netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

24 odpowiedzi6 684 wyświetleniazałożony przez LaRissa86, 31.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Witam Was, chcę się podzielić swoim problemem. Otóż jestem z chłopakiem ponad 5 lat z przerwami. Pierwszy raz odeszłam po 3 latach, kiedy widziałam, że On nie myśli o przyszłości, nie planuje ze mną zamieszkać...Mówił, że miłość nie jest taka jak na początku, zmieniła się i nie myśli na razie przeszłości. Z ciężkim sercem, po nieudanym urlopie postanowiłam odejść. Akurat zmieniłam wtedy pracę, poszłam na dalsze studia. Wierzyłam, że uda mi się zapomnieć dzięki nowym ludziom, nowym obowiązkom. Jednak mijał czas, z nikim się nie spotykałam. Ciągle się ze mną kontaktował, nie mógł znieść myśli, że mnie stracił. Zapewniał o miłości, o tym, że beze mnie życie nie ma sensu. Zdecydowaliśmy się spróbować jeszcze raz. Jednak widziałam, że coś go gryzie, nie starał się jak kiedyś, a ja nie potrzebnie próbowałam starać się za dwoje.
Po pół roku od powrotu okazało się, że na portalu społecznościowym jest nadal singlem i logował się tam wielokrotnie. Najpierw zaprzeczał, że z kimś pisze, okazało się, że z wieloma. Nie umówił się z żadną, ale ja poczułam się zdradzona. Tłumaczył, że to tylko niezobowiązujące pogawędki o niczym.
Okłamał mnie sad nie umiałam sobie z tym poradzić, zważywszy na to, że cały czas był chłodny i nie starał się jak ja. Przestałam się odzywać, poznałam kogoś, kilka tygodni spotykałam się z innym. A on ciągle do mnie przyjeżdżał, pisał, dzwonił, kupował prezenciki, błagał o powrót, obiecywał piękne rzeczy smile I jak się domyślacie, w końcu dałam mu szansę. I było dobrze, jednak mijał czas a obietnice pozostały nie spełnione. Więc zrobiłam w tył zwrot, zaczęłam traktować jak przyjaciela, byłam miła, spotykaliśmy się, ale nie pozwalałam na nic więcej. Zdecydowałam się spędzić Święta i Sylwestra bez Niego. W lutym wyjechałam na wymianę studencką. Nie było mnie 5 miesięcy. Nie mogłam cały czas zapomnieć, nikt inny mnie nie interesował.
Mieliśmy kontakt, po powrocie wyjechaliśmy wspólnie na urlop. Znowu zostaliśmy parą. Pojawiły się rozmowy o wspólnej przyszłości, plany na zaręczyny jeszcze w tym samym roku. Pierścionek został kupiony, minął termin kiedy wspominał, że będą. Niestety poczuł się nie gotowy, prosi o czas, żeby mógł podjąć tę decyzję dojrzale. A ja nie umiem cieszyć się tym co jest między nami, czuje, że jego uczucia nie są tak silne jak moje. Nie wierzę wyznaniom miłości, ani gdy mówi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie.

Skoro nie wyobraża sobie mnie stracić, to dlaczego się zawahał? Dlaczego mówił o tym, a teraz się wycofuje? Czy ja powinnam czekać? Dodam, że mam 26 lat, a on 30, oboje pracujemy. Z tym, że on 3/4 miesiąca jest daleko ode mnie...widzimy się kilka razy w miesiącu. Piszemy, bądź rozmawiamy co kilka dni. Po napisaniu tego "streszczenia" zauważyłam, że sama się oszukuję. Z tej mąki chleba będzie. Jednak go kocham, nadzieja się tli. Już tyle razy zapominałam bez skutku sad

2

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Wiesz...ja powiem ci tyle...
Ja osobiście bym już nie czekała. Skoro facet już tyle czasu miał...skoro już tyle razy przemyślał sprawę...rozstawaliście i i wracaliście do siebie... na prawdę więcej czasu nic mu nie da. Wolałabym partnera mniej "chwiejnego", bo z takim nie czułabym się pewna i bezpieczna. To smutne, ale dałabym sobie z nim spokój. 26 lat to nie jest jeszcze bardzo dużo, ale tez nie jest to już 18, taka prawda. Zycie płynie, a Ty wciąż żyjesz niepewnością o przyszłość. Chyba czas na podjęcie konkretnej decyzji. Jak to się mówi..."wóz albo przewóz" ...

