Witajcie!
Moim największym kompleksem jest tzw. diastema, czyli przerwa między zębami jedynkami. Czuję się z tym i wyglądam fatalnie. Jest dobrze, dopóki nie widzę siebie z otwartymi ustami na zdjęciu/filmie albo po prostu w lustrze. Wstydzę się głośno śmiać, często zamykam usta dłonią. Nawet na zdjęciach, kiedy moi znajomi mówią "ser" etc. ja tylko delikatnie się uśmiecham. Czy któraś z Was też boryka się z tym problemem? ![]()
Podobne tematy
2 2012-12-29 02:26:00 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-29 02:32:26)
Tak, mam diastemę, niemałą- 6mm. Do tego ogólnie krzywe zęby. Kiedyś bardzo się wstydziłam, teraz rzadko o tym myślę. Póki co szukam pracy, potem będę zbierać na aparat i co będę mogła z nimi zmienić, to zrobię
nie przejmuj się :* są coraz lepsze metody leczenia, pewnie kiedyś uzbierasz pieniądze i z jakiejś skorzystasz. A do tej pory staraj się cieszyć życiem, bo można nawet z taką diastemą, ona o niczym nie przesądza
A szkoda, by się zamartwiać, skoro można na to spojrzeć inaczej
Oczywiście, też mam gorsze dni, gdy o tym myślę i jest mi źle z tego powodu, ale staram się by było to jak najrzadziej ![]()
Witaj
,
doskonale rozumiem Twój problem. Ja osobiście nie borykałam się z diastemą, lecz małymi dwójkami, które również powodowały, że wstydziłam się uśmiechać. Zasłanianie ust ręką i lekki uśmiech były na porządku dziennym. Strasznie mnie to blokowało i negatywnie wpłynęło na moją samoocenę. W kontaktach ze znajomymi, często byłam powściągliwa, krępowałam się. Odnosiłam nawet takie wrażenie, że przez ten "defekt" nie jestem sobą, tzn. nawet, gdy czułam radość, to nie potrafiłam jej w pełni okazać, bo gdzieś z tyłu głowy myślałam o tym uśmiechu. Obecnie jestem w trakcie leczenia ortodontycznego i już zaczynam widzieć efekty, z czego jestem bardzo szczęśliwa. W moim przypadku leczenie trwa już rok, ale problem trzeba było rozwiązać etapowo. Mam nadzieję, że końcowy efekt pozwoli mi się uporać z tym kompleksem raz na zawsze.
Co do Twojego problemu. Diastemy można się pozbyć. Będąc obecnie częstym gościem w gabinecie stomatologicznym widziałam takie przypadki, że diastema to chyba pikuś
, ale co najważniejsze efekty leczenia były zdumiewające. Słyszałam, że można wypełnić tą przestrzeń np. kompozytem. Najlepiej jakbyś udała się do jakiegoś specjalisty, bo dziś w tej kwestii, oczywiście ci dobrzy, potrafią zdziałać cuda
.
Pozdrawiam
A mnie sie wlasnie podoba diastema i uwazam ze to zaden powod do wstydu i zakrywania sie.
Mam taką znajomą , ale dla Niej to nie problem. Poza tym uważam, ze wszystko zależy od punktu widzenia, to co dla jednego kompleksem, może być dla innego atutem
Naprawdę , pokochaj siebie taką jaką jesteś, nikt nie jest doskonały, ale bez sensu żebyś się wstydziła, bo taki problem to nie problem dziewczyno
lepiej pomyśl co w sobie najbardziej lubisz. Może oczy, włosy, figurkę
skup się na tym, eksponuj to, a resztę zaakceptuj bo jest ok ![]()
Mam taką znajomą , ale dla Niej to nie problem. Poza tym uważam, ze wszystko zależy od punktu widzenia, to co dla jednego kompleksem, może być dla innego atutem
Naprawdę , pokochaj siebie taką jaką jesteś, nikt nie jest doskonały, ale bez sensu żebyś się wstydziła, bo taki problem to nie problem dziewczyno
lepiej pomyśl co w sobie najbardziej lubisz. Może oczy, włosy, figurkę
skup się na tym, eksponuj to, a resztę zaakceptuj bo jest ok
Też prawda. Moja diastema i krzywe zęby są widoczne dla każdego, po prostu duża wada zgryzu, ale staram się i tak cieszyć życiem, wiem, że jak każdy mam też atuty, którymi mogę może to nie przykryć, bo nie zauważyć raczej się nie da, ale zniwelować.. i lepiej czuć się ze sobą ![]()
Wybaczcie Drogie Panie ale diastema to bardzo seksowna rzecz!! Podobnie jak z pieprzykiem nad ustami. Jak widzę taką kobietę to nie mogę nie zerkać na nią. Strasznie mi się to podoba i uważam za ogromny atut w rękach kobiety ![]()
8 2012-12-29 22:12:22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-29 22:14:31)
Wybaczcie Drogie Panie ale diastema to bardzo seksowna rzecz!! Podobnie jak z pieprzykiem nad ustami. Jak widzę taką kobietę to nie mogę nie zerkać na nią. Strasznie mi się to podoba i uważam za ogromny atut w rękach kobiety
To miło, że tak uważasz. Choć wydaje mi się, że jeżeli mówisz o takiej jak u aktorek czasem się zdarza czy piosenkarek np Madonna, to jest to mała diastema. Jeżeli dziewczyna ma większą, np jak ja, to rozumiem, że na początku ciężko jest, bo znacznie się wyróżniasz. Wiadomo, jak pisałam wszystko siedzi w naszej głowie, ale jednak jest taka niepewność siebie czasem
No, ale wiadomo, nie warto uzależniać od tego swojej wiary w siebie, tylko nie przejmować za bardzo, a wtedy i inni będą na to mniej zwracać uwagę ![]()
Truskaweczko bardzo podoba mi się Twoje podejście
Tak trzymaj. Pozdrawiam Cię ![]()
ja mam disteme, chyba około 1 cm.. nie wygląda to strasznie bo mam ładne zęby, ale też mi się to za bardzo nie podoba, a zabiegu sie strasznie boję.
