszystko się ma i wygląda. Napewno dasz rade
Maleństwo da Ci siłę. Nam/ Jej się udało z takim "tatuśkiem" to i Tobie się uda . ![]()
albo jeszcze przyszedl mi pomysl-moze masz kogos w rodzinie z ktorym zyjesz w kantakcie lub znajomego kto prowadzi wlasna działalnosc gospodarcza? bo mogla bys sie "zatrudnic" na obojetnie na jakim stanowisku nawet konserwatora powierzchni plaskich to terazniejsza sprzataczka:) (fikcyjnie) 2 miesiace oplacasz zus (to jakies 560 zl za caly etat nie pamietam ) i idziensz na zwolnienie twoj znajomy za ciebie nie ponosi zadnych oplat tylko ty bys musiala 2 miesiace zus placic to jest druga opcja gorsza bo musisz wziasc kase na oplacenie zusu.
Dziękuje wam dziewczyny! naprawdę. niestety nie mogę się nigdzie zatrudnić bo się jeszcze uczę. i właśnie nie wiem co w związku z tym zrobić. Becikowe przysługuje mi zaraz po urodzeniu dziecka (1000 zl ) mało ale lepiej mieć niż nie mieć i jakaś zapomoga za to że jestem samotną matką jakieś 500zl na nic więcej nie mogę liczyć. I najgorsze w tym wszystkim jest że dostane to wszystko po urodzeniu dziecka. gdzie nie ukrywajmy część rzeczy potrzebuje zanim się urodzi. tak samo jak sprawa o ojcostwo zacznie sie dopiero po urodzeniu, gdzie ja pomocy potrzebuje praktycznie cały czas ;/
dodatkowe becikowe ci sie jeszczeie przysluguje drugie 1000 zl to sie juz musisz na wlasna reke dokladniej dowiedziec
naprawdę ?? tego nie wiedziałam...
60 2013-02-25 19:28:22 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-02-25 19:30:40)
Cześć, przesyłam ci link do wątku o świadczeniach
http://www.netkobiety.pl/t38948.html
Zwróć uwagę na interpretację kto wg regulacji prawnej jest samotna matką
Ja dokładnie dowiadywałam się co do becikowego w swojej gminie z racji iż sama za nie długo zostane matką i u mnie wygląda to tak..
Jeśli po urodzeniu dziecka chcesz dostać "ten pierwszy tysiąc złotych" musisz wykazać swoje dochody oraz ojca dziecka, dlatego że teraz weszło to że miesięczny dochód na jedną osobę nie może przekraczać 1922 zł- absurdalne no ale tak czy tak musisz wykazać że macie mniej.. i należy ci się 1200zł becikowego, zostało podwyższone. Następnie jeśli chcesz się starać o "ten drugi tysiąc- czyli rodzinne" także możesz sie ubiegać nawet jeśli dziecko ma nazwisko ojca i zostało przez niego uznane, z tym że w obu przypadkach musisz do wniosków i innych dokumentów mieć także wyrok z sądu że przyznano Ci alimenty.. także z wypłatą i złożeniem wniosku na obie "zapomogi" musisz się wstrzymać do zakończenia sprawy o alimenty.. chyba że w akcie urodzenia dziecka będzie ojciec nieznany, wtedy dostajesz bezproblemowo lub gdy ojciec zmarł to dodatkowo akt zgonu wtedy także sprawa ma się szybciej. Jakieś dwa tygodnie temu byłam dokładnie się dowidywać jak to wygląda i dziecko nie zależnie czy będzie miało Twoje czy "ojca" nazwisko, czy je uzna czy nie.. to Ci się należy - jeśli oczywiście Twoje dochody nie przekraczają ustalonych kwot, tylko tak jak pisałam jeśli uzna je, czy dam nazwisko musisz mieć ten wyrok z alimentami wtedy nie ma żadnych problemów
. Nie wiem jak to jest w innych urzedach gminy/miasta ale wydaje mi się że chyba wszędzie tak jest.. pani w urzędzie dokładnie mi to tłumaczyła dwa razy
. Jest jeszcze w nie których urzędach (ale tylko większych miast, i coraz więcej z tego rezygnuje z racji sytuacji budżetowych) że można dostać "ten trzeci tysiąc" na tych samych warunkach co dwa poprzednie, tyle że to wypłaca dany urząd miasta z swojego budżetu u mnie niestety tego nie ma "bo niby gmina jest biedna.." ale itak pani wspomniała o tym i mnie poinformowała
. Tak wygląda to w praktyce.
