netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wolny związek? Czemu nie? :P

370 odpowiedzi25 563 wyświetleniazałożony przez CapitanWaffles, 08.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wolny związek? Czemu nie? :P

Strony 1 2 3 … 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 371 ]

1

Temat: Wolny związek? Czemu nie? :P

Witam wszystkich czytelników tego tematu. Szybciutko opiszę o co chodzi

Jestem osobą, która nie wierzy w miłość (albo przynajmniej inaczej ją definiuję niż "zwykły śmiertelnik"), po moich doświadczeniach, obserwacjach i oczywiście tonów przeczytanych tematów na tym forum, nie śpieszy mi się do zaufania drugiemu człowiekowi (przynajmniej nie na zasadach damsko- męskich). Plus ogólnie jestem osobą, której dobrze żyje się samemu smile Czasem myślę że jestem jakiś "nieludzki", no bo żyję sam od ho ho ho i jakoś uśmiech z buzi mi nie znika.

No ale ile można? Pomyślałem sobie ostatnio o tym żeby poszukać sobie kogoś do wolnego związku. Sprawa super... nie trzeba ufać, zawsze ma się drzwi za sobą otwarte przez które można w każdej chwili wyjść i oczywiście wszystkie benefity typowego związku. Ale z drugiej strony wiem z różnych historii że druga osoba może się czasem zakochać i w tedy mamy problem. Nie chce nikogo krzywdzić i dlatego zastanawiam się jak ogólnie to wygląda w praktyce.

O to że sam się zakocham się nie martwię.

Więc jeżeli macie jakieś swoje bądź też innych ludzi doświadczenia w tym temacie to proszę podzielcie się nimi smile Mam nadzieje że pomoże mi to oszacować to, jakie są szanse że znajdę kogoś kto rzeczywiście się nie zakocha plus zobaczę jak to czasem bywa w tego typu relacjach smile

Oczywiście "suche" opinie są też mile widziane smile

2

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Jak dla mnie to generowanie sobie problemów, jest to otwieranie im drogi..
można stać się niechcianym rodzicem
można się zakochać
ktoś może się zakochać
można nabawić się chorób
jak dla mnie to wystarczające powody aby nie wchodzić w coś takiego, ale ludzie są różni, niektórzy nie przejmują się takimi rzeczami bo nie wierzą że może spotkać ich coś złego i podchodza do życia lekko.

3

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Zanim posypie się lawina opinii jaki jesteś niedojrzały i nieodpowiedzialny i otrzymasz tonę życzeń, by ktoś Cię kiedyś skrzywdził, tak jak Ty będziesz krzywdził, powiem tak, można żyć w luźnym związku, ale trzeba znaleźć osobę, która też się na to godzi. Innymi słowy bez podchodów i odwracania kota ogonem. Poznajesz dziewczynę i walisz prosto z mostu, że Ciebie interesuje TYLKO układ friends witj benefits i tyle. Jeśli ona się na to zgodzi, to już jej problem, jak się zakocha, czy coś poczuje. Graj w otwarte karty i rób co chcesz. Tylko potomka nie spłódź.

4

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

No oczywiście że będę grać w otwarte karty... jak już pisałem... nie chce nikogo krzywdzić.

A co do chorób i niechcianych dzieci... jak człowiek się postara to szanse na wystąpienie tych przypadków można zminimalizować. Poza tym jestem świadom tego typu sytuacji

5

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Kuźwa, dla mnie chcesz bzykać bez zobowiązań. Najlepie nie zobowiązywać się do niczego. No może, że bzykniemy jakąś panienkę i następnie powiemy jej " sorry ale ty nie jesteś tą". Przepraszam ale to była pomyłka.
Jak ja tego nie nawidzę sad.

6

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Lexpar napisał/a:

Kuźwa, dla mnie chcesz bzykać bez zobowiązań. Najlepie nie zobowiązywać się do niczego. No może, że bzykniemy jakąś panienkę i następnie powiemy jej " sorry ale ty nie jesteś tą". Przepraszam ale to była pomyłka.
Jak ja tego nie nawidzę sad.

Nie chodzi tutaj tylko o bzykanie. Fajnie jest mieć z kim choćby nocą film oglądnąć w miłym klimacie.

Poza tym jak już pisałem... nie chce nikogo krzywdzić... szukam kogoś kto mnie też będzie chciał bzyknąć bez zobowiązań

7

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Lexpar napisał/a:

Kuźwa, dla mnie chcesz bzykać bez zobowiązań. Najlepie nie zobowiązywać się do niczego. No może, że bzykniemy jakąś panienkę i następnie powiemy jej " sorry ale ty nie jesteś tą". Przepraszam ale to była pomyłka.
Jak ja tego nie nawidzę sad.

Nie dramatyzuj, Lexpar.

8

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

A ja uważam , że każdy ma prawo do wybierania takich relacji damsko-męskich jakie mu najbardziej pasują.
Postanowiłeś od początku swoją potencjalną wybrankę informować o swoim stosunku do Waszej relacji , i ona na to się zgodzi to jest to w 100% fair. Jednak obawiam się , że nie ma gwarancji , że owa pani po jakimś czasie nie obdarzy Cię poważniejszym uczuciem i co wtedy ? No chyba że wyczujesz to w odpowiednim momencie i zakończysz znajomość , ale myślę że w jakiś sposób będzie cierpiała. Wiem jednak , że takie układy bez zobowiązań istnieją (mam koleżankę nieco starszą ode mnie , która w takowym tkwi już kilka ładnych lat) , dlatego jeżeli masz taką potrzebę to życzę powodzenia.

