Brakuje mi seksu... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brakuje mi seksu...

Strony 1 2 3 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 801 ]

Temat: Brakuje mi seksu...

Witam wszystkich,

Nie wiem już co mam z sobą robić... Od 2 miesięcy nie mam partnera, było nam w łóżku super. A teraz brakuje mi tego jak nie wiem co sad
Zaczynam mieć desperackie myśli, żeby napisać do niego i na jakieś małe co nieco się umówić.
Albo w ogóle z kimś się na małe co nieco umówić.
Zaczyna mnie to przerastać, a ochotę mam ogromną...
Miał już tak ktoś? Przeszło czy trzeba było "rozładować"?

Proszę o wyrozumiałość, to nie jest dla mnie błahy problem, i nie mam już nastu lat sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brakuje mi seksu...

Łakoma to naturalne, że masz potrzebę seksu. Tylko zastanów się, czy chcesz tego z eksem. Cóż, na pewno sport byłby pewnym rozwiązaniem jak na razie smile

3

Odp: Brakuje mi seksu...

Trzeba rozładować. Musisz kogoś znaleźć. Jak eks też chciałby to nie widzę problemu.

4

Odp: Brakuje mi seksu...

A nie będzie to desperackie? Nie odzywamy się do siebie od tamtego czasu sad
Podejrzewam, że nie miałby nic przeciwko, ale nie chcę wyjść na desperatkę.
A nie zależy mi na nim, ale do łóżka bym z chęcią zaciągnęła...

5

Odp: Brakuje mi seksu...

Sama musisz o tym zdecydować.

6

Odp: Brakuje mi seksu...

Catwoman - sport na dłuższą metę wzmaga chęć na seks, ale jako rozwiązanie krótkoterminowe jest ok. Lepsza byłaby po prostu masturbacja.

Od seksu z byłym partnerem lepszy będzie seks z nowym partnerem/przyjacielem.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

7

Odp: Brakuje mi seksu...

No jak napisałam; krótkoterminowo może być. Na dłuższą metę można się przetrenować big_smile

Osobiście nie wchodziłabym w żadną relację z eksem, nawet gdybyśmy się umówili; potem pozostaje często uczucie żalu, zawiedzenia gdy eks partner znajduje sobie nową dziewczynę i rezygnuje z seksualnej umowy.

8

Odp: Brakuje mi seksu...

Może lepiej jego sobie odpuścić w tym temacie, a pójść do łóżka z kimś nowym?

9

Odp: Brakuje mi seksu...

Macie rację... seks z eks nie jest zbyt dobrym pomysłem.

Czy zatem z nowym partnerem mogę po prostu umówić się tylko na seks? Bez zobowiązań?
Nie chcę związku, chcę od czasu do czasu porządnego seksu.

Ale nie mam nowego partnera, na razie nie mam jak poznać (za dużo pracy sad )
Gdzie szukać, w internecie??

10

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Gdzie szukać, w internecie??

Jeżeli zależy Ci na bezosobowej rąbance to internet doskonale się nada.

Ciekawe: znam dziewczynę, która ma podobno takie same problemy.

11

Odp: Brakuje mi seksu...
yoghurt007 napisał/a:

Od seksu z byłym partnerem lepszy będzie seks z nowym partnerem/przyjacielem.

Kurde: a ja myślałem, że słowo przyjaciel ma jakieś głębsze znaczenie.

12

Odp: Brakuje mi seksu...

Do byłego jest "najbliżej" fakt.. a nie lepiej na początek zrobić sobie ostre dobre "rękodzieło".. później będziesz bardziej racjonalnie myśleć smile..

13

Odp: Brakuje mi seksu...

Może sama spróbój sie rozładowac seksualnie

14

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Od seksu z byłym partnerem lepszy będzie seks z nowym partnerem/przyjacielem.

Kurde: a ja myślałem, że słowo przyjaciel ma jakieś głębsze znaczenie.

Lepszy seks z byłym partnerem, kompletnie nieznajomym, czy przyjacielem? I nie chodzi mi o czysto techniczną stronę, ale wątek emocjonalny i bezpieczeństwo.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

15

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:
Łakoma napisał/a:

Gdzie szukać, w internecie??

