Zastanawiam się czy podnieść alimenty dla dzieci,od 6 lat mam takie same a córki urosły,chorują,więcej wydaje na nie(wiadomo)
tylko czy sąd to zrozumie?przez jaki czas zbierac faktury o wydatkach?
Podobne tematy
a jakie zarobki ma ojciec dzieci,dla mnie to mało 560 zł na 2 dzieci,ale wiadomo lepiej tyle niż nic
na pewno starałabym się o podwyższenie alimentów
Równie mi sie wydaje, ze spokojnie mozesz sie ubiegac o podwyższenie alimentów. Przeciez 450-500zł to teraz na jedno dziecko sie daje, a gdzie drugie? moze zbieraj paragony i w sadzie pokazesz ile wydajesz pieniedzy na dzieci. Moja kolezanka tak zrobiła.
Wysokość alimentów zależy od zarobków ojca dzieci. Mój brat akurat płaci 700 zł alimentów na 2 dzieci. Spokojnie możesz zwrócić się do sądu o podwyższenie alimentów. Z tego, co się orientuję to w internecie są takie kalkulatory, wg których wyliczysz, ile miesięcznie kosztuje Cię utrzymanie dzieci. I oprócz tego przez np. miesiąc czy dwa zbieraj rachunki, faktury itp.
Komu dużo, komu mało...
Zależy do czego przyrównać. Alimenty z Funduszu Alimentacyjnego wynoszą do 500 zł - bez względu na ilość alimentowanych dzieci.
Liczą się możliwości zarobkowe zobowiązanego i... uzasadnione potrzeby dzieci. Ale do utrzymywania dzieci są zobowiązani i ojciec i matka.
W Twoim przypadku alimenty nie były podnoszone baaaaaardzo długo (a można je podnosić co pół roku - tyle, że taka "częstość" jest jakby przesadna - bo rzadko w takim tempie wzrastają te potrzeby). Składaj zatem pozew i zbieraj r-ki. Opłaty takie jak bilety miesięczne czy opłata za przedszkole nie zmieniają się zbyt często - więc często wystarczy oświadczenie od kiedy obowiązuje taka wysokość. Sąd na pewno przychyli się do wniosku, jeśli nie będzie innych przeszkód (typu chroniczna choroba pozwanego).
moze zbieraj paragony i w sadzie pokazesz ile wydajesz pieniedzy na dzieci.
Przepraszam za słowne kąsanie. Ale ja będąc po drugiej stronie medalu.Podnosiłbym w sądzie kwasje skąd matka ma na takie wydatki? Można przedstawiać np: bilety za pobyt dziecka w czasie ferii w ciepłych krajach. Co wcale nie znaczy a wręcz jestem pewien że sąd nie uwzględni tego jako uzasadniona potrzeba dziecka.
W każdym działaniu zalecany jest zdrowy rozsądek i umiar.
dzięki kobietki,faktycznie najpierw pozbieram rachunki,ok 2 miesiace temu u młodszej córki wykryto zaburzenia rytmu serca więc zaczeły się jazdy po lekarzach i wykupowanie leków,u starszej przewlekłe zapalenie żołądka co wiąze się też z jazdami po lekarzach no i oczywiście leki(najdroższą recepte wykupiłam 2 miesiace temu niestety nie pomyslałam o fakturze a była spora kwota ponieważ wykupiłam od razu u dwójki-los chciał że zachorowały w tym samym czasie)
Vectra moje córki co najwyzej jezdzą na szkolne wycieczki i to w granicach 10-15 zł na droższe wrecz nie mozemy sobie pozwolić..przy czym ojciec dzieci hula sobie po barach a ostatni raz odwiedził je chyba z 5 lat temu(a mieszka 15 km od nas)
Druga kwestia jest taka że naprawdę nie rozumiem takich ojców-jak można nie odwiedzic dzieci przez tyle lat??wysłać kartki na urodziny,świeta,zadzwonić,napisać głupiego smsa?
