netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

16 odpowiedzi4 277 wyświetleńzałożony przez tomekppp89, 02.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Cześć!
Piszę ponieważ naprawdę potrzebuję pomocy. Otórz sprawa wygląda tak że znamy sie z moją dziewczyną od ponad 2ch miesięcy, razem jesteśmy od miesiąca. Spotykamy sie, chodzimy na imprezy, oglądamy u Mnie czy to filmy czy seriale.. Wiem że zależy jej na mnie i z wzajemnością.
Tak się składa że moja dziewczyna nie ma jakiś szczególnych pasji, Zainteresowania owszem ale jak to kobieta; moda, kuchnia itd. (w przeciwieństwie do Mnie-kocham piłkę nożną, snowboard czy też gry na konsoli). Moja dziewczyna wolny czas lubi sobie wypełnić
dobrym filmem (ciężko sprecyzować jej gust hmm niby nie lubi przygodowych filmów ale jeden ma ulubiony, niby nie lubi filmów akcji
ale ma kilka ulubionych). Nie mam nic przeciwko wspólnemu oglądaniu filmów (ale zaczyna robić się trochę monotonnie, a chciałbym jej urozmaicić czas, Nasz czas i porobić coś innego a nie w kółko to samo).

1.Zastanawiam się jak Ją nakłonić aby chociaż spróbowała pograć ze Mną w gierkę na konsoli która jest na podstawie jej ulubionego filmu
(mam zamiar kupić te gre). Z tego co wiem, to mój kolega praktykował taką rozrywkę ze swoją dziewczyną (mimo że nie była fanką gier) ale tego typu gry są dość komiczne, można się nieźle pośmiać, zwłaszcza jesli zna się prawdziwą historię z filmu.

2.To był pierwszy problem, a właściwie dylemat do którego proszę o poradę..
Problem mam natomiast inny... Otóż ostatnio moi przyjaciele zaproponowali abyśmy całą paczką wyskoczyli na tańce...
Kiedy zapowiedziałem o tym dziewczynie, aby zarezerwowała sobie czas na za tydzień to wyskoczyła do Mnie z tekstem że nie chce iśc bo nie lubi tej dyskoteki i woli iśc do innej... Na co powiedziałem jej że nie ważne gdzie się jest ale ważne z kim. Powiedziałem jej też że gdyby ona zaprosiła Mnie na impreze w piwnicy to i tak bym poszedł. Stwierdziłem że zaproponuję moim znajomym wypad do innego klubu (bo dla Mnie to obojętne gdzie będziemy tańczyć) ale też powiedziałem dziewczynie że jest to dla Mnie przykre kiedy ją zapraszam, chcę z nią wyjść i na wstępie dostaję odmowę ponieważ ona źle się czuje w danym klubie, bo jest tam głównie starsze towarzystwo.. Jakby nie było dla niej najważniejsze to że spędzi czas ze Mną. Na weselach przecież też jest strsze towarzystwo a ludzie potrafią się świetnie bawić, nie wiem czy Ja mam jakieś inne rozumowanie czy jak...
A przecież idziemy własną ekipą i bawić się w swoim gronie...
I Jak to rozegrać ? nie chcę Ją namawiać ani ciągać na siłę żeby mi się tam dąsała... no ale bardzo chce aby ze Mną poszła no i oczywiście dobrze się bawiła.

3.O co w ogóle chodzi w sytuacji kiedy dzwonię i mówię że mam darmowe bilety do kina i że chciałbym z nią pojechać na film a w odpowiedzi słyszę że "szkoda że zabieram ją do kina tylko jak mam darmowe bilety" (tak sie składa że mam ciągle bilety bo z firmy biorę po promocyjnej cenie a chcę pojechać jak najszybciej bo zostały mi ostatnie sztuki i trzeba je wykorzystać w ciągu najbliższych 2ch tygodni bo przepadną) ???