9

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Hyh... miałem takie doświadczenie - taki związek i nie wypaliło za bardzo w sumie po 4 miesiącach zrezygnowaliśmy... Jestem zdania, że podstawą jest definiowanie przez siebie - "luźnego związku" i dobranie osoby która definiuje taki związek w podobny sposób... W moim przypadku ja nazwe rzecz po imieniu jak to wygladało - to było zwykłe umawianie sie na sex z konkretna osobą... Oczywiście byłem świadomy, ze nie chodzi o angażowanie się uczuciowo - snucie jakis planów czy coś - ale napisałeś, że:

"Nie chodzi tutaj tylko o bzykanie. Fajnie jest mieć z kim choćby nocą film oglądnąć w miłym klimacie."

Też tak myślałem, jednak gdy sie okazało, ze moja luźna partnerka, przócz ze mną jest jeszcze conajmniej z jedna osoba w takim związku - jakoś wewnętrznie budziło to moj sprzeciw i oburzenie - a czy miałem w sumie prawo się o cokolwiek burzyć? W końcu luźny - związek to luźny związek - ale jak bardzo luźny? do jakiego momentu ma być? Jednego dnia masz z kim obejrzeć "ten film" a drugiego ta osoba nie ma dla Ciebie czasu bo poświęca go innej osobie (przynajmniej tak było w moim przypadku)

Z mojej perspektywy nie ma czegoś takiego jak luźny związek - tylko raczej osoba do towarzystwa - ktos kogo znasz, lubisz bądź tez tolerujesz - wspólnie wychodzicie od czasu do czasu, łaczy Was sex i tylko - nic więcej - ale żeby taki uklad był sprawny to trzeba się bardzo dobrze dobrac pod względem wizji takiego ukladu i oczekiwan od takiego ukladu

10

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

...a jeśli ktoś się zakocha- to co z tego?:) To związek po prostu zmieni nieco formę a Autor na nowo uwierzy w miłość smile

11

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

...a jeśli ktoś się zakocha- to co z tego?:) To związek po prostu zmieni nieco formę a Autor na nowo uwierzy w miłość smile

No to by było fajne rozwiązanie , ale autor chyba trochę boi się kochać , i być kochanym , bądź w takie coś nie wierzy.

12

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Nie bardzo rozumiem idee takiego tworu. Ja zawsze byłem singlem z wyboru, w życiu którego nigdy kobiet ani ich wdzięków nie brakowało. Po co komu "zwiazek" skoro szuka cały czas nowych przygód - dla mnie to jakaś forma wykolejenia emocjonalnego. W żadne związki się nie bawiłem a bawiłem się szampańsko z super kobietami. Teraz jestem żonaty i dalej się szampańsko bawię z Tą wybraną.

13

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Mrok napisał/a:

Też tak myślałem, jednak gdy sie okazało, ze moja luźna partnerka, przócz ze mną jest jeszcze conajmniej z jedna osoba w takim związku - jakoś wewnętrznie budziło to moj sprzeciw i oburzenie - a czy miałem w sumie prawo się o cokolwiek burzyć? W końcu luźny - związek to luźny związek - ale jak bardzo luźny? do jakiego momentu ma być? Jednego dnia masz z kim obejrzeć "ten film" a drugiego ta osoba nie ma dla Ciebie czasu bo poświęca go innej osobie (przynajmniej tak było w moim przypadku)

No to rzeczywiście nie jest fajna rzecz. Ja osobiście z natury chyba jestem monogamistą, więc to że osoba z którą będę "współpracować" będzie mieć tylko mnie jest dość istotne dla mnie. Myślę że wezmę to pod uwagę przy rozmowie z taką osobą po prostu powiem jej że jak pojawi się ktoś jeszcze, to niech mi o tym powie... a ja bez żadnego żalu po prostu zakończę "współpracę". Poza tym też chce chce żadnej choroby załapać.


kochamkonie napisał/a:

No to by było fajne rozwiązanie , ale autor chyba trochę boi się kochać , i być kochanym , bądź w takie coś nie wierzy.

Dokładnie

Bullitt napisał/a:

Nie bardzo rozumiem idee takiego tworu. Ja zawsze byłem singlem z wyboru, w życiu którego nigdy kobiet ani ich wdzięków nie brakowało. Po co komu "zwiazek" skoro szuka cały czas nowych przygód - dla mnie to jakaś forma wykolejenia emocjonalnego. W żadne związki się nie bawiłem a bawiłem się szampańsko z super kobietami. Teraz jestem żonaty i dalej się szampańsko bawię z Tą wybraną.

Ja też myślę że będę się szampańsko bawić.

