netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak odzyskać kobietę?

7 odpowiedzi3 234 wyświetleniazałożony przez Grubbs, 23.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać kobietę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Jak odzyskać kobietę?

Witam,
Chciałbym opisać mój problem i jeżeli to możliwe otrzymać jakieś rady.
Otóż, byliśmy w związku prawie 3 lata, mimo naszego młodego wieku ~20 lat, przeszliśmy razem na prawdę dużo trudnych chwil.
Przeszliśmy wspólnie, przez sytuacje na prawdę ciężkie tj. naglą śmierć rodzica, wojna rodziców 'na noże' przy rozwodzie. A to tylko najcięższe przypadki. Byliśmy ze sobą bardzo związani, potrafiliśmy robić wszystko razem i rozumieliśmy się świetnie. Była to na prawdę cudowna i szczera relacja. Mogliśmy zrobić wszystko razem i byliśmy pewni to jest to miłość na cale życie.
Ale przez ostatnie pół roku naszego związku, oboje przeszliśmy przez bardzo ciężkie sytuacje i oboje mieliśmy załamanie psychiczne, spowodowane powyższymi zdarzeniami. Nie byliśmy sobą i gdzieś mimo naszej miłości i relacji, zaczęliśmy być dla siebie źli. Moja dziewczyna zaczęła być zazdrosna o wszystko(potrafiła robić mi afery zazdrości o dziewczyny których ja nawet nie znam), obrywało mi się za wszystko, nie ważne co robiłem i tak mi się obrywało. Widząc ta sytuacje starałem się z nią dużo rozmawiać i tłumaczyć, ze takie zachowanie niszczy nasz związek i ze nie można tak postępować. Próbowałem wszystkiego, próbowałem rozmawiać na 1000 sposobów, ale do niej to nie docierało. Moi rodzice rozwodzili się w tym samym czasie w sposób najgorszy z możliwych, czyli z pełna nienawiścią szli 'na noże' i kłócili się o wszytko. Każdy kto to przeżył wie jak bardzo to niszczy człowieka. Bardzo to przeżywałem i było mi bardzo ciężko, moja dziewczyna zawsze chciała mi pomoc przez to przejść, ale nie rozumiała ze jej zachowanie tylko pogarsza mój stan, mimo tego ze jej to tłumaczyłem wiele razy. No i jak się potem dowiedziałem,  popadłem w stan załamania nerwowego. Przez to stałem się gorszym chłopakiem, nie umiałem już być dobrym chłopakiem, często bylem na nią zły, nie mogłem już znieść tych afer o nic, nie miałem już siły znosić kolejnych afer, to było po prostu ponad moje siły. Pewnego dnia powiedziałem mojej dziewczynie, że ja już nie mam siły do tego co się dzieje i że powinniśmy zrobić sobie przerwę żeby nabrać do siebie dystansu i odbudować się psychicznie. Ona zareagowała histerycznie, zaczęła płakać histerycznie i mnie błagać o kolejną szanse. Ja oczywiście jej zaufałem, ale następnego dnia miałem znowu deszcz afer o wszystko, kompletnie wymyślonych. Po dosłownie 100 takich szansach, postanowiłem, że już kolejnej nie dam bo to nie ma sensu. I pewnego razu po kolejnej kłótni o nic, powiedziałem spokojnie, żeby ode mnie odeszła i ze mnie bardzo krzywdzi. Ona zareagowała histeria i nie było z nią rozmowy, próbowałem to zrobić jak najmilej, ale ona nie dawała mi spokoju i naciskała na mnie, aż w końcu, w stanie załamania nerwowego, wykrzyczałem, że nie chce jej już znać, bo mnie bardzo skrzywdziła. Po czym ona wyszła i nie mieliśmy ze sobą kontaktu przez prawie 2 miesiące.
