hej, jak widać jestem nowa. postanowiłam założyć to konto, bo chciałabym przeczytać kilka opinii na temat, który za chwilę przedstawię.
Otóż podoba mi się pewien chłopak, ja mam 18, on 19. nie znamy się(niestety). On wie, że mi się podoba, przez moją natrętność wpatrywania się w niego. ale to jakoś nie jest moja wina, że zawsze tam gdzie spojrzę spotykam jego wzrok. i tak jakoś wychodzi...
na przykład kiedyś szłam, a on stał i spojrzałam się kompletnie nie widząc go, ale dostrzegłam, że ktoś patrzy na mnie, zobaczyłam jego kurtę, patrzę TO ON. no i wiele było takich sytuacji, gdzie nasze oczy się spotykały i wyszło na to, że właśnie on mi się podoba. on o tym wie, bo dowiedziałam się tego od jego kolegi.
jego kolega pomógł mi nawiązać z nim kontakt na gg, tyle, że on do dzisiaj nie wie z kim pisał - i ON i jego kolega.
dowiedziałam się wielu rzeczy od jego kolegi i jest to bardzo fajny i zaradny chłopak + przystojny i mało ma pewności siebie.
teraz on cały czas patrzy na mnie i wydaje mi się, że patrzy nie dlatego, bo mu się podobam, ale z litości i pewnie sobie myśli, że taki pasztet jak ja mógłby wybrać sobie kogoś innego do wielbienia.
wczoraj na przykład był taki motyw, że rozmawiałam z koleżanką i jakoś tak spojrzałam w górę, później znowu, patrze, a tam ON. patrzał się na mnie. przeraża mnie to, bo wiem, że gdybym mu się podobała napisałby do mnie, ale widocznie nie jest mną zainteresowany. może powinnam zmienić obikt westchnień ? łatwo powiedzieć, ale kurde on mi tak imponuje !!!