Jeżeli zależy Ci na bezosobowej rąbance to internet doskonale się nada.

Ciekawe: znam dziewczynę, która ma podobno takie same problemy.

I co, pomagasz jej ? wink

A na poważnie - przecież nie tylko facet ma potrzeby.
A jak się miało rok super seks, a potem nagle NIC sad
to brakuje.
I to mocno.

16

Odp: Brakuje mi seksu...
Robcio73 napisał/a:

Do byłego jest "najbliżej" fakt.. a nie lepiej na początek zrobić sobie ostre dobre "rękodzieło".. później będziesz bardziej racjonalnie myśleć smile..

Chyba trafiłeś w sedno...

17 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-02-04 15:33:00)

Odp: Brakuje mi seksu...

Nie poprosiła mnie o pomoc.

Podobno szuka nowego członka zespołu.

Łakoma napisał/a:

A jak się miało rok super seks, a potem nagle NIC sad
to brakuje.
I to mocno.

Skąd masz pewność, że z każdym kolejnym będzie podobnie?

18

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:

Nie poprosiła mnie o pomoc.

Podobno szuka nowego członka zespołu.

"A jak się miało rok super seks, a potem nagle NIC"
Skąd masz pewność, że z każdym kolejnym będzie podobnie?

Niegłupie big_smile
Rozbawiłam się:)

19

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

"A jak się miało rok super seks, a potem nagle NIC"
Skąd masz pewność, że z każdym kolejnym będzie podobnie?

nie mam pewności i wiem, że nie będę miała pewności. Stąd też moje zapytanie o eks (czyli to co znajome)
Tylko, że na chwilę obecną nie myślę już racjonalnie.

Chyba też jakiś zespół założę...

20

Odp: Brakuje mi seksu...

Polecam zespół WIBRUJĄCYCH KUKURYDZ big_smile.

Kolezanki bardzo sobie chwalą big_smile.

21

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:

Polecam zespół WIBRUJĄCYCH KUKURYDZ big_smile.

Kolezanki bardzo sobie chwalą big_smile.

Skąd ja teraz kukurydzę wezmę??
Chyba łatwiej znaleźć faceta...

Może dobrym wyjściem byłoby umówić się na jakimś portalu randkowym na randkę i po prostu od razu "iść na całość"?

Mówiłam, desperacja... sad

22

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Może dobrym wyjściem byłoby umówić się na jakimś portalu randkowym na randkę i po prostu od razu "iść na całość"?(

Moja znajoma umówiła się już m-c temu. Ale jak zapewnia: do niczego nie doszło. Ostatnio zastanawia się na swoim portalu nad pójściem na całość z kimś nowo poznanym.

A HIV mruga przez nieszczelności prezerwatywy big_smile sad.

23

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:

Moja znajoma umówiła się już m-c temu. Ale jak zapewnia: do niczego nie doszło. Ostatnio zastanawia się na swoim portalu nad pójściem na całość z kimś nowo poznanym.

A HIV mruga przez nieszczelności prezerwatywy big_smile sad.

Może nie poczuła mimo wszystko "mięty przez rumianek"?
Skoro facet nie pociąga, to nawet jak się ma mega ochotę na sex, niekoniecznie ma się ją na tego faceta:/

Czy mam na pierwszej randce pytać, czy robił badania? I jaki wynik?
W sumie zdrowe podejście.

Pozostaje portal randkowy, jak nic

24

Odp: Brakuje mi seksu...

Łakoma, ilu partnerów seksualnych miałaś w życiu?

25

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Pozostaje portal randkowy, jak nic

Ogłoś nabór tutaj. Z pewnością zgłosi się wielu chętnych.

26

Odp: Brakuje mi seksu...
Catwoman napisał/a:

Łakoma, ilu partnerów seksualnych miałaś w życiu?

Kilku. Czemu pytasz?

27

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:
Łakoma napisał/a:

Pozostaje portal randkowy, jak nic

Ogłoś nabór tutaj. Z pewnością zgłosi się wielu chętnych.