Chciałbym tę cześć podsumować. Ja wiem, że jej afery wynikały również z tego, że ja w tamtym czasie nie potrafiłem być dobrym chłopakiem. Ja wiem, że próbowałem rozmawiać tysiące razy na temat naszych problemow, ale nie umieliśmy ich rozwiązać rozmową. A nasza sytuacja się tylko pogarszała. Ja na prawdę chciałem dobrze i chciałem to załatwić jak najlepiej, jak się potem dowiedziałem od lekarza, ja przezywałem załamanie nerwowe, a moja dziewczyna tylko pogarszając mój stan i stad te moje wybuchy złości, kiedy wiem ze próbowałem wszystkiego i bylem bez rady, bo ona nie chciała mnie słuchać jak mówiłem ze już nie potrafię psychicznie znieść tych afer o nic, a ja jej nigdy, przenigdy, nie dawałem nawet najmniejszego powodu do zazdrości. Ja wiem, że mojej dziewczynie nie było łatwo również i że też bardzo przeżywała to co się działo i ją to też bardzo bolało, ale nie potrafiła po prostu nic z tym zrobić.
Kontynuując wątek, przez te dwa miesiące nie kontaktowaliśmy się ze sobą. Ja wiedziałem, że jest ze mną źle, więc poszedłem do psychologa i po jakimś czasie udało mi się wyzdrowieć. Zdałem sobie sprawę, że mimo tego, że ona mnie tak bardzo krzywdziła swoimi aferami, to ja z miłości do niej chcę zrobić wszystko co w mojej mocy, aby to naprawić, zdałem sobie sprawę, jak bardzo musiało jej być ciężko, przez mój zły stan zdrowia psychicznego i postanowiłem zrobić wszystko aby ją uszczęśliwić i nie popełnić tych samych błędów co wcześniej. Jednak po tych dwóch miesiącach, moja próba kontaktu spotkała się z reakcją bardzo szorstką. Usłyszałem, że mam spadać z jej życia, żebym zostawił ją w spokoju, że ona podjęła decyzję o tym, że nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Rozumiem jej słowa, bo zdaje sobie sprawę jak bardzo ją bolała ta ostatnia cześć naszego związku, gdzie były już tylko same kłótnie, ze czuła się niedoceniana i niewartościowa. Mimo, że los nas nigdy nie rozpieszczał i nas związek przeszedł na prawdę wiele bardzo ciężkich prób to zawsze potrafiliśmy wyjść z tego jeszcze silniejsi.
Problem w tym, że oboje bardzo przeżyliśmy ostanie kilka miesięcy w związku, ze nam oboju nie było już w tym związku dobrze i ze oboje się nawzajem krzywdziliśmy, ale to wszystko to był efekt tego co się stało poza naszym związkiem i jaki to miało na nas wpływ. Ja przeżyłem załamanie nerwowe, jej na pewno tez nie było łatwo, ale to jest tylko trudny okres który trzeba przejść, to nie byliśmy prawdziwi my. A te dwa miesiące ona wykorzystała, żeby zamknąć furtkę miedzy nami, a ja mimo ze bylem tak samo skrzywdzony jak ona, wykorzystałem to aby wyzdrowieć i naprawić to co przestało działać. Problem jest też w tym, że my na prawdę nie byliśmy zwykła parą, my byliśmy już praktycznie rodzina i tak siebie traktowaliśmy i jednego jestem pewnie ze kochaliśmy się nad życie i ze byliśmy dla siebie całym życiem, a takiego czegoś po prostu się nie traci, lub nie pozbywa.
I chciałbym o tę osobę i o tę relację walczyć.
Czy jest tu ktoś z jakąś rada, lub jakimś słowem mądrości?