a jakie zarobki ma ojciec dzieci,dla mnie to mało 560 zł na 2 dzieci,ale wiadomo lepiej tyle niż nic
na pewno starałabym się o podwyższenie alimentów
I tutaj jest problem bo ojciec dzieci w sadzie okazuje najniższą krajową co jest nie prawdą(wiem na 100%)wiem ze zarabia 2500zł ale jak to udowodnić?Szef mu wystawia zaświadczenie takie jakie on chce/jakie potrzebuje ![]()
...(najdroższą recepte wykupiłam 2 miesiace temu niestety nie pomyslałam o fakturze a była spora kwota ponieważ wykupiłam od razu u dwójki-los chciał że zachorowały w tym samym czasie)
...
Druga kwestia jest taka że naprawdę nie rozumiem takich ojców-jak można nie odwiedzic dzieci przez tyle lat??wysłać kartki na urodziny,świeta,zadzwonić,napisać głupiego smsa?
Będę brutalna ale powiem tak: na groma Ci rozumieć TAKICH ojców? Zmieni to coś w Waszej sytuacji?
Zacznij może myśleć o tym JAK udowodnić swoją wiedzę? Idź do apteki i POPROŚ o napisanie na kartce (albo wydruk) cennika odnośnie TYCH konkretnie leków. Jeśli masz od nich opakowania to zaniesiesz jedno i drugie do sądu i pokarzesz - proszę mam, kupiłam, r-ku WTEDY nie wzięłam, ale kosztuje to tyle i tyle,
Na problemie się skup (a nie na konstrukcji psychicznej onego)
Jest SPRAWA - trzeba JĄ załatwić jak najlepiej, nie rozmyślać na tematy, na które nie masz JUŻ wpływu. Zdrowia dla dzieci ![]()
PS. Na temat zarobków może świadek? Ktoś, kto tam pracował a już nie pracuje? Kombinuj dziewczyno...
Istnieją PITy.Możesz w piśmie do sądu stwierdzić, że eks ukrywa część dochodów.Zadzwoniłabym do pracodawcy i podziękowałą za okradanie dzieci z należnych pieniędzy tudzież oszukiwanie sądu.Może jakby się jednemu z drugim sąd wlepił karę za oszustwa to głupio pojęta solidarność penisów by się skończyła.Nikt nikomu nie kazał mieć dzieci.W 2007 weszły nowe przepisy kodeksu rodzinnego w których ojciec nie tylko ma parawo, ale OBOWIĄZEK widywać dzieci i interesować ich wychowaniem.Oczywiście zmusić go do tego nie można, ale samotne wychowanie dzieci przekłada się na fundusze, które tracisz nie mogąc liczyć na pomoc eks.Mogłabyś iść do dodatkowej pracy, gdyby zabierał dzieci na weekend?Tak przy okazji radzę delikwenta pozbawić praw rodzicielskich byś mogłą wyjechać za granicę, wyrobić dzieciom paszport i podejmować decyzje o szkole czy leczeniu.Jeśli tatuś ma takie podejście to czekają Cię problemy w tych kwestiach.I z jakiej racji twoje dzieci mają mu kiedyś płacić alimenty, jak bedzie stary i schorowany?
Istnieją PITy
I sąd takich pitów żąda, żadna nowość.
A wejście w spiralę konfliktu w jaki sposób ma autorce pomóc, bo jakoś nie zrozumiałam.... Zasypie go pozwami i od tego zrobi się szczęśliwsza a życie lżejsze. Akurat
A w czym zaszkodzi, jeśli tatuś jaśnie szanowny i tak ma dzieci w...Nie widuje, nie dzwoni - dzieciaki dla niego nie istnieją.Znam przypadki, kiedy "dobra wola" ojca nie pozwoliła wyjechać matce do pracy zagranicę, bo dzieciaki nie miały paszportów - tatuś nie pozwolił na ich wyrobienie.O alimentach na starego, chorego na alkoholizm tatusia też słyszałam.Czasem zbyt szybko odpuszczamy sobie rzeczy, któryche powinnyśmy od mężczyzn wymagać.Choćby połowy kosztów utrzymania dzieci i pomocy w ich wychowaniu.