14

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

No i masz Bullit odpowiedź smile Ja też potrafiłam być z jednym tylko facetem naraz, nawet jeśli się on zmieniał sukcesywnie. Też mam naturę monogamiczną, więc tu rozumiem Autora. smile

15

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam..
Nie wierzysz w miłość i chcesz związku opartego tylko na sexie. Równocześnie wymagasz od tej kobiety wyłączności i braku uczuć.
Napiszę szczerze: kup sobie lalkę - myślę że najlepiej spełni te warunki.

16

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

To jest wszystko do zrobienia! Tylko trafić na dziewczynę, która ma identyczne oczekiwania.

17

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
alfaalfa napisał/a:

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam..
Nie wierzysz w miłość i chcesz związku opartego tylko na sexie. Równocześnie wymagasz od tej kobiety wyłączności i braku uczuć.
Napiszę szczerze: kup sobie lalkę - myślę że najlepiej spełni te warunki.

Dobrze zrozumiałaś. Oczywiście w zamian oferuje to samo bądź jeszcze coś (w zależności czego by chciała druga osoba)

A co do lalki... nie dziękuje.

18

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
CapitanWaffles napisał/a:

Więc jeżeli macie jakieś swoje bądź też innych ludzi doświadczenia w tym temacie to proszę podzielcie się nimi smile Mam nadzieje że pomoże mi to oszacować to, jakie są szanse że znajdę kogoś kto rzeczywiście się nie zakocha plus zobaczę jak to czasem bywa w tego typu relacjach smile

Mam doświadczenie kilkuletnie w tworzeniu otwartych relacji, więc może moje zdanie Ci się do czegoś przyda smile

Jeżeli nie chcesz, aby ktoś się w Tobie zakochał, to raczej nie możesz liczyć "wszystkie benefity typowego związku" (jak to nazwałeś). Dlaczego? Bo to własnie bliskość, intymność, głębsze uczucia budują więź między dwojgiem ludzi - nawet między tymi, którzy dają sobie wolność. Sex dla sportu, czy też mocniejszych wrażeń jest świetną sprawą... ale prędzej czy później przestaje wystarczać do szczęścia.

Znam kilka kobiet, które nie angażują się emocjonalnie w zawiązywane relacje, lubią wolność w pełnym tego słowa znaczeniu. Jednak ma to również swoje plusy i minusy. W takiej relacji ciężko jest polegać na sobie nawzajem, chociaż oczywiście jak coś nie pasuje można od razu wymienić na "lepszy model". Tylko jak długo można tak wymieniać? 5 lat, 10 lat? do końca życia?

Moja relacja trwa już ponad 2,5 roku, jest od samego początku otwarta jednak podszyta bardzo głębokimi uczuciami i silną więzią. Nie zmieniłabym jej na żadną inną, bo uwielbiam mieć wolny wybór. Jednak nie wyobrażam sobie tworzyć relacji z kimś, na kim mi nie zależy. Bo po co?

19

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Uważam, że to się nie może udać, bo kobiety są zbyt emocjonalne.

20

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
alfaalfa napisał/a:

Uważam, że to się nie może udać, bo kobiety są zbyt emocjonalne.

Nie wszystkie. Są też takie, które swoje uczucia skrywają za grubą warstwą lodu. A lodu lodem nie roztopisz.

21

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Iguana napisał/a:

Jeżeli nie chcesz, aby ktoś się w Tobie zakochał, to raczej nie możesz liczyć " wszystkie benefity typowego związku" (jak to nazwałeś). Dlaczego? Bo to własnie bliskość, intymność, głębsze uczucia budują więź między dwojgiem ludzi - nawet między tymi, którzy dają sobie wolność. Sex dla sportu, czy też mocniejszych wrażeń jest świetną sprawą... ale prędzej czy później przestaje wystarczać do szczęścia.

Ja wiem że jakaś tam więź się między nami utworzy smile Nie jestem soplem sodu oczywiście. Ta osoba będzie mogła na mnie polegać itd, ale chce żeby wiedziała że np. nie będę się jej nadto poświęcać, jej zdanie nie będę brać pod uwagę w przypadku decyzji życiowych, nie będę jej kochać, nie zaufam jej dozgonnie i tym podobne rzeczy. Po prostu intymni przyjaciele.

Iguana napisał/a:

Znam kilka kobiet, które nie angażują się emocjonalnie w zawiązywane relacje, lubią wolność w pełnym tego słowa znaczeniu. Jednak ma to również swoje plusy i minusy. W takiej relacji ciężko jest polegać na sobie nawzajem, chociaż oczywiście jak coś nie pasuje można od razu wymienić na "lepszy model". Tylko jak długo można tak wymieniać? 5 lat, 10 lat? do końca życia?

Na pewno nie dłużej, niż jestem samotny wink

Iguana napisał/a:

Moja relacja trwa już ponad 2,5 roku, jest od samego początku otwarta jednak podszyta bardzo głębokimi uczuciami i silną więzią. Nie zmieniłabym jej na żadną inną, bo uwielbiam mieć wolny wybór. Jednak nie wyobrażam sobie tworzyć relacji z kimś, na kim mi nie zależy. Bo po co?

Dokładnie. Choć mam inne pobudki tongue

22

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
alfaalfa napisał/a:

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam..
Nie wierzysz w miłość i chcesz związku opartego tylko na sexie. Równocześnie wymagasz od tej kobiety wyłączności i braku uczuć.
Napiszę szczerze: kup sobie lalkę - myślę że najlepiej spełni te warunki.

