netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak się rozstać????

15 odpowiedzi3 248 wyświetleńzałożony przez nawrócona, 15.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się rozstać????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Jak się rozstać????

Od prawie 20 lat jestem w związku małżeńskim. Mamy dwoje dorosłych już dzieci. Od 10 lat nasz związek umarł. Ja się nabawiłam nerwicy lękowej, byłam zdradzana, byłam i jestem ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej, można nawet powiedzieć, że bardzo wyrafinowanej. Mąż uchodzi na zewnątrz za ideał ( pełni funkcje publiczną). Bo przecież robi zakupy, twierdzi, że zajmuje się dziećmi , choć to nieprawda. Ja się już po prostu duszę. Poszłam do terapeuty, rozmawiałam z dziećmi. Są za, ale chcą, żebym poczekała aż skończą szkołę. Ja w domu dla niego jestem nikim, jestem gruba, brzydka, jak ktoś mnie lubi, albo jest dla mnie miły to ze względu na jego pozycję, wszystko jest jego. Pół roku temu już nie wytrzymałam i zaczęłam żyć swoim życiem. Może piszę chaotycznie, ale seks też nas nie łączy od dłuższego czasu. Wiem, czego chcę. TYlko jak to zrobić, żeby on nie mścił się na dzieciach i na mnie. Jak znaleźć mieszkanie w Krakowie, na które będzie mnie stać. I jeszcze jedno. On jest zaj.. zaborczy i uważa mnie za swoją własność. Jak zapewnić sobie bezpieczeństwo?
Tak na marginesie. Nie nienawidzę go. Nie kocham też. Jestem wyprana z wszystkich uczuć. Czuję obojętność. Uważam, że w wieku 40 lat mam prawo zacząć nowe życie, stabilne, w którym dom będzie moim azylem, a nie praca. Takie miejsce w którym będę czuła się bezpiecznie. Wiem, że jestem d...a i mogłam zrobić to już wcześniej. Nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc, i po prostu bałam się wziąść ster w swoje ręce. Jak już nie wrócić do domu?
On nie chce ze mną rozmawiać, ani słuchać. Mam rozmawiać na ten temat przy trzecich osobach? a kto zapewni mi bezpieczeństwo. Nie chcę się zwijać z domu pod osłoną nocy. Ja nie mam sie czego wstydzić, to jego wina,

2

Odp: Jak się rozstać????

A masz jakąś pracę? Była byś w stanie się utrzymać? Jeśli nie, to najpierw zapewnij sobie jakieś dochody.Myślę, że po prostu stanowczo mu oznajmij, że odchodzisz i chcesz rozwodu. Nie wdawaj się w kłótnie, jak zacznie się wydzierać, to po prostu wyjdź. Jak będzie agresywny, to postrasz go policją, ze względu na jego pozycję powinien się tego przestraszyć. Albo powiedz mu o tym na dworze, żeby w razie czego sąsiedzi słyszeli.

3

Odp: Jak się rozstać????

powinnas od niego odejsc.skoro go nie kochasz to nie ma sensu sie meczyc.zaslugujesz na faceta ktory bedzie cie szanowal.juz wystarczajaco dlugo znosilas upokorzenia z jego strony

4

Odp: Jak się rozstać????

A dlaczego nie zrobisz tego z "otwartą przyłbicą" i jawnie?
Czy jeśli odejdziesz z domu, a córki zostaną, to ojciec zrobi im jakąś krzywdę? Z czego wnosisz taki obrót spraw - dlaczego na NICH by miał się mścić?

5

Odp: Jak się rozstać????

