Od dwóch tygodni gadam z dziewczyną, po nocach, zdarza się, że po 7 godzin. Powiedziała mi bardzo dużo o sobie, otworzyła się, mówiła o nieszczęśliwym związku, smutnych sprawach... Ja słuchałem, pomagałem, ona w pewnym momencie powiedziała, że "nie idzie spać, bo dobrze się ze mną czuje", takie tam. Ostatnio pierwszy raz się spotkaliśmy, było super, dała mi prezent na koniec, a w trakcie spaceru wyciągnęła słuchawki i telefon, mówiąc, że ma naszą ulubioną piosenkę. I co na drugi dzień? Oschła. Po dłuższej rozmowie mi mówi, że wróciły wspomnienia z przeszłości, ten nieudany związek... Gdy zapytałem, czy chodzi o mnie, że się nie spodobałem, to mówi, że nie. Gadałem z nią "o nas", mówi nagle, że pamięta ten ból z tamtego związku, nie wie czy chce nowego, takie tam. To mówię: "napisz mi, że nie chcesz, pożegnamy się w zgodzie i po temacie", ale ona, że boi się, że będzie żałować. I takie koło maślane. Dla mnie wychodzi, że się nie spodobałem na żywo, raczej wizualnie, bo rozmowa była fajna, tak jak pisałem, no ale ona się wypiera. Gadanie, że boi się, że później mnie zrani jak coś, bo bardzo fajny ze mnie chłopak, bla bla. Przypadek, że akurat "smutna" jest dzień po i wychodzą takie rzeczy? Trudno mi uwierzyć. Generalnie po trudnej rozmowie, gdzie wyszło, że niech sobie to przemyśli w wannie, wróciła z kąpieli, powiedziała, że ma nieco lepszy humor, ale jak pytałem, co teraz myśli, to żebyśmy zmienili temat, więc tam się pośmialiśmy trochę, chociaż nie jest mi to na rękę, bo sprawa jest nierozwiązana. Generalnie wiem tyle, że nic nie wiem. Dzięki za odpowiedzi.
1 2012-12-27 01:49:37 Ostatnio edytowany przez MisterCL (2012-12-27 01:50:39)
Podobne tematy
Dziewczyna ma wahania nastrojów , bo sama nie wie czego chce . Daj jej trochę czasu , niech sobie przemyśli niektóre rzeczy. Jeżeli będziesz cierpliwy to może wytworzy się między Wami przyjaźń , a potem coś więcej. Czy Ty coś więcej niż przyjaźń od niej oczekujesz ?
O coś więcej, to ona do mnie napisała jako pierwsze z "zaczepką" zresztą.
A nie masz wrażenia , że ona chce się Tobą zabawić ? Obym się myliła.
Nie, niemożliwe, wiem jaka jest. To nie wchodzi w grę.
To że ona pierwsza napisała do Ciebie z "zaczepką" o niczym nie świadczy. Z tego co opisałeś to jest zamotana. Myślę , że czas tu wszystko pokaże. Dziewczyna nie chce Cię odpuścić bo wie że może pogadać z Tobą i w nocy i dzień , i zawsze jesteś do jej dyspozycji. Może się w końcu określi , a może nie . Myślę , że na razie traktuje Cię jako dobrego kumpla.
Nie, niemożliwe, wiem jaka jest. To nie wchodzi w grę.
Zycia ci nie starczy, zeby sie dowiedziec jaka naprawde jest wiec nie badz taki pewny.
Jestem pewna, ze jesli troche odpuscisz to dziewczyna nagle zda sobie sprawe, ze jednak sie nie boi i chce zaryzykowac. Teraz sie waha bo wie, ze moze sobie na to pozwolic (czytaj: ty bedziesz siedzial na tylku i cierpliwie czekal, az wyda werdykt). I przez "odpuscisz" nie mam na mysli "olal".. Tylko wrzucil troche na luz, nie okazywal az takiego zainteresowania...
8 2012-12-27 02:45:01 Ostatnio edytowany przez MisterCL (2012-12-27 02:51:52)
To nie były rozmowy "kumplowskie". Normalnie gadki o tym, że na studiach razem zamieszkamy, śmiechy, kto będzie latał po bułki - wiadomo, takie śmiechy, ale jednak z nutką czegoś więcej. Ona zresztą mi pisała wcześniej, w którymś momencie, że tego, co czuję, nie czuła nawet przy byłym, że możemy gadać o dupie marynie a ona się cieszy. Że chodzi w ostatnich dniach szczęśliwa, takie tam. Oczywiście to przed spotkaniem było. Mam jej napisać, że jak dojdzie, czego chce, to niech napisze sama?
To nie były rozmowy "kumplowskie". Normalnie gadki o tym, że na studiach razem zamieszkamy, śmiechy, kto będzie latał po bułki - wiadomo, takie śmiechy, ale jednak z nutką czegoś więcej. Ona zresztą mi pisała wcześniej, w którymś momencie, że tego, co czuję, nie czuła nawet przy byłym, że możemy gadać o dupie marynie a ona się cieszy. Że chodzi w ostatnich dniach szczęśliwa, takie tam. Oczywiście to przed spotkaniem było. Mam jej napisać, że jak dojdzie, czego chce, to niech napisze sama?
To właśnie były rozmowy ''kumplowskie'' , a ta nutka czegoś więcej wcale nie musiała być zwiastunem związku. Może coś z tego wyniknie , a może nie . Nie oczekuj zbyt wiele to się tak bardzo nie rozczarujesz. Chyba sam masz co do tego wątpliwości , skoro szukasz tu porady. Być może chwilowo jesteś jej "lekiem na całe zło ".
Jestem pewna, ze jesli troche odpuscisz to dziewczyna nagle zda sobie sprawe, ze jednak sie nie boi i chce zaryzykowac. Teraz sie waha bo wie, ze moze sobie na to pozwolic (czytaj: ty bedziesz siedzial na tylku i cierpliwie czekal, az wyda werdykt). I przez "odpuscisz" nie mam na mysli "olal".. Tylko wrzucil troche na luz, nie okazywal az takiego zainteresowania...
Pisać do niej normalnie jak pisałem? Zawsze sms rano szedł, "miłego dnia" jej życzyłem, takie tam. Kontynuować to? Czy może po prostu napisać jej, żeby się odezwała, jak będzie wiedzieć, czego chce.
11 2012-12-27 11:51:15 Ostatnio edytowany przez kendy (2012-12-27 11:52:51)
Zdecydowanie nie kontynuowac. Daj jej do zrozumienia, ze jak juz zdecyduje, czego chce moze sie odezwac. Kobiety maja tendencje do kapryszenia, ale to facet wyznacza granice, ktorej nie odwazy sie przekroczyc. Daj jej szanse poczuc, jak to jest bez ciebie, i jesli naprawde jej zalezy (jestem pewna, ze tak) rozwieja sie wszystkie jej watpliwosci. Tylko zrob to ostroznie. Daj jej do zrozumienia, ze dajesz jej czas (jednoczesnie kontynuujac swoje zycie, a nie wpatrujac sie w telefon w oczekiwaniu na smsa).
W sumie nic jej nie napisałem, żadnego że daję jej czas, po prostu nic. Dzień ciszy. I o 23 wiadomosc, ze ona chce, aby było jak wcześniej. Dzięki, dziewczyno. ![]()