netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

porzucona dla innej?

12 odpowiedzi5 318 wyświetleńzałożony przez anima4545, 03.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » porzucona dla innej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: porzucona dla innej?

Dwa miesiące temu mój facet mnie zostawił. Powiedział, ze uczucie wygasło.. poprosiłam o szansę, kilka dni do zastanowienia, nic to jednak nie dało. Po rozstaniu mieliśmy kontakt przez pewien czas, do momentu kiedy się dowiedziałam, ze się z kimś spotyka. Jest to dziewczyna, która poznaliśmy razem krótko przed rozstaniem, to znajoma kolegi, z którą bylismy razem na imprezie. Wiem, też, ze spotkał się z nią kiedy miał te kilka dni na przemyślenie. Wpadłam w szał i zadzwoniłam to niego wściekła jak mógł to zrobić?? on mi na to, że nic się nie stało, ze to nie przez nią.. w ogóle nie rozumie, albo udaje, że nic sie nie stało. W przypływie emocji napisałam też do niej z "życzeniami świątecznymi" - że mam nadzieje, ze ona też się kiedyś poczuje tak jak ja teraz.. odp. mi, że nie rozumie o co mi chodzi.. Piszę do Was bo jest we mnie ogromny żal i złość, czuje się poniżona i upokorzona.. nie potrafię pozbyć się tych emocji, nie radzę sobie z nimi. Myślę, ze nawet byłabym skłonna wybaczyć, ale jak można komuś wybaczyć skoro on nawet nie potrafi zauważyć krzywd mi wyrządzonych.. a ja ten żal cały czas duszę w sobie.

2

Odp: porzucona dla innej?

a moze miedzy nimi nic nie ma .. Moze spotkali sie przypadkowo? Nie unos sie i nie pokazuj, ze Ciebie to boli, bo facet bedzie Cie unikal ... Poco ma utrzymywac kontakt z zazdrosnica .. Najpierw wszystko przesledz na spokojnie a potem dzialaj i pamietaj gniew i zazdrosc to zly doradca ...

3

Odp: porzucona dla innej?
julita29 napisał/a:

a moze miedzy nimi nic nie ma .. Moze spotkali sie przypadkowo? Nie unos sie i nie pokazuj, ze Ciebie to boli, bo facet bedzie Cie unikal ... Poco ma utrzymywac kontakt z zazdrosnica .. Najpierw wszystko przesledz na spokojnie a potem dzialaj i pamietaj gniew i zazdrosc to zly doradca ...

a
Ja nie chce utrzymywać z nim kontaktu, chce żeby postąpił jak facet, dostrzegł swoje winy i przeprosił, bo to słowo nawet nigdy z jego ust nie padło. Wiem, od niego, ze się spotykają, zapytałam jakiś czas temu i mi to powiedział. Mój były jest psychologiem i sam mi się kiedyś przyznał, ze doskonale potrafi manipulować ludźmi.

4

Odp: porzucona dla innej?

Anima - chciec zeby dostrzegl swoje bledy, zeby przeprosil , to bedziesz sobie mogla chciec do konca dni swoich.
On tych bledow moze nie zobaczyc nigdy!!
Nie miotaj sie, nie napadaj na dziewczyne, ktora byc moze o niczym nie wie, co sie z wami zadzialo.
Jezeli piszesz powaznie, ze nie chcesz utrzymywac kontaktow , to nie utrzymuj w caloksztalcie i nie martw sie czy on cos zrozumie itp.
Ochlon przede wszystkim!!

5

Odp: porzucona dla innej?

