Co sądzicie o włączaniu mężczyzn do pracy w przedszkolu i szkole?
Podobne tematy
dla mnie normalne to jest,nie wiem dlaczego niektórzy uważają że niektóre zawody sa zarezerwowane tylko dla kobiet,albo odwrotnie
Mężczyźni potrafią być doskonałymi ojcami, więc dlaczego odmówić im możliwości wychowywania małych dzieci?
Muszą tylko mieć ku temu odpowiednie predyspozycje (praca z małymi dziećmi jest odmienna od pracy z dziećmi starszymi).
jak najbardziej popieram aby mężczyźni pracowali w przedszkolu, nawet wydaje mi się że to nie jest zabronione, bo niby jak? nie ma chyba żadnego zawodu który by mogła wykonywać tylko i wyłącznie kobieta, fakt nigdy nie słyszałam o facecie przedszkolance ale to chyba uwarunkowane jest tylko tym że żaden mężczyzna nigdy nie myśli o wychowywaniu cudzych dzieci od małego berbecia, wystarczają mu swoje własne. ale jeśli któryś poczuł by powołamnie do tego na pewno sprawdził by się bardzo dobrze, bas nawet lepiej niż nie jedna kobieta
Mi osobiście to nie przeszkadza. pewnie byłoby to dziwne dla rodziców - bo to coś "innego". Jeśli facet ma powołanie, dobrze rozumie się z dziećmi to jak najbardziej tak.
Mój bratanek ma pana w przedszkolu, a nie panią i nic w tym złego nie widzę. jego grupa jest najbardziej posłuszna z całego przedszkola, a nigdy nie podnosi głosu. Faceci mają coś w sobie, że mają z dziećmi lepszy kontakt.
Mojego męża dzieci chętniej słuchają niż mnie. dziś chłopcy byli na szczepieniu i żaden nawet nie pisnął. Starszy ma pięć lat, a młodszy prawie 7 miesięcy ![]()
Jestem jak najbardziej ZA panami w przedszkolach i szkołach. Zawsze jest ryzyko dewiacji, ale podejrzewam, że to dotyczy również kobiet. Tylko faceci są narażeni na pomówienoia znacznie częściej...
Wedlug mnie to jest dobry pomysl, i nie rozumiem jakis czarnych mysli u mamusiek kiedy Facet pracuje w przedszkolu.Przewaznie męzczyzna potrafi wiecej dyscypliny w grupie zaprowadzic niz kobieta, nie jest to regula ,ale w wiekszosci tak jest ,chociazby patrząc na nauczyciela w szkole
Podopieczni w placówkach czują wiekszy respekt do płci męskiej ,a przy okazji potrafią tworzyc z nim super zgraną paczke
O ile w szkołach jeszcze widac nauczycieli (zwlaszca przedmiotow scisklych czy historii)to w przedszkolu naprawde rzadko mozna spotkac wychowawce grupy płci męskiej.
Doprawdy nie wiem dlaczego,a z tego co sie oriętuje to faceci skladają podania do przedszkola, lecz wiekszosci z automatu są odgórnie przekreslani za sam fakt ,ze nie są kobietą
To bardzo niefortunne zagranie bo patrząc na mnie i mojego męza ,to wlasnie mąz by sie o wiele lepiej sprawdzil w roli wychowawcy niz Ja,mimo ze jestem kobietą(a cierpliwosci do malych dzieci mam zero lub na minus wychodze) a on facetem i jest niespotykanie spokojnym lecz zasadniczym czlowiekiem,ktory swietnie sobie daje rade z malymi dziecmi,i potrafi zamierzony cel osiagnąc bez unoszenia sie
A co w tym złego? Znam wielu nauczycieli - panów. Jestem po pedagogice przedszkolnej i wczesnoszkolnej.... co prawda panów niewielu, ale to zawsze urozmaicenie i dla studentek i dla dzieci ![]()
A poza tym moja córka miała pana w przedszkolu.... i było super!!! Poza tym organizował on różne imprezy dla dzieci, urodziny, był bardzo pozytywnie nastawiony do dzieci i dzieci to czuły...
Skoro kobiety mogą iść do wojska, być zawodowymi żołnierzami (czy raczej "żołnierkami"
" to co w tym złego czy dziwnego że w przedszkolu dla odmiany jest pan.