2

Odp: Jak odzyskać kobietę?
Grubbs napisał/a:

[...] Problem jest też w tym, że my na prawdę nie byliśmy zwykła parą, my byliśmy już praktycznie rodzina i tak siebie traktowaliśmy i jednego jestem pewnie ze kochaliśmy się nad życie i ze byliśmy dla siebie całym życiem, a takiego czegoś po prostu się nie traci, lub nie pozbywa.
I chciałbym o tę osobę i o tę relację walczyć.
Czy jest tu ktoś z jakąś rada, lub jakimś słowem mądrości?

Dawania rad unikam. Każdy może tylko sobie radzić ze swoimi problemami.

Wypowiedziałeś życzenie i ono się spełniło. W złości, czy nie w złości, trzeba zawsze uważać na słowa, bo wypowiedziane słowa stają się zaklęciami. Czasami tylko nie do końca wiadomo, które zaklęcie zadziała. Któreś Twoje zaklęcie zadziałało i udało Ci się zamienić w głaz serce dziewczyny.

Jest pewna uprzywilejowana i archaiczna forma kontaktu, którą wyeliminowały smsy i e-maile. Jest niezastąpiona w takich sytuacjach. E-mail wysyła się zbyt łatwo, sms jest strzałą i cieniem uczuć.

Poszukaj zaklęcia, które odwróci sytuację.

Pisz listy. List pozwala dopracować słowa. Trzeba dobrze przemyśleć tekst i nie spieszyć się z wysłaniem, póki wszystko, co czytasz nie sprawdzisz i nie poprawisz. Wysyłaj dobre słowa. Może uda Ci się zmienić sytuację.

3

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Ona moim zdaniem nie dojrzała jeszcze do poważnego związku. Wiesz Ty już miałeś w głowie plan, że to ta na zawsze, traktowałeś ją jak żonę (ona do pewnego czasu Ciebie też jak męża) i bardzo ja po kochałeś, ale ona po tej rozłące chyba zdała sobie sprawę, że jednak nie chce być już na zawsze z Tobą. Ona nie jest gotowa na to.

4

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Nie rozumiem dlaczego ciagle powtarzasz, ze "nie byles dobrym chlopakiem". Bo wg mnie niedobry chlopak pije duzo, pali niekoniecznie tylko papierosy, zdradza i robi inne niedobre rzeczy..  A Ty przeszedles zalamanie nerwowe,smierc/ rozwod rodzicow i jeszcze jej ciagle pretensje. Nie bronie Twojego zchowania, ale wiem, ze czlowiek nie moze zyc dlugo w takim napieciu, predzej czy pozniej wybuchnie.
I tak tez stalo sie w Twoim przypadku. Ale u Ciebie jest postep, bo widzisz jak ta sytuacja wyglada, byles nawet u psychologa, aby wyjsc z dolku. Brawo:) No, zeby nie przynudzac, zastanawia mnie skad w niej brak zaufania do Ciebie i ta zazdrosc.. Moze kiedys podwazyles jej zaufanie/oklamales i teraz ma takie 'schizy'? Bo jesli nigdy nie dales jej powodu, tlumaczyles sie na spokojnie tysiac razy to problem jest z NIĄ. Moze ma niskie poczucie wlasnej wartosci/ kompleksy i bala sie, ze ja zostawisz? Stad kazda dziewczyna stawqala sie dla niej zagrozeniem i robila Ci awantury.
Ja tez nie bede dawala rad, bo to Twoje zycie i Twoja decyzja. Ale jesli Ci na niej zalezy, to sie nie poddawaj i walcz do konca.
List to dobry pomysl, moze tam napisac wlasnie podobnie jak tutaj, jakies wyznanie milosne czy cos:) A moze bukiet kwiatow albo jakis wzruszajacy pokaz slajdow na plytce z Waszymi zdjeciami muzyczka i wyznaniami;-)
Wesolych Świat! smile