Zbanują mnie na wstępie big_smile

Chcę się poradzić co lepsze: seks z eks czy szukać nowego... partnera

Z eks znajomo, wiadomo czego się spodziewać, ale powstrzymuje mnie myśl, że weźmie mnie za totalną desperatkę.

A z nowym... jak powyżej, zawsze jakieś ryzyko pozostaje, no i nie wiadomo czego się spodziewać.
Chociaż i eks był kiedyś "nowy"...

28

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Chociaż i eks był kiedyś "nowy"...

Ale przetestowany.
Lepiej wyjść na desperatke wobec znanego niż nieznanego faceta.
Choć ja nadal polecam KUKURYDZĘ big_smile i szukanie kogoś na spokojnie.

29

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:

Lepiej wyjść na desperatke wobec znanego niż nieznanego faceta.

Hmm, tego nie wzięłam pod uwagę...

Chociaż... z drugiej strony, jak to mówią, czytałam na necie o lasce, która sypiała z byłym do czasu, gdy usłyszała jego wypowiedź o niej do kolegów... brrrr....
nie chciałabym być w takiej sytuacji.

30

Odp: Brakuje mi seksu...

Zdecydowanie większą szansę masz usłyszeć takie słowa od mena, który zaliczy Cię na pierwszym spotkaniu.
Poza tym Ty szukasz seksu, czy konwersacji? Bo trochę się pogubiłem.

Kobiety są dziwne sad.

Kiedyś znałem (niezbyt dobrze) pewną 18-sto latkę. Jestem fanem pulchnych dziewczyn, ale ona była nawet jak dla mnie nazbyt pulchna (170cm/130kg).
Pewnego dnia pochwaliła się na publicznym forum zaliczeniem seksu na plaży z dwoma nieznajomymi mężczyznami.
Wyobrażam sobie: co oni myśleli ładując takiego kaszalota (obiegowe określenie takich dziewczyn wg "szybkich", prostych chłopców) i co potem opowiadali na jej temat wszystkim znajomym sad.

31 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-04 17:29:09)

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

A nie będzie to desperackie? Nie odzywamy się do siebie od tamtego czasu sad
Podejrzewam, że nie miałby nic przeciwko, ale nie chcę wyjść na desperatkę.
A nie zależy mi na nim, ale do łóżka bym z chęcią zaciągnęła...

No to mu napisz sms-a, że brakuje Ci seksu i czy chce się spotkać. Nie da się tak otwarcie? Boisz się, że nie odpisze i źle o Tobie pomyśli? Jak chcesz to możesz go nawet dowartościować i powiedzieć, że było fajnie i że moglibyście się czasem przespać ze sobą. Z byłym jest bezpiecznie, pewnie do prostytutek nie biega, znacie się, nie będzie cię filmował ani szantażował.

Możesz też spróbować masażu erotycznego: http://www.netkobiety.pl/t48430.html   -- zobacz na redtubie ten filmik "girl massage".

32

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:

Zdecydowanie większą szansę masz usłyszeć takie słowa od mena, który zaliczy Cię na pierwszym spotkaniu.
Poza tym Ty szukasz seksu, czy konwersacji? Bo trochę się pogubiłem.

Nowo poznany chłopaczek to sobie może. Natomiast były partner to wspólni znajomi, znajome rejony, znajome twarze. On może namieszać.



Tak czy siak, Łakoma nie chcesz wyjść na desperatkę....ale nią jesteś. I masz na dobrą sprawę dwa wyjścia - znalezienie sobie partnera, albo znalezienie sobie przygody. Ładowanie się w jakieś układy z byłym partnerem jest wątpliwe.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

33

Odp: Brakuje mi seksu...
yoghurt007 napisał/a:

Tak czy siak, Łakoma nie chcesz wyjść na desperatkę....ale nią jesteś. I masz na dobrą sprawę dwa wyjścia - znalezienie sobie partnera, albo znalezienie sobie przygody. Ładowanie się w jakieś układy z byłym partnerem jest wątpliwe.

Już mi się odechciało seksu...

34

Odp: Brakuje mi seksu...