11 2012-12-29 22:45:39 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-29 23:02:20)
ja mam disteme, chyba około 1 cm.. nie wygląda to strasznie bo mam ładne zęby, ale też mi się to za bardzo nie podoba, a zabiegu sie strasznie boję.
A czemu się boisz? Chyba, że chodzi Ci o zakładanie aparatu stałego? Ja nie napisałam, ale nosiłam ruchomy jakiś czas. Wiadomo było, że zębów mi nie wyprostuje, diastemy nie zmniejszy, ale miałam też tyłozgryz i podobno na to pomógł w jakiejś mierze (tak mówiła ortodontka).Aparat stały właśnie już zafunduję sobie sama, jak zarobię, odłożę, bo rodziców nie byłoby stać. Przez ten tyłozgryz np był problem zrobić mi rtg zębów, bardzo pani się męczyła, by mi zrobić, a ja byłam już zdenerwowana...A jak całkowicie jednak nie jest jeszcze wyleczony, to lekarz na pewno coś mi i na to doradzi, jak już będę miała zakładać aparat. Leczenie na pewno będzie ode mnie wiele wymagało, ale jak będą już pieniądze, to zrobię, myślę, że nie ma czego się obawiać ![]()
zeby zlikwidowac diasteme nalezy przeciąc wędzidełko bo ono hamuje 'zrosniecie' sie tych jedynek. chyba z 5 stomatologów mi to powiedziało.. wiec sie boję ![]()
13 2012-12-29 23:04:24 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-29 23:05:43)
zeby zlikwidowac diasteme nalezy przeciąc wędzidełko bo ono hamuje 'zrosniecie' sie tych jedynek. chyba z 5 stomatologów mi to powiedziało.. wiec sie boję
Aha rozumiem, może i tak. Pamiętam jak robili mi aparat ruchomy, ja miałam może z 12-13 lat, za późno pojechaliśmy do ortodonty i nie załapałam się, bo wcześniej chyba można było darmowy na stałe mieć (jakoś tak było, że wtedy to nawet ortodoncie wstydziłam się pokazać zębów, dlatego pojechałam dopiero wtedy). Robili mi tę masę potrzebną do aparatu ruchomego, musiałam zaciskać szczęką. Nieprzyjemne to było.
Ja myślałam, że diastemę można zrobić kompozytem, no ale nie wiem, na pewno zależy od przypadku, a w wielu pewnie konieczne jest to co piszesz, pewnie w moim też tak będzie, skoro ogólnie krzywe zęby.
14 2012-12-30 03:47:36 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-12-30 17:59:06)
Jak ci przeszkadza to zrób cos z tym, nie bój się, leczenie aparatem trwa, ale efekt jest rewelacyjny. W Warszawie jest świetna ortodontka - spam.