A czemu Ty nie szłaś na obdukcje gdy Cię bił?
Wtedy miała byś dowody, że używał przemocy. A teraz możesz liczyć na pomoc dzieci, którzy zeznają w sądzie, że była przemoc w domu. Czemu masz czekać na to aż dzieci skończą szkołę? Wiem że to dla nich było by bardzo ciężkie, ale takie sprawy rzadko wychodzą na zewnątrz. To nie jest XX wiek, że każdy na wiosce wszystko o wszystkim wiedział. Teraz można wszystko z dyskrecją załatwić, tym bardziej, że Twojemu mężowi zależy na tej dyskrecji i dobrej opinii. Ty masz nad nim bardzo dużą przewagę! Powiedz mu, że odchodzisz i chcesz rozwodu a jak będzie robił problemy to w sądzie powiesz wszystko co Ci robił i niech nie myśli, że Ci nikt nie uwierzy, bo może się jeszcze przeliczyć. Musisz być twarda i się go nie bać!

6 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-12-15 14:33:37)

Odp: Jak się rozstać????
nawrócona napisał/a:

Od prawie 20 lat jestem w związku małżeńskim. Mamy dwoje dorosłych już dzieci. Od 10 lat nasz związek umarł. Ja się nabawiłam nerwicy lękowej, byłam zdradzana, byłam i jestem ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej, można nawet powiedzieć, że bardzo wyrafinowanej. Mąż uchodzi na zewnątrz za ideał ( pełni funkcje publiczną). Bo przecież robi zakupy...
...
Ja nie mam sie czego wstydzić, to jego wina,

http://www.netkobiety.pl/search.php?search_id=1478571132
Może tu znajdzie się więcej danych co do tych WIN... Robienie zakupów ani pełnienie funkcji publicznych trudno nazwać wyrafinowaną przemocą.
Ja się nie doczytałam, by mąż JAKOŚ krzywdził swoje dzieci...
A że małżonkowie wzajemnie doprawiają sobie rogi... to już całkiem inna sprawa.

7

Odp: Jak się rozstać????

Powiem tak. Znęcanie fizyczne - mam obdukcje. Jeżeli chodzi o psychiczne to są to kur.., szmaty, cip..., polewanie i budzenie w nocy lejąc wodę lub coś innego, popychanie, niszczenie sprzętów, to z czym się uporałam to poniżanie mnie wśród innych, i cały czas obniżanie poczucia mojej wartości. Dzięki znajomemu i coachingowi motywacyjnemu zdałam sobie sprawę, że muszę to skończyć bo dzieci naplują mi w twarz, a ja się załamię. Mój maż zdradza mnie ( przynajmniej o tym wiem) od dziesięciu lat. Pół roku temu powiedziałam dość, skoro jego nie obowiązuje przysięga to mnie też przestała, tym bardziej, że nasze życie intymne nie istnieje. Mam pracę, ale w swojej głupocie to kredyty są na mnie nie na niego. Ja nie muszę mieć papieru, nie muszę mieć rozwodu, bo jakoś przestałam wierzyć, że miłość istnieje. Ja po prostu chcę odejść. Jak zgłoszę znęcanie to good bye alimenty i zostanę z kredytami, bo jego wywalą z roboty.Moje dzieci same chodzą do terapeuty a jak im nie zapewnię mieszkania, to będą z nim mieszkały. To są awantury, alkohol itd. z całkiem błahych powodów. Jak mam powiedzieć córce przed maturą, że w następnym roku ( maturalnym) musi zmienić szkołę? Pracę mogę zmienić tylko na Kraków. Jestem dumna z tego, co osiągnęłam do tej pory, bo tkwiłam w tym tak bardzo głęboko, ze nie potrafiłam nic robić dla siebie. Jak robot - dom, lekcje, pracoholizm. A boję się reakcji bo jest agresywny i jak dostaje szału ... ( ostatnio jak przeczytał na jakiejś stronie że mąż brutalnie zabił żone kilkudziesięcioma ciosami nozem, to radośnie stwierdził, że dobrze jej tak, widocznie zasłużyła). Ponieważ jakby nie córka to kiedyś o mało co by mnie nie udusił, to chyba nie jestem przewrażliwiona.