hej Anima.
Masz podobny przypadek jak w moim. Z tym że, Twój ek's bynajmniej pierw zakończył wasz związek i spotyka się na spokojnie z inną. A mój ex's flirtował i zdradzał mnie z inną, mieszkając ze mną i wmawiając mi że jest szczęśliwy i że mnie kocha do ostatniego dnia. Napiszę Ci tak, utrzymywanie kontaktu z byłym, gdybym ja mogła wybierać - to bym się całkowicie odcięła - wiadomo "im dalej z oczu tym dalej z serca" jeżeli możesz, poproś znajomych by nie mówili Ci chociaż przez pewien czas "nowości" na jego temat. Bo takim sposobem tylko rozdrapujesz swoje zranione uczucia. Ja też to przechodzę od kilku dni i powiem Ci każda wzmianka od bliskich mi znajomych o nim jest dla mnie ciężka i sprawia że serce zaczyna wolniej pracować ze smutku. Staraj się nie myśleć co on robi - bo to jest wyniszczające. Do tej jego "nowej" też nie pisz. Bo nie warto. Teraz, musisz sama sobie pomoc. Musisz, dać mu te dni na przemyślenia, niech zostanie z myślami sam sobie pozostawiony. Jeżeli będziesz go ignorowała, nie pisała do niego, pokażesz mu że jesteś wartościową dziewczyną. Że jesteś ładna i potrafisz o siebie zadbać. Te relacje na pewno do niego dojdą, że nie siedzisz w domu i płaczesz. Wychodź, spotykaj się z znajomymi. Idź do kina, na basen, może nawet spotkaj się z kimś nie musi to być obowiązująco. Napiszę Ci, że wiem - że łatwo się to pisze, ja takie rady też dostawałam. I nie chętnie byłam do nich nastawiona - ale jeżeli cała gromada ludzi mówi Ci to samo - to znaczy, że musi to być racja. Ja dopiero oswajam się z tym, ponieważ u mnie też jest to świeże, ale postanowiłam sobie że tak zrobię. Zainwestuję w siebie, kupię sobie jakiś nowy ciuszek (Tobie też to radzę) zmień się, nieznacznie, idź do fryzjera, zmień makijaż - to też zostanie zauważone!! Czytaj książki dla relaksu. Na pewno musisz odpocząć, bo nerwowo się wykończysz. Ja teraz biorę tabletki na złagodzenie nerwów "Kalms" - można kupić je w aptece bez recepty - nie zamulają, są na bazie ziół i wierz mi pomagają. Bo jeżeli będziesz się tak spinała to doprowadzisz siebie, swój stan psychiczny i fizyczny do ruiny. Ja dość późno trafiłam na ten portal i muszę zaciagać się rady specjalisty. I starać się "przytyć" - bo z tych całych stresów moja waga spadła krytycznie.
Dasz sobie radę, zrelaksuj się, odpocznij, zainwestuj w siebie - odmień się. a przetrwasz to i będzie wszystko dobrze.
Tylko spróbuj.

6

Odp: porzucona dla innej?

Nie mamy wspólnych znajomych.. ja sama szperam po portalach i szukam wiadomości.. wiem, ze to głupie z mojej strony, ale ciekawość jest silniejsza, staram się zrozumieć, czy zostawił mnie dla niej? bo teraz tak to wygląda. Ja też nie miałam sygnałów, że coś jest nie tak, dopiero jak ona się pojawiła, kwestia kilku dni i koniec,  on nawet nie wie co u mnie, czy żyje, czy wszystko dobrze.
Jak mam nie napadać na dziewczynę, która spotykała się z moim chłopakiem? Bo nim był jak się spotkali i ona doskonale wiedziała.

7

Odp: porzucona dla innej?

Anima - skoro jest juz po ptakach, to miotajac sie, napadajac na jego nowa dziewczyne pogorszysz tylko wizerunek swojej osoby.
Co Ci to da, ze bedziesz macila - chlopaka Ci to nie zwroci, a wrecz moze go definitywnie utwierdzic w przekonaniu, ze slusznie zrobil.
Powiedzial to co powiedzial, odszedl do innej.
Im szybciej przebolejesz, zapomnisz tym lepiej dla Ciebie.
Zemsta da bardzo krotkie ukojenie, a czasu zmarnowanego duzo.
Pozdr.B

8

Odp: porzucona dla innej?

anima4545 niestety musisz spojrzeć prawdzie w oczy - nie szukaj już dlaczego Cię zostawił - bo dobrze wiesz że dla innej.
Ja też to wiem - powoli próbuję się pogodzić z tą myślą.
Jedyne co możesz - to odpuścić sobie, przeboleć to.
Bo nawet jeżeli przejdzie mu to i "wróci" do Ciebie - to jaką masz gwarancję, że nie pozna kolejnej dziewczyny.
Że zabawi się ponownie Twoimi uczuciami, bo Ty go kochasz, i on wie że dasz mu szansę. Że przyjmiesz go z powrotem.
To będzie wiedział, że kiedy pozna kolejną dziewczynę to stwierdzi "czemu nie? mogę przecież spróbować - jak mi nie wyjdzie wrócę do bylej"
"nowa" od mojego "eks'a" też wiedziała że jesteśmy razem, że razem mieszkamy ze sobą. Nawet widywała nas w pracy, kiedy się całowaliśmy na dzień dobry i na pożegnanie. Pewnie nie raz slyszała, jak on mówi mi że mnie "kocha" albo "widzimy się w domu" - a mimo to, postąpiła perfidnie jak i on.
Ale ja nie dam im tej satysfakcji. Mój były dziś, w ogóle nie pokazał się mi na oczy - mimo, że musial przejść przez moje stanowisko pracy, to czekal tak długo aż zejdę z hali. I co. Boi się, i jest mu wstyd że tak zrobił.
Ją też widuję codziennie w szatni - nie odzywam się nic, do niej, rozmawiam wesoło z innymi koleżankami, a ją traktuję jak powietrze, ignoruję ją. Jest mi ciężko - bo nie powiem że jest to łatwo.
Moje uczucia są wciaż "świeże i żywe" ale mimo to walczę. Odpuszczam sobie chłopaka, który drugi raz mnie zdradził. I nie mnie jedną zapewne.
Tobie radzę to samo. Daj sobie z nim spokój. Nie śledź go.