Seks z byłym to kiepski pomysł. Też byłam kiedyś w takiej potrzebie, u mnie to już była desperacja, bo prawie 2 lata żyłam bez seksu i tak weszłam w układ bez zobowiązań z facetem poznanym na internecie;). Ale nie od początku było powiedziane, że to tak będzie wyglądać, po prostu umówiliśmy się, żeby się poznać po jakimś czasie pisania.

35

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Już mi się odechciało seksu...

I o to chodziło big_smile.
Szklanka yogurtu zamiast big_smile.

36

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:
Łakoma napisał/a:

Już mi się odechciało seksu...

I o to chodziło big_smile.
Szklanka yogurtu zamiast big_smile.

poczytałam cały wątek - myślę, że nie ma co wracać do eks tylko lepiej rozejrzeć się a na pewno wkrótce znajdzie się ktoś interesujący nowy smile

no i idę napić się jogurtu tongue

37

Odp: Brakuje mi seksu...

Drogie Panie, Drodzy Panowie - yoghurt już się z kimś spotyka, a nie działa na dwa fronty... tongue



...no i jest heterykiem tongue

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

38

Odp: Brakuje mi seksu...
YOGI bear napisał/a:
Łakoma napisał/a:

Już mi się odechciało seksu...

I o to chodziło big_smile.
Szklanka yogurtu zamiast big_smile.

Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, przynajmniej wiem, że nie warto do byłego "uderzać" smile

Anja369 możesz rozwinąć jak Ci się dalej potoczyło? Wynikło coś z tego? Były "moralniaki"?

yoghurt007 napisał/a:

Drogie Panie, Drodzy Panowie - yoghurt już się z kimś spotyka, a nie działa na dwa fronty... tongue



...no i jest heterykiem

Trudno yoghurt007 obejdziem się smakiem ;P

39 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-02-05 09:13:20)

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Anja369 możesz rozwinąć jak Ci się dalej potoczyło? Wynikło coś z tego? Były "moralniaki"?

Po pierwszym spotkaniu byl mega moralniak, zastanawiałam się co mną kierowało, a później się przyzwyczaiłam. Chociaż miałam dużo chwil, że czułam się z tym źle. m. in. jak po kilku miesiącach spotkań zobaczyłam go z dziewczyną, jego dziewczyną, a nie miałam pojęcia że kogoś ma bo nie rozmawialiśmy o tym. Później ja zaczęłam się z kimś spotykać i to zakończyłam. Teraz jestem wolna, ciągle utrzymujemy kontakt, ale chyba nie chce się w to znowu pakować, może za mało czasu bez seksu jestem i jeszcze nie ma desperacji wink

40

Odp: Brakuje mi seksu...

Czesto sie mowi, ze masturbacja hamuje nawiazywanie nowych relacji z ludzmi, nie koniecznie plec pzreciwna, bo nie potepiam homosexualizmu. Nie  koniecznie, ale bywa tak rzeczywiscie, ze hamuje nawiazywanie kontaktow sexualnych. W tym przypadku, moze byc to pozyteczne, bo isc z byle kim aby tylko sie zaspokoic, a potem zalowac lub wpakowac sie w porzedne klopoty, to duze ryzyko. Gdy czlowiek strasznie podniecony to nie mysli racjonalnie. Ja np. jak dluzszy czas nic, to...niemal wszystkie kobiety mi sie podobaja i poszedl bym z kazda do lozka albo w krzaki.... Po masturbacji, definitywnie trzezwiej oceniam sytuacje i nie mysle o "swiezym miesie". Dotsrzegam inne rzeczy w kobietach i jestem bardziej opanowany i jezeli sie zdecyduje na sex, to ze zdrowego przekonania. Pare osob sugerowalo tej pani samozaspokojenie i to jest dobre rozwiazanie, bo a noz w oslepieniu rzadzy trafi na morderce-gwalciciela..... Kobiety musza sie bardziej pilnowac, facet co najwyzej moze zlapac jakies chorobsko, albo byc przylapanym przez  zazdrosna zone, ktora juz tylko "bierze", ale juz "nie daje".....

