Czy kiedykolwiek usłyszałyście od faceta ze macie "wypierd...alac" pakowac sie!!!! na dodatek facet mówi to do kobiety z która bedzie miał dziecko. co myślicie na ten temat i czy wy usłyszałyście kiedykolwiek takie słowa? co zrobiłyście?
Podobne tematy
Wiesz, ja słyszałam od swojego partnera wiele takich słow. Miliony razy mnie obrażał, wyzywał i kazał sp.. do mamusi. Męczył mnie tak 3 lata.Nabawiłam się nerwicy. Codziennie robiłam wszystko, żeby nie zdenerwować mojego mężczyzny. Ale po tych 3 latach cos we mnie pękło. kiedy kazał mi się pakować, spakowałam się i wyszłam z naszego mieszkania. Wiele mnie to kosztowało, długo się leczyła. Ale powiem CI jedno. Dziś spię spokojnie jak dziecko. I załuje tych trzech lat. Jeśli piszesz o sobie, nie licz nato, że coś się zmieni. Szacunku nie da sie na nowo wypracować. A potem przy dziecku będzie tylko gorzej.
Z czasem spakowałam manele i dzieci teraz nikt mi już tego nie powie bo jestem na swoim ![]()
Ja osobiście nigdy... ale wiem ze nigdy bym nie pozwoliła sobie na takie traktowania;) Jeżeli facet tak mówi do kobiety która nosi jego dziecko. To co będzie później. Rozumiem ze raz by się zdarzyło w bardzo ale to bardzo dużych nerwach (oczywiście przeprosiny do końca życia mus) ale rutynowo bo to patologia. Na pewno osobie o której piszesz nie jest łatwo bo spodziewa się z tym osobnikiem dziecka i z pewnością będzie go tłumaczyła na rożne możliwe sposoby. Tu w tym wypadku poważna rozmowa i wyznaczenie granic to podstawa. Bo szacunek jest najważniejszy.
No i gdzie wy macie swoje oczy, uszy i rozum, że w ogóle zadajecie się z takimi chamami? Mało tego, śpicie z nimi, macie dzieci... W GŁOWIE SIĘ NIE MIESCI
No i gdzie wy macie swoje oczy, uszy i rozum, że w ogóle zadajecie się z takimi chamami? Mało tego, śpicie z nimi, macie dzieci... W GŁOWIE SIĘ NIE MIESCI
Dokladnie to samo pomyslalam!
Jak bardzo trzeba miec wyprany mozg przez jakiegos sadyste, zeby jeszcze pytac czy to jest normalne?!
Olej go...jak nie ten to bedzie inny...nie pozwól sie tak traktowac...DUMMAA miej ja ![]()
Witam, otóż niedawno byłam jeszcze w związku i jeśli partner do swojej kobiety mówi teksty typu:
spie*dalaj, wypie*dalaj,jesteś je*nięta, chora psychicznie idiotka i inne ale nigdy nie padł wyraz obrażający kobietę typu:s*ka itp.
jego wytłumaczenie: nie da się inaczej do Ciebie powiedzieć.
Nawet jak zerwaliśmy to mówi tak do mnie jak się odezwę w jakiejś sprawie, a przez 2 lata mówił czule też, ze kocha i że na zawsze, że ta jedyna, blabla.
Czy to jest możliwe, że on mnie kocha mówiąc takie rzeczy? Boli jak cholera.
jedna obraza i do widzenia.
jedna obraza i do widzenia.
Dokładnie. Tak samo jak z przemocą fizyczną. Jeden raz i pokazać delikwentowi, gdzie pieprz rośnie.
Amelko...nie tak osoba, która kocha nie powiedziała by nigdy do swojej kobiety! Nigdy! Nawet w złości! W złości, to można powiedzieć "głupi/głupia jesteś"...ale nie "wpierd..." Tak facet może sobie do kolegów mówić, ale nie do matki swojego przyszłego dziecka. Dla mnie takie zachowanie, związane z brakiem szacunku ...jest niewybaczalne...
Spakowałabym się i tyle by mnie widział...
Szkoda życia i zdrowia...Twojego i dziecka...
Jedna obraza, jeden fałszywy ruch i koniec. Tyczy się zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznej oraz takiego zachowania jak opisuje Autorka. Dotyczy to zarówno sytuacji gdy przegina facet, jak i kobieta. Gdyby mnie tak partnerka potraktowała - to na następny dzień mieszkałaby gdzie by poszła.
Jedna obraza, jeden fałszywy ruch i koniec. Tyczy się zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznej oraz takiego zachowania jak opisuje Autorka. Dotyczy to zarówno sytuacji gdy przegina facet, jak i kobieta. Gdyby mnie tak partnerka potraktowała - to na następny dzień mieszkałaby gdzie by poszła.
a ja pozwalałam na to..
tzn mówiłam, żeby tak nie mówił.. ale nic z tym nie zrobiłam..
zadna nowina...prostak, ktory jest normalny gdy potrzebuje seksu....i tak to jest...ale porozmawiaj z nim, niech sie kontroluje, bo przeciez nie bedziesz sie pakowala z dzieckiem po kazdej takiej ;gadce;...smutne to.........
Czy kiedykolwiek usłyszałyście od faceta ze macie "wypierd...alac" pakowac sie!!!! na dodatek facet mówi to do kobiety z która bedzie miał dziecko. co myślicie na ten temat i czy wy usłyszałyście kiedykolwiek takie słowa? co zrobiłyście?
![]()
Raz jeden chłopak, z którym się spotykałam, rzucił we mnie czymś. Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam, co zrobić, pierwszy raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło. Tego samego wieczora zadzwoniłam do niego, zapytałam, czy mogę mu w czymś pomóc, czy coś się dzieje w jego życiu złego, co się stało, że mi na nim zależy i jakby co, może zadzwonić, pogadać, że ja przy nim jestem. Tak na mnie nawrzeszczał przez słuchawkę, że przez tydzień miałam wyłączony telefon, nie mieliśmy w ogóle kontaktu.
Potem spotkaliśmy się, spytałam go, o co chodziło, powiedziałam, że oczekuję przeprosin. Nie przeprosił. Odwróciłam się na pięcie i odeszłam.
Po roku związku.
A naprawdę go kochałam i kocham do tej pory.
Po prostu miłość do siebie i własna potrzeba szczęścia, spokoju i bezpieczeństwa musi być w takich sytuacjach na pierwszym miejscu.
A Ty masz jeszcze dziecko. I facet Cię wyzywa, wyrzuca.
Ty się nawet nie masz co zastanawiać. Zostaw go, on musi odczuć karę za to, jak się zachował. Jeśli będzie chciał wrócić, niech to zrobi minimum za 3 miesiące. W tym czasie zerwij kontakt.
Dasz radę, mimo ciąży i mimo że potrzebujesz teraz wsparcia.
Jeśli tego nie zrobisz, zginiesz. Zmarnujesz życie. Zniszczysz siebie i dziecko. Powtarzam: będzie tylko gorzej, lawinowo coraz gorzej.