Tak przy okazji radzę delikwenta pozbawić praw rodzicielskich .....Jeśli tatuś ma takie podejście to czekają Cię problemy w tych kwestiach.I z jakiej racji twoje dzieci mają mu kiedyś płacić alimenty, jak bedzie stary i schorowany?
Obowiązek alimentacyjny i tak jest (będzie) nawet jeżeli ojciec będzie pozbawiony władzy rodzicielskiej.
Nie wprowadzaj w błąd.
Jeśli ojciec jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, nie utrzymuje kontaktów z dziećmi ma marne szanse na dostanie alimentów.
Jakie ma szanse to ocenia sąd. Obowiązek alimentacyjny w każdym razie istnieje.
Natomiast władza rodzicielska i tak wygasa z ukończeniem przez dziecko 18 lat.
Do 18 roku życia jest niestety potrzebna.Wiem, fajnie byłoby unieść się ambicją i niczego od ojca swego dziecka nie wymagać.Ale w naszym kraju zarabia się dobrze, jak długo pracuje i wtedy dziecko nie ma rodzica, albo zarabia psie grosze za które trudno związać koniec z końcem.
Za bardzo się jako społeczeństwo cacamy z tatusiami, którym się NIE CHCE.Ani pracować, ani pomagać w wychowaniu.Mam niepełnosprawne dziecko i łaczenie pracy zawodowej i opiekijest jazdą bez trzymanki.Moje dziecko wymaga tej opieki 24 na dobę więc nie mogę szukać pracy dodatkowej - ledwo daję radę z podstawową.Rehabilitacją kosztuje ok 1000 zł - a tatuś płaci 350 zł alimentów.Nie mam z czego żyć - po zrobieniu opłat ledwo zostaje mi na jedzenie.w takiej sytuacji jak ja, jest wiele kobiet.Cały ogrom pracy spada na nie - pracy zawodowej, opieki i kombinowania by starczyło od 1 do 1.Tatusie rzucą łaskawie śmieszne pieniądze i mają dziecko w....
Biorą przykład z pana Dorna, który ma byłą żonę i BYŁE dzieci.Ojców, którzy dzielą sprawiedliwie obowiązki rodzicielskie po rozwodzie jest może z 1%.
Asterka nie wnosiłaś o podwyższenie alimentów? Z tego co piszesz potrzeby dziecka są uzasadnione. A ojciec dziecka ma możliwości zarobkowe? Nie, ile zarabia, tylko czy ma takie możliwości?
Asterka, pomimo współczucia, uważam, że nie powinnaś przenosić swojego rozgoryczenia na Weronę. Niech sobie dziewczyna najpierw poradzi z podniesieniem alimentów - co ewidentnie jest konieczne, zanim wejdzie w tę spiralę konfliktu. W końcu ma jakiś tam spokój i nie musi oglądać niesympatycznej mordy dupka... to też jest wartość. Niewykluczone, że zachęcona powodzeniem pierwszej sprawy, zdecyduje się na następne kroki ale na boga - nie wszystko NA RAZ (gdy do tej pory wahała się z takim wyzwaniem jak proste podwyższenie). Nie każdy dobrze się czuje w ferworze walki...
Luc, mamy bezrobocie i większość ludzi pracuje na "śmieciówkach". Sąd nie może zmusić ojca by pracował 24 na dobę.Mógłby za to opiekować się synem wtedy gdy ja pracowałabym na drugi etat.Bo mam lepsze wykształcenie i możliwości.
Ale przede wszystkim piszę tu bo denerwuje mnie ogólne przyzwolenie społeczne na pobłażanie "ex" tatusiom.Ludziom wydaje się alimenty to wszystko.
Dziecko potrzebuje opieki i troski obydwojga rodziców.OPIEKA I WYCHOWANIE TO CIĘŻKA PRACA i nie można w przypadku kompletnego nieuczestniczenia w niej drugiego rodzica przyznawać alimenty w tak śmiesznych kwotach jak w naszym kraju.