3

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Nie chciałabym Cię zmartwić LaRisso, ale z mojego punktu widzenia nie wygląda to dobrze.
Mam w bliskim otoczeniu osobę starszą od Ciebie o kilka lat. Jej związek trwał od połowy studiów niemal do trzydzieski - z małym antraktem - gdy on "się wypalił"  ...
Niestety, zależało jej, ponownie spróbowali - straciła kolejne trzy lata.
My, kobiety - nie mamy aż tak dużo czasu na niepewne inwestycje. Jeśli nie czujemy się kochane, wybrane, jedyne - w tył zwrot! Naprzód marsz !
Trzymam za Ciebie kciuki!

4

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Dziękuję za odpowiedzi. Można powiedzieć, że cały związek przelałam w skrócie "na papier" i widzę jeszcze wyraźniej, że za długo trwam w niepewności o przyszłość. Pora zerwać z przeszłością. Przyjdzie mi to jak zwykle ciężko sad mam nadzieję, że odetnę się skutecznie. Wkrótce się z Nim zobaczę, ale nie będę pytała o zaręczyny. Nie naprawi już tego, nie chcę obietnic, a czynów nie będzie. Okazało się ponownie, że nie da mi szczęścia. Nie chciałabym potem tak samo czekać na ślub czy wspólne mieszkanie. Na pewno będzie mnie próbował udobruchać sad
Znałam podobne historie ze swojego otoczenia, dlatego odeszłam kiedy widziałam pierwsze symptomy
Jednak nie umiałam zapomnieć. Teraz jest mi jeszcze trudniej. Zawsze zostanie niepewność, a co by było gdybym została? Czekała?
Trzymajcie za mnie kciuki smile Już nie liczę na to, że związek ożyje i będzie jak w bajce. Chcę już odejść po spokojnej rozmowie i obym nie popełniała podobnych błędów z następnym mężczyzną. Jest mi cholernie ciężko, bo miał wiele zalet. Boję się, że już tak się nie zakocham.

5

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Larisso, to Twoja decyzja... Ja wiem jedno... nie chciałabym czekać w nieskończoność. Skąd pewność, że za rok czy dwa znów się "nie wypali"? Jasne, że z innym tej pewności też niema... ale z nim chyba jest jeszcze mniejsza. Jakoś nie wierzę w nagłe przemiany podobnych ludzi..."chwiejnych emocjonalnie". Kto zawsze miał wątpliwości, nadal je mieć będzie...brak jego zdecydowania i konkretnych planów na przyszłość na prawdę mnie by zniechęcił.

6

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Droga Larisso powiem Ci ze bylam kiedys z facetem  przez 3-4 lata. Zrywalismy i wracalismy do siebie i tylko dlatego ze ja chcialam czegos wiecej bo jak go poznalam mialam ok 26lat. Pragnelam wyjsc za maz miec dzieci a on tylko mi obiecywal ze ktoregos dnia.. czekalam i czekalam i po roku czasu od kiedy ostatni raz mi obiecal zareczyny itp powiedzialam ze juz czas aby cos zdecydowac bo ja juz mam prawie 30tke na karku i chce juz miec rodzine itd a on nic na to..i w tedy podjelam decyzje o zerwaniu i kazalam mu sie wyprowadzic. Probowal/ dzwonil i przychodzil do mnie ale bez skutkow bo w koncu nabralam sily i postawilam na swoim bo wiedzialam czego chce a on tego mi nie chcial/ nie mogl dac. Miesiac pozniej poznalam kogos, oswiadczyl mi sie po 3 miesiacach i wzielismy slub po roku czasu od zareczyn. Teraz jestesmy 1,5 roku po slubie i staramy sie o dzidziusia smile Takze musisz wiezyc w siebie bo zyje sie raz i stracony czas nigdy nie powroci. Glowka do gory swiat sie na jednym nie konczy smile ja to wiem. Pozdrowionka.