62 2013-02-25 23:45:51 Ostatnio edytowany przez LyLy (2013-02-25 23:47:37)
Cebulko
Bardzo kibicuje Ci od samego poczatku i wiem ze teraz Ty i dzidzia sa najwazniejsze, znalazłas sie w ciezkiej sytuacji, ja nie chce Cie w zaden sposob urazic ale masz dopiero 20 lat (On tez) zaplanowalas(zaplanowaliscie) dziecko w tak młodym wieku, uczysz sie jeszcze.
Nie masz pracy, a przewaznie jak ludzie planuja dziecko to najpierw staraja sie skonczyc szkole, miec prace by zapewnic dziecku byt.
Gdyby to byla ,,wpadka,, to rozumiem stalo sie znalezliscie sie w takiej sytuacji a Twoj facet temu nie podołał ale wnioskuje z tego wszystkiego ze dzidzius był planowany.
Ja rozumiem ze nie ma reguły na to kiedy sie rodzi dziecko i kiedy chce sie byc mama ale wczesniej nie myslalas o tym ze mozesz (mozecie) sobie nie poradzic , czy mialas pewnosc ze Twoj facet Cie wesprze i poradzicie sobie i finansowo i bedzie Cie wspieral przez ciaze (przykro mi ze stalo sie inaczej
Pytam o to bo ja choc bym bardzo chciala to nie starałabym sie o dziecko nie majac skonczonej szkoly, nie majac pracy z powodu bardzo prostego - obawialabym sie o byt dziecka. I zastanawia mnie ze tak młoda dziewczyna w wieku 20 lat planuje byc mama, chcac zapewnic dziecku wszystko a nie majac szkoly i pracy. ?
A co do Twojego faceta to mam nadzieje ze nadejdzie moment kiedy dotrze do niego ze bedzie tata i Twoje marzenia o ,,rodzinie,, sie spelnia
a jesli nie to wierze ze sobie poradzisz ![]()
No i jednak nie dolacze do grona matek:( dzis dostalam@ ale dopiero po ponad 3 tygodniach opóznienia i nie wyglada jak co miesiac tylko jest masakrycznie z podwujna sila:) po wakacjach zaczniemy staranko o nasza kruszynke. Dziewczyny trzymam kciuki oby szczesliwie do konca .
fragola_369 - dziękuje za informacje baaaardzo się przydadzą no i oczywiście za wsparcie.
wczoraj ponowna wizyta u lekarza, mój mały skarb rośnie niesamowicie szybko 6 dni temu jak byłam na pierwszej wizycie miał 14,6 mm a wczoraj już 26 mm... lekarz potwierdził że wszystko ok więc się ucieszyłam... trochę męczą mnie dolegliwości ale dla tej malutkiej fasolki jestem w stanie to znieść...
zielonooka30 - tak strasznie Ci współczuje... aż braknie słów ;( ale nie można się poddawać trzeba walczyć do końca! Trzymam kciuki również za ciebie!!!
fragola_369 - dziękuje za informacje baaaardzo się przydadzą no i oczywiście za wsparcie.
wczoraj ponowna wizyta u lekarza, mój mały skarb rośnie niesamowicie szybko 6 dni temu jak byłam na pierwszej wizycie miał 14,6 mm a wczoraj już 26 mm... lekarz potwierdził że wszystko ok więc się ucieszyłam... trochę męczą mnie dolegliwości ale dla tej malutkiej fasolki jestem w stanie to znieść...
zielonooka30 - tak strasznie Ci współczuje... aż braknie słów ;( ale nie można się poddawać trzeba walczyć do końca! Trzymam kciuki również za ciebie!!!
cebulka13 -Nie ma sprawy kochana
w razie pytań, bądź wątpliwości chętnie pomogę jak coś to pisz czy tutaj czy na emaila to nie ma problemu
, orientuje się co nieco w takich właśnie sprawach także chętnie służę pomocą
. A Wsparcie też masz
a co do dolegliwości to powiem Ci że ja co prawda dopiero w 3 miesiącu zaczełam odczuwać.. ale jak.. prawie półtora miesiąca non stop ból głowy, zawroty głowy, wymioty praktycznie powiem Ci nie jadłam nic, bo co zjadłam to od razu łazienka.. w sumie żyłam na samej cherbatce
hehe.
zielonooka30 - na pewno wam się uda
trzymam kciuki. Nic nie dzieje się bez przyczyny
jeśli nie teraz to widocznie dopiero później "macie to pisane" teraz już będzie tylko lepiej
;]