Witam wszystkich na forum. nigdy nie pisałam na żadnym forum, ale od jakiegoś czasu czytam wasze wpisy i widzę,że wypowiadają się tu dojrzali ludzie, więc pmyślałam,że może czas coś napisać.
Od jaiegoś czasu nie radze sobie z własnym życiem. Wstaje rano chce mi się płakać, wracam z pracy ryczę. ciągle zastanawiam się nad sensem życia,co by zrobić żeby być lepszym człowiekiem i czuć się lepiej sama z sobą. nie widzę już sensu istnienia, jestem nadpobudliwa właśnie skończyłam swój związek przez moje wieczne darcie się i nieumiejętność rozmowy. Przestałam być pewna siebie, nie chodzę jak dawniej z podniesioną głową i już sama w siebie nie wierze.
otworzyłam sobie sklep bo pomyślałam,że to będzie coś co sprawi ze będę się lepiej czuła. było tak przez dwa miesiące. teraz myśle o zamknięciu, chce coś zrobić innego, zmienić swoje życie, ruszyć się na przód i nie oglądać się za siebie. nie wiem jak się ruszyć, w którą stronę pójść. mam tyle myśli że sama się w tym gubię. mam wieczne problemy z podejmowaniem decyzji, nie wiem sama co mnie uszczęśliwi... najgorsze jest to, że już tak zle czuje się sama z sobą, że myślę czy jest sens żyć
to już nie jestem ja, ta radosna dziewczyna jaką byłam jeszcze rok temu. mam ponad 20 lat, powinnam cieszyć się każdym dniem,ale już nie wiem jak to robić.
Może jest tu ktoś kto zmienił swoje życie na lepsze i chce dać mi kilka porad...