Witam wszystkie drogie Czytelniczki ![]()
Proszę Was o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu. Pół roku temu poznałem cudowną dziewczynę... przez portal randkowy.. Przez pół roku stworzyliśmy coś co było dla mnie czymś pięknym , wspaniałym. Rozmawialiśmy ze sobą, pisaliśmy o wszystkim i o niczym. Uwielbialiśmy nasz kontakt. Uwielbialiśmy do siebie pisać, dzwonić, tak jakbyśmy się znali od dziecka. To była magia
Ona mieszka niedaleko mnie, ale jak się poznawaliśmy to byłem w delegacji więc nie mogliśmy się spotkać. Planowaliśmy jak będzie wyglądać nasze spotkanie. Nie mogliśmy sie doczekać. Wiele razy mówiła mi, że nigdy nie poznała tak wspaniałego faceta, tak czułego, romantycznego, że mnie uwielbia, że pragnie mnie poznać
Byłem jej oparciem a ona moim ![]()
Niestety ona niedługo przed moim przyjazdem poznała kogoś... Prosiła abym to zrozumiał.. Może tak naprawdę nie wierzyła w to że kiedyś przyjadę? Napisała : " Jesteś cudownym facetem, najwspanialszym jakkiego znam ale kontakt telefoniczny nie zastąpi tego w realu... "
Kontakt się sypał.. Ja pewnego dnia napisałem jej że się zakochałem w jej charakterze, że jest cudowna, że nie mogę pozwolić aby to odeszło ...
Przed wigilią on ją zostawił bez słowa..
Nasz kontakt troszkę wrócił.. Pomalutku.. na spokojnie.. Ale ona jest teraz w dołku.. Powiedziała że bardzo chce mnie poznać ale nie teraz.. Potrzebuej czasu.. Uwielbia mnie ale potrzebuje czasu.. Jej słowa.. Zacząłem nalegać na spotkanie .. Ale spowodowało to to, że ona znów zaczęła uciekać..
Boję się że jak się nie poznamy to w końcu to wszystko uleci.. A mi zależy na tym spotkaniu aby sprawdzić czy faktycznie ona jest tak wspaniała jaką ją mam w serduszku..
Co mam robić ? Proszę pomóźcie. Nie chcę jej stracic
Ciągle o niej myślę
![]()