7

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Nie potrzebnie robił mi nadzieję....wyszło na to, że chciał tego kroku, żebym nie odeszła. Jednak nic na siłę, jego mina mówiła sama za siebie. Po tym wszystkim chciałam odejść, ale tłumaczył, że nie dojrzał do zmian, że niedawno się zeszliśmy i niewiele razy się widzieliśmy. Że nie rezygnuje ze mnie, ani z zaręczyn. Tylko chce się przygotować, dojrzeć sam, że już prawie dojrzał. Nie wyobraża sobie życia beze mnie sad Jego zapewnienia i obietnice to jedno, a czyny drugie.

Męczy mnie to strasznie, zostawił mnie z tą sytuacją. Po Nowym Roku był jeszcze 2 tygodnie w domu, chciał zorganizować miłe zaręczyny, a potem był przeziębiony i jeszcze się do końca nie namyślił...wyjechał na miesiąc do pracy, będzie jak pisałam za 10 dni.

Czuję się okropnie, jest mi bardzo bliski, z taką czułością patrzył mi w oczy, przytulał i o mnie dbał. A jednak nie jest mnie pewny. Choć mam go w sercu tyle lat. Koszmar sad

8

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

A ile wy macie lat ? Bo to tez wszystko.moze zalezec od wieku.

9

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Moim zdaniem, powinnaś mu dać wybór, jesteśmy razem albo się rozstajemy. Ty tak samo to jeszcze raz , na spokojnie przemyśl.
Z tego , co napisałaś wynika,że do siebie nie pasujecie.

10

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
LaRissa86 napisał/a:

Pojawiły się rozmowy o wspólnej przyszłości, plany na zaręczyny jeszcze w tym samym roku. Pierścionek został kupiony, minął termin kiedy wspominał, że będą. Niestety poczuł się nie gotowy, prosi o czas, żeby mógł podjąć tę decyzję dojrzale.
(

Wyobrazam sobie jak musi byc Ci przykro

Jego zachowanie wobec Ciebie jest daleko empatyczne.
Mysle ,ze warto pomyslec czego chce ja i czego oczekuje.Moje potrzeby i uczucia  tez sa wazne.
Mysle ,ze warto wyznaczyc ostatni termin na owa dojrzała decyzje Twojego faceta i po prost postwawic granice ,bez niej  mozesz czekac  w nieskończonosc .Szkoda wpedzac sie w lata...

Pozdrawiam wink

11

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Nie chce Cię załamywać, ale może on woli być singlem od czasu do czasu.. to by wyjaśniało jego flirty na portalach, pisanie z innymi.. może mu na rękę, że tak zrywacie, wtedy leci do innej.. Żyjecie na odległość.. ufasz mu ?
Ciężko jest pogodzić się z wahaniami partnera, to na pewno boli.. potem nie cieszą już oświadczyny, które się wymusiło.. daj mu jeszcze 4miesiące, powiedź mu o tym.. potem odejdź definitywnie..

12

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
LaRissa86 napisał/a:

Męczy mnie to strasznie, zostawił mnie z tą sytuacją. Po Nowym Roku był jeszcze 2 tygodnie w domu, chciał zorganizować miłe zaręczyny, a potem był przeziębiony i jeszcze się do końca nie namyślił...wyjechał na miesiąc do pracy, będzie jak pisałam za 10 dni.

Tekst o przeziębieniu zabrzmiał jak szkolna wymówka o paluszku i główce..
.. może wróci stęskniony i zdecydowany . . - jeśli nie - chyba będziesz musiała COŚ przedsięwziąć ..
Trzymam kciuki i czekam na wieści za 10 dni.

13

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Tak, przeziębienie i inne takie to śmieszne wymówki. Tak, żyjemy na odległość. Kiedyś pracował na miejscu, próbowałam namówić Go do pracy na miejscu, ale zrozumiałam, że nie mogę prosić o zmianę zawodu, który lubi. Ja również bym nie zmieniła. Zaakceptowałam to, nauczyłam się żyć własnym życiem i samodzielności. Planowałam wspólną przyszłość mimo ryzyka prowadzenia domu, czy wychowywania dzieci bez pomocy na okrągło. Mam serdeczną koleżankę, której związek tak funkcjonuje i jest zadowolona.