Prosze o poradę
Pozdrawiam

2

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

1. Zamiast zastanawiać się nad tym by pograła na konsoli, zastanów się jak zrobić jej minetkę jej życia wink
2. Nie chce iść na tańce z twą paczką, to po co namawiać. Lepiej włączyć radio. Siedzisz sobie, a potem rzucasz tekst - to teraz mamy 30 minutowy maraton tańca do muzyki jaka będzie w radio wink
3. Ona pracuje w knajpce, ma codziennie darmową pizzę i mówi Ci - wpadnij dziś, jutro do mnie - mamy bezpłatną pizzę, będzie fajnie. To w jaki sposób zapraszasz, ważniejsze niż gdzie zapraszasz.
Wyobraź sytuację - dzwonisz, z budki w mieście. Ona odbiera, Ty mówisz, wyrwałem się z pracy na chwilkę, bo mi telefon się popsuł, ale dzwonię z budki, ta a ta ulica, wiesz dzwonię... O kurcze, czekaj, muszę wrzucić pieniążki... cisza, no jestem, dzwonię, bo udało mi się zdobyć 2 bilety do kina i byłbym zaszczycony jakbyś poszła ze mną... Pójdziesz? Co myśli dziewczyna - ale spontan, kolo wyrwał się z pracy, wrzuca jakieś pieniądze , bo mu tel. popsuł, ślęczy w budce bo chce mnie zaprosić na film. Jaki on słodki. Hmm...ale nie jestem taka łatwa, ale to  tylko kino. W sumie co mi szkodzi. Dobra, idę do kina, może będzie dalej tak ciekawie...

Życie smile

3

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

1. Kup gierkę (albo na początku pożycz) i zaproponuj. Ja kiedyś też niby nie lubiał jakiś gierek, ale chlopak zaproponowal gre, stwierdzilam, ze moge sprobowac - i mi sie spodobalo. Dziwne, jesli Twoja dziewczyna nie moze isc na zaden kompromis...
I pogadaj z nia szczerze, powiedz, ze chcialbys inaczej spedzac czas a nie tylko na filmach, powiedz jej jakie masz potrzeby (spotkania ze znajomymi) - bez rozmowy ona sie nie domysli co jest nie tak.

2. Hm, no tu bym nie namawiala - moze źle sie czuc w nowym towarzystwie. Zaproponuj jej, jak nie bedzie chciala isc, to trudno. Jak pojdzie zmuszona i nie bedzie jej sie podobac, to zepsuje Ci caly wypad...

3. Hm, moze ona mysli ze zapraszasz ja tylko dlatego, ze masz bilety z free. A jak kiedys przestaniesz takowe mieć, to przestaniesz ją zapraszasz?
Albo nie zapraszasz jej na nic innego niż darmowe kino. Weź ją może czasem do knajpki czy gokarty czy łyżwy.

4

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

1.Właśnie co do gokartów big_smile kiedyś byłem ze znajomymi, świetna zabawa! naprawdę! ale nie wiem czy by się jej spodobało, zwłaszcza że jak byliśmy z całą paczką to każdy miał prawko i wie jak obsługiwać się kierownicą i mniej więcej jak zachowywać się przy większych prędkościach. Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy i nie chciałbym aby była najgorsza w takiej klasyfikacjii... (bo mogłaby się źle poczuć.. no sam nie wiem.. hmm )  chyba że wyskoczylibyśmy najpierw razem,tylko we dwoje aby zobaczyć czy jej sie spodoba.
A z gierką jak najbardziej spróbuję, niech po prostu ona spróbuje i niech nie odmawia od razu... choć nie wiem jakie riposty zastosować na odmowy!!!....... Jakieś pomysły ??????

Właśnie co do wypadu to nie chcę jej namawiać bo obawiam się że będzie nadąsana cały czas i zepsuje nam i inny zabawe, a przede wszystkim nam. Ale z drugiej strony to nie widzę sensu iść bez niej.. ;( jak mam  prosić do tańca i tańczyć z innymi dziewczynami skoro mam dziewczynę ? Poza tym jak to by wyglądało gdyby poznała moich znajomych w takich okolicznościach... (gdyby się dąsała) Wystarczy że sprzeczalismy się gdy poznała mojego kolegę... wprawdzie był pijany jak bela... ;p ale i tak nie wyglądało to zbyt ładnie hmm

A co do pomysłu budki to popieram ;]

5

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Najlepsza  odpowiedz: dorosnij gówniarzu