8

Odp: Jak się rozstać????

Nawrócona... pleciesz teraz bzdury. Córka patrzy na Ciebie i widzi ofiarę domowej przemocy... godziłaś się przez wiele lat dla dobra dzieci, teraz one powinny Ciebie zrozumieć... matura jest tu tarczą z którą się chowasz.
Rada jest taka ponieważ chcesz odejść i wnieść o rozwód zbieraj wszystkie informacje o mężu, z kim, gdzie i kiedy (maile, sms - miło widziane, foty - rewelacja). Jeżeli dojdzie do kolejnej przemocy - wezwij policję, niech on wie, że Ty nie żartujesz już.
Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja finansowa, ale złóż nowe konto bankowe, wpłać tam jakąś kwotę lub wpłacaj, abyś w kryzysowym momencie miała zaskórniaki (najlepiej tam tylko gotówkę wpłacać).

Życzę powodzenia i nie daj się.

9

Odp: Jak się rozstać????
nawrócona napisał/a:

Jak zgłoszę znęcanie to good bye alimenty i zostanę z kredytami, bo jego wywala z roboty

Co?? A kto powiedział, że go wywalą z pracy?

nawrócona napisał/a:

Jak mam powiedzieć córce przed maturą, że w następnym roku ( maturalnym) musi zmienić szkołę? Pracę mogę zmienić tylko na Kraków.

A czemu ona ma zmieniać szkołę, a Ty pracę?

nawrócona napisał/a:

Jestem dumna z tego, co osiągnęłam do tej pory, bo tkwiłam w tym tak bardzo głęboko, ze nie potrafiłam nic robić dla siebie.

No faktycznie masz powód do dumy!
Kobieto czy Ty choć trochę używasz tego rozumu? Facet Cię leje, robi krzywde Twoim dzieciom, a Ty piszesz, że jesteś z siebie dumna, bo tyle wycierpiałaś? Prawda jest taka, że cierpiałaś na własne życzenie! Bo żyjemy w wolnym kraju i ja bym ODESZŁA OD RAZU GDYBY MNIE FACET DOTKNĄ!
Czy Ty masz w ogóle pojęcie jak wygląda taka sprawa powodowa? Jeśli masz dowody na to, że facet Cię zdradza, masz papiery ze szpitala po obdukcji to mówisz swojemu mężowi, że BIERZESZ ROZWÓD i albo się na to zgodzi bez gadania, albo w sądzie powiesz WSZYSTKO! Myślisz że on Ci tak łatwo pozwoli odejść? Kobieto weź w końcu zacznij używać tego mózgu. Rozwód musisz wziąć!

10

Odp: Jak się rozstać????
Myszeczka23 napisał/a:
nawrócona napisał/a:

Jak zgłoszę znęcanie to good bye alimenty i zostanę z kredytami, bo jego wywala z roboty

Co?? A kto powiedział, że go wywalą z pracy?

nawrócona napisał/a:

Jak mam powiedzieć córce przed maturą, że w następnym roku ( maturalnym) musi zmienić szkołę? Pracę mogę zmienić tylko na Kraków.

A czemu ona ma zmieniać szkołę, a Ty pracę?

nawrócona napisał/a:

Jestem dumna z tego, co osiągnęłam do tej pory, bo tkwiłam w tym tak bardzo głęboko, ze nie potrafiłam nic robić dla siebie.

No faktycznie masz powód do dumy!
Kobieto czy Ty choć trochę używasz tego rozumu? Facet Cię leje, robi krzywde Twoim dzieciom, a Ty piszesz, że jesteś z siebie dumna, bo tyle wycierpiałaś? Prawda jest taka, że cierpiałaś na własne życzenie! Bo żyjemy w wolnym kraju i ja bym ODESZŁA OD RAZU GDYBY MNIE FACET DOTKNĄ!
Czy Ty masz w ogóle pojęcie jak wygląda taka sprawa powodowa? Jeśli masz dowody na to, że facet Cię zdradza, masz papiery ze szpitala po obdukcji to mówisz swojemu mężowi, że BIERZESZ ROZWÓD i albo się na to zgodzi bez gadania, albo w sądzie powiesz WSZYSTKO! Myślisz że on Ci tak łatwo pozwoli odejść? Kobieto weź w końcu zacznij używać tego mózgu. Rozwód musisz wziąć!

