Czesc ,jestem od ponad roku z mezczyzna nieco starszym od siebie ktory ma 13letnia corke,ja mam synka3letniego .na poczatku kiedy sie poznawalismy nigdy nie mowil mi w twarz ze cos do mnie czuje terwz raz na iles powie ze kocha ,lecz nie brzmi to prawdziwie ,kocham go i chcialabym by w koncu mi sie ulozylo ,lecz on traktuje mnie jak prsyjaciolke do ktorej on sam ma tylko prawa,ostatnim czasie sie zmienil bardzo i nawet nie ma dla mnie chwili by sie spotkac gdyz nie mieszkamyrazem,nie wiem co robic i jak sprawdzic czy mu zalezy na mnie i mojemu synkowi.poradzcie co dalej ...z gory dziekuje
Podobne tematy
a jak często się spotykacie? I czym on jest tak zajęty że nie ma czasu żeby się z Tobą zobaczyć?