6

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Ona po prostu jest inna niz Ty, niektorych osob nie kreci snowboard, lyzwy, granie na konsoli, itp. Niektore osoby nie lubia sportu, wola  filmy. i tego sie nie zmieni, uwierz. Nawet 'zmuszajac', namawiajac ta druga osoba pojdzie raz czy dwa zeby zrobic Tobie przyjemnosc, ale jesli ma tego nie polubic to nie polubi.. i wtedy nie bedzie z Toba szczesliwa.
Wazne jest zeby w zwiakzu byly podobne zainteresowania.Ja tez np kocham jezdzic na snowboardzie, lubie chodzic na lyzwy, na basen, lubie wyjezdzac w gory, a moj ostatni partner do niczego sam sie nie rwal, chodzil gdzies gdy juz go bardzo namawialam, a pote msam przyznawal, ze go t nie kreci, w rezultacie ja tez przestalam wychodzic.

Nie zmienisz na sile jej podejscia do zycia. Oczywiscie mozesz spobowac pokazac jej to co lubisz robic Ty, ale jednoczesnie musisz zrozumiec, ze musisz zaczac tez robic to co lubi ona wink czyli chodzic po sklepach np tongue

7 Ostatnio edytowany przez tomekppp89 (2013-02-03 11:49:56)

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Akacja masz racje, ale zawsze można spróbować "zarazić" partnerke swoimi zainteresowaniami, być może się uda big_smile Przykładem jest mój kumpel który pokochał rower i jego dziewczyna tak samo, teraz jeżdżą razem na przejażdżki. Nawet polubiła konsole z tego co słyszałem...
I od razu życie jest piękniejsze! jakieś urozmaicenie, wspólne zainteresowania smile

Robert może tak byś sprecyzował swoją "wypowiedź" ?

8

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Dodam  ze ostatnio moja dziewczyna żadko się do Mnie zbliża, zero przytulania, zero całowania. Nawet na pożegnanie dostaję policzek....
Okazało się zę być może wyjedzie za granice w najblższym czasie i jak to ujęła "3ma Mnie na dystans". Bo kolega jej załatwia wyjazd gdzie może dobrze zarobić, bo w naszym mieście jest jej ciężko. Co mam robić ? nie ogarniam tej sytuacji ?  Ona wie jaki mam pogląd na temat takich wyjazdów, zwłaszcza jeśli związek jest świeży, że to nie przetrwa. Co innego kiedy jest się z kimś dłużej i bardziej komuś na nas zależy. Nie wiem co mam robić w tej sytuacji, wyjazd jest niepewny ale ona i tak chce Mnie 3mać na dystans. Jak mam się zachować w takiej sytuacji ? bo to też chyba troche nie fair wobec Mnie ? jak nie wyjedzie to co ? udajemy że wszystko jest OK i czekamy aż wróci temat wyjazdu a ona znowu zacznie się ode Mnie oddalać i być może wyjedzie ?
Ah dodam że wyjazd załatwia jej były chłopak (aktualnie kolega), który jest na tyle dobrym kolegą że zawsze ma z nim kontakt i który również wpada do niej na chate kiedy wraca do kraju. Nie twierdzę jej nie ufam, zapewniała Mnie że to tylko kolega i nic do niego nie ma, że nie mogłaby z nim być ze względu na to jaki on jest. Nie znam gościa ale uwierzyłem jej, bo i jaki jest sens bycia razem jeśli się sobie nie wierzy. Ale obecna sytuacja, czyli trzymanie Mnie na dystans, zupełnie mi się nie podoba. CO o tym sądzicie ?

9 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-05 12:16:12)

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

tomekpppp -- jak byliście razem, to niestety wasz związek choć młody zwiędł; aż strach pomyśleć co byłoby gdybyście zostali małżeństwem; ona ciągle będzie narzekać, Ty będziesz musiał zrezygnować z futbolu, xboxa, chyba że bedą ciągła awantury; ona nic nie chce zrobić dla Cieibe, zabija inicjatywę; straszne rzeczy -- niech jedzie za granicę, daj jej wolność, Ty rób swoje i zobaczycie co z tego wyniknie; nie podtrzymuj związku na siłę, bo jak ma się rozpaść, to niech to nastapi szybko

3.O co w ogóle chodzi w sytuacji kiedy dzwonię i mówię że mam darmowe bilety do kina i że chciałbym z nią pojechać na film a w odpowiedzi słyszę że "szkoda że zabieram ją do kina tylko jak mam darmowe bilety"

Jej egoizm + głupota ------> krzywdzenie Ciebie.