Anhedonio, moim zdaniem jak już idzie do sądu, to powinna zrobić gruntowne porządki.By nie oglądać pyska za jakiś czas, gdy potrzebny okaże się paszport czy leczenie.
A co do rozgoryczenia, trudno na moim miejscu nie być.I gdyby więcej kobiet nie kierowało się niezdrową ambicją, walczyło o swoje prawa i pokazało tatusiom ich miejsce byłoby mniej wpłat z funduszu i ludzkich dramatów.
Anhedonio, moim zdaniem jak już idzie do sądu, to powinna zrobić gruntowne porządki....gdyby więcej kobiet nie kierowało się niezdrową ambicją, walczyło o swoje prawa i pokazało tatusiom ich miejsce byłoby mniej wpłat z funduszu i ludzkich dramatów.
Nie ma co gdybać - każdy jest inny. Nie jesteśmy maszynami. Osobiście wolę wolną wolę niż nakazy.
By mogła istnieć wolna wola, potrzebne jest sumienie by wolna wola nie zamieniła się w samowolę.Tam gdzie nie ma odgórnych nakazów i napiętnowania społecznego pojawia się "nie muszę". I przez to w tysiącach rodzin i tak pokrzywdzonych , bo niepełnych pojawia się bieda i brak nadziei.Zostając ojcem mężczyzna staje się odpowiedzialny za drugiego człowieka, który nie da rady o siebie zadbać, który potrzebuje miłości i bezpieczeństwa.
Tu nie ma miejsca na wolną wolę , tu jest miejsce jedynie na miłość i obowiązek.
Tu nie ma miejsca na wolną wolę , tu jest miejsce jedynie na miłość i obowiązek.
Zachowam te słowa w pamięci albo wypiszę jako motto. Piękne. Rozumiem, że jesteś gotowa, aby tak samo z Tobą postępować?
Istnieją PITy.Możesz w piśmie do sądu stwierdzić, że eks ukrywa część dochodów.Zadzwoniłabym do pracodawcy i podziękowałą za okradanie dzieci z należnych pieniędzy tudzież oszukiwanie sądu.Może jakby się jednemu z drugim sąd wlepił karę za oszustwa to głupio pojęta solidarność penisów by się skończyła.Nikt nikomu nie kazał mieć dzieci.W 2007 weszły nowe przepisy kodeksu rodzinnego w których ojciec nie tylko ma parawo, ale OBOWIĄZEK widywać dzieci i interesować ich wychowaniem.Oczywiście zmusić go do tego nie można, ale samotne wychowanie dzieci przekłada się na fundusze, które tracisz nie mogąc liczyć na pomoc eks.Mogłabyś iść do dodatkowej pracy, gdyby zabierał dzieci na weekend?Tak przy okazji radzę delikwenta pozbawić praw rodzicielskich byś mogłą wyjechać za granicę, wyrobić dzieciom paszport i podejmować decyzje o szkole czy leczeniu.Jeśli tatuś ma takie podejście to czekają Cię problemy w tych kwestiach.I z jakiej racji twoje dzieci mają mu kiedyś płacić alimenty, jak bedzie stary i schorowany?
Zawsze warto choć przez chwilę pomyśleć, czy jakiś środek do celu zbliża, czy może oddala. Jeden telefon, a delikwent przestanie zarabiać więcej, a może nawet wyleci z roboty i po problemie.
Nie brak takich efektów specjalnych: sąd "wlepił", zasądził i skutek był taki, że gościa z kraju wywiało w niewiadomym kierunku.
To tak jak z tym obowiązkiem widywania dzieci. NAKAZ MIŁOŚCI. Interesujący imperatyw.
Ale dobrze, że wspomniałaś o alimentach w drugą stronę, bo może Werona28 weźmie to pod uwagę. Nie do końca wiadomo, jaką Werona28 ma sytuację, więc może faktycznie powinna się cieszyć, że mieszka aż 15 km od Niej.