Nie wiem czy to miało być śmieszne, ale nie było. Kobieto, to że Ty jesteś emocjonalna to nie znaczy, że każda taka jest!
Drogi autorze: jeśli chcesz takiego związku to ok. Powiedz jej od razu że taki Cię interesuje i już. Ale ja myślę, że Ty podświadomie bardzo pragniesz miłości. Bo gdybyś nie pragną to byś się nie martwił o to czy zranisz kobietę. Ty tak naprawdę nie szukasz wolnego związku. Przynajmniej ja tak myślę. Może się mylę. Pytanie mam dla Ciebie: czy byłeś kiedyś zakochany?

23 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-12-08 19:27:03)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Myszeczka23 napisał/a:

Drogi autorze: jeśli chcesz takiego związku to ok. Powiedz jej od razu że taki Cię interesuje i już. Ale ja myślę, że Ty podświadomie bardzo pragniesz miłości. Bo gdybyś nie pragną to byś się nie martwił o to czy zranisz kobietę.?

Czy jest coś dziwnego w tym że nie chce przez swój hedonizm kogoś skrzywdzić? tongue

Myszeczka23 napisał/a:

Ty tak naprawdę nie szukasz wolnego związku. Przynajmniej ja tak myślę. Może się mylę. Pytanie mam dla Ciebie: czy byłeś kiedyś zakochany?

Tak (przynajmniej tak mi się wydaje). Ale to nie jest temat na rozgrzebywanie starych śmieci smile

24

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Spoko. Ale moim zdaniem sam sobie zrobisz krzywdę będąc w takim związku na przekór sobie.;)

25

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Myszeczka23 napisał/a:

Spoko. Ale moim zdaniem sam sobie zrobisz krzywdę będąc w takim związku na przekór sobie.;)

Jestem zdania że ludzie ogólnie się krzywdzą decydując się na jakiekolwiek związki smile

26

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
CapitanWaffles napisał/a:

Ja też myślę że będę się szampańsko bawić.

Pod warunkiem, że zaakceptujesz fakt bycia jednym z wielu w tym samym czasie. Na takie układy godzą się głównie kobiety, które myślą 'męskimi' kategoriami więc nie awansujesz nigdy poza poziom wibratora z dodatkami. To był główny powód dla którego nie bawiłem się w żadne tego typu układy. Tylko jedna, krótko ale na wyłączność - nie mam w zwyczaju dzielić się kobietami.

27

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Bullitt już pisałem. Kwestie "dzielenia się" chce od samego początku uregulować

28

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Uregulować w jaki sposób? Jak sobie to wyobrażasz, że każde z Was ma pełną dowolność?

29

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Powiem jej jaki mam do tego stosunek... jeżeli ma podobny to super... jak nie to trudno... next tongue

30

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
CapitanWaffles napisał/a:

Powiem jej jaki mam do tego stosunek... jeżeli ma podobny to super... jak nie to trudno... next tongue

To była wymijająca odpowiedź. Dlatego nie ma więcej pytań.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Iguana

31

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
CapitanWaffles napisał/a:

Bullitt już pisałem. Kwestie "dzielenia się" chce od samego początku uregulować

To pozostają Ci desperatki bo żadna inna na taki układ nie pójdzie albo będzie Cię kantować już na starcie. Otwarość działa w dwie strony.

32 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-12-08 20:07:36)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Zobaczymy co życie pokaże

33

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

kapitanie, waflu, kapitanie waflu, gofrze.. mi przychodzi jedna odpowiedź na Twój post..mianowicie : lubię placki smile

34

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Słuchajcie,
naprawdę nie trzeba tak demonizować tego pomysłu Wafla (wybacz: skrót) ! Bullit nie uwierzę, że spotykałeś na swej drodze tylko kobiety pragnące związać się z Tobą węzłem małżeńskim! smile Jeśli nie, wiesz, że nie same desperatki czyhają na Wafla smile
Kobiety również potrafią zamrozić swoje uczucia, znam takich kilka: które były już wiele razy w związkach niezobowiązujących, same podejmowały decyzję o rozstaniu.

35 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-12-08 21:07:56)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

No ok, powiedzmy że Wafel znalazł normalną singielkę, która poszła na taki układ.. mają super sex i do tego dziewczyna czuje wsparcie, ma na nią wyłączność. Jakie są szanse, że dziewczę się nie zakocha? wg mnie żadne. Tak czy inaczej ktoś będzie cierpiał.

Nie jest tak, że jak sobie założysz że nikogo nie pokochasz to tak będzie. Nawet jeśli uczucia są "zamrożone" z ważnego powodu, to jednak nadal są - jesteśmy tylko ludźmi.

Fajnie że jesteś szczery - niefajnie że wolisz się związać z kimś do kogo nic nie czujesz. Tak myślę.

36 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-12-08 21:12:52)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
ogień napisał/a:

kapitanie, waflu, kapitanie waflu, gofrze.. mi przychodzi jedna odpowiedź na Twój post..mianowicie : lubię placki smile

big_smile

Masz ochotę na wolny związek? tongue

alfaalfa napisał/a:

No ok, powiedzmy że Wafel znalazł normalną singielkę, która poszła na taki układ.. mają super sex i do tego dziewczyna czuje wsparcie, ma na nią wyłączność. Jakie są szanse, że dziewczę się nie zakocha? wg mnie żadne. Tak czy inaczej ktoś będzie cierpiał.