10 Ostatnio edytowany przez Gordon (2013-02-05 12:20:57)

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Czołgiem... Stary ! Jak to czytam... że Ona się spotyka z Tym "byłym" to mnie krew zalewa... Ja wiem, że jej ufasz. Ona ma prawo do spotykania sie z kim chce - słusznie, ale niech nie przesadza troche. Mozesz jej o tym powiedziec ? powiedziałeś, że Ci się to nie podoba ? Powiedz, że czujesz się o Nią troche zazdrosny. Powiem Ci tyle... Moja była 'panna' miała "przyjaciela" - Kuba miał na imie neutral Jak rozmawiałem z nią przez telefon to słyszałem, że ktoś pisał na GG i wiesz co ? Okazywało się, że pisał KUBA. No z jednej strony ufałem jej, ale nie miałem pewności co ten typ knuje. Jak powiedziałeś, że Kolega załatwia jej prace za granicą, to ... żeby nie było tak, że Razem tam wyjadą do pracy. Swoją drogą co ma niby Jej wyjazd za granice do tego, zeby nie było czułości między Wami.
Albo ja czegoś nie rozumiem, albo ta dziewczyna chce sie z Tobą w taki nie szokujący sposob rozstać. Pewnie się mylę, OBYM się mylil, ale w moim przypadku tak było. Zawsze wychodziłem z inicjatywą. Na początku było super - 3 miesiące 'cukierkowe', a potem pojawil (pewnie wczesniej) się KUBA i Ona stopniowo przestała się do mnie odzywac, potem działało to w jedną strone i nasz związek przeszedł najpierw w bliska znajomosc, potem w znajomosc, a teraz nawet sobie czesc nie mówimy. Jest git prawda ?!

Pogadaj z Nią w 4 oczy. Co jest między Nią, a tym człowiekiem, może Tamtemu nadal na Niej zalezy ? Ogolnie nie jestem za odbijaniem komuś (brzydko to ująłem) dziewczyny, bo nie chciałbym sam czegoś takiego rpzezyc -niestety było;].
Ona może Cie zapewniać, że nic nie ma miedzy nimi, ale czy nastolatki mówią, ze nie palą ? a prawda jest inna. Nie ma co niby porownywac jednej sytuacji do drugiej, ale moim zdaniem kłamstwo jest kłamstwem. Nie oceniam tej dziewczyny, ale ewidentnie zachowuje się wobec Ciebie nie w porządku. Tobie zależy, to widać, ale jak nie ma odzewu z drugiej strony to hmm

Ogolnie musisz porozmawiać, zapytaj gdzie zmierza ten krótki związek - 2 miechy to mało, nie bardzo mało, ale jednak.
Nie ogarniam tego jej tłumaczenia. Może teraz tak Ją atakuje, bo jestem Sam, ale znajdowałem się w podobnej sytuacji. Ona była z tym Kubą potem ;] wiele razy ich widziałem. Nie ma lipy, teraz to juz mam ją gdzieś, ale zapowiadała się świetna znajomość. Więc jezeli chcesz uniknąć jakichś nieporządanych 'akcji' to lepiej wyjasnij to szybko.

AAA i jeszcze  "szkoda że zabieram ją do kina tylko jak mam darmowe bilety" NO DA FUQ ?!
Nie ogarniam tej dziewczyny. Ale sobie wziąłeś 'humorek' big_smile.

Zapytaj ją (albo nie), ale dla mnie przynajmniej się takie pytanie po głowie rozbija. Czy Ona chce być z kimś w ogole ?
Bo nie widze z jej strony żadnego zainteresowania. Owszem filmy są fajne, ale czasem mogłaby wybić z Tobą i poświęcić czas, zeby Tobie sprawić przyjemność. Czy Ona na Ciebie zasługuje ? Wiem, że Ci na niej zależy, ale może trafisz kiedyś na Taką, która odwzajemni Twoje uczucie, inicjatywe czy będzie miała podobne zainteresowania.
Można poznać Wasz wiek ? Rozumiem, ze Ty pracujesz, więc dorosły jesteś, ale Ona... jakoś nie bardzo mi sie wydaje, ale tylko wydaje.

