odwazylam sie napisac,nie dlatego ze stalo sie cos zlego.ale ta samotnosc dokucza mi coraz bardziej,mam 55 lat maz nie zyje od ponad 10-lat ,rodzice rowniez ,dzieci daleko,jestem wiec sama ,jak jest praca to wyjezdzam ,czasem i kilka miesiecy zmuszona jestem na pobyt w pustym domu -rowniez w moim malzenstwie nie bylo tak dobrze -jaka szkoda ze 10 lat temu nie mialam internetu (moze wtedy mialabym z kim pogadac
Podobne tematy
niestety zycie nie zawsze układa nam się tak jakbyśmy chciały:/
Chętnie pogadam - tutaj, ale można tez napisać na maila. Dzieci też mam rozrzucone po Polsce. Jesteśmy tylko z mężem i też mam ochotę z kimś pogadać.