netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

16 odpowiedzi4 487 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 04.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-12-04 15:37:39)

Temat: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Inne dziecko w piaskownicy/przedszkolu bije Wasze dziecko. Wasza pociecha pada ofiarą szkolnych łobuzów. Co radzicie jako rodzice? "Bądź mądrzejsza/y, ustąp, schodź im z drogi, oddaj zabawkę"? Czy raczej "Jak cię ktoś bije, to mu oddaj"? A może jeszcze inaczej?

Uczycie dzieci, by stawały w obronie słabszych? Czy wolicie, by w trosce o własne bezpieczeństwo raczej nie mieszało się w cudze sprawy?

Jak uczycie dziecko, żeby nie było zbyt ufne w stosunku do obcych dorosłych, ale żeby nie traktowało wszystkich jak potencjalnych wrogów i nie wyrosło na stroniącego od ludzi dzikusa?

Kiedy i w jaki sposób zaczynacie rozmowy o ciele, o seksualności, żeby uczulić dziecko na niestosowne zachowania osób potencjalnie niebezpiecznych?

2 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-12-04 16:05:38)

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Ja zawsze trzymam sie wersji..w obronie wlasnej oddaj, ale nigdy pierwszy nie uderzaj jak nastepuje spór.I to sie sprawdza.Nasza Pchła pierwsza nikogo nie zdzieli nawet jak jest nieprzyjemna sytuacja konfliktowa ale potrafi solidnie trzasnąć w obronie wlasnej lub kogos-tak ,kogos, ma w swojej klasie kolezanke ktora jest kozlem ofiarnym i ona jest jej "bodygardem " tongue czy tez na podwórku w obronie slabszego gdy jest popychany,pluty czy bity takze do boju startuje i naprawde w mig przegania smarkate łobuzy  smile

Ona potrafi wyczuc dobre i zle intencje ludzi, ma dobrego nosa ,i to nas pociesza, ze przez to problemów sobie nienarobi.
Zawsze powtarzamy ,ze cielesnosc to jest jej prywatna sfera i nikt nie moze dotykac jej intymnych miejsc (pomijam przypadki medyczne)albo gdy mniejsze dziecko jest to w celach higniecznych i pielgacyjnych rodzic ma prawo

No wiadomo w ramach zabawy i wyglupow klepnie sie po tylku ale to wylacznie w formie zartow i swirowania ( w domu nie ma kar cielesnych,wiec jedyna taka forma  żartobliwych "klapsików" jest stosowana podczas zabawy)i to przez domownikow, lub przez zaufane osoby
Zawsze ma prawo wyglaszac swoje niezadowolenie  na glos, nawet jak jej ojciec z czy ja trzymam ją za reke i informuje dobitnie aby ją nie ruszać,to tak jest

3

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Ale zadałaś dużo trudnych pytań!

Co do agresji.
Mój syn we wczesnym dzieciństwie był dość agresywny w stosunku do starszej siostry: bił, kopał, szarpał za włosy etc. Córka miała zakaz fizycznej "odpowiedzi". W każdej takiej sytuacji wkraczaliśmy mówiąc najpierw, że nie wolno bo to siostrę boli, później, że chyba nie chciałby też tak od kogoś oberwać. W tym czasie kupiliśmy psa, pilnując aby jej nie zrobił krzywdy. Długo to trwało, w końcu przestał przejawiać agresywne zachowania. Zwykłe kłótnie między rodzeństwem obserwowaliśmy z boku. W końcu poszedł do przedszkola i po paru dniach wrócił z "rozkwaszonym" nosem i płaczem, że.... mówiliśmy, że tak nie wolno, a jego uderzył kolega, on mu nie oddał bo nie wolno. Pałeczka trafiła do rąk męża, który odbył z nim "męską" rozmowę sprowadzającą się do tego, że on nie może zaczynać bójek, ale jeżeli ktoś go w taki sposób atakuje to musi się bronić. Nie wiem czy to było dobre rozwiązanie. Mam nadzieję, że tak bo Młody ma dziś 17 lat i nie mamy z tym problemu.

Co do stawania w obronie słabszych.
Zdecydowanie tak. Jednak przekazywaliśmy, że to stawanie w obronie nie ma polegać na agresji. Nie było na szczęście sytuacji, w której musieliby kogoś bronić przed  fizyczną napaścią, bo to jest rzeczywiście problem.

Seksualność.
Od małego dzieci widziały nas nagich tzn. córka mnie, a syn ojca. Oczywiście do pewnego wieku smile
Pies w naszym domu pojawił się gdy dzieci były małe, a że była to suka więc była dobra okazja to wyjaśnienia fizjologii przy pierwszej cieczce. 

Zaufanie.
Wykorzystywaliśmy każdą okazję (zdarzenie na ulicy, film, wiadomości telewizyjne etc.) aby wskazać na potencjalne zagrożenia. Ale tak mimochodem, żeby ich nie przerazić, nie przewrażliwić.

Poza tym uważam, że zawsze najlepszą nauką dla dzieci jest przykład rodziców. Nic po pustym gadaniu jeżeli dzieci tego nie widzą w zachowaniu rodziców.
Prosty przykład. Ciągle widzę matki przebiegające z małymi dziećmi w niedozwolonych miejscach. Potem dzieci będą robić to samo. Jasne, że zdarza mi się przebiec ulicę nie na przejściu, ale nigdy nie robiłam tego z dziećmi. Choćby nie wiem jak daleko było od przejścia to zawsze tam z dziećmi szłam.
Jak nauczyć dziecko szacunku do innego człowieka jeżeli rodzice nawzajem się nie szanują, nie szanują starszych w rodzinie, nie szanują też uczuć dzieci.
Jak przekazać dziecku, że alkohol może być źródłem nieszczęść jeżeli dziceko widzi ojca lub matkę pijanych.
Takich przykładów można by podać setki.