Tak samo jak w zwykłych związkach ludzie będą cierpieć smile

alfaalfa napisał/a:

Nie jest tak, że jak sobie założysz że nikogo nie pokochasz to tak będzie. Nawet jeśli uczucia są "zamrożone" z ważnego powodu, to jednak nadal są - jesteśmy tylko ludźmi.

Jestem mistrzem w wypieraniu emocji... wierz mi... nie narzekam tongue

alfaalfa napisał/a:

Fajnie że jesteś szczery - niefajnie że wolisz się związać z kimś do kogo nic nie czujesz. Tak myślę.

Powiedziałbym że się z Tobą zgadzam, ale w tedy kiedy chciałbym okłamywać bądź zwodzić tę drugą osobę... ale ja chce być w porządku wobec drugiej osoby

37

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

Słuchajcie,
Bullit nie uwierzę, że spotykałeś na swej drodze tylko kobiety pragnące związać się z Tobą węzłem małżeńskim! smile Jeśli nie, wiesz, że nie same desperatki czyhają

Żadna formalizacja nigdy nie była brana pod uwagę, chodzi mi oto iż w trakcie znajomości krótkich bo krótkich nie było osób trzecich.

38

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Wolny związek... Coś jak kolega, koleżanka do seksu i do zabawy w sumie, dla zabicia nudy. Jak komu pasuje to wolna droga, dla mnie to strata czasu.
1. Zawsze w takim układzie z dnia na dzień mogę zostać odfajkowany na rzecz innego, lepszego lub bo się w kimś zakocha.
2. Zawsze ja mogę ją odfajkować jak mi się znudzi.
3. Ludzie podświadomie się z czasem zakochują, bo instynktownie się myśli coraz więcej o kimś z kim człowiekowi dobrze i jest problem.
4. Nie wierzę w twierdzenia - czysty układ bez emocji, to zwykły slogan dla pobzykania sobie bez zobowiązań.

Poza tym może to kogoś kręcić, ale mnie wcale. Wolę zdobywać, adorować, widzieć rozwijające się uczucia w drugiej osobie, autentyczną radość z bycia ze mną i odwrotnie, wspólne plany itp. mi to dodaje energii.

39

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Ale tu nie musi być osób trzecich! Ci ludzie mogą we dwójkę stworzyć niezobowiązujący związek, z którego w każdej chwili można wyjść, a w którym może być fajnie, może byc przyjaźń, wspólne spędzanie czasu. Nikt nikogo nie musi oszukiwać.

40

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

Ale tu nie musi być osób trzecich! Ci ludzie mogą we dwójkę stworzyć niezobowiązujący związek, z którego w każdej chwili można wyjść, a w którym może być fajnie, może byc przyjaźń, wspólne spędzanie czasu. Nikt nikogo nie musi oszukiwać.

Wiesz co Cat?, ja naprawdę ostro sobie poużywałem i sporo widziałem ale nie widziałem nigdy takiego układu o jakim tutaj mowa, w którym nie byłoby kogoś ekstra po jednej albo drugiej stronie. Może teraz się czasy zmieniły choć wątpię.

41

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

Ale tu nie musi być osób trzecich! Ci ludzie mogą we dwójkę stworzyć niezobowiązujący związek, z którego w każdej chwili można wyjść, a w którym może być fajnie, może byc przyjaźń, wspólne spędzanie czasu. Nikt nikogo nie musi oszukiwać.

Ale to nie jest związek. To jest koleżeństwo po prostu, bo kolegowanie łatwo zacząć i łatwo skończyć.
Po co mi jakiś pseudo związek w którym na dzień dobry dowiaduję się - nie możesz się angażować, zakochać, nie możesz się starać o mnie i pamiętaj jutro może on się skończyć, więc żebyś nie marudził mi. Sorki, ale po co? Dla zabawy idę pograć w kosza, przyjaźnić się mogę z kimś od dawna już, spędzać czas mogę na tym co lubię bez angażowania się w jakieś dziwne układy.

42

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Remi napisał/a:

Sorki, ale po co? Dla zabawy idę pograć w kosza, przyjaźnić się mogę z kimś od dawna już, spędzać czas mogę na tym co lubię bez angażowania się w jakieś dziwne układy.

Tutaj muszę się z Tobą zgodzić. To wbrew zdrowemu rozsądkowi.

43 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-12-08 22:02:35)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Ok Panowie... skoro wam wyrażenie "związek bez zobowiązań" się nie podoba to nazwijmy to "przyjaźń z sexem"... lepiej? smile

A tak na poważnie Panowie, to piszecie ciągle o sobie. Bullitt... może Ty nie spotkałeś takiego układu w swoim życiu... ale może mi się uda smile Puki sam nie sprawdzę to się nie dowiem. Jak nikogo takiego nie znajdę, to nic się w moim życiu nie zmieni smile

Remi... wyraźnie zaznaczyłeś że Ty byś nie potrafił coś takiego zrobić. Zwróciłem na to uwagę i zakodowałem to już smile

44

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Kapitanie Waflu. Z pewnością znajdziesz kobietę do takiego związku pod warunkiem, że masz całkiem sporo kasy......

