Mam 45 lat jestem alkoholiczką mam pytanie, które przewija się na mojej terapii na ktorą uczęszczam od 2 lat i na spotkaniach AA, czy mówić szczerze o swojej chorobie czy nie ? jak to się ma do uczciwości?????
1 2013-01-27 12:50:00 Ostatnio edytowany przez ewabielany (2013-01-27 12:51:55)
Podobne tematy
2 2013-01-27 12:54:06 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-27 12:54:50)
Czy mówić szczerze o chorobie...? Oczywiście, że mówić. Terapia bez szczerości i uczciwości nie ma sensu. A jeśli chodzi o ludzi ze swojego otoczenia, to nie musisz każdego uświadamiać i zapoznawać ze swoją chorobą. Jedynie bliższe osoby.
A jak sobie wyobrażasz wyjście z nałogu, jeśli nie będziesz się do niego uczciwie przyznawać i szczerze o nim mówić?
Mam 45 lat jestem alkoholiczką mam pytanie, które przewija się na mojej terapii na ktorą uczęszczam od 2 lat i na spotkaniach AA, czy mówić szczerze o swojej chorobie czy nie ? jak to się ma do uczciwości?????
A na spotkaniu AA występujesz w jakiej roli?
Alkoholizm jest chorobą, która postępuje. Najważniejsze jest to, aby osoba, która nadużywa, zauważyła że jest cos nie tak, że trzeba cos z tym zrobić. Patrząc w lustro mówić : " tak byłam alkoholiczka, ale już nie będę koniec z tym nałogiem" i wytrwać w postanowieniu.
Alkoholizm jest chorobą, która postępuje. Najważniejsze jest to, aby osoba, która nadużywa, zauważyła że jest cos nie tak, że trzeba cos z tym zrobić. Patrząc w lustro mówić : " tak byłam alkoholiczka, ale już nie będę koniec z tym nałogiem" i wytrwać w postanowieniu.
Hohoho, to zbytnie uproszczenie, tak to nie działa....
Alkoholizm jest chorobą, która postępuje. Najważniejsze jest to, aby osoba, która nadużywa, zauważyła że jest cos nie tak, że trzeba cos z tym zrobić. Patrząc w lustro mówić : " tak byłam alkoholiczka, ale już nie będę koniec z tym nałogiem" i wytrwać w postanowieniu.
Alkoholikiem jest się do końca życia, więc nie można sobie powiedzieć "byłam".
ewabielany nie musisz każdej napotkanej osobie mówić, że jesteś alkoholiczką. Jak ci ktoś zaproponuje alkohol mów, że nie pijesz. Z doświadczenia wiem, że mało kto zadaje pytanie: dlaczego nie pijesz? Swoim przyjaciołom, czy rodzinie możesz jak najbardziej powiedzieć, ale reszcie, po co? Jak masz inne choroby, to nie opowiadasz o nich wszystkim, nawet jeśli jakaś choroba cię ogranicza w czymś. I to wcale nie jest nieuczciwe.
W takim ujęciu jak najbardziej się z tym zgadzam. To zależy od Ciebie, jeśli chcesz to możesz, ja już nie mam z tym problemu. Ale kiedyś miałam. Nie musisz każdego dopuszczam do swoich osobistych spraw.