5

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Cóż, dziękuję za odzew, każda odpowiedź pomaga zrozumieć sytuację jeszcze bardziej.
Rozmawiałem z nią i powiedziała mi, że nasza miłość była wyjątkowa, ale ona już nie chce ze mną próbować. Powiedziała mi również, że spotyka się już z kimś, że to jakiś kolega który ją rozumie i ma wszystko co dobre, że przypadkiem wszystko się stało. Cóż, sama mi powtarzała tysiące razy, że nawet jak będzie między nami fatalnie, to abyśmy nigdy nie szukali pocieszenia w nikim innym, tylko próbowali to naprawić to co między nami zepsute. W trakcie naszej rozmowy traktowała mnie prawie jak wroga, a po rozmowie zlała kompletnie.
Pod koniec naszego związku, ona sama traktowała mnie źle, obrywało mi się za wszystko, potrafiła mówić okrutne rzeczy tj. "Nienawidzę Cie", "Żałuję, że Cie pokochałam, bo na to nie zasługujesz" i mógłbym tak wymieniać długo, była zazdrosna o wszystko i wszystkich, a ja NIGDY w naszym związku nie dałem jej nawet najmniejszego powodu do zazdrości, potrafiła być zazdrosna o dziewczyny których ja nawet nie znałem. Ja wiedziałem, jednak, że to wszystko było w wielkich emocjach i ona nie miała tak na prawdę tego an myśli. Za każdym razem, a było tych razy setki, tłumaczyłem jej, że nie wolno tak robić, bo to bardzo krzywdzi, i że kiedyś tego nie wytrzymam i to co mamy najlepszego, czyli nasz związek, po prostu się rozpadnie. Ona zawsze obiecywała poprawę, jednak nigdy nie zrobiła nic aby się zmienić i następnego dnia była powtórka. Ja znosiłem to jak mogłem spokojnie, jednak z każdym razem było coraz gorzej, stawałem się coraz bardziej zły, zdesperowany, skrzywdzony i czasami potrafiłem w chwilach desperacji krzyknąć, że mam dość. Tłumaczyłem jak tylko mogłem, że mnie to boli, że już moja psychika siada, że już nie mam siły. Pewnego razu byliśmy po kłótni, a ja bardzo się spieszyłem i powiedziałem jej, że ją odwiozę do domu, ona nie chciała i wpadła w histerie(jak zawsze zresztą) i nie dało się z nią rozmawiać. Ja byłem już wtedy wrakiem psychicznym człowieka i już nie wytrzymałem tego, że znowu robi mi aferę i znowu, przeprasza i mówi, że kocha, ale nic nie robi aby było lepiej i wtedy w stanie prawie amoku "Powiedziałem jej, żeby wypier*** z mojego życia, że mnie skrzywdziła, jak nigdy nikt i robiła to długo mimo, że widziała jak mnie to boli, że nie chce już jej znać". Było to złe co powiedziałem, ale powiedziałem w skrajnym stanie, ona dotarła do skraju mojej wytrzymałości psychicznej i pchała dalej.
Od tej pory przez 1,5 miesiąca nie rozmawialiśmy. Ja mimo, że bardzo byłem skrzywdzony i bardzo mnie to bolało, wiedziałem, że ją kocham i poszedłem do psychologa, gdzie dowiedziałem się, że przechodzę załamanie nerwowe, spowodowane sytuacja w domu, a pogłębione sytuacją z ukochaną. Zrobiłem wiele aby stać się lepszym człowiekiem, dla niej i dla innych.
Mówię, że byłem złym chłopakiem, bo pewnie mogłem znieść więcej, mogłem zrobić więcej, aby było lepiej.
Nie odzywaliśmy się do siebie przez 1,5 miesiąca, bo (przynajmniej ja) wiedzieliśmy, że potrzebujemy czasu, aby nasze relacje się wyleczyły.
W tym związku, usłyszałem wiele okropnych rzeczy, ale zawsze wiedziałem, że powiedziane one były w emocjach i nie są szczere i zawsze wybaczałem i przytulałem. Kiedy ja powiedziałem w stanie takim jakim byłem okropną rzecz, ona wykorzystała to, aby obwinić mnie, że nam nie wyszło. Przez te 1,5 miesiąca, znalazła sobie 'kolegę', a o mnie zapominając.
Ja rozumiem, jak bardzo ją boli to co powiedziałem, ale wiem też, że ucieczka do kogoś nowego i odrzucanie miłości to ogromny błąd i wiem, że ona kiedyś na 100% będzie tego żałować. Bo wiem jak bardzo się mimo wszystko kochaliśmy i mogę zapewnić, że większość ludzi nie znajduje takiej miłości przez całe swoje życie. Po prostu, gdzieś tak po drodze, oboje zabłądziliśmy.
Cóż, chyba taki już mój los. Chciałbym o to walczyć i ją odzyskać, bo wiem, że to ma ogromny sens, jeżeli tylko trochę się postaramy i powalczymy o to uczucie, jednak ciężko jest walczyć, jeżeli zostałeś olany kompletnie, a ona sprawia wrażenie jakby miała Cię w d*pie.
Postanowiłem napisać jej list. W moim liście, napisałem, w skrócie, że wszystko co było miedzy nami złe, było nieszczere. Bo co było zaś szczere, to te momenty, kiedy byliśmy najszczęśliwsi na świecie razem. A tylko to co szczere jest ważne. Że musimy się skupić, na tym co było między nami dobre, a nie na tym co było złe i że to wszystko ma sens. Do listu dołączyłem wiersz, który napisałem, dla niej.
Przyznam się, że nie mam już nadziei, że to cholernie boli, zostać wymienionym na kogoś, tylko dlatego, że jest nowy i dlatego wydaje się lepszy. Ja po prostu wiem, jak kiedyś ona będzie tego żałować. Że oboje będziemy żałowali, że to tak się skończyło...