45

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Zaoferowałem kiedyś takową przyjaźń z seksem, tak dla jaj i sprawdzenia jak na to się reaguje. Stwierdziłem, że przyjaźń to coś pięknego, to takie wyjątkowe połączenie i to nic złego jak przyjaciele się podotykają, poprzytulają i pójdą do łóżka. Reakcja - Ty chyba sobie robisz ze mnie jaja... 2 razy to zaoferowałem i nic. Tak, że życzę powodzenia w poszukiwaniach wink

46

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Nigdy nie robiłam "przeplatanki" z moich erotycznych kolegów. Zawsze był tylko jeden. Jednocześnie zupełnie mnie nie obchodziło, co oni robią poza naszymi spotkaniami. Nie ma uczuć - nie ma zazdrości ani prawa wyłączności.

Wszystkie relacje trwały krótko. Bo...oni łamali zasady. Tak w kontekście wypowiedzi o uczuciowości kobiet Alfaalfa smile Zaczynali coś o związkach tłumaczyć, próbowaniu i takie tam. Zwiewałam. Raz ja poczułam, że za bardzo się przywiązuję. Zwiałam.

Ja osobiście żadnej z moich relacji nie nazwałabym związkiem. Nawet związkiem bez zobowiązań. Mam wrażenie, że za dużo oczekujesz.  Ale różne dziwadła chodzą po tym świecie, więc może trafisz na taką, która będzie chciała dokładnie tego samego co Ty.

47

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Ja sądzę, że to jest etap poszukiwań. Nie ma sensu osądzać tu człowieka, bo nie jest gotowy na inny związek. Osobiście uważam, że to etap przejściowy, podczas którego Autor może na nowo przekonac się co do gatunku żeńskiego wink

Ze kupę kasy? Przesada smile
Nie ukrywam, że jestem szczerze zdziwiona Waszymi wypowiedziami.Nie uważam je oczywiście za głupie czy coś w tym stylu, nic podobnego! Ale zdziwiło mnie to, że jak jeden mąż uważacie, że wersja żeńska Wafla nie istnieje. Otóż istnieją i to naprawdę nie w pojedynczych egzemplarzach!

48

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
baziula napisał/a:

Kapitanie Waflu. Z pewnością znajdziesz kobietę do takiego związku pod warunkiem, że masz całkiem sporo kasy......

Nie mam sad

Remi napisał/a:

Zaoferowałem kiedyś takową przyjaźń z seksem, tak dla jaj i sprawdzenia jak na to się reaguje. Stwierdziłem, że przyjaźń to coś pięknego, to takie wyjątkowe połączenie i to nic złego jak przyjaciele się podotykają, poprzytulają i pójdą do łóżka. Reakcja - Ty chyba sobie robisz ze mnie jaja... 2 razy to zaoferowałem i nic. Tak, że życzę powodzenia w poszukiwaniach wink

Jak już wspomniałem... jeżeli nie znajdę to nic się w moim życiu nie zmieni smile

49

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Nie przesada tylko fakty. Mężczyzna dysponujący odpowiednią ilością pieniędzy, mający możliwość fundowania wyjazdów, wyjść itp ma o wiele większe szanse na zdobycie kobiety, czy też przyjaciółki. Jest po prostu bardziej atrakcyjny.

50 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-12-08 22:31:10)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

Ale zdziwiło mnie to, że jak jeden mąż uważacie, że wersja żeńska Wafla nie istnieje. Otóż istnieją i to naprawdę nie w pojedynczych egzemplarzach!

Cat ależ ja pisałem, że takie właśnie wersje są, tyle tylko że to nie są kobiety którym się dyktuje warunki w stylu "mamy pełen luz ale spotykamy się tylko ze sobą" - tu na dzień dobry jest: następny proszę. Oto mi chodziło. Daleko nie patrząc kilka moich koleżanek poszło "moim" szlakiem z tą różnicą, że ja brałem na wyłączność a one do kolekcji. Dlatego też sądzę, że Autor będzie eksponatem w kolekcji. W sumie to po analizie "tekstu źródłowego" nie wiem czemu on się przed tym tak wzbrania zwłaszcza, że to mu gwarantuje 100% o czym pisze.

51 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-12-08 22:30:52)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

BARDZIEJ atrakcyjny, ale nie znaczy, że nie znajdzie takiej koleżanki!
Ojejku czy to o kolekcję chodzi..... no nie wiem.
btw, Wafel, ile Ty masz lat??

52

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

Ale zdziwiło mnie to, że jak jeden mąż uważacie, że wersja żeńska Wafla nie istnieje. Otóż istnieją i to naprawdę nie w pojedynczych egzemplarzach!

Tak istnieją. Są to te światowe, nowoczesne, pełne feministycznych poglądów singielki z własnego wyboru.
A myślę, że są to po prostu kobiety zdesperowane i biorą co popadnie, bo nikt ich tak naprawdę nie chce.