Nic tak nie zdobi jak piękne zęby, naprawde piękny uśmiech wart jest każdego wysiłku i każdych pieniedzy.
też uważam że u niektórych ludzi to nawet dodaje uroku ![]()
Współczesna stomatologia oferuje dziś znacznie więcej rozwiązań niż jeszcze 10-15 lat temu. W gabinecie mojej pani doktor jest album z najtrudniejszymi, wykonanymi przez nią, pracami stomatologicznymi, dodam, że wykonanymi bez ingerencji chirurgicznej. Kompozytem rzeczywiście można tak skorygować przednie zęby, że nie widać diastemy lub w skrajnych przypadkach widać ją bardzo, bardzo nieznacznie. Widziałam też wypełnienia brakujących trójek, skorygowanie krzywizn, asymetrii. W gabinecie, o którym wspominam, taka praca kosztuje tylko 350 zł od zęba, przy czym jeśli co pół roku pacjent pojawi się na kontroli, to otrzymuje jeszcze dwa lata gwarancji, czyli jeśli cokolwiek się wydarzy każda naprawa dokonywana jest już bezpłatnie. Dodam do tego, że materiał jest bardzo twardy, zachowuje się dokładnie tak, jak nasz naturalny ząb, zatem nie trzeba jakoś szczególnie uważać. Ponadto estetycznie również jest nie do odróżnienia od naturalnych zębów. Sama mam pokrytą kompozytem martwą, szarą jedynkę, podczas jednej z wizyt nawet moja dentystka, ta sama, która wykonywała pracę, musiała aż spojrzeć w kartę, żeby się upewnić czy to jest sztuczny, czy mój własny ząb
.
To są dwa przykłady, o których wspominam (zdjęcia skopiowałam bezpośrednio ze strony gabinetu). Na zdjęciach widać zęby z diastemą i po wykonanej pracy kompozytowej:


17 2012-12-30 18:21:05 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-30 18:23:17)
Ładnie zrobione Olinko, choć mój przypadek jest sporo trudniejszy do leczenia od ukazanego i przy mnie będzie więcej roboty
No, ale tak jak piszesz, na szczęście dzisiaj można wyleczyć sporo wad.
Pozdrawiam.
P.S To dobrze, że jest ta gwarancja, bo bez sensu byłoby płacić za coś, co np przesunęło się bez naszej winy.
P.S To dobrze, że jest ta gwarancja, bo bez sensu byłoby płacić za coś, co np przesunęło się bez naszej winy.
Truskaweczko, w takiej pracy ząb jest nadlany, kompozyt jakby okala ząb naturalny, zatem nic nie może się przesunąć, może za to ukruszyć się lub pęknąć.
Tak jak napisałam - widziałam bardzo skomplikowane wady, które poddane leczeniu wyglądały naprawdę dobrze. Oczywiście czasem ciężko jest uzyskać efekt doskonały, ale jestem przekonana, że każdy wysiłek się opłaca, choćby dlatego, że uwalnia nas od kompleksów, a często również od tzw. towarzyskiej blokady - zakrywania zębów dłońmi, połowicznego uśmiechania się i tak dalej, i tak dalej.
ja też mam przerwę między zębami
i wcale mi to nie przeszkadza! Z tym się urodziłam, jakoś nigdy nie miałam parcia na to, zeby coś z tym robić
nie dasz rady się do tego przyzwyczaić? Uznaj to jako swój atut ![]()
Ja też mam diastemę i odkąd pamiętam wszyscy mówią, że dodaje mi uroku:-)
Tak więc nie będe tego zmieniać....mnie to nie przeszkadza:-)
zeby zlikwidowac diasteme nalezy przeciąc wędzidełko bo ono hamuje 'zrosniecie' sie tych jedynek. chyba z 5 stomatologów mi to powiedziało.. wiec sie boję
Wedzidelko to pikus...5 minutowy zabieg w znieczuleniu, dwa szwy i po sprawie. Nie ma sie co bac!!!
Też mam ten problem co ty. Gdy byłam młodsza miałam bardzo dużą przerwę między zębami potem się zmniejszyła ale ostatnio znowu się powiększyła i też źle się z tym czuje.
Ja też mam szparę między jedynkami, wynikającą z tego, że wcale nie mam dwójek.
Wszystkim się podoba, i namawiali mnie, żebym ją zostawiła, kiedy zakładałam porcelanowe licówki.
Mnie się bardzo podoba ta "niewinna szparka" pomiędzy zębami, sama w dzieciństwie miałam taką, co dodawało mi uroku,ale niestety wszystko się zrosło ... bardzo żałuję , według mnie to dodaje seksapilu i uroku kobiecie ![]()
Gdyby mój facet miał diastemę to bym go zjadła na miejscu.. podejrzewam, że większość facetów zrobiłoby to z tobą ![]()
Ja mam królicze zęby -jedynki i cały przedni dół krzywy. Jeszcze kiedyś jak byłam młodsza myślałam o stałym aparacie ale jestem zbyt leniwa na to.
Jedna bardzo znana modelka też ma diastemie i przez to jest sławna i zarabia kupe kasy. Jak to ktoś mądry powiedział - swoje wady noś jak zbroje, to wtedy nikt nie odważy się z nich śmiać.
A mnie sie wlasnie podoba diastema i uwazam ze to zaden powod do wstydu i zakrywania sie.
Dokładnie. Myślę, że akceptacja przychodzi z wiekiem.