6

Odp: Jak odzyskać kobietę?
Grubbs napisał/a:

Przyznam się, że nie mam już nadziei, że to cholernie boli, zostać wymienionym na kogoś, tylko dlatego, że jest nowy i dlatego wydaje się lepszy. Ja po prostu wiem, jak kiedyś ona będzie tego żałować. Że oboje będziemy żałowali, że to tak się skończyło...

Ona niekoniecznie będzie żałować.

Ty już żałujesz.

Pojawił się ktoś nowy.... odpuść sobie... nie byliście małżeństwem.

7

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Nie rozumiem jednego... wszyscy którzy sie udzielaja w tym watku pisza że ten chłopak nie był zły itd. a czy ktoś spojrzał na ta sprawe oczami tej dziewczyny?. Wiesz po co ona Ci robiła te afery ? bo nie czuła się doceniona zobaczyła ze z biegiem tego wszystkiego zeszła na drugi plan chciala zapewne jak inne dziewczyny zreszta też by chciały zeby wasza miłośc była twoja ostoja żebyś jej pokazał ze nawet jak jest źle dookoła to i tak jest na pierwszym miejscu a ty jej tego nie pokazałes tylko zaczałeś sie nad soba urzalać... przepraszam że to pisze ale takie jest moje zdanie na ten temat i go nie zmienie. Walczyła o to by być ważna w twoim życiu a ty ja pogoniłeś zamiast przytulić i niewierze w to że tak poprostu wyszła od Ciebie i juz nic nie czuła bo sama jestem kobieta byłam w podobnej sytuacji i wiem ze ona na pewno czekała aż sie odezwiesz dasz jej jakaś nadzieje a ty przez 2 miesiace zyłeś bez niej nawet nie potrzebowałes z nia sie skontaktować nawet nie zatęskniłeś ( takie jest myślenie kobiet w takich chwilach) i teraz jak już przestała płakać to znowu sie odezwałeś jak już zobaczyła ze moze Cie kochać na odległość. Dziwisz sie jej ze po takim czasie olewania i nieistnienia dla siebie tak postapiła ? Ja się jej nie dziwie teraz jeśli chcesz ja odzyskać to będziesz musiał dosłownie stanać na rzęsach bo bardzo ja zraniłes oddtracajac ja od siebie. Kobiety rozstania przeżywaja od razu faceci dopiero po pewnym okresie. Radze Ci sie uzbroić w duża ilość kwiatów czekoladek i najdziwniejszych cudów na kiju żeby ja odzyskac bo już zaczynasz przechodzić przez to przez co przechodziła ona zaraz po wyjściu z twojego mieszkania. Życzę Ci powodzenia ale przedewszystkim dużo siły i wytrwałości bo jak raz Cie zobaczy z kwiatami to nic nie da zmiesza Cie z błotem podejrzewam i upodli najbardziej jak sie da i żeby ja odzyskać będziesz musiał to wszystko znieść aż ona poczuje ze ty na prawde ja kochasz i odblokuje w sobie ta bariere która postawiła przed twoja osoba.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać kobietę?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026