Witam Was serdesznie:)
Piszę gdyż chciałam poprosić o Wasze zdanie na temat mojej sytuacji...:) rok temu przeżyłam bardzo poważne rozstanie.. Bardzo to przeżyłam, ale ogarnęłam się i już jest ok. Facet okazał się totalnym dupkiem, zranił mnie, oklamał, zawiódł...Kochałam go, pomimo tego, że dużo rzeczy mi brakowało w tym związku. Obiecałam sobie, że już nigdy nie będę spotykać się z tego pokroju ludźmi.
Kilka miesięcy temu poznałam chłopaka... Na początku pisalismy ze sobą i było cudowanie..Czułam, że dogadujemy się bez słów.
I tak też się stało jak się spotkaliśmy, rozmawiało nam się extra. I cały czas się spotykamy. On wyznał mi milość, jest cudowny dba o mnie, martwi się, kupuje kwiaty bez okazji ale ja sama nie wiem co czuje... Mój były był przystojny nawet bardzo... R. taki nie jest:( Nie wiem może tego mi brakuje, że z wyglądu nie do końca mi sie podoba. Ale za to uwielbiam spędzać z nim czas 5, 6 godz mija nam jak pol godz... Gdy mnie przytuli czuje się tak bezpiecznie i pewnie jak nigdy dotąd.Ale jednak nie czuje tej pewności...
Skąd te moje wahania?? Porównania...?? Czy ktoś z Was miał taką sytuację??? Bardzo proszę o oipinie...