Hm, diastema jest teraz akurat wręcz pożądana w świecie mody.
Moim zdaniem wielu osobom dodaje uroku. Jest też kilka znanych osób z diastemą - np. Vanessa Paradis - jak dla mnie jest po prostu piękna! Córka Jaggera, która jest twarzą Rimmel też ma diastemę. Więc widzicie - wszystko to kwestia punktu widzenia. ![]()
Ja uważam to za coś uroczego:) Na serio!
myślę ,że to jest rzecz która jednym się podoba a innym przeszkadza:) ale myślę ,że facet z taką słodką przerwą miałby u mnie plusa na starcie:)
Z Agnieszką Chylińską było tak samo. ;-) Szparę między jedynkami miała aż miło.
Sama, jeśli chodzi o uśmiech, też mam problem. Mam strasznie wąski zgryz, więc zęby są krzywe. I też miałam z tego powodu kompleksy, ale doszłam do wniosku, że szkoda życia na przejmowanie się. Niedługo będę miała operację i aparat, ale i tak się dużo uśmiecham.
Wiem jednak, że najciężej jest ze zdjęciami. Sama mało wtedy pokazuje krzywuski, ale jak się pokażą, trudno. ;-)
Nie przejmuj się tym, co ludzie mówią, albo tym, co widzisz w lustrze. Ważne, że osoby Ci bliskie akceptują Cię, a najważniejsze będzie jak sama to zrobisz. A jak będziesz miała możliwość i pieniądze- szybko do ortodonty.
Trzymaj się.
Witam,
właśnie was znalazłam. Jestem tu pierwszy raz i jestem w szoku. Mam diasteme i przerwy między 2 a 3. Od zawsze jest to mój wielki problem i duży kompleks. Kiedy byłam w wieku "aparatowym" wstydziłam się go założyć a teraz kiedy jest bum na aparaty wydaje mi się, że jestem już na niego za stara
. Do tej pory myślałam, że mam do wyboru aparat albo licówki a tu SZOK - jest coś czym można bez straty czasu i bez dużej ingerencji w zęby pozbyć się tych OKROPNYCH PRZERW. Dodaliście mi skrzydeł. Teraz jeszcze muszę się umówić do jakiegoś dobrego specjalisty i podjąć decyzję. Jestem ze śląska - czy macie namiar na jakiegoś dobrego dentystę, który usuwa przerwy kompozytem z okolic Katowic, Sosnowca, Będzina, Dąbrowy Górniczej?
brz, ja mam, ale z Raciborza, jeśli to nie jest dla Ciebie zbyt daleko, to prześlę adres i numer telefonu. Gabinet jest naprawdę dobry, sprawdzony, dostaniesz na pracę dwuletnią gwarancję, konsultacja jest bezpłatna. Jeśli chodzi o wypełnienie diastemy kompozytem, to nie ma w tym przypadku żadnej ingerencji w zęby, gdyby też zaszła taka potrzeba, to materiał można w każdej chwili zdjąć.
Dziękuję za odpowiedź. Wolałabym jednak jakiegoś stomatologa z moich okolic. Pozdrawiam
zeby zlikwidowac diasteme nalezy przeciąc wędzidełko bo ono hamuje 'zrosniecie' sie tych jedynek. chyba z 5 stomatologów mi to powiedziało.. wiec sie boję
cofam, że 1 cm! mam około 3 mm nie wiem jak mogłam sie tak pomylić ![]()
No najlepiej iść do ortodonty z problemem diastemy. Dobierze odpowiednie rozwiązanie. np. zaproponuje aparat.
36 2013-08-15 13:50:22 Ostatnio edytowany przez Niefrasobliwa (2013-08-15 13:51:59)
Dziewczyny Don't Worry! Ja mam 15lat (miałam jakieś 2mm) i od kilku dni stosuje swój własnej roboty aparat na zeby;)
TO MOŻE WAM POMÓC!! wystarczy zwykła NITKA DO ZĘBÓW zakładacie ją ( owijacie wokół jedynek i zaciskacie może to sprawiać ból na początku ale nie martw się, wiążesz i gotowe) noś to każdej nocy najlepiej przez 12h. Rano opłucz i wieczorem znowu wsuń na zęby. Stopniowo będzie się polepszać, a ból zniknie wraz ze szparą:D gdy nitka będzie troche zbyt luźna to zrób nową dla mnie to nie jest łatwe bo ja to robie tak że owijam na 2 razy i robie dwa supełki, a potem troche podcinam wystającą nitke aby "aparat" był niewidoczny w miarę możliwości. Tylko dam wam dobrą rade!