P.S - Teraz doczytałem... BAN !  FUTBOL JEST JEDEN !!! AMERYKAŃSKI ! big_smile GRAM I NIE PORÓWNUJE GO DO PIŁKI NOZNEJ ! smile

Pozdro z domu smile

11 Ostatnio edytowany przez tomekppp89 (2013-02-05 14:26:36)

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Mamy po 23 lata oboje. No właśnie, a Ona nawet dzisiaj przez telefon powiedziała że nie widzi aby Mi zależało... nie wiem czego ona chce ?  bo kiedyś napisała że jej zależy na Mnie a Ja odpisałem żę "Mi chyba też zalezy :*" (*to pewnie przez to że nie wyrażam nigdy na głos tego co czuję naprawdę, więc stąd to 'chyba'). Ja jej na to że jeśli mi nie zależy i jeśli tego nie widzi to nie wiem z jakimi pzygłupami się do tej pory umawiała co oni robili, może mieli Ją totalnie w dupie i to jej pasowało (podobno jej były źle Ją traktował i odeszła od niego po latach).Zresztą jak ma mi na 100% zależeć itd skoro ona taka jest. Osobiście nie widzę jej w roli swojej małżonki... Ale próbuję wszystkiego, tak jak pisaliśmy, żeby tylko urozmaicić czas.Nawet proponowalem basen, wiem że zimą to nie bardzo (choć sam chodzę) ale latem ? ona na to "jak znajdziesz jakąś grubą klientkę która pójdzie z nami to pójdę z Tobą" "a co, Twój były tak robił ?" "tak mój były załatwiał zawsze jakąś grubą klientkę" "no to odemnie się tego nie doczekasz, skoro inaczej nie potrafisz wyjść jak z kimś przy kim czujesz się lepsza/ładniejsza"... no kur*a ja tego nie ogarniam.
Co do byłego to mówiłem jej że mi się to nie podoba, i wyszła taka sytuacja że kiedy wpadł do niej na piwo żeby pogadać (bo był przelotem w kraju) to nie chciała się do tego przyznać że był u niej, bo bała się że będę zły. POwiedziałem jej że ufam jej bo bez sensu jest być razem i nie mieć do siebie zaufania. Podobno nic do niego nie ma, była z nim ale się rozstali bo nie mogła być z takim typem jak on, jako kolega niby jest wporządku ale jako chłopak to nie. Nie wiem dokładnie o co chodzi ale faktycznie, nie oceniam go z wyglądu ani zainteresowania ale naprawde, trochę brakuje mu do Mnie (może tu przejawia się moja pewność siebie którą podobno mam w sobie, nie wiem)
Ale mówię, to wszystko zaczyna Mnie już męczyć, odwożę Ją i zaczynam się wkur*iać na siebie dlaczego w ogóle z nią jestem bo już nie ogarniam. Dobrze się przy niej czuję ? zależy kiedy... boję się być sam ? być może... co powiedzą znajomi? że znowu nie przekroczyłęm bariery 3ech miesięcy z dziewczyną... mam to w dupie co powiedzą...  seks? na pewno będzie mi tego brakować, ojjj tak... ale to nie jest najważniejsze.
Prawie każdą inicjatywę zabija, tak jak mówisz. Jedynie ostatnio zgodziła się na wyjazd na łyżwy ale ekipą bo nie chce cały czas we dwoje wszędzie. Sama mie kiedyś napisała zę jest nudną osobą... Ja stwierdzam że po prostu nie jest otwarta na nowe rzeczy oraz propozycje...
I tak właśnie jak mówisz, nie chce sprawić mi przyjemności. Czas, owszem, poświęca... ale co z tego, przyjdzie obejrzymy film i narazie...  ale żeby coś jeszcze? to już nie. Ja nawet masaż jej robiłem przy świecach, używając olejku (ze świec się śmiała że Ja zawsze zapalam-co poradze że lubie taki nastrój, ona chyba z wieśniokami się umawiała wcześniej) Ona mówi że mi nie zrobi bo nie umie i nie lubi masować...  można to rozumieć tak "Ty Mnie masuj ale Ja Ciebie nie będę masowałabo tego nie lubię" .Kiedys proponowałem, wyskoczyć z jej jakąś przyjaciółką dobrą i np. siostrą na pizze czy coś. Dostałem odpowiedź że jej siostra by się nudziła (a ile ona ma lat ??? 5 ??? z tego co wiem to 2 lata młodsza od nas jest!) i wolałaby pewnie w tym czasie spotkać się z chłopakiem. A gdybym, wyskoczył z nią i jej samymi koleżankami to byłoby to co najmniej dziwne że sam jeden facet tylko z kobietami...