Nie wiem czy udało się to z moimi dziećmi. Patrząc na ich zachowania (mimo różnych kłopotów, które sprawiają), chyba tak.
Wpoiliśmy im zamiłowanie do książek, do nauki. Choć gdy widzą ile tatuś - naukowiec zarabia, to czasem jest trudne smile

4

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Dziękuję Wam za wypowiedzi i proszę o jeszcze smile

Mortisha - uwielbiam Twoją córkę, to już kolejny wątek, który mnie w tym utwierdza smile

Luc - dziękuję za mnóstwo świetnych wskazówek. Moja córka jest jeszcze mała, więc część z nich będę mogła wykorzystać dopiero za parę lat.
Na razie popieram stanowisko Twojego męża - jak ktoś ją zaczepia, ma oddać. Mój ojciec tak mnie uczył ("jak ciebie biją, to oddaj, jak biją kogoś ci bliskiego, obroń go") i podoba mi się takie podejście.
Psy mamy - suka jest po sterylizacji, więc cieczki nie będzie. Jeden z samców uparcie z nią kopuluje big_smile, no ale córka jest za mała, by jej o tym opowiadać.
Zamiłowanie do nauki, książek, muzyki, teatru, opery - wpajam jej od pierwszych tygodni życia, oby to zaprocentowało (choć tatuś też naukowiec wink).

5

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Pytanie pierwsze...
Inne dziecko bije moje. Nie pozwalam mu oddać. Ma przyjść do mnie i powiedzieć. A nie daj Bóg jakoś uderzy niefortunnie w obronie i zrobi poważną krzywdę dziecku? A jesli tak nauczony że "bije ktos,oddaj", przytlucze dziewczynce ktora niechcaco na niego wpadła? Dzieci nie odrozniaja dlugo agresji zamierzonej od niezamierzonej.

Syn mając 13 lat spotkał się z sytuacją gdzie dziewczynka z jego klasy na poczatku roku szkolnego "ustawila sie" na bojke z nim.
Bila go,plula,kopala,grozila...on stanowczo mowil...dziewczyno...nie bede sie z Toba bil bo Ci krzywde zrobie a jak zrobie to nie bede facetem.
Odpuscila sobie po 2 tyg. i jest jego "kumpela".

Z chlopcami jrest roznie. W starszym wieku wielkie emocje wywoluja nie tylko fizyczne urazy,ale tez psychiczne...wyzwiska...wyzywaja nasze pociechy nas ( co jest chyba najbolesniejsze dla naszych pociech),dom,ubranie itp itd.

Tu tez mowilam "olej",zazdroszcza,sa zli,chca ci dopiec,badz madrzejszy.

Pytanie drugie.
Jak najbardziej.
Nie ma czegoś takiego że 10 latek bije 6 latka a syn patrzy sie i nie reaguje. W tej kwestii dla mnie sprawa jest jasna.
Nie boje sie puscic syna z mlodszym bratem (7lat),bo wiem ze nie da mu krzywdy zrobic,a jesli sytuacja go przerasta,bierze mlodszego za reke i idzie do domu.

Trzecie pytanie.
Pytania ktora godzina,dokad jedzie ten autobus,gdzie jest ulica. Nie sa zle,mozna grzecznie odpowiedziec. Na dalsze pytania moje dziecko odpowiada : niech pan/pani spyta sie mojej mamy".


Ostatnie ... uświadomiłam dziecko co to stosunek,dzieci,skad,jak dlaczego,czym grozi itp itd w wieku 12 lat. I uswiadamiam dalej. Strach sie bac w tych czasach co dzieciom swita w glowie. Co do tematów "zlego dotyku" wie o co chodzi od 4 lat.

6

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Kyntia jest możliwość skontaktować sie z Tobą prywatnie?

7

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

A o co chodzi Myszo?
Podaj maila odpiszę.

Co do tego tematu mogę tylko zadać pytanie.
Dlaczego tak wiele matek reaguje agresywnie,gdy zwróci się im uwagę że ich dziecko zachowuje się agresywnie...nie to że nieodpowiednio...to że dzieciak sypie piaskiem to normalne...że zabiera zabawki ok...chce być pierwsze rozumiem...ale że 9 latek potrafi kopnąć i uderzyć (2 latka!) i odejść...zwracam matce uwagę, a ona jak kwoka, dziecko pod skrzydło, i ze w życiu jej syn cacy, i wrzask jak przekupka na targu...

Ja nie raz za syna przepraszałam bo głupoty robił. Wstyd był, moja wina,może zle wytłumaczyłam,może nie zrozumiał...Ale po rozmowie nigdy tego nie powtórzył.

spotkałyście się z takimi mamusiami?

8

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?
luc napisał/a:

Poza tym uważam, że zawsze najlepszą nauką dla dzieci jest przykład rodziców. Nic po pustym gadaniu jeżeli dzieci tego nie widzą w zachowaniu rodziców.

Otóż to. Najczęściej agresja dzieci ma swoje źródło w domu. Nie chodzi tylko o agresję fizyczną ale też o słowną. Wiadomo, że bardzo małe dzieci nie panują nad swymi emocjami i czasem zdarza im się zareagować agresywnie, ale wtedy trzeba tłumaczyć, że to niewłaściwe, wyciszyć. Tak wychowane dziecko nie będące świadkiem awantur, nie otrzymujące klapsów nie będzie agresywne, chyba, że ma jakieś zaburzenia. Jeśli rodzice lub opiekunowie odnoszą się do siebie i do dzieci z szacunkiem, dziecko będzie ich naśladować.

9

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

moje dzieci