Jak pozbierać się po odrzuceniu przez kogoś, w kim kochałam się przez całe 2 lata? On nigdy o tym nie wiedział i już nigdy się o tym nie dowie. Wczoraj zebrałam się w sobie i przejechałam 200km żeby się z nim spotkać, na takiej otwartej imprezie, na której wiedziałam, że będzie. On się nigdy mną nie interesował (może dlatego że słabo się osobiście znamy) mimo wszystko boli mnie fakt że właśnie tam znalazł sobie dziewczynę na jedną noc. (A może i na całe życie? Co ja tam wiem!) Wiem tylko, że pierwszy raz ją na oczy widział a ja, głupia widziałam jak poszedł sam do jej domu. Wcześniej też wiele rzeczy co robili widziałam. Nienawidzę siebie za to, że jedyne co potrafiłam zrobić to płakać. Byłam jak taki głupi, bezsilny człowiek, który nie wie co ma ze sobą zrobić. Teraz jestem sama w domu, nie mam z kim pogadać a alkoholu już dzisiaj nie tknę, nie pomógł.
Jak się pozbierać? Tylko proszę nie piszcie mi odpowiedzi w stylu "drań, poszedł do łóżka z pierwszą lepszą, nie zasługujesz na niego!" On mimo wszystkich swoich wad zawsze pozostanie kimś wyjątkowym. To przecież nie jego wina, nigdy nie miałam okazji powiedzieć co do niego czuje. Teraz chcę tylko o nim zapomnieć, ale nie wiem jak to zrobić. Mam 21 lat i takie rozterki.
Podobne tematy
mas21 lat to juz nie tak mało wiec mogłas chyba do niego p[odejść i chociaż spróbowac porozmawiać. pojechałąś tam i w sumie sama chyba nie wiesz po co..teraz faktycznie zapomnij o nim i go nie idealizuj bo sama widzisz - poszedł do łózka z pierwsza lepsza
Człogiem !
Spójrz na to z tej strony. On Cię nie zna, a najprawdopodobniej (jako zdrowy 'samiec') poszukuje sobie potencjalnej partnerki na przyszłe lata ;]
Owszem, ta wizyta w Jej domu nie jest najlepszym sposobem, bo ale może się odrazu pokochali ? ![]()
Alkohol = zło, w każdej postaci ... nie próbuj zatapiac smutków w alkoholu, bo to jest dobre na chwile, a Sama się ponizasz, przegrywasz z własną wolą. Nie potrafisz ogarnąć tej z pozoru ciężkiej sytuacji to sięgasz po %%%, Nie tędy droga.
Kolejna sprawa, nie idealizuj Go. On nie jest Apollem, wmawiasz sobie różne rzeczy o Nim, jakby był nie wiadomo kim, a nie masz 100% pewności jaka jest rzeczywiscość.
Dużo ludzi mówi, że Na jedną miłość najlepsza jest druga. Jeżeli dajesz rade, to spróbuj, ale za to pewnie Piękne Panie mnie zlińczują.
Nie uzależniaj się od Niego. On ma prawo być szczęśliwy, w tym okrutnym świecie funkcjonują 2 zasady. Pierwsza = Prawo dzungli, a druga zasada to = NIE MA ŻADNYCH ZASAD, więc... Kto pierwszy ten lepszy.
Noo i... jak się zauroczyłaś, bo miłością bym tego nie nazwał, nie znasz tego człowieka na tyle, żeby stwierdzić, że to miłość
No... ale jak się wzdycha do kogoś, to cieżko ( na początku ) będzie przestać. Zawsze wtedy powinno się pojawić stwierdzenie : "MÓZGU, Czemu mi to robisz ? "
Nic nie dzieje się bez powodu.
Nie napisze Ci, że wszystko będzie dobrze, bo to nie w moim stylu, ale Pamiętaj, że Jesteś Kowalem Swojego Losu. Wszystko jeszcze może się zmienić.
Witaminy i Witaminy ! Magnez, banany ! Czeeeekolada
Pozdro z Domu.. ja w Ciebie wierze.