Owszem, faktycznie, nie na każdą impreze musiałbym z nią chodzić, wychodzenie na zmianę, jeden weekend z nią i jej znajomymi, w drugi z nią i z moimi, albo czasem osobno byłby idealny. Ale czy by to wypaliło to tez nie wiadomo, na razie to Ja byłem z nią na bodaj 3ech imprezach.  Na jednej od początku, bo poszliśmy razem, a na 2ch bo doszedłem do niej ze swoimi kolegami a kiedy Ci zawinęli do domu to Ja zostawałem z nią do rana.
Chyba faktycznie nie ma co brnąć w to na siłę! Bo jeśli podczas pierwszego miesiąca bycia razem miałem z nią 2 poważne sprzeczki i 2 poważne rozmowy to chyba coś tu nie halo, zamiast być miło i kolorowo jest kijowo.
Wiem że nie jestem idealny, mówiłęm jej że za długo byłęm singlem, za bardzo do tego przsywykłem i  czasem zachowuję się w klubie jakbym był singlem a nie ze swoją dziewczyną. Przepraszałem zawsze i prosiłem żeby Mnie też zrozumiała trochę (bo właśnie też o to wynikały sprzeczki) że nie mam takiej wprawy w związkach jak ona. Skoro była w z kolesiem kilka lat, z inym kilka ładnych miesięcy to nic dziwnego że wie jak zachowywać się w związku a Ja nie...

12

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Z tego co opisujesz, to Ona zupełnie nie ma pojęcia jak się zachowywać w związku, ale zanim o tym, to ... Facet + same kobiety = PLUS smile To nie jest źle oceniane, Facet "ma jaja", bo nie przeraza go tyle osobników płci przeciwnej. Masz z tą dziewuchą poważny problem bracie.
Nie chce tego pisać, ale marnujesz się przy niej, a sprobuj nie wykazywac inicjatywy, niech zobaczy, że nie dostanie wszystkiego. W ogole to nie wygląda mi to na związek tylko na jakąś blizszą znajomosc, gdzie jedno nie wie czego chce, a drugie je w tym utwierdza.
Wiej z tej znajomości jak najszybciej ! Znajdziesz sobie odpowiednią połówkę (nie chodzi mi o wóde) i bedziesz szczęśliwy, a Ona niech będzie z jakimś sługusem, pieskiem do zabaw. Nie na tym to polega. Zero wdzięczności, inicjatywy no i do tego.. przychodzi, obejrzy film i wychodzi. Nie wiem... To jest jak siedzenie na wykładzie. Przychodzisz , przesiedzisz, wychodzisz. 

Moim zdaniem, nic dobrego z Tego nie będzie, a Twoja w tym głowa, żeby jej oznajmic, że nie widzisz przyszłości z Nią.. Sam powiedziałeś, że nie widzisz jej jako przyszłą żone. W Twoim wieku ludzie juz maja dzieci. Nie trać czasu, ogarnij się, załóż ładne ciuchy i idź się rozerwac ! Nie widze Ciebie i Jej... Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

Marnujesz się przy Niej, a nie masz na to czasu. Nie trać czasu na kogoś, kto nie chce go "tracić" z Tobą. Powaga.
Chill i Przemyśl sobie całą sytuacje w jakiej sie obecnie znajdujesz.