Od 11 lat, nie miałam dnia , który bym mogła poświęcić jedynie sobie.Jeśli chcę gdzieś wyjść to albo biorę dziecko z sobą, albo kombinuję ostro z kim je zostawić.Kimś godnym zaufania.Po pracy lecę z wywieszonym językiem na rehabilitację, albo do domowych obowiązków.Jeśli to nie jest miłość i odpowiedzialność, to nie wiem jak to nazwać.
Rozumiem,ż biologia sprawia ,że kobieta jest bardziej związana ze swoim dzieckiem.Ale dając komuś życie mężczyzna powinien dorosnąć i stać się odpowiedzialny.Albo zrobić wazektomię i nie mieć dzieci jeśli to go przerasta.Dlaczego tylko kobiety ponoszą skutki czyjejś nieodpowiedzialności, dlaczego ponosi je budżet państwa płacą na FA.
Od 11 lat, nie miałam dnia , który bym mogła poświęcić jedynie sobie.Jeśli chcę gdzieś wyjść to albo biorę dziecko z sobą, albo kombinuję ostro z kim je zostawić.
Pocieszę Cię, że wiele matek, szczególnie małych dzieci tak ma...
Może warto pomyśleć o asystencie dla osoby niepełnosprawnej w twojej sytuacji?
(...) dając komuś życie mężczyzna powinien dorosnąć i stać się odpowiedzialny.Albo zrobić wazektomię i nie mieć dzieci jeśli to go przerasta.Dlaczego tylko kobiety ponoszą skutki czyjejś nieodpowiedzialności, dlaczego ponosi je budżet państwa płacą na FA.
Asterka pisałam już, że Ci współczuję - JEDNAK to TY wybrałaś tego a nie innego mężczyznę na ojca swoich dzieci.
Przewrotnie zatem powiem - POWINNAŚ była ROZWAŻNIEJ wyboru dokonywać, ewentualnie wychodzić za mąż za odpowiedzialnego człowieka a NIE SWOJE WYOBRAŻENIE o nim. Jeśli każdy by robił mądrze i zgodnie z sumieniem, to by dramatów nie było, TO czysta utopia
Teoria sobie a życie sobie.
Ale to nie jest wątek o Tobie, TY wysyłasz na wojnę - ja mówię, "JEST sprawa trzeba ją załatwić"... nie wojować za wszelką cenę i dla zasady.
Werona zrobi TAK jak jej wolna wola zadecyduje i ewentualnie da nam o tym znać.
26 2012-12-23 11:06:29 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2012-12-23 11:10:53)
Wiele matek małych dzieci ma w perspektywie, że dzieci kiedyś się usamodzielnią.Asystent osoby niepełnosprawnej kosztuje, nie dostaje się go ot tak bo matka chce odpocząć.I często to przypadkowa osoba, która średnio przykłada się do pracy.Zarabiają groszę i często ucieka z tej pracy kiedy tylko ma okazję.
A co do wyborów- można pomylić się co do partnera. Mężą, czy partnera można zmienić i zapomnieć o nim.Dziecko ma się do końca życia i tych więzów normalni ludzie nie zrywają.
27 2012-12-23 11:33:45 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-12-23 11:35:27)
Możesz NEGOWAĆ wszystko co inni mówią. Może to twój sposób na życie...
(Asystenta dla niepełnosprawnych może współfinansować stowarzyszenie lub fundacja, nie wierzę, że TY, taka wojowniczka, nie korzystasz z pomocy instytucji do tego powołanych).
ALE to wszystko nie dotyczy sprawy Werony, a to JEJ watek i jej doradzamy.
Warto może bardziej obiektywnie i mniej przez pryzmat samego siebie. I ludzie są różni i ich problemy nie tożsame.
Autorka pyta w pierwszym swym poście czy warto podnieść alimenty - TAK, WARTO a nawet trzeba (bo to pieniądze dzieci i dla dzieci).