Sądzę, że On wie, że powinien określić się jak tylko wróci. Nie muszę stawiać ultimatum. Nie wytrzymam kolejnych 3-4 tygodni w takiej atmosferze. Spodziewam się, że to ja podejmę "męską" decyzję i odejdę. Jest przy mnie kilka ukochanych osób, które bardzo mnie wspierają, wyciągają z domu itp. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, są bardzo serdeczne. Cieszę się, że jest tyle osób, które mnie rozumieją. Odezwę się na pewno po spotkaniu. Może moja historia pomoże też innej kobietce smile

14

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Witam Użytkowniczki,
postanowiłam napisać posta w tym temacie, ponieważ zastanawiam się już od kilku miesięcy co jest nie tak w moim związku ,lub być może w moim myśleniu.Jesteśmy ze sobą od zeszłego roku od sierpnia, postanowiliśmy ze sobą zamieszkać,ponieważ uznaliśmy,że to dobry pomysł,po pierwsze ze względu  na odległość,po drugie na to,że posiada własny dom,w którym mieszka z rodzicami i po trzecie wspólnie pracujemy(prowadzimy firmę). Jestem osobą wierzącą i zalezy mi na tym,aby żyć w zgodzie z moimi przekonaniami. Zgodziłam się na wspólne mieszkanie tylko dlatego,ze uznałam ze to dobry pomysł, że lepszego spososbu na poznanie się nie ma , no i oczywiście że dzięki temu bedzie nam łatwiej założyć rodzinę.Mieszkamy tak od listopada,więc stosunkowo nie jest to długo,jednak zaskoczył mnie(oczywiście pozytywnie), jego pomysł o zaręczynach w święta. Można by pomyśleć,że to zbyt szybko,ale naprawdę czujemy że to jest TO, jestem po związku 4 letnim,rozpadł się, on jest również po rozstaniu ze swoją byłą dziewczyną, z którą był 3lata. Poznajemy się chyba dobrze mieszkając ze sobą.Szanujemy wzajemnie i dbamy o to,by nie popełniać błędów,które mogą ranić drugą osobę.Czekając na święta podczas których miały nastąpić owe zaręczyny, zapytałam czy jest już gotowy,okazując mu oczywiście szczęście  z tego powodu,ku mojemu zdziwieniu odpowiedział,że zaręczyn nie będzie.Pierwsza moja myśl była taka,że poczułam się jakby coś było nie tak.Dlaczego mówił o tym,ze rodziców poinformujemy o tym fakcie w święta,a tu nagle zmienił zdanie , nie mówiąc mi o tym.Posprzeczaliśmy się o to,że nie dał mi żadnego znaku o tym,że cos jest nie tak,a on miał pretensje że jestem zdziwiona.Kompletnie sytuacja dla mnie nie do zrozumienia.Mamy lipiec  i nic.A ja się boję,że poprostu tak jest mu wygodnie,urządzamy ten dom,kupujemy meble, staramy się o dziecko, i jest nam dobrze,więc uznał,ze nie warto nic zmieniać.Nie mogę mu robić scen, ponieważ wiem że ten temat jest mega drażliwy.Co zrobić?Miałąm pomysł o wyprowadzce na jakiś czas, by może dostrzegł problem.

15

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

A nie uważasz, że na temat swoich obaw, oczekiwań i planów powinnaś przede wszystkim rozmawiać ze swoim chłopakiem? Tylko on może powiedzieć Ci dlaczego zmienił zdanie, oraz jak on widzi waszą przyszłość.

16

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
lantiery napisał/a:

Nie mogę mu robić scen, ponieważ wiem że ten temat jest mega drażliwy.Co zrobić?Miałąm pomysł o wyprowadzce na jakiś czas, by może dostrzegł problem.

Nie możesz robić scen, ale myślisz o wyprowadzce? Przecież to też forma inscenizacji...
Mało to dojrzałe i nieskuteczne.
Skoro staracie się o dziecko, urządzacie wspólne gniazdko, czyli związek jest na poważnie, to też i z powagą musisz do tego podejść.

17

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

O właśnie, miałam napisać, ale mi umknęło.

