Witam jestem Łukasz mam 21 latmoj dziewczyna ma 18 . Kocham ja bradzo ale po prostu trace siły żeby walczyć o nas .Problem polega tym że od pewnego czasu nam sie nie układa około miesiaca jesteśmy z soba 2 lata .Były to wspaniałem 2 lata jakie z nia spedziłem .Chce opisać mój problem mianowićie chodzi o to że nie do gadujemy sie czuje że odalamy sie z każdym dniem coraz bardziej .Rozmawiałem z nia bo widziałem że coś nie gra że nie jest tak jak było .Po rozmowie powiedziała mi co sie stało powiedziała mi co jest nie tak ,co jej sie nie podoba chodzi o to że ona jest z natury zimna dziewczyna nie lubi jak jej sie słodzi i to jest jeden z wielu czyników powiedziła mi chciała by że byśmy przez jakiś czas przestali sobie okazywać czułość dla mnie jest to nie zrozumiane bo jak mozna nie okazywać czułości jak sie kogo po pewnym czasie uczucie zacznie wygasać bo jesli drugaosoba bedzie cie traktowac jak kolege a nie jak chłopaka którego kocha . pisze mi co dzienie że kocha mnie i chce być z mna. Tak jak pisałem wcześniej dla mnie jest to nie zrozumiałe ale jesli to ma nam pomóc być razem szczesliwi to jestem wstanie spróbowac . 2 problem którym mi powiedziła jest to że nie czuje do mnie zazdrości że chce o mnie powalczyć że chce poczuć że może mnie stracić.Ja już po prostu nie mam siły walczyć o nas bo czuje że po prostu zaczyna wchodzić w nas związek obojetnosć . Jak ja mam tylko sie starać żeby było dobrze a ona nić ale nie chce też żebyśmy sie roztali bo kocham ja po prostu .
Prosze dajcie mi jakieś rady i co o tym myslicie.?? Sorrki za ortografie .