Cześć potrzebuje rady i postanowiłam napisać właśnie na tym Forum .
Jestem z chłopakiem około 6 miesięcy wiem ze to mało ale bardzo go kocham
ale dopuściłam się wielkiej głupoty a dokładniej kłamstwa (nie pierwszego)i jak on to określa zdrady .
Ukrywałam hasła do aplikacji takich jak gadu-gadu , hasło udało mu się rozszyfrować .
Kiedy wszedł na to gg zobaczył rozmowy z innymi chłopakami jak wysyłałam im swoje zdjęcia i chciałam żeby oni wysyłali mi swoje , wysyłałam różne emotikony w postaci buziaków sama nie wiem po co
.
Zostawił mnie określił że dla niego to pewny rodzaj zdrady .
Dodam ze my również poznaliśmy się przez internet i ze mieszka 100km ode mnie co nigdy nie sprawiało mi to problemów bo zawsze starał pogodzić się mnie ze swoimi obowiązkami ( praca itp.)
ale teraz kiedy chce go odzyskać , pokazać ze mi zależy nie mam możliwości .
Jest ode mnie 5 lat starszy nie uważałam tego za wielką zbrodnie ale najwidoczniej mam jeszcze inne myślenie od niego. Utrzymuje dalej ze mną kontakt ale odrzuca mnie pod wieloma względami nie chce się spotkać itp bo jego zdaniem to nie ma sensu . On zawsze był Fer wobec mnie i nigdy nie robił nic złego zawsze sprostowywał moje złe zachowanie i starał się bardzo żeby wszystko między nami było dobrze . Dodam też to ze mam trudny charakter i miałam odskocznie od tego wszystkiego (wielka zazdrość, krzyk , czepianie się ) .
Jestem zagubiona nie chce go stracić i nie wiem jak mam to rozegrać żeby było Dobrze (o ile może być).
1 2013-01-21 14:05:38 Ostatnio edytowany przez Aleksandra18 (2013-01-21 14:13:23)
Podobne tematy
Prawdę mówiąc, gdyby dziewczyna na mnie krzyczała, robiła sceny zazdrości, ograniczała moją wolność w imię swjego egoizmu to bym po prostu uciekł. Wątpię, czy go odzyskasz. Możesz mu czasem pisać, że go kochasz, ale nie wymagaj od niego deklaracji, działań w twoim kierunku. Pozostanie czekać. Zostawić otwartą furtkę dla niego -- skorzysta z niej, albo nie skorzysta.
Nie mogę się teraz tak łatwo poddać on potrzebuje tej miłości której nigdy mu nie dawałam tym bardziej teraz...
no może i tak, ale czy od ciebie?
Aleksandra, zastanów się czego Ty naprawdę chcesz od życia.Co to znaczy związek i jak ma wyglądać?Może najpierw dojrzej do tego,pozdrawiam
Daj chłopakowi spokój, niech sobie znajdzie porządną dziewczynę.
A Ty się baw dalej, SAMA.
Cynicznahipo, wlaśnie to mialam na myśli. Po cholerę tworzyć coś,gdzie nie ma dojrzalego uczucia.Żyć samemu i nie zawracać nikomu d...
8 2013-01-28 13:54:09 Ostatnio edytowany przez Aleksandra18 (2013-01-28 13:54:54)
betti67 po 1 na jakiej postawie sądzisz ze jestem nie porządna?:)
po 2 Lepiej by było jak zajęła byś czymś innym nie pisaniem 24 na forum bo po ilości postów jakie piszesz widać że lubisz się wtrącać i komentować ludzi
Po 3 Wydaje mi się że jak byś zajęła się swoim życiem a nie cudzym wyszło by ci to na dobre
po za tym skąd wiesz jakie to uczucie ?:)
w wróżkę się bawisz?
ooo kurcze a ja mam więcej postów niż beti ..upsssssssssssssssss...
Dziewczyno zastanów się czy chcesz prawdziwej i szczerej oceny swojego niedojrzałego zachowania czy oczekujesz ,że wszyscy napiszą jaka to jesteś niczemu niewinna i cudowna a facet nic nie rozumie !
Nikt sie w Twoje życie nie wtrąca , sama tu napisałaś, nikt CIę o to nie prosił...
A teraz uwaga, ja tez się bezczelnie wtrące - Zostaw faceta w spokoju , niech sobie znajdzie dziewczynę która go doceni, Ty swoja szansę straciłaś
Prawdę mówiąc, gdyby dziewczyna na mnie krzyczała, robiła sceny zazdrości, ograniczała moją wolność w imię swjego egoizmu to bym po prostu uciekł. Wątpię, czy go odzyskasz. Możesz mu czasem pisać, że go kochasz, ale nie wymagaj od niego deklaracji, działań w twoim kierunku. Pozostanie czekać. Zostawić otwartą furtkę dla niego -- skorzysta z niej, albo nie skorzysta.
AMEN... i raczej nie skorzysta.
Moglbym przytoczyc wiele powiedzen, by wyjasnic to, dlaczego nie skorzysta ale przytocze tylko 2:
"Jesli kochasz,to patrz w ta jedna pare oczu i nie zerkaj na boki"... nawet wirtualnie!
"Zazdrosc to cien milosci a im wiecej cienia, tym mniej swiatla".
W miejsce zazdrosci mozna wstawic wszystko, co zastosowalas wzgledem partnera a efekt koncowy bedzie jak tekst z seksmisji "ciemnosc widze, ciemnosc".
Zrobilas wszystko by zniszczyc ten zwiazek i nie oczekuj od Niego, ze to On sie podejmie jego naprawy.
Mysle, ze to doswiadczenie czegos Cie nauczylo i dobitnie da do zrozumienia, ze masz wiele roboty do zrobienia ze soba i swoim podejsciem nie tyle do zycia, co do zwiazku.
a jednak skorzystał <3