Pozdro z Domu - Jem Placki Ziemniaczane i utłuściłem klawiature- Doceń to big_smile

13

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

A teraz skumajcie to: rozmawiałem z dziewczyna przez fona. Popłakała mi się. To że odmawiała mi np. basenu to żartowała bo niby kto normalny nie chodzi na basen (ale latem bo zimą to nie). O czym to Ja jeszcze pisałem... Wypad na dyskotekę: podobno chciała mi zrobić niespodziankę i wyskoczyć ze Mną + do kina ze Mną i naszymi znajomymi. Do tego wielce byłą zdziwiona ze dzień wcześniej tak wporządku zachowywałem się w stosunku do niej, zamiast się złościć że wyjedzie. Oczywiście mówiłem jej że tam chce zarobić, że moż enawet tam ułoży sobie życie. Okazało się że nie wie czy wyjedzie, że na miejscu szuka lepszej pracy, i tak nie dosłownie ale wyszło na to że dla Mnie by została, tyle że pare łądnych zdań wcześniej powiedziałem jej że nie widzę nas razem bo... i tu właśnie weszły takie szczegóły jak te powyżej (które jak się okazało żartowała). Może nie namawiałbym jej na snowboard (dlatego to się nie liczy, ale na konsole jak najbardziej big_smile) Ale takie szczegóły jak wyjście ze znajomymi gdziekolwiek czy tez basen są też ważne, trzeba coś robić przecież.
No i właśnie... teraz nie wiem jak to będzie. Spotkamy sie chyba i pogadamy szczerze. W sumie interesuje Mnie tylko dlaczego chciała Mnie brać na dystans...
Wiadomka że zależy mi na niej, jej chyba też. Ale trzeba to gruntownie obadać żebym się nie wpakował w coś nieprzyjemnego hmm

14

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Dobrze myślisz.. Widzisz ?! Powiedziałeś coś co jej się nie spodobało, coś czego się nie spodziewała i zaczęła panikować... Może się opamięta, ale wybadaj sytuacje smile
Ja się dzisiaj dowiedziałem, że mam jeszcze 4 egzaminy w sesji ! smile

Pozdro ;]

15

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?
tomekppp89 napisał/a:

Robert może tak byś sprecyzował swoją "wypowiedź" ?

Sorki, przeczytałem 3/4 Twojego posta i pomyslałem, że jestes gimnazjalistą. O takie rzeczy się pytać. Pisać, że ona lubi gotować i oglądać filmy, jak każde kobiety, a Ty lubisz grać w piłkę i w konsolę. Typowe gimbusiarstwo. Więc nie dziw się, że nazwałem Cię gówniarzem.
Według mnie po prostu jeszcze nie dorosłeś do związku, gdzie wspólne spędzanie czasu wg Ciebie to wyjście na imprezę czy problem z oglądaniem filmu lub brakiem akceptacji gry na konsoli. Wybacz.

Aczkolwiek... po Twojej odpowiedzi, przeczytałem tekst do końca. I pisałeś, że masz bilety z firmy? yikes Czyli z tego by wynikało, że nie jesteś gimbusem? To takie problemy mają teraz moi rówieśnicy?

Mam 23 lata, ale nie uważam, że kobiety tylko gotują, a moim jedynym zainteresowaniem nie jest piła nożna i gry komputerowe...

Jak chcesz inaczej spędzać czas z dziewczyną to weź ją na basen, zapisz się z nią na kurs tańca, chodź z nią na siłownię, pograj z nią w tenisa lub kupcie sobie speedmintona i pograjcie razem (polecam, zajebiste zajęcie). Weź ją na spacer. Zrób jej obiad, kup wino i pachnące świeczki, a nie będzie marudzić, że dajesz jej tylko darmowe bilety.

To nie jest skomplikowane chłopie. Tutaj nie ma co kombinować. Takie rzeczy się wie. Jak komuś na drugiej osobie zależy, to nie patrzy czarno-biało.

16

Odp: Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Na początku też myślałam że pisze jakiś 17-latek.Ale dorasta się w różnym wieku... 
Poza tym pewnie rzeczywiście do siebie nie pasujecie

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to rozegrać i jak to rozumieć... ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026