Witam. Mam na imie Sławek i chciałbym opowiedzieć swoją historię. 2 lata temu napisałem do koleżanki z przeciwnej klasy. Nigdy wczesniej nie rozmawialismy. No i zaczelismy pisac ze soba smsy, na gg. Wkoncu spytalem sie jej czy chcialaby sie spotkac. Ona sie zgodzila. Spotkalismy sie. Rozmawialismy i ona w pewnym momencie mnie przytulila. Byla to pierwsza dziewczyna z ktora sie przytulalem
No i po tym wszystkim zaczelismy sie spotykac coraz czesciej. Wkoncu spytalem sie jej czy chcialaby ze mna byc. Zgodzila sie. Niestety nie wiodlo sie na za dobrze. Ciagle sie klucilismy i wogole. Zerwalem z nia, gdyz juz tego nie moglem wytrzymac... Ale zrobilem to w zlym momencie. Dowiedzialem sie pare godzin pozniej, od kolezanki ze strasznie za mna plakala, a jechala ona z nia na wycieczke. No i mi sie jej zal zrobilo. Wiec napisalem do niej i postanowilismy zostac przyjaciolmi. Spotykalismy sie dalej i wiedzialem ze ona dalej cos do mnie czuje. Ja nie chcialem jej robic zadnych nadziei ze cos z tego jeszce kiedys bedzie... Traktowalem ja nawet jak kogos wiecej niz tylko przyjaciolke. Wkoncu uswiadomilem sobie ze ja kocham. Niestety uswiadomilem to sobie za pozno... Spotkalismy sie jakies 2 tygodnie temu i spytalem sie jej czy chcialaby ze mna zostac. Ona niestety powiedziala, ze kocha innego. Po tym jak mi to powiedziala wyszedlem z centrum i ja zostawilem. 2 dni pozniej napisalem do niej. Spytalem ie kto to jest. Ona mi powiedziala. Oprocz tego, powiedziala mi rowniez ze z nim jest. W jednym momencie poczulem wielka pustke w srodku. Uswiadomilem sobie ze stracilem ta osobe ktora tak bardzo kochalem... Przyszly lzy. Nie wiedzialem co mam robic. Kolezanka mi powiedziala ze musze zapomniec. CZas leczy rany, ale ja nie potrafie zapomniec.. Ciagle o niej mysle. Pisze do niej. Ona mi powiedziala, ze jestem dla niej bardzo wazny. Ja jej powiedzialem(glupi), zeby mi juz dala swiety spokoj, ze mnie to boli... No i ona nie chciala tgo zrobic ale sie zgodzila. Minely 2 dni i znow do niej napisalem(sam nie wiem po co).. spytalem sie co u niej slychac i jak sie jej uklada z tym chlopakiem. Ona powiedziala ze dobrze, ze jest wkoncu szcesliwa i ze go kocha.
Co mam teraz zrobic ? Starac sie zapomniec o niej? Nie pisac do niej juz wogole? Pomozcie.
Podobne tematy
Polak mądry po szkodzie.. Skoro tak wybrała, to uszanuj jej decyzję- to jest miłość.
Chociażbyś się zapierał rękami i nogami to nie wróci do Ciebie, skoro kocha innego.