NIE ZACISKAJCIE ZBYTN MOCNO NA RAZ BO RANO ZEBY OD RAZU SIE ROZSUNĄ, STOPNIOWO I DELIKATNIE, PO TROCHE, A EFEKT MUROWANY! A I JESZCZE NOŚCIE TO DOPÓKI SZPARA NIE BĘDZIE STABILNA^^
Ja bym z diastemą nie panikowala za wczasu - też miałam taka ok 4mm - zniknęła mi samoistnie kiedy mi urosły osemki (tzw zęby mądrości).
Dziewczyny Don't Worry! Ja mam 15lat (miałam jakieś 2mm) i od kilku dni stosuje swój własnej roboty aparat na zeby;)
TO MOŻE WAM POMÓC!! wystarczy zwykła NITKA DO ZĘBÓW zakładacie ją ( owijacie wokół jedynek i zaciskacie może to sprawiać ból na początku ale nie martw się, wiążesz i gotowe) noś to każdej nocy najlepiej przez 12h. Rano opłucz i wieczorem znowu wsuń na zęby. Stopniowo będzie się polepszać, a ból zniknie wraz ze szparą:D gdy nitka będzie troche zbyt luźna to zrób nową dla mnie to nie jest łatwe bo ja to robie tak że owijam na 2 razy i robie dwa supełki, a potem troche podcinam wystającą nitke aby "aparat" był niewidoczny w miarę możliwości. Tylko dam wam dobrą rade!
NIE ZACISKAJCIE ZBYTN MOCNO NA RAZ BO RANO ZEBY OD RAZU SIE ROZSUNĄ, STOPNIOWO I DELIKATNIE, PO TROCHE, A EFEKT MUROWANY! A I JESZCZE NOŚCIE TO DOPÓKI SZPARA NIE BĘDZIE STABILNA^^
Czytam i własnym oczom nie wierzę! jak można być tak głupim? Ile Ty masz lat?! Więcej sobie szkody narobisz niż pożytku z tego możesz mieć. I jeszcze namawiasz do tego innych... Ręce mi opadły.
Czytam i własnym oczom nie wierzę! jak można być tak głupim? Ile Ty masz lat?! Więcej sobie szkody narobisz niż pożytku z tego możesz mieć. I jeszcze namawiasz do tego innych... Ręce mi opadły.
Przecież napisała, że 15
krzywdy sobie nie zrobi - szybciej jej się znudzi
wyrównywanie aparatem z drutem trwa czasem dwa lata, a ona nitką sobie wiąże od kilku dni i oczekuje "murowanego efektu"?
![]()
Córka mojej koleżanki kiedyś sobie namiętnie przyklejała uszy do głowy plastrem, bo wyczytała, ze przestaną odstawać - skończyło się na małych plackach wyrwanych włosów i podrażnieniu skóry ![]()
karolina511 napisał/a:Czytam i własnym oczom nie wierzę! jak można być tak głupim? Ile Ty masz lat?! Więcej sobie szkody narobisz niż pożytku z tego możesz mieć. I jeszcze namawiasz do tego innych... Ręce mi opadły.
Przecież napisała, że 15
krzywdy sobie nie zrobi - szybciej jej się znudzi
wyrównywanie aparatem z drutem trwa czasem dwa lata, a ona nitką sobie wiąże od kilku dni i oczekuje "murowanego efektu"?
![]()
![]()
Córka mojej koleżanki kiedyś sobie namiętnie przyklejała uszy do głowy plastrem, bo wyczytała, ze przestaną odstawać - skończyło się na małych plackach wyrwanych włosów i podrażnieniu skóry
Fakt, 15. Tak mi się krew zagotowała na wieść o tych samozwańczych eksperymentach na zębach, że aż nie zauważyłam tego.
Ok, tyle, że przyklejanie plastrem uszu to nie to samo co zruszanie zębów niestety. Zauważ, że jak zapętlisz je choćby nicią to one nie schodzą się w kierunku w jakim powinny tylko wykręcają się bokiem. I może realnie sobie tylko biedy tym narobić...
Wybaczcie Drogie Panie ale diastema to bardzo seksowna rzecz!! Podobnie jak z pieprzykiem nad ustami. Jak widzę taką kobietę to nie mogę nie zerkać na nią. Strasznie mi się to podoba i uważam za ogromny atut w rękach kobiety
hej powiem że się zgadzam z Tobą:)ja nie mam ale kolega tak i jak tak sobie przypomnę to jest to całkiem całkiem fajne:)i szczerze sexi.więc nie macie się co tym przejmować.całkiem pozytywnie odbieram,także głowy do góry:)pozdrawiam
Wybaczcie Drogie Panie ale diastema to bardzo seksowna rzecz!! Podobnie jak z pieprzykiem nad ustami. Jak widzę taką kobietę to nie mogę nie zerkać na nią. Strasznie mi się to podoba i uważam za ogromny atut w rękach kobiety
Podpisuje sie rekoma i nogami.