41

Odp: Brakuje mi seksu...

Sex z byłym nie wydaje mi sie dobrym pomysłem.
Chociaż z drugiej strony to chyba lepiej zrobić to z nim niż z kimś kogo kompletnie się nie zna..
To już zależy od każdego co wybierze i woli..

Naj­większą roz­koszą nie jest sam seks, ale pas­ja, która mu to­warzyszy. Wte­dy seks tyl­ko uzu­pełnia ta­niec miłości, lecz nig­dy nie jest is­totą sprawy.

42

Odp: Brakuje mi seksu...

Seks z eks to poroniony pomysl .......zwlaszcza ,ze Ty nadal cos do niego czujesz .....ja nie polecam ,dokladnie jesli zalzey Ci na zwyklym seksie bez uczucia to w necie jest tego pelno,bez problemu to znjadziesz......tylko ,ze taki sex z obcym hmmmmmmm srednio ,nic fajnego,dochodze do wniosku iz najlepsze sex mam sama ze soba tongue tongue polecam smile przynajmniej zawsze dochodze big_smile

43

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

A nie będzie to desperackie? Nie odzywamy się do siebie od tamtego czasu sad
Podejrzewam, że nie miałby nic przeciwko, ale nie chcę wyjść na desperatkę.
A nie zależy mi na nim, ale do łóżka bym z chęcią zaciągnęła...

Wiesz, że to może się źle skończyć ? mega kłótnią, albo zepsuciem Ci reputacji. ochotę to i ja też mam, ale wolę poczekać na odpowiedni moment a nie łapać się brzytwy jak tonący...ok napiszę do eksa, będzie seks i co dalej ? żal,  smutek ? wspomnienia, nowe rozbudzone nadzieje ?

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

44

Odp: Brakuje mi seksu...

Ja tez od jakiegos czasu mysle o mojej poprzedniej dziewczynie. Sex byl dziwny ale cudowny zarazem i brakuje mi tego. Mam partnerke aktualnie ale jakos mnie nie pociaga juz, problemy natury porozumienia na zycie, dom, szkole, rodzine.... wszystko razem daje oddzwiek w lozku, spimy nawet osobno.... marze o swojej poprzedniej i prawdopodnie i ona tez o mnie, ale jakos nie mozemy sie spiknac razem... dlugo by mowic reszcie problemow.... Chcialbym i juz, a nawet bylo by dobrze od czasu do czasu sie znowu spotykac, za plecami obecnej partnerki, nie czuje tego jak zdrady. Dziwne moze, ale sumienie czasem sie nie odzywa w zyciu. Sentyment, wsppomnienia zle i dobre, ale te zle sie juz jakby zatarly... czlowiek z reguly szuka szczescia i tego co dobre dla niego....

45

Odp: Brakuje mi seksu...

Chcialbym i juz, a nawet bylo by dobrze od czasu do czasu sie znowu spotykac, za plecami obecnej partnerki, nie czuje tego jak zdrady. Dziwne moze, ale sumienie czasem sie nie odzywa w zyciu.

Ej Norbi, Norbi! Jak to czytałem, to aż mnie skręciło. Widzisz... sumienie jest częścią naszej duszy i jest wg mojej wiary dobrym drogowskazem, czy czynimy dobro czy zło. W tym przypadku sumienie się nie odzywa, bo gdyby nie normy społeczne (wraz z bezpieczeństwem materialnym), to mógłbyś się spotkać z byłą, potulić i nikomu krzywda by się nie działa. Twoja obecna partnerka też mogłaby się z kimś spotkać. Innymi słowy -- możecie się spotkać, ale nauczyli nas, że tak nie wolno.

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

46

Odp: Brakuje mi seksu...