To Cię oświecę.By skorzystać z pomocy fundacji czy stowarzyszenia trzeba mieć minimalny dochód.Najczęściej korzystają z tej pomocy matki, które żyją ze świadczenia pielęgnacyjnego.Ja pracuję i zarabiam prawie 1700 zł + alimenty, zasiłek pielęgnacyjny daje ponad 2000 zł.Czyli ponad 1000 na osobę.Przy takich dochodach nie mogę liczyć na niczyją pomoc.Mogę uzbierać sobie co najwyżej pieniądze z 1% podatku.
Nie korzystam z pomocy MOPS, bo mam za dużo pieniędzy, a PCPR dopłaci mi co najwyżej 800 zł do turnusu rehabilitacyjnego raz w roku.Do turnusu , który (mówię o dobrym) kosztuje 4000zł.
CAŁEMU SPOŁECZEŃSTWU WYDAJE SIĘ, ŻE RODZIC NIEPEŁNOSPRAWNEGO DZIECKA MA POMOC ZE STRONY PAŃSTWA.A to wierutna bzdura.
Zresztą, dlaczego to społeczeństwo ma ponosić koszty utrzymania, kiedy dziecko ma drugiego rodzica??????
Czy Ty naprawdę nie możesz założyć własnego wątku, jeżeli masz taka potrzebę?
Teraz ja Cię oświecę - nie jestem CAŁYM (czyżbyś sugerowała, że głupim?) społeczeństwem.
Hamuj się trochę w cudzym WĄTKU, bo trafiasz jak kulą w płot...
Zaczęłam od dania rady (tak jakbym to ja zrobiła)Mam prawo dawać takie rady jakie uważam za stosowne.A Ty mnie pouczasz co mam zrobić, by nie znęcać się nad biednym tatusiem. I jak widzisz nie ma łatwych odpowiedzi i nie każdy ma możliwości by sobie dać radę bez przyzwoitych alimentów.To o społeczeństwie napisałam bo wielu ludziom wydaje się, że mamy jakieś zasiłki wysokie i przywileje.I wcale to nie było do Ciebie.
Jeszcze raz powtórzę, gdyby więcej kobiet konsekwentnie żądało wsparcia finansowego i osobistego zaangażowania w wychowanie dziecka, nie potrzebna byłaby pomoc państwa.Dlaczego społeczeństwo ma płacić za niedojrzałość i obiboctwo dorosłego faceta????
31 2012-12-23 17:21:48 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-23 17:24:51)
[...] Dlaczego społeczeństwo ma płacić za niedojrzałość i obiboctwo dorosłego faceta????
Asterka10, kiedyś zgodziłbym się z Tobą w stu procentach. Ale kiedyś nie było jeszcze tej całej socjalnej machiny tak absurdalnie rozwiniętej.
Nieodpowiedzialni Mężczyźni nie biorą się z księżyca. Tworzy je określony system wychowania, polityki społecznej, a w tej polityce armia ludzi w MOPSach, jak sędziowie na meczu między Mężem i Żoną z niebieską kartką w kieszeni przygotowaną do użycia i policyjnym gwizdkiem w ustach. Ingerencja nie jest pomocą (ale niewielu tak myśli). Tworzy się iluzję pomocy, o której Ty dobrze wiesz, ale wiele osób nie wie.
Mnóstwo niedojrzałych tatusiów myśli, że są zwolnieni z odpowiedzialności, bo jest cały system socjalny. Nie całkiem są w błędzie, bo jednak sądy pozbawiają praw rodzicielskich, a cały proceder działa propagandowo na korzyść nieodpowiedzialności.
I tak będzie, aż się to wszystko zawali. Dlatego - paradoksalnie - zadziwiłem kilku znajomych wyznaniem, że jestem bardzo zawiedziony, że koniec tego świata nie przyszedł 21 grudnia. Bardzo czekam, kiedy ten nieudany eksperyment społeczny się skończy.
Nie dawaj rad. Ogranicz się do własnych opinii, bo do nich masz zawsze prawo. Rady nie dawaj, bo sama z trudem dajesz sobie radę.
Machina socjalna jest totalną pomyłką.To , że daję radę i tak graniczy z cudem.