witam, mam problem z zasypianiem mojego syna. ma 4 lata i wciaz spi z nami w lozku. kiedy byl mniejszy tez nie spal sam a jesli juz nawet zasypial w swoim lozeczku to w nocy przechodzil do nas. po przeprowadzce nie mial swojego pokoju ( dziadek mieszkal z nami i niestety ulokowal sie w jego pokoju) wiec nie bylo mozliwosci uczenia go spania we wlasnym pokoju . teraz pokoj jest wolny ale synek nie chce tam spac, nie chce nawet zasypiac sam w sypialni, musimy go kazdego wieczoru usypiac co jest meczace... mial ktos moze podobny problem ?
Podobne tematy
Rozmawialiście z nim? Trochę na ambicje mu "wjechać", że jest duży chłopczyk, że dzieci w jego wieku już same śpią w swoich łóżkach.
Może by chciał mieć coś w pokoju co mu pozwoli zasnąć? Jakieś przemeblowanie pokoju, drobiazg kupić.
No i z tego co wiem, sporo dzieci boi się zasypiać bez światła.
Po czterech latach spania w sypialni rodziców też nie chciałabym się ruszać nigdzie
Trochę długo to się ciągnie. Przyzwyczajenie do tego faktu jest zrozumiałe i bunt dziecka jak najbardziej słuszny.
Czy ten pokój po dziadku ma dalej znamiona tego, że mieszkała tam inna/starsza osoba?
Aby dziecko mogło poczuć, że to jego pokój, pomieszczenie powinno być przytulne, ale i dostosowane do potrzeb dziecka.
Proces odzwyczajania od spania z rodzicami często bywa długi i żmudny. Tym bardziej, gdy odbywa się u czterolatka.
Musicie z nim rozmawiać o nowej zasadzie i długo i spokojnie tłumaczyć, że od teraz będzie miał swoje łóżko i pokój.
Potem wyciszać przed spaniem, czytać bajkę, całować na dobranoc i wychodzić. Jak wymaszeruje z łóżka, to go tam zaprowadzać. I tak aż do skutku. Konsekwencja, opanowanie i spokój. Sukces w końcu zostanie osiągnięty ![]()
Jeśli nie masz możliwości "zakwaterowania" synka w swoim pokoju, kupcie mozliwie najtańsze łózko dla dzieci.
Ustawcie je w swoim pokoju,Wasza bliskośc powinna dużo mu pomóc.
Będa czasem chwile gdy młody sie uprze z Tobą spać,ale wygodniej będzie Ci go uśpić w jego łóżku,w Twoim pokoju.
Potem niestety musicie rozwiazac problem pokoju dla malucha.
Przeniescie wtedy łóżko synka do jego pokoju i dalej zachowujcie rytuały jakie odbywaliście kładąc go do jego łózka, w Waszym pokoju ![]()
Nie daje Ci gwarancji że mały w 2 tyg. spokojnie będzie spał, u nas trwało to długo ![]()
Ale bez płaczu i scen zazdrości ![]()
Kyntia on juz ma swoj pokoj , dziadek sie wyprowadzil, zmienilismy wszystko, stoi lozeczko, super posciel etc... myslalam juz nawet zeby lozeczko jego przeniesc do sypialni ale sie nie zmiesci..mamy za duze loze malzenskie ![]()
Dorota.f , smerfetkaaa rozmawiam z nim caly czas, codziennie pytam czy nie chcialby sprobowac spac w swoim lozeczku, ze juz taki duzy chlopak, ze koledzy spia sami etc. ale od razu jest placz i stwierdzenie ze bedzie spal sam kiedy pojdzie do szkoly, czyli za dwa lata . ja juz nawet myslalam ze moze chociaz zacznie zasypiac sam w naszym lozku, chociaz maly postep ale to tez nie wychodzi, placz straszny
rozmawiam z nim caly czas, codziennie pytam czy nie chcialby sprobowac spac w swoim lozeczku, ze juz taki duzy chlopak
Ty jesteś rodzicem i podczas rozmowy PRZEKAZUJESZ informacje o zmianach. Nie można pytać dziecka o takie rzeczy. Kwestie spania, jedzenia, odpoczynku, zabawy regulują rodzice. To oni ustalają reguły i zasady panujące w domu. Pytać to go możesz, jaką bajkę chce usłyszeć na dobranoc, bo tu jego preferencje są ważne. Te odnośnie spania już znasz. Jego płacz mówi Ci o tym, co lubi a czego nie. A tak na prawdę, to sygnalizuje, do czego się przyzwyczaił.
ja juz nawet myslalam ze moze chociaz zacznie zasypiac sam w naszym lozku,
A wy w jego? ![]()
Ma swój pokój i swoje łóżko!
ale to tez nie wychodzi, placz straszny
Oczywiście, że płacze. Dziecko wyraża swoje emocje: niezadowolenie, bunt, może lekki niepokój przed nową sytuacją. Rodzice poprzez spokojne odprowadzanie z powrotem do łóżeczka, pokazują swoje silne stanowisko. Dziecko zaczyna rozumieć, że coś się zmieni i nie ma na to rady. A jak już skapituluje i zacznie się wysypiać w swoim łóżku będzie mega zadowolone i super dumne ze swoich "dorosłych" dokonań.
