Co Wy na to, idę sama na bal karnawałowy, tzn. bez drugiej połówki, ale za to w doborowym towarzystwie. Ale kurczę nie wiem nawet czy to wypada iść samej na bal karnawałowy? Wiem, że będzie dobra zabawa, bo i moje towarzystwo jest super, ale jednak sama!! Czy ktoś był / jest w takiej sytuacji? Czuję się jak ta rozdarta sosna u Żeromskiego.
Podobne tematy
Nie martw się:)
Nie wiem na jaki idziesz bal, ale ja też byłam i duzo ludzi było bez pary, a moja kolezanka nawet się umowila z mężczyzną tam poznanym. Aż się zdziwilam, myslałam że prędzej można kogoś poznać na dyskotece.
To jak w samotności? Bal nie może być w samotności, chyba żebys piła do lustra i tańczyła sama w pokoju Baw się dobrze...
Jeśli w "doborowym towarzystwie" to przecież nie sama. Myślę, że pewnie nie będziesz jedyna bez osoby towarzyszącej a to akurat okazja by kogoś poznać.
Baw się dobrze! :-)