Racja, racja i jeszcze raz racja.
A weź pod uwagę, że jak odejdziesz i nie weźmiesz rozwodu, on może zaciągnąć nowe kredyty, narobić  jeszcze większego bałaganu a Ty cały czas będziesz jego żoną i w dalszym ciągu będziesz ponosiła konsekwencje.
Nie przesadzaj z tą maturą, jak córka się uczy i chce zdać to zda, jeżeli ma teraz piekło w domu , to w nowym spokojnym będzie jej się lepiej uczyło .
wszystko jest do zrobienia , tylko trzeba chcieć !

11

Odp: Jak się rozstać????

On jest psycholem i słusznie że się boisz.

Weź detektywa, musisz mieć dowody jego zdrad. Zawieś kontakty z kochankiem na czas rozwodu - żeby rozwód był z winy męża. Ja też miałam kredyty na siebie a własność wszystkiego po połowie - przerąbane. Czeka Cię długie sądzenie się albo spłacanie jego.

Im dłużej to wszystko trwa, tym gorzej dla Ciebie - gdy się wyda że masz kochanka, nie będzie mowy o jego wyłącznej winie.

Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu?

1. Wynajęłabym detektywa. Żeby mieć dowody zdrady. Pilnowałabym jak oka w głowie dokumentów (obdukcji i tych od detektywa). Może skrytka w banku, może notariusz - nie wiem.

2. Wyniosłabym się w tajemnicy. Żeby mnie nie zabił, nie uszkodził, żeby nie uszkodził dzieci. Poszłabym na policję z informacją, że się znęcał i groził że zabije, zabrałabym tam ze sobą dzieci, żeby pokazać że całe i zdrowe i że chcą być ze mną, bo on się znęcał, raz omal nie udusił. Policja nie poda mu Twojego nowego adresu; zresztą nie musisz go policji podawać. Tylko żeby wiedzieli, gdyby zgłosił zaginięcie.

3. I natychmiast do sądu. Musi określić, że gagatek nie może zaciągać żadnych zobowiązań (tu nie wiem, tylko sobie wyobrażam, że tak można, pomoże prawnik). To lepiej sprawdź wcześniej.

4. Zrobiłabym to w końcu roku szkolnego, żeby nie mógł dzieci znaleźć w szkole. Wcześniej ani słowa dzieciom. Rozmowa była i starczy.

5.  Z bezpiecznego miejsca zadzwoniłabym do niego z uprzejmą informacją, że ma sam wystąpić o rozwód i wziąć winę na siebie. Jak tego nie zrobi, Ty wystąpisz i masz dowody jego zdrad (ale musisz mieć twarde dowody!). Oczywiście nie będzie chciał, ale musisz zacząć wysoko; rozumiem że będziesz zadowolona gdy w ogóle da Ci rozwód szybko i bez awantur.

Ile masz tego kredytu? Jaka rata? Dasz radę spłacać z pensji? Dostaniesz jeszcze na dzieci alimenty (jak nie od niego, to FA), ale może małe.

12

Odp: Jak się rozstać????
Artemida napisał/a:

Zawieś kontakty z kochankiem na czas rozwodu - żeby rozwód był z winy męża.[...]
Im dłużej to wszystko trwa, tym gorzej dla Ciebie - gdy się wyda że masz kochanka, nie będzie mowy o jego wyłącznej winie.

A gdzie Ty tu wyczytałaś, że ona ma kochanka?