Niby czemu nie wolno??? czasami ludzie sie rozwodza i wracaja z powrotem... Poprzedni partner tez byl kiedys kims waznym w naszym zyciu, to ze sie cos skonczylo, ale czy tak naprawde sie konczy? Pozostaja wspomnienia. Moze zostac przyjazn lub zamienic sie we wrogosc. Ja bylem z poprzednia partnerka 4 lata i mamy obecnie 7 letnia corke. Z nowa partnerka tez mam corke. Obie kobiety byly i sa wazne w  moim zyciu. Tobie sie wydaje, ze jestem jakims maniakiem seksualnym. Czasami nie mozna zyc razem, ale mozna sie przyjaznic lub nawet sypiac od czasu do czasu ze soba. I komu to przeszkadza? Chyba tylko tobie...A to mnie akurat malo obchodzi. A zastawianie sie normami spolecznymi i religijnymi to gruba przesada. Zaloz wlasna inkwizycje. Poczujesz sie lepiej. Dlatego wlasnie jestem ateista. Twoja wypowiedz pachnie sredniowieczemi az sie boje co moglbys jeszcze powiedziec. Na szczescie normy spoleczne chronia nas przed ludzmi twego pokroju. A swoja wiare zachowaj dla siebie, bo jestesmy po przeciwnych stronach. Sumienie jest w rozumnym czlowieku, a religia skoro juz sie jej czepiles, bo nie ja przeciez, religia wykrzywia sumienie. Przykazanie "nie zabijaj" jest powszechnie lamane bez poczucia wyrzutow sumienia w imie obrony religii, ojczyzny i innych pozornie szczytnych celi. Ja na szczescie nie mam takich powodow by zabijac bliznich, gdyz jestem czlowiekiem a wszechswiat jest tak ogromny, a ja jego skromna czescia....

47

Odp: Brakuje mi seksu...

Źle mnie zrozumiałeś Norbi.

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

48

Odp: Brakuje mi seksu...

Norbi znowu okazuje się, że jesteś....
nie będę kończyć bo dostanę po łbie od siły wyższej netkobiet

Jak Ci obecna partnerka nie pasuje to zostaw ją i wróć do poprzedniej, Tylko skoro ta poprzednia jest poprzednią to musiała być jakaś tego przyczyna, hmmmm, może problemy dnia codziennego? jak z obecną partnerką? Człowieku dorośnij.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

49

Odp: Brakuje mi seksu...

A może to niemożność zdecydowania się z kim jest nam najlepiej.
A może" pojemne serce"- obie kobiety są dla Niego ważne i tak naprawdę ta poprzednia nigdy nie przestała się liczyć. Nadal jest częścią Jego duszy , wspomnień i może nadal być teraźniejszością...
Tematy uczuć nie kierują sie prostymi prawami a sumienie wcale nie wyznacza najlepszej drogi. W tym przypdku sumienie rozumiane jako "zachowanie ładu, harmonii" ma się często nijak do naszego poczucia szczęścia. Choć można też to nazwać hedonizmem.
Punkt widzenia jak zwykle zależy od punktu siedzenia...

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

50

Odp: Brakuje mi seksu...
Łakoma napisał/a:

Witam wszystkich,

Nie wiem już co mam z sobą robić... Od 2 miesięcy nie mam partnera, było nam w łóżku super. A teraz brakuje mi tego jak nie wiem co sad
Zaczynam mieć desperackie myśli, żeby napisać do niego i na jakieś małe co nieco się umówić.
Albo w ogóle z kimś się na małe co nieco umówić.
Zaczyna mnie to przerastać, a ochotę mam ogromną...
Miał już tak ktoś? Przeszło czy trzeba było "rozładować"?

Proszę o wyrozumiałość, to nie jest dla mnie błahy problem, i nie mam już nastu lat sad

Mam ten sam problem. Mój kochanek wyjechał, bardzo daleko i dość długo... A w łóżku rozumiemy się bez słów (poza bywa różnie ...).
I... to nie problem znaleźć mężczyznę, który pójdzie ze mną z chęcią do łózka. Problem tkwi we mnie:
1. Nie umiem mieć seksu z kimś zupełnie nieznajomym. Starej daty jestem, potrzebuję partnera, żeby ze 'dwa' zdania z nim jeszcze zamienić.
2. Jakoś nie spotykam mężczyzn, którzy mnie pociągają (w szerszym tego słowa znaczeniu) na tyle, bym chciała z nimi wylądować w łóżku.
3. Jak już trafiam - okazuje się totalną "łóżkową" porażką... sad p.s. daję więcej niż jedną szansę i rozmawiam wink

Tak, czy siak - skręca mnie z braku seksu, który uwielbiam (zabaw sama ze sobą - nie lubię, choć... ).

