witam wszystkich mam 40 lat jestem 4 lata po rozwodzie ,z mezem bylismy razem 15 lat,nie mielismy dzieci, na poczatku cieszylam sie z tej sytuacji -wierzylam ze bedzie dobrze kogos poznam znajde lepsza prace itd ...mija wlasnie 4 lata od rozwodu a ja chyba nie mam ochoty na znajomosci,na silenie sie na cos ,na klotnie kto zrobi zakupy kto zarobil wiecej,kto jest bardziej zmeczony o seks... rodzina mnie stresuje bo nie mam dzieci nie mam juz meza a mam tylko psa i te teksty jednej ciotki te wspolczujace spojrzenia-bo wszyscy w mej rodzinie sa dobrze ustawieni maja po 2 3 dzieci ,dobrze zarabiaja ,a ja co?wolny czas spedzam na dzialce z psem i rodzicamilub z jakas kolezanka ,a najgorsze jest to ze moja mama zachecala mnie do rozwodu a teraz mowi;dziecko szukaj sobie kogos bo zostaniesz sama i bedzie ci zle samej ,,, a coz ja moge na sile zrobic? nic tylko sie zalamac
Podobne tematy
Głowa do góry!!! życie nie kończy się po 40-tce, jeszcze wiele dobrego przed Tobą, pozdrawiam...