"Robienie scen" to chyba najgorsza z prób komunikacji w związku. Dla mnie Twoje stwierdzenie jest o tyle niepokojące, że odnoszę wrażenie, że jest to jedyna, albo przynajmniej główna forma próby kontaktu w obliczu problemu, która przychodzi Ci do głowy. I to brzmi bardzo źle. To jest jasny sygnał, że czas jeszcze dla Was na poczekanie przede wszystkim z dzieckiem, ale także z wszelkimi poważnymi deklaracjami do czasu aż nauczycie się komunikować - czyli rozmawiać o problemie i wspólnie go rozwiązywać.

18

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Droga Lantiery,
jesteście ze sobą w poważnym związku, układacie sobie razem życie. Porozmawiaj z Nim o swoich potrzebach, o tym, że ślub jest dla Ciebie ważny, zgodny z wyznaniem. Może wyobraża sobie inaczej przyszłość? Chce założyć z Tobą rodzinę, ale ślub nie jest dla Niego konieczny?

Ja rozstałam się w końcu ze swoim chłopakiem. Po 6 latach, w wieku 30 lat nie był gotowy nawet ze mną zamieszkać smile Bał się zmian....2 miesiące jestem sama, pisze do mnie co jakiś czas, odwiedził mnie. Wierzę, że mnie kocha. Ale zaręczyny, ślub, małżeństwo przerażały go na tę chwilę. I nie wiem ile musiałabym jeszcze czekać smile Poza tym oddaliliśmy się już dawno przez jego pracę w innym kraju.

Wierzę, że Wam wystarczy spokojna rozmowa. Na pewno się ułoży smile Chce mieć z Tobą rodzinę, jesteście blisko. Trzymam kciuki.

19 Ostatnio edytowany przez lantiery (2013-07-03 17:14:09)

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
nocnalampka napisał/a:

O właśnie, miałam napisać, ale mi umknęło.

"Robienie scen" to chyba najgorsza z prób komunikacji w związku. Dla mnie Twoje stwierdzenie jest o tyle niepokojące, że odnoszę wrażenie, że jest to jedyna, albo przynajmniej główna forma próby kontaktu w obliczu problemu, która przychodzi Ci do głowy. I to brzmi bardzo źle. To jest jasny sygnał, że czas jeszcze dla Was na poczekanie przede wszystkim z dzieckiem, ale także z wszelkimi poważnymi deklaracjami do czasu aż nauczycie się komunikować - czyli rozmawiać o problemie i wspólnie go rozwiązywać.

nie napisałam,że robię sceny.Napisałam,że uważąm że robienie scen nie przynosi efektu. Źle odczytałaś to zdanie.Naszym sposobem na problemy są oczywiście rozmowy, jest to jedyna konstruktywna forma rozwiązania.//I oczywiście,że rozmawiamy,ale on w wieku 30 latnie potrafi odpowiedzieć mi na moje pytania.

20

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
lantiery napisał/a:
nocnalampka napisał/a:

O właśnie, miałam napisać, ale mi umknęło.

"Robienie scen" to chyba najgorsza z prób komunikacji w związku. Dla mnie Twoje stwierdzenie jest o tyle niepokojące, że odnoszę wrażenie, że jest to jedyna, albo przynajmniej główna forma próby kontaktu w obliczu problemu, która przychodzi Ci do głowy. I to brzmi bardzo źle. To jest jasny sygnał, że czas jeszcze dla Was na poczekanie przede wszystkim z dzieckiem, ale także z wszelkimi poważnymi deklaracjami do czasu aż nauczycie się komunikować - czyli rozmawiać o problemie i wspólnie go rozwiązywać.

nie napisałam,że robię sceny.Napisałam,że uważąm że robienie scen nie przynosi efektu. Źle odczytałaś to zdanie.Naszym sposobem na problemy są oczywiście rozmowy, jest to jedyna konstruktywna forma rozwiązania.//I oczywiście,że rozmawiamy,ale on w wieku 30 latnie potrafi odpowiedzieć mi na moje pytania.

Zatem wybacz, bo zdanie: "Nie mogę mu robić scen, ponieważ wiem że ten temat jest mega drażliwy." odczytałam tak a nie inaczej, jako, że nie napisałaś o rozmowach, czy nawet kłótniach, ale właśnie o "robieniu scen". No ale skoro rozmawiacie, a on nie jest w stanie Ci odpowiedzieć na pytania, nie oszukujmy się, podstawowe, to też chyba tak nie do końca potraficie ze sobą rozmawiać? Moim zdaniem masz pełne prawo oczekiwać jasnej odpowiedzi, jasnej deklaracji, konkretnych planów i konkretnych działań.