Ale jesli dziewczynie to przeszkadza to pozostaje ortodonta albo stomatolog. Wizyta u ortodonty to aparat a potem podklejenie zębów łukiem od wewnetrznej strony - inaczej zabki znowu sie beda chciały przestawic.
Niefrasobliwa napisał/a:Dziewczyny Don't Worry! Ja mam 15lat (miałam jakieś 2mm) i od kilku dni stosuje swój własnej roboty aparat na zeby;)
TO MOŻE WAM POMÓC!! wystarczy zwykła NITKA DO ZĘBÓW zakładacie ją ( owijacie wokół jedynek i zaciskacie może to sprawiać ból na początku ale nie martw się, wiążesz i gotowe) noś to każdej nocy najlepiej przez 12h. Rano opłucz i wieczorem znowu wsuń na zęby. Stopniowo będzie się polepszać, a ból zniknie wraz ze szparą:D gdy nitka będzie troche zbyt luźna to zrób nową dla mnie to nie jest łatwe bo ja to robie tak że owijam na 2 razy i robie dwa supełki, a potem troche podcinam wystającą nitke aby "aparat" był niewidoczny w miarę możliwości. Tylko dam wam dobrą rade!
NIE ZACISKAJCIE ZBYTN MOCNO NA RAZ BO RANO ZEBY OD RAZU SIE ROZSUNĄ, STOPNIOWO I DELIKATNIE, PO TROCHE, A EFEKT MUROWANY! A I JESZCZE NOŚCIE TO DOPÓKI SZPARA NIE BĘDZIE STABILNA^^Czytam i własnym oczom nie wierzę! jak można być tak głupim? Ile Ty masz lat?! Więcej sobie szkody narobisz niż pożytku z tego możesz mieć. I jeszcze namawiasz do tego innych... Ręce mi opadły.
Mojej sąsiadce dentysta zalecił taki właśnie sposób, tylko że było to z dwadzieścia lat temu.
Może wtedy były takie sposoby, albo dentysta był do bani.
44 2013-08-22 02:01:20 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-22 02:04:37)
netkobieta444 napisał/a:zeby zlikwidowac diasteme nalezy przeciąc wędzidełko bo ono hamuje 'zrosniecie' sie tych jedynek. chyba z 5 stomatologów mi to powiedziało.. wiec sie boję
cofam, że 1 cm! mam około 3 mm nie wiem jak mogłam sie tak pomylić
No widzisz
Ja już pisałam w tym wątku i mam diastemę 6 mm, jak pisałam szukam pracy i zbieram tę kasę na aparat, bo ogólnie mam bardzo krzywe zęby oprócz dużej diastemy.
I nie róbcie takich eksperymentów, jak macie małe diastemy to i tak są ledwo widoczne i nawet nie wiecie jak Wam tego zazdroszczę, moja wygląda niefajnie i od razu mocno rzuca się w oczy, sporo zmagałam się z niefajnymi komentarzami ludzi o niskim poziomie (bo tylko tacy takie wygłaszają, teraz to wiem). Taka mała diastema jaką niektóre z Was mają może nawet sama zniknie. Moja nie.
Pozdrawiam! Główa do góry kochani ![]()
45 2013-08-23 01:16:26 Ostatnio edytowany przez marta197687 (2013-08-23 21:57:28)
Witam!
Podczas ostatniej wizyty z siedmioletnią córką u stomatologa wyszło że ma diasteme, nigdy o tym nie słyszałam także nawet nie wiedziałam o co chodzi, więc Pani doktor wytłumaczyła mi, że trzeba się udać do specjalisty bo ona tego nie robi i naciąć wędzidełko nad jedynkami i ząbki powinny już rosnąć "razem". I teraz moje pytanie drogie panie: czy któraś z was robiła sobie już taki zabieg? czy jest to bardzo bolesne? I jak uważacie czy powinnam ciągnąć siedmiolatkę na taki zabieg a może nie będzie jej to przeszkadzać gdy będzie starsza i uzna to za swój atut, co o tym sądzicie?
Pozdrawiam :-)
Z tą przerwą między zębami jest tak, że naprawdę niektórym paniom dodaje uroku
. Nie wiem, czy kojarzycie rosyjski zespół Serebro, tam jedna wokalistka ma właśnie diastemę i wygląda niesamowicie seksownie ![]()
No widzisz.... a ja latałam do ortodontki, aby mi zrobiła taką przerwę między jedynkami.... ![]()
48 2013-09-20 23:45:37 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-09-20 23:49:01)
Ale jesli dziewczynie to przeszkadza to pozostaje ortodonta albo stomatolog. Wizyta u ortodonty to aparat a potem podklejenie zębów łukiem od wewnetrznej strony - inaczej zabki znowu sie beda chciały przestawic.