53

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Remi napisał/a:

A myślę, że są to po prostu kobiety zdesperowane i biorą co popadnie, bo nikt ich tak naprawdę nie chce.

Ojojoj tu się zapędziłeś, ja znam kilka owych i możesz być pewien, że na brak atenacji ze strony samców sukcesu nie narzekają, można rzec że dotkneła je klęska urodzaju.

54

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Remi i to tylko stereotyp. ja miałam takiego kolegę, chociaż miałam powodzenie u facetów, ale taki miałam okres przejściowy, że na myśl o stałym związku podobnie jak Wafel , robiło mi się niedobrze. dzięki "koledze" na nowo się do facetów przyzwyczajałam, a nasza relacja była zupełnie na luzie + głęboko koleżeńska.

Poznałam w swoim zyciu kilka kobiet, które również czegoś takiego doświadczyły i jak teraz szybko próbuję sobie przypomnieć, to jeden facet poczuł się niefajnie, bo koleżanka po prostu się znudziła -ale ich łączył tylko i wyłącznie seks, nic poza tym.
Reszta "z powodzeniem " jesli tak to mogę ująć, w takim związku była, pewnego dnia się rozstali bo ich drogi się po prostu rozeszły, jedna koleżanka wyjechała zagranicę, inna ..nie pamiętam już o co tam chodziło, ale w każdym razie obyło się bez żalu, płaczu i fochów smile Obydwie strony wiedziały od początku, o co chodzi i tak zostało do końca.

55

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

W tego typu związki angażuje się albo z pragnienia luksusów albo z desperacji. Albo dla cudownego seksu ( ale do cudownego seksu, moim skromnym staroświeckim zdaniem potrzeba uczucia).

56

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
baziula napisał/a:

W tego typu związki angażuje się albo z pragnienia luksusów albo z desperacji. Albo dla cudownego seksu ( ale do cudownego seksu, moim skromnym staroświeckim zdaniem potrzeba uczucia).

Sa jeszcze inne powody, wierz mi smile

57 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-12-08 22:42:54)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Bullitt napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Ale zdziwiło mnie to, że jak jeden mąż uważacie, że wersja żeńska Wafla nie istnieje. Otóż istnieją i to naprawdę nie w pojedynczych egzemplarzach!

Cat ależ ja pisałem, że takie właśnie wersje są, tyle tylko że to nie są kobiety którym się dyktuje warunki w stylu "mamy pełen luz ale spotykamy się tylko ze sobą" - tu na dzień dobry jest: następny proszę. Oto mi chodziło. Daleko nie patrząc kilka moich koleżanek poszło "moim" szlakiem z tą różnicą, że ja brałem na wyłączność a one do kolekcji. Dlatego też sądzę, że Autor będzie eksponatem w kolekcji. W sumie to po analizie "tekstu źródłowego" nie wiem czemu on się przed tym tak wzbrania zwłaszcza, że to mu gwarantuje 100% o czym pisze.

Jeżeli na początku poruszę ten temat o druga osoba się nie zgodzi na wyłączność to nici z dealu. A jak mnie okłamie to sam tego doświadczę. Ale chce spróbować no bo może akurat trafię

Catwoman napisał/a:

btw, Wafel, ile Ty masz lat??

Nie chciałbym tego ujawniać (jak anonimowy to anonimowy). Ale nie planuje za bardzo odstępować od mojego przedziału wiekowego smile

58

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Bullitt napisał/a:
Remi napisał/a:

A myślę, że są to po prostu kobiety zdesperowane i biorą co popadnie, bo nikt ich tak naprawdę nie chce.

Ojojoj tu się zapędziłeś, ja znam kilka owych i możesz być pewien, że na brak atenacji ze strony samców sukcesu nie narzekają, można rzec że dotkneła je klęska urodzaju.

Więc lubią się bawić i wykorzystywać. Może kolesiom pasuje być frajerem i naiwniakiem, bo sobie poseksują z taką, ale mi osobiście to nie. Zwinąłbym żagle szybciej niż  żaglowiec z napędem atomowym wink

59 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-12-08 22:49:53)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
baziula napisał/a:

Albo dla cudownego seksu ( ale do cudownego seksu, moim skromnym staroświeckim zdaniem potrzeba uczucia).

Z doświadczenia wiem że nie - wystarczy pożadanie i chęć szaleństwa.

60

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Catwoman napisał/a:

Remi i to tylko stereotyp. ja miałam takiego kolegę, chociaż miałam powodzenie u facetów, ale taki miałam okres przejściowy, że na myśl o stałym związku podobnie jak Wafel , robiło mi się niedobrze. dzięki "koledze" na nowo się do facetów przyzwyczajałam, a nasza relacja była zupełnie na luzie + głęboko koleżeńska.

Poznałam w swoim zyciu kilka kobiet, które również czegoś takiego doświadczyły i jak teraz szybko próbuję sobie przypomnieć, to jeden facet poczuł się niefajnie, bo koleżanka po prostu się znudziła -ale ich łączył tylko i wyłącznie seks, nic poza tym.
Reszta "z powodzeniem " jesli tak to mogę ująć, w takim związku była, pewnego dnia się rozstali bo ich drogi się po prostu rozeszły, jedna koleżanka wyjechała zagranicę, inna ..nie pamiętam już o co tam chodziło, ale w każdym razie obyło się bez żalu, płaczu i fochów smile Obydwie strony wiedziały od początku, o co chodzi i tak zostało do końca.