1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tymi 2 pkt-ami bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

Spróbuj żyć własnym życiem. Być szczęśliwą dla siebie. Bo inaczej zniczy Cię to.

9

Odp: porzucona dla innej?

odetnij sie od niego.........on tobie do piet nie dorasta i faktycznie jak jest psychologiem i umie manipulowac ludzmi, to bedzie robil wszystko , abys sie meczyla i dusila wewntrzxnie.....niech go diabli wezma, zero empatii i checi chodzenia prosta droga............od milosci do nienawisci maly krok, znajdziesz kogos lepszego....

10

Odp: porzucona dla innej?

ja przechodze to samo co wy kochane i jest naprawde ciezko sad

11

Odp: porzucona dla innej?
anima4545 napisał/a:

Nie mamy wspólnych znajomych.. ja sama szperam po portalach i szukam wiadomości.. wiem, ze to głupie z mojej strony, ale ciekawość jest silniejsza, staram się zrozumieć, czy zostawił mnie dla niej? bo teraz tak to wygląda. Ja też nie miałam sygnałów, że coś jest nie tak, dopiero jak ona się pojawiła, kwestia kilku dni i koniec,  on nawet nie wie co u mnie, czy żyje, czy wszystko dobrze.
Jak mam nie napadać na dziewczynę, która spotykała się z moim chłopakiem? Bo nim był jak się spotkali i ona doskonale wiedziała.

Byliście w związku i nie mieliście wspólnych znajomych ?

Dlaczego masz mieć pretensje do dziewczyny, że spotkała się z Twoim facetem jak nie wiesz w jakim celu ? Ja się spotykam czasem na kawie czy na piwie z moimi kumplami, którzy są w związkach i nie widzę w tym nic zdroznego. Kiedyś moja koleżanka zrobiła mi awanturę, że "umawiam" się z jej facetam, a ja po prostu gadałam z nim o dupie maryni i wypiłam herbatę. To chore, przecież związek nie oznacza ubezwłasnowolnienia.

Ja nie wierzę, że facet poznał laskę i tylko dla niej odszedł. Musiało już być coś źle od dawna. Ty wolisz jednak znaleźć winnego w innej kobiecie, niż popatrzeć na siebie krytycznie.

12

Odp: porzucona dla innej?

UrokGrozy ma racje. Niektórzy faceci "przesiadają" się na inna kobietę. Każdy związek traktują jak "poczekalnię" na "tę prawdziwą" miłość. Jedynej rzeczy, której człowiek nie może to zmusić kogoś do miłości. Lojalność winny był Tobie Twój partner, nie jego kolejna babka. Nie szukaj kontaktu, choć to STRASZNIE TRUDNE!!! Było mi dane przejść przez TO WSZYSTKO. Moja "druga połowa" jeszcze żyła ze mną - a już spotykała się z tą drugą (trzecią?) stroną! Czujesz gniew, złość, oszukanie, zrobienie w balona i jeszcze bardziej wulgarne wyrażenia cisną się tutaj na usta....ale nie zmobilizujesz NIKOGO TYM DO UCZUCIA. Gdyby chciał wrócić - bądź ostrożna - to może być znowu "przesiadka", bo nie wyszło z "nową miłością". Dla siebie jesteś najważniejszą osobą i tylko z sobą samą musisz wytrzymać do końca życia! PO prostu się nie dawaj, choć ból czasami odbiera możliwość oddychania i nie zapomnisz go nigdy! Ważne, żeby znów czuć się dobrze!!! Jestem duchem i myślami, że wszystkimi, którzy cierpią, więc z Tobą też!!! Życzę spokoju ducha i radości w sercu - oby wróciły jak najprędzej!!!!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » porzucona dla innej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026