Witam ![]()
Czuje, ze potrzebuje rady kogos 'z zewnatrz', bo sama juz nie wiem co robić.
Jestem z moim tż prawie dwa lata. Facet ma pewna brzydka wade, klamie. Nie tylko mi, ale wszystkim z jakis bezsensownych powodow.
Gdy sie pytam np. w srode co robi, to mowi, ze jest u kolegi, a jak pytam sie go w czwartek co robil wczoraj wieczorem, to mowi ze kolega byl u niego. Czyli jedno wielkie klamstwo.
Ostatnio dowiedzialam sie, ze utrzymuje pewne kontakty z dwiema dziewczynami. Oczywiscie wczesniej zapewnial, ze nie ma cos takiego miejsca.
Pierwsza kiedys mu sie podobala i chcial zeby cos miedzy nimi bylo, ale poznal mnie i ich kontakt podobno osłabł. Jednak okazuje sie, ze zdarza mu sie z nia pisac.
Do drugiej dzwoni, widuje sie z nia i z nia pisze. Dziewczyna zwraca sie do niego 'kochanie' i pisze ze go kocha. Problem w tym, ze nie mam pojecia w jaki sposob on sie przy niej zachowuje i czy odwzajemnia jej wiadomosci, w ktorych wyznaje mu milosc.
Jednak sprawa nie jest tak oczywista jak na pierwszy rzut oka sie wydaje.
On uwaza, ze:
Dziewczyna numer 2, zwraca sie do innych chlopakow (ale nie wszystkich) w taki sam sposob, bo podobno 'juz tak ma'. Akurat w tym sie chyba troche zgodze, bo znalam ja zanim poznalam jego. Ale mimo wszystko dziwnie to wyglada.
On widuje sie z nia, bo jak z kumplami jada samochodem, to mowia jemu, zeby do niej zajechal, a jedzie bo 'nie powie przeciez, 'panowie nie moge, dziewczyna mi zabronila''.
Ostatnio nawet powiedzial, ze jednak to jego bardzo dobra kolezanka i te jej wyznania w niczym mu nie przeszkadzaja.
Na to, ze nic mi o tych dziewczynach nie mowil, odpowiada ze 'nie chcial zebym sobie wyobrazala niewiadomo co, bo to tylko kolezanki'
Podsumowujac, trace do niego zaufanie, nie wiem co mam o tym wszystkim myslec. Powaznie zastanawiam sie nad zakonczeniem tego i nie wiem czy to napewno dobry pomysl.