A co odpowiada na pytanie, dlaczego nie chcę już od teraz zacząć spać we własnym łóżku?
dzieki dziewczyny
dorota.f ja wiem, ze ja przekazuje informacje dziecku ale nie mam serca zaciagnac go do lozka i go tam zostawic...dlatego mowie mu ze moze sprobowalby , ze na pewno mu sie spodoba etc.
jezeli chodzi o spanie w naszym lozku, to juz myslalam ze pierwszym krokiem byloby gdyby sam zasypial u nas bez tego calego rytualu usypiania , moze gdyby sam zasypial to latwiej by bylo go "przeprowadzic# ... ja sie w jego lozku raczej nie zmieszcze ![]()
jego wytlumaczenie jest proste:bo chce spac ze mna
A jak miał 2-3 latka to spał z Wami czy kładliście go do jego łóżeczka?
nie mam serca zaciagnac go do lozka i go tam zostawic..
Nie zaciągnąć, a wziąć za rękę i zaprowadzić. Powoli i spokojnie.
Prowadzisz go do pokoju na spanie, a nie na pożarcie lwom.
Niestety dopóki sama nie pozbędziesz się lęków o syna i jakiś dziwnych wyrzutów, nie ma co próbować. Musisz być spokojna i zdecydowana.
Warto to zrobić jak najszybciej,bo potem może być znacznie trudniej. Zresztą Twój synek jest już dużym chłopcem. Jeśli ma własne łóżeczko, to powinien w nim spać.
jego wytlumaczenie jest proste:bo chce spac ze mna
A więc nie ma lęków i niczego się nie boi. Jest tylko do czegoś przyzwyczajony i trudno mu się z tym rozstawać.
myslalam ze pierwszym krokiem byloby gdyby sam zasypial u nas bez tego calego rytualu usypiania , moze gdyby sam zasypial to latwiej by bylo go "przeprowadzic
A jaki ma to sens? Skoro pracować nad spaniem samodzielnym, to od razu w łóżku docelowym.
Skoro synek mówi, że chce spać z Tobą, to Twoja obecność jest dla niego najważniejsza. Możesz, jak położy się w łóżeczku, usiąść w pokoju i poczekać w ciszy jak zaśnie. Być może Twoja obecność pomoże synkowi w pierwszych dniach zmiany.
Kyntia on juz ma swoj pokoj , dziadek sie wyprowadzil, zmienilismy wszystko, stoi lozeczko, super posciel etc... myslalam juz nawet zeby lozeczko jego przeniesc do sypialni ale sie nie zmiesci..mamy za duze loze malzenskie
Więc badz przy nim,w jego pokoju gdy zasypia,wycisz go. Będą żale,krzyki,placz.
Ty jestes mamą,Ty ustalasz reguły.
Wiem że to trudne i serce się kraja.
Ja jestem na etapie uczenia 2 latka samodzielnego spania,doszłam po miesiącu do punktu gdzie sam się kładzie,sam przykrywa kołderką,ale muszę być przy nim i basta.
Chociaż potrafi samodzielnie zasnąć.
Tak jak radzi Super Niania - pójść z nim, przeczytać mu bajkę, potem usiąść obok i nie rozmawiając czekać aż zaśnie. Jak się obudzi i przyjdzie do Was odprowadzić za rękę (dalej nie rozmawiając) do jego łóżeczka. Uparcie i konsekwentnie. Na początku będzie płacz i krające się serce, ale tak trzeba.
Tak jak radzi Super Niania - pójść z nim, przeczytać mu bajkę, potem usiąść obok i nie rozmawiając czekać aż zaśnie. Jak się obudzi i przyjdzie do Was odprowadzić za rękę (dalej nie rozmawiając) do jego łóżeczka. Uparcie i konsekwentnie. Na początku będzie płacz i krające się serce, ale tak trzeba.
A skąd ta super niania się wzięła?
Super niani serce się nie kraja może, i wkłada dzieci do jednej szufladki,każde dziecko jest inne ma inne obawy, widoczne i ukryte, potrzeby itp...