Jeżeli diastema nie jest duża, u mnie to były z 2-3 mm (czyli nie wiem czy mała czy duża); można po prostu poszerzyć jedynki (tak było w moim przypadku). Retainer nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, górna szczęka nie jest tak stabilna jak żuchwa. Taki retainer jest podczepiony np. od trójki do trójki, to jak ktoś ma tendencje do rozjazdów zębowych, to może mieć szpary pomiędzy 3, a 4. Jeżeli pitolę głupoty, to sorry. Sama przeszłam 5 lat katorg ze swoim zgryzem i moja ortodontka rozmyśliła się z retainera u góry i jest ino na dole. Gdy diastema wróciła (oczywiście nie do stanu początkowego), to mi po prostu zrobiła operację plastyczną jedynek i jest gites majones od 4 lat :>. Zęby stoją na swoim miejscu (pomimo tendencji do rozjazdów i faktu, że nie nosiłam aparatu retencyjnego, bo mi się nie chciało -,-).
A do autorki posta - CHCIAŁABYM, by diastema była moim jedynym kompleksem
///. Zazdroszczę.
adam79 napisał/a:Ale jesli dziewczynie to przeszkadza to pozostaje ortodonta albo stomatolog. Wizyta u ortodonty to aparat a potem podklejenie zębów łukiem od wewnetrznej strony - inaczej zabki znowu sie beda chciały przestawic.
Jeżeli diastema nie jest duża, u mnie to były z 2-3 mm (czyli nie wiem czy mała czy duża); można po prostu poszerzyć jedynki (tak było w moim przypadku). Retainer nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, górna szczęka nie jest tak stabilna jak żuchwa. Taki retainer jest podczepiony np. od trójki do trójki, to jak ktoś ma tendencje do rozjazdów zębowych, to może mieć szpary pomiędzy 3, a 4. Jeżeli pitolę głupoty, to sorry. Sama przeszłam 5 lat katorg ze swoim zgryzem i moja ortodontka rozmyśliła się z retainera u góry i jest ino na dole. Gdy diastema wróciła (oczywiście nie do stanu początkowego), to mi po prostu zrobiła operację plastyczną jedynek i jest gites majones od 4 lat :>. Zęby stoją na swoim miejscu (pomimo tendencji do rozjazdów i faktu, że nie nosiłam aparatu retencyjnego, bo mi się nie chciało -,-).
A do autorki posta - CHCIAŁABYM, by diastema była moim jedynym kompleksem
///. Zazdroszczę.
Dla mnie to nieduża diastema, bo jak pisałam sama mam 5-6 mm. No, ale ogólnie, fajnie, że Ci to zrobili
A to, że autorka pisze o diastemie to nie znaczy, że to jej jedyny kompleks. Może jednak największy jak i dla mnie, bo np taka diastema i tak krzywe zęby jak moje z dużymi przerwami między sobą to jednak mój duży kompleks był, bo póki tego nie zrobię, to mocno rzuca się w oczy. A mam nadzieję, że jak mi pisałaś faktycznie mimo tego co mówiła ortodontka (że nie da się całkiem tego naprawić u mnie), że jednak będzie dało się chociaż sporo zrobić, że kasa nie pójdzie w błoto, mimo że moje zęby tak bardzo źle są ustawione.
Witajcie!
Moim największym kompleksem jest tzw. diastema, czyli przerwa między zębami jedynkami. Czuję się z tym i wyglądam fatalnie. Jest dobrze, dopóki nie widzę siebie z otwartymi ustami na zdjęciu/filmie albo po prostu w lustrze. Wstydzę się głośno śmiać, często zamykam usta dłonią. Nawet na zdjęciach, kiedy moi znajomi mówią "ser" etc. ja tylko delikatnie się uśmiecham. Czy któraś z Was też boryka się z tym problemem?
A to, że autorka pisze o diastemie to nie znaczy, że to jej jedyny kompleks.
Ok, EDIT, NAJWIĘKSZY. Tak, czy siak zazdroszczę. Buahhahahaha. Ciekawe, co by zrobiła, gdyby miała krzywy ryj i nogi krótsze od tułowia ;]. Diastema to żaden problem. Wierzajcie baby. Nawet nie rozumiem, po co pisać o tym na witrynach internetowych, skoro można to w banalny sposób naprawić (w dodatku za banalne pieniądze).
Dla porównania: Porównajcie sobie ile kosztuje wydłużanie nóg o kilka cm i dodajcie sobie do tego sumę rekonstrukcji twarzy. LOL. ZAZDROSZCZĘ normalnego życia :].
PS Przepraszam za wylew frustracji, ale nie wiem po co żyje
.
extra napisał/a:Witajcie!