21

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Facet zawsze wie, czy chce z daną kobietą spędzić całe życie. Jeśli wie, to chętnie godzi się na założenie gpsa na paluszku wink Jeśli nie jest pewny, to będzie ściemniał, przeciągał, zwodził. Do czasu aż pozna swoją jedyną. Taka jest prawda.
LaRissa - o wiele za późno, ale dobrze, że odeszłaś.
Lantiery, skoro twój zmienił zdanie, potem długo nic, to oznacza że przestał być pewnym tego co chce w stosunku do ciebie. A na długą metę oznacza to, że będą problemy, niestety sad

22

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
Remi napisał/a:

Facet zawsze wie, czy chce z daną kobietą spędzić całe życie. Jeśli wie, to chętnie godzi się na założenie gpsa na paluszku wink Jeśli nie jest pewny, to będzie ściemniał, przeciągał, zwodził. Do czasu aż pozna swoją jedyną. Taka jest prawda.

Mówisz jak mój mąż i kilku innych, znanych mi dobrze mężczyzn. No może nie dokładnie to samo mówisz, bo ci, których wspominam twierdzą, że nie tyle taki facet "godzi się" ale wręcz sam o to zabiega.

23

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Witajcie. Po latach chciałabym napisać o szczęśliwym zakończeniu. Otóż nie z tym, który odłożył zaręczyny. Pod koniec tamtego związku jeszcze przeżyliśmy dobre chwile, ale jednak czegoś nam brakowało i ostatecznie rozstaliśmy się. Po pewnym czasie poznałam wspaniałą osobę, dzisiaj jesteśmy małżeństwem i spodziewamy się dziecka. Mój były również założył rodzinę, choć nie poślubił swojej wybranki. Z perspektywy lat wyraźnie widzę, że czasem nie warto sklejać czegoś, co się popsuło. Być może to różnice, dążenie do innych celów, inne wyobrażenie o wspólnym życiu nas rozłączyły. Kiedy już byłam w związku ze swoim obecnym mężem, jeszcze pisał i chciał byśmy się zeszli. Kiedy przyjechał nie było mnie w domu, a rodzina grzecznie go wyprosiła. A mój związek kwitł i odnalazłam w nim wszystko czego potrzebowałam. Akceptację, szacunek, słowność, wsparcie, przyjaźń i wiele innych smile Serduszko odżyło. Warto było zakończyć tamten związek wcześniej, za długo trwało "przeciąganie". Obie strony cierpiały. Radziłabym takie cykliczne związki kończyć od razu. A kobietom szukającym męża radzę randki z mężczyznami szukającymi żon. Bo ciężko o stabilny związek z kimś niedojrzałym do związku smile Życzę szczęśliwych zakończeń historii i dziękuję za wsparcie.

24 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-08-22 10:43:27)

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
LaRissa86 napisał/a:

Witajcie. Po latach chciałabym napisać o szczęśliwym zakończeniu. Otóż nie z tym, który odłożył zaręczyny. Pod koniec tamtego związku jeszcze przeżyliśmy dobre chwile, ale jednak czegoś nam brakowało i ostatecznie rozstaliśmy się. Po pewnym czasie poznałam wspaniałą osobę, dzisiaj jesteśmy małżeństwem i spodziewamy się dziecka. Mój były również założył rodzinę, choć nie poślubił swojej wybranki. Z perspektywy lat wyraźnie widzę, że czasem nie warto sklejać czegoś, co się popsuło. Być może to różnice, dążenie do innych celów, inne wyobrażenie o wspólnym życiu nas rozłączyły. Kiedy już byłam w związku ze swoim obecnym mężem, jeszcze pisał i chciał byśmy się zeszli. Kiedy przyjechał nie było mnie w domu, a rodzina grzecznie go wyprosiła. A mój związek kwitł i odnalazłam w nim wszystko czego potrzebowałam. Akceptację, szacunek, słowność, wsparcie, przyjaźń i wiele innych smile Serduszko odżyło. Warto było zakończyć tamten związek wcześniej, za długo trwało "przeciąganie". Obie strony cierpiały. Radziłabym takie cykliczne związki kończyć od razu. A kobietom szukającym męża radzę randki z mężczyznami szukającymi żon. Bo ciężko o stabilny związek z kimś niedojrzałym do związku smile Życzę szczęśliwych zakończeń historii i dziękuję za wsparcie.

