Od dłuższego czasu uczucie samotności mnie przeraża. Jestem młodą dziewczyną dla której akceptacja w społeczeństwie jest bardzo ważna, więc utrata kogoś kogo znałam od dzieciństwa wydaję się bardzo bolesna. Zawsze byłyśmy zgrane...moja najlepsza przyjaciółka, ja i jeszcze jedna dziewczyna. Mimo, że zostałam z tą ostatnią to nasza przyjaźń nie jest taka jaka była pomiędzy osobą którą utraciłam. Cały czas się łudziłam, że naszą przyjaźń da się odratować, że to tylko chwilowy kryzys, wcześniej było ich wiele. Pisałam do niej smsy, wiadomości, próbowałam nawiązać kontakt. Kiedy raz udało nam się umówić przeciwności i niedopowiedzenia sprawiły, że zamiast się polepszyć konflikt między nami się pogorszył. Po wielu próbach musiałam przyjąć do wiadomości, że nasze wspólne chwile to przeszłość. Nawet nie wiedziałam, że jest tak trudno gdy traci się kogoś tak bliskiego. Mam co prawda inne przyjaciółki/koleżanki, ale im nie mogę powiedzieć wszystkiego. Czasem przyłapuję się na tym, że przybieram jakąś maskę, udaję że wszystko jest w porządku, ale wiem ze już drugiej takiej osoby nie znajdę...nawet plany na wakacje wydają się głupie, bo z przyjaciółką spędzałam je zawsze razem. Inne moje przyjaciółki/koleżanki mają swoje grono z dzieciństwa i to oczywiste że stojąc przed wyborem wybierają tamto zamiast tego ze mną...
Podobne tematy
tosia1234 ponieważ jesteś młodą dziewczyną, masz jeszcze szansę nawiązać głęboką więź przyjaźni. W naszym życiu poznajemy co jakiś czas nowych ludzi, którzy czasem po latach zostają naszymi przyjaciółmi. Jedno jest pewne: nic na siłę. Taka relacja rozwija się w naturalnym środowisku ![]()