13

Odp: Jak się rozstać????

Weź się w garść i odejdź. Papiery na to, że Cię bił, jak sama pisałaś, masz. Dzieci są dorosłe, mogą zeznawać przeciwko niemu.
Napisz, czemu jesteś dumna? Co osiągnęłaś? Że zrozumiałaś, iż jesteś ofiarą przemocy? Po co masz się męczyć z psychopatą, skoro możesz mieć spokój? I czemu niby miałby stracić pracę, jeśli wzięlibyście rozwód?

14

Odp: Jak się rozstać????
Myszeczka23 napisał/a:
Artemida napisał/a:

Zawieś kontakty z kochankiem na czas rozwodu - żeby rozwód był z winy męża.[...]
Im dłużej to wszystko trwa, tym gorzej dla Ciebie - gdy się wyda że masz kochanka, nie będzie mowy o jego wyłącznej winie.

A gdzie Ty tu wyczytałaś, że ona ma kochanka?

Z wypowiedzi w innym wątku oraz własnej wypowiedzi autorki TUTAJ (post nr bodaj 7)

nawrócona napisał/a:

Pół roku temu powiedziałam dość, skoro jego nie obowiązuje przysięga to mnie też przestała, tym bardziej, że nasze życie intymne nie istnieje.

Igła, nie o rozwód chodzi, a raczej o sprawę karną z art. o znęcanie w momencie pełnienia funkcji publicznej, o ile zrozumiałam...

15

Odp: Jak się rozstać????
igla16 napisał/a:

Weź się w garść i odejdź. Papiery na to, że Cię bił, jak sama pisałaś, masz. Dzieci są dorosłe, mogą zeznawać przeciwko niemu.
Napisz, czemu jesteś dumna? Co osiągnęłaś? Że zrozumiałaś, iż jesteś ofiarą przemocy? Po co masz się męczyć z psychopatą, skoro możesz mieć spokój? I czemu niby miałby stracić pracę, jeśli wzięlibyście rozwód?

Nie chcę mieszać dzieci w to całe gówno. Z czego jestem dumna? Że po przeszło 10 latach wyzwoliłam się z tego. Stałam się niezależna, prowadzę własne życie ( z wyjątkiem wspólnego mieszkania), że nauczyłam się być egoistką i w końcu robię coś dla siebie, że mam siłę powiedzieć nie i iść nowym życiem. Że w końcu mam odwagę, że moje dzieci wychowałam na wspaniałe osoby. Że żądam od życia więcej bo wiem, że mi się należy.
Odkąd zagroziłam że zgłoszę kolejny przypadek dalej mam spokój, ale wiem, że to chwilowe. Dlatego muszę rozpocząć nowe życie sama żeby dom był azylem a nie praca.
Co do ofiar przemocy w rodzinie i ofiar przestępstw seksualnych jestem profesjonalistką. Od lat pomagam kobietom. Poznałam wiele przypadków takich od których włos się jeży na głowie. Tylko jak wiecie szewc bez butów chodzi. Najgorzej zastosować własną wiedzę do siebie, bo trudno jest stanąć z boku i bez emocji podejmować decyzje. Mogą to zrozumieć tylko te osoby, które przez to przeszły. Dlatego jak słyszę, że jakby mnie mąż uderzył to byłby koniec, to tylko zwykłe gdybanie, nic więcej.W grę zawsze wchodzi wiele czynników. Mogłam wziąść dzieci i odejść, tylko one były wtedy małe. Moja praca po naście godzin dziennie, brak rodziny ( poza dziećmi nie mam nikogo) , ryzyko, które ponoszę codziennie, nie wiem, czy by mi pozwolono zatrzymać dzieci, tym bardziej, ze funkcja mojego męża i jego znajomości mogłyby mnie zniszczyć, co więcej mogłyby zagrozić mojej pracy, jedynemu źródłu utrzymania.To wszystko

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się rozstać????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026