Ja najpierw robię listę potrzebnych produktów, bo planuję obiady, tak więc unikam kupowania zbędnych rzeczy. Jednak czasem coś znajdzie się dodatkowo, bo jakaś zachcianka, czy promocja, czasem zmiana planów, a wtedy gdy chcę pozbyć się takich "resztkowych" produktów, które pozostały po przygotowaniu z ich części jakiegoś posiłku, to najczęściej jest to zapiekanka w naczyniu żaroodpornym. Z zapiekankami można improwizowac i kombinować, a to w kuchni bardzo lubię.
Poza tym wtedy najczęściej moje szare komórki wymyslą coś ciekawego i nowego, a to też mile widziane. Unikam generalnie produktów z krótkim terminem ważności, chyba, że mam pewność, że zużyję od razu.
Ostatnio zostało mi trochę mojego dania, które nazywam parówkową salsą (przepis jest na forum), wtedy zamrażam.
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 39#p762339 - przepis nr 1
A potem było jak znalazł jako farsz do ciasta. Pychota! Powstała wariacja tego przepisu nr5
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 3#p1304303
Raz robiłam też zapiekankę z chleba tostowego, którego było za dużo. Przejrzałam,co jeszcze mam w szafkach i tak wymyśliłam to danie
http://www.netkobiety.pl/t30299.html - przepis nr 1
Jak coś mi się jeszcze przypomni, to dopiszę 