Moim największym kompleksem jest tzw. diastema, czyli przerwa między zębami jedynkami. Czuję się z tym i wyglądam fatalnie. Jest dobrze, dopóki nie widzę siebie z otwartymi ustami na zdjęciu/filmie albo po prostu w lustrze. Wstydzę się głośno śmiać, często zamykam usta dłonią. Nawet na zdjęciach, kiedy moi znajomi mówią "ser" etc. ja tylko delikatnie się uśmiecham. Czy któraś z Was też boryka się z tym problemem?truskaweczka19 napisał/a:A to, że autorka pisze o diastemie to nie znaczy, że to jej jedyny kompleks.
Ok, EDIT, NAJWIĘKSZY. Tak, czy siak zazdroszczę. Buahhahahaha. Ciekawe, co by zrobiła, gdyby miała krzywy ryj i nogi krótsze od tułowia ;]. Diastema to żaden problem. Wierzajcie baby. Nawet nie rozumiem, po co pisać o tym na witrynach internetowych, skoro można to w banalny sposób naprawić (w dodatku za banalne pieniądze).
Dla porównania: Porównajcie sobie ile kosztuje wydłużanie nóg o kilka cm i dodajcie sobie do tego sumę rekonstrukcji twarzy. LOL. ZAZDROSZCZĘ normalnego życia :].
PS Przepraszam za wylew frustracji, ale nie wiem po co żyje
.
Tak można, ale może być ich teraz nie stać na aparat, tak jak i mnie. Sama widzisz, że Ty już miałaś niemałe koszty, ja mogę mieć jeszcze więcej, bo większa diastema i ogólnie krzywe zęby z dużymi odstępami. Dlatego piszemy o tym tutaj, bo na razie póki nas nie stać musimy jakoś sobie z tym żyć.
Brrrr diastema! Nienawidziłam jej pasjami, serio! W ogóle się nie uśmiechałam, a jak już to robiłam to zawsze zasłaniałam usta dłonią. Przez nią już prawie nie wychodziłam z domu, bo nawet jak mówiłam to miałam wrażenie, że ludzie patrzą mi tylko na zęby. Doprowadzało mnie to do obłędu, więc się nie dziwię, że innym też to może przeszkadzać, bo może. Męczyłam się z tym kilka lat (w sensie wcześniej jakoś mi nie przeszkadzało, ale kolega z pracy ciągle sobie z tego żartował i zaczęłam sama to zauważać) aż raz uznałam, że trzeba coś z tym zrobić. W końcu dzisiejsza medycyna potrafi sprawić cuda, więc taka diastema to pewnie dla nich nic. No i wybrałam się do dentysty, bałam się jak cholera, nawet nie samej wizyty, ale tego, że nic na to nie poradzę i już zawsze będę zasłaniała usta gdy się uśmiecham. Ale trafiłam na świetne miejsce, gdzie podeszli do tego tematu poważnie i wszystko mi wytłumaczyli co z czym i jak. Od razu mniej się bałam, bo w końcu sama nie wiedziałam jak to wygląda i jak taką dziurę można przykryć. Opowiedzieli o wypełnieniu kompozytowym i właśnie to wypełnienie u mnie zrobili. Jak ktoś jest z Łodzi to polecam się przejść do Królewskiej Stomatologii oczywiście na Królewskiej (niezła nazwa
) i po prostu zapytać co i jak. Na pewno wam pomogą, mi pomogli i od razu lepiej się żyje. Zabieg nie boli, a diastemy nie ma ?
Diastema, czyli szpara pomiędzy górnymi jedynkami, przez większość jej posiadaczy uważana jest za problem. Choć są osoby, dla których jest ona wyjątkowym znakiem rozpoznawczym.
Dla tych, którym diastema przeszkadza, jest kilka metod jej usunięcia. Są one oczywiście dobierane indywidualnie przez lekarza stomatologa czy ortodontę. Zazwyczaj zamyka się diastemy, których szerokość przekracza 2 mm.
Można ją usunąć zakładając korygujący aparat ortodontyczny. Pierwsze efekty widoczne są po kilku miesiącach. Po jego zdjęciu należy poddać się leczeniu retencyjnemu, które ma zapobiec cofnięciu się osiągniętych zmian.
Aby pozbyć się diastemy można też zdecydować się licówki. Są to cienkie, 0,5 mm, porcelanowe płytki przyklejane do zębów. Ich trwałość to nawet kilkanaście lat.
Kolejnym sposobem jest zamknięcie diastemy za pomocą kompozytu, tzw. bonding. Przypomina zakładanie plomby. To najmniej inwazyjny i najszybszy ze sposobów. Jeśli w przyszłości chciałoby się powrócić do uśmiechu z diastemą, wystarczy usunąć wypełnienie.
Zaufany dentysta pomoże dobrać najlepszą metodę zamknięcia diastemy.