A ja jeśli mam okres, że mam dość związków, to daję sobie luz. To czas dla mnie, zajmuję się sobą i rozwijam swoje zainteresowania. Gdy jestem gotowy psychicznie na nową osobę w mym życiu wtedy szukam. Nie muszę jak owe twoje koleżanki zapychać sobie okresu przejściowego seksem i przytulańcami bez sensu, bo żyć bez tego nie mogę. Nie muszę szukać poprzez takowe dziwne relacje potwierdzenia, że działam na kogoś jeszcze, że bez seksu nie mogę żyć, że chcę się wiecznie bawić i bzykać.
To nie wyścig szczurów.

61 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-12-08 22:54:04)

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Omg... wszyscy robią tutaj takie dziwne wyobrażenia tych kobiet.

Lecą na kasę? A kobiet w stałych związkach nie dotyczy to?
Odstawią Ciebie? A w normalnych związkach to się nie dzieje?
Są desperatkami? Mało takich nawet w stałych związkach? neutral

Te przedsięwzięcie nie jest bardziej ryzykowne niż zwykłe wiązanie się. Powiem nawet więcej... w tego typu dealach ludzie wiedzą dobrze czego chcą... a jak coś nie pasuje to po prostu odchodzą, coś co w tradycyjnych związkach nie przychodzi z łatwością hmm

Remi napisał/a:

A ja jeśli mam okres, że mam dość związków, to daję sobie luz. To czas dla mnie, zajmuję się sobą i rozwijam swoje zainteresowania. Gdy jestem gotowy psychicznie na nową osobę w mym życiu wtedy szukam. Nie muszę jak owe twoje koleżanki zapychać sobie okresu przejściowego seksem i przytulańcami bez sensu, bo żyć bez tego nie mogę. Nie muszę szukać poprzez takowe dziwne relacje potwierdzenia, że działam na kogoś jeszcze, że bez seksu nie mogę żyć, że chcę się wiecznie bawić i bzykać.
To nie wyścig szczurów.

A jeżeli mam inaczej? Jeżeli rzeczywiście chce sobie pobzykach i dać tę samą uczciwą szansę drugiej osobie? Jeżeli chce się wiecznie bawić itp? Jeżeli rzeczywiście jak piszesz zapycham sobie czas innymi tymczasowymi kobietami? To co... myślisz że jesteś lepszy? ;]

Fajnie że Ty tak nie potrafiłbyś... ale wspomniałeś już o tym niezliczoną ilość razy hmm Nie wystarczy już? hmm

62

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

A co jesteś w stanie zaoferować kobiecie w ramach takiego dealu oprócz seksu i przytulania?

63

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
Remi napisał/a:

A co jesteś w stanie zaoferować kobiecie w ramach takiego dealu oprócz seksu i przytulania?

Nie chce improwizować, więc po prostu odpowiem że to zależy czego może ode mnie oczekiwać (każdy jest inny i każdy ma inne potrzeby)

64

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P

Jeśli nie kasę może zaoferować, nie wycieczki czy jakieś tam luksusy, polegać na sobie mogą "czasami"  oprócz seksu i przytulania nie pozostaje już chyba niewiele więcej.

65

Odp: Wolny związek? Czemu nie? :P
baziula napisał/a:

W tego typu związki angażuje się albo z pragnienia luksusów albo z desperacji. Albo dla cudownego seksu ( ale do cudownego seksu, moim skromnym staroświeckim zdaniem potrzeba uczucia).

Jedynym wydatkiem moich "kolegów" był zakup gumek. Więc raczej na luksusy nie leciałam. Ja zaczynałam i ja kończyłam te układy, więc desperatką też nie byłam. Cudowny seks się zdarzał. Zależało od człowieka, nie uczucia smile

Remi napisał/a:

Tak istnieją. Są to te światowe, nowoczesne, pełne feministycznych poglądów singielki z własnego wyboru. A myślę, że są to po prostu kobiety zdesperowane i biorą co popadnie, bo nikt ich tak naprawdę nie chce.

Remi, co Ty opowiadasz? Znasz osobiście chociaż jedną taką? Ja osobiście mam doświadczenia w układach koleżeńsko-erotycznych i moja przyjaciółka też się przez jakiś czas w to bawiła. Więc dobrze znam dwie. Żadna z nas nie pasuje do żadnej z tych grup wymienionych przez Ciebie.

Owszem, na forum jest kilka wątków dziewczyn-desperatek, którym facet powiedział, że jemu chodzi tylko o seks a one nie mogą przyjąć tego do wiadomości. Ale jest różnica między dziewczyną, która tkwi w takim związku bo liczy na coś więcej a taką, która świadomie wybiera taki typ relacji i naprawdę nie chce mieszać do tego uczuć. Wszyscy są zgodni, że na świecie chodzą faceci, którym "chodzi tylko o jedno". Czy tak trudno pojąć, że takie kobiety też mogą po tym świecie chodzić?

Posty [ 1 do 65 z 371 ]

Strony 1 2 3 … 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wolny związek? Czemu nie? :P

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026