Gratuluję smile
Fajnie się czyta takie historie z heppi endem.
A twoja rada winna być przesłaniem dla tych wszystkich kobiet, które trwają latami w "przechodzonych związkach". Lata kobiety i mężczyzny to nie jest jednakowo płynący czas, im "płynie" znacznie wolniej.
Życzę ci wszystkiego najlepszego, tego co się szczęściem zwie,  a przede wszystkim radości i gratulacji z powiększającej się   niebawem rodziny.

Pozdrawiam.

25 Ostatnio edytowany przez rossanka (2019-08-22 12:28:04)

Odp: Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?
żyworódka napisał/a:
LaRissa86 napisał/a:

Witajcie. Po latach chciałabym napisać o szczęśliwym zakończeniu. Otóż nie z tym, który odłożył zaręczyny. Pod koniec tamtego związku jeszcze przeżyliśmy dobre chwile, ale jednak czegoś nam brakowało i ostatecznie rozstaliśmy się. Po pewnym czasie poznałam wspaniałą osobę, dzisiaj jesteśmy małżeństwem i spodziewamy się dziecka. Mój były również założył rodzinę, choć nie poślubił swojej wybranki. Z perspektywy lat wyraźnie widzę, że czasem nie warto sklejać czegoś, co się popsuło. Być może to różnice, dążenie do innych celów, inne wyobrażenie o wspólnym życiu nas rozłączyły. Kiedy już byłam w związku ze swoim obecnym mężem, jeszcze pisał i chciał byśmy się zeszli. Kiedy przyjechał nie było mnie w domu, a rodzina grzecznie go wyprosiła. A mój związek kwitł i odnalazłam w nim wszystko czego potrzebowałam. Akceptację, szacunek, słowność, wsparcie, przyjaźń i wiele innych smile Serduszko odżyło. Warto było zakończyć tamten związek wcześniej, za długo trwało "przeciąganie". Obie strony cierpiały. Radziłabym takie cykliczne związki kończyć od razu. A kobietom szukającym męża radzę randki z mężczyznami szukającymi żon. Bo ciężko o stabilny związek z kimś niedojrzałym do związku smile Życzę szczęśliwych zakończeń historii i dziękuję za wsparcie.

Gratuluję smile
Fajnie się czyta takie historie z heppi endem.
A twoja rada winna być przesłaniem dla tych wszystkich kobiet, które trwają latami w "przechodzonych związkach". Lata kobiety i mężczyzny to nie jest jednakowo płynący czas, im "płynie" znacznie wolniej.
Życzę ci wszystkiego najlepszego, tego co się szczęściem zwie,  a przede wszystkim radości i gratulacji z powiększającej się   niebawem rodziny.

Pozdrawiam.

Gratulacje, też bardzo podoba mi się ta historia, było nie było zakonczona pomyślnie,  ale już z innym partnerem.  Przyciągnęła moja uwagę,  bo sama mniej więcej w tamtym czasie jak Autorka, rozstałam się  z kimś,  nawet było trochę podobnie, bo on też nie wiedział,  czy chce ze mną przyszłości,   czy nie chce,  raz chciał,  potem się wahał i tak parę razy. Koniec końców również się rozstalismy (niestety tu bez happy endu, do dziś jestem sama, a ex? Nie mam pojecia).
Ale lubie czytac takie historie. Fajnie, że powiększy sie też rodzina,  na co nie mam, szans (to mój kompleks nadal). Jak pokazuje forum, różne są losy forumowiczów i nie ma dwóch takich samych historii. Co do przechodzonych zwiazkow,  albo zwiazkow z braku laku, również uważam,  że lepiej się rozstać niż je ciągnąć,  ma się wtedy przynajmniej szansę,  na spotkanie odpowiedniej, lepszej osoby.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odłożył zaręczyny. Czy warto czekać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026