Przyjaciel to osoba, która wie o nas wszystko i mimo to nas lubi

"Oh yes I'm the great pretender. Pretending I'm doing well. My need is such I pretend too much, I'm lonely but no one can tell (...)"

51

Odp: Brakuje mi seksu...
Empora napisał/a:
Łakoma napisał/a:

Witam wszystkich,

Nie wiem już co mam z sobą robić... Od 2 miesięcy nie mam partnera, było nam w łóżku super. A teraz brakuje mi tego jak nie wiem co sad
Zaczynam mieć desperackie myśli, żeby napisać do niego i na jakieś małe co nieco się umówić.
Albo w ogóle z kimś się na małe co nieco umówić.
Zaczyna mnie to przerastać, a ochotę mam ogromną...
Miał już tak ktoś? Przeszło czy trzeba było "rozładować"?

Proszę o wyrozumiałość, to nie jest dla mnie błahy problem, i nie mam już nastu lat sad

Mam ten sam problem. Mój kochanek wyjechał, bardzo daleko i dość długo... A w łóżku rozumiemy się bez słów (poza bywa różnie ...).
I... to nie problem znaleźć mężczyznę, który pójdzie ze mną z chęcią do łózka. Problem tkwi we mnie:
1. Nie umiem mieć seksu z kimś zupełnie nieznajomym. Starej daty jestem, potrzebuję partnera, żeby ze 'dwa' zdania z nim jeszcze zamienić.
2. Jakoś nie spotykam mężczyzn, którzy mnie pociągają (w szerszym tego słowa znaczeniu) na tyle, bym chciała z nimi wylądować w łóżku.
3. Jak już trafiam - okazuje się totalną "łóżkową" porażką... sad p.s. daję więcej niż jedną szansę i rozmawiam wink

Tak, czy siak - skręca mnie z braku seksu, który uwielbiam (zabaw sama ze sobą - nie lubię, choć... ).

Proponuję porządny trening, wówczas po, to tylko prysznic i kimono smile

52

Odp: Brakuje mi seksu...

Nie wiem jak u was kobiet, ale u mnie porządny trening potęguje potrzebę kochania.

Jeżeli chodziłoby o zdrowie lub życie mojej żony, to nie przeszkadza mi jaki jest lekarz. Przeszkadza mi jedynie dobrowolny wybór lekarza mężczyzny.

53

Odp: Brakuje mi seksu...

Trening wyzwala testo i dlatego ma się ekstra power. Nic nowego.

A lion doesn't concern himself with the opinion of a sheep.

54

Odp: Brakuje mi seksu...

Porządny trening to plan, dieta i spanie smile smile no może jakieś suple jeszcze big_smile

55

Odp: Brakuje mi seksu...

A mi jak brakuje seksu ,to jest nie do wytrzymania !

56

Odp: Brakuje mi seksu...

No więc tak, dopisuję się do tego tematu bo jest chyba najodpowiedniejszy dla mnie w tym momencie. Prześledziłem go ale nie zauważyłem nic coby mi że tak powiem pomogło. Ktoś coś doradzi?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

57

Odp: Brakuje mi seksu...

rozumiem autorkę, co tu można zrobić, szukac lub przekonać się do samozaspokojenia się...

58

Odp: Brakuje mi seksu...

Nie ma to jak ludzie wchodzący do tematu i dopisujący się bez ładu i składu.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

59

Odp: Brakuje mi seksu...

Czyli co? Nikt nie ma żadnego pomysłu?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

60

Odp: Brakuje mi seksu...

Metyl, z pewnością znacznie łatwiej będzie Ci udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi/porady, jeśli sprecyzujesz swój problem. Nie podałeś póki co żadnych szczegółów na temat swojej sytuacji.

Posty [ 1 do 60 z 801 ]

Strony 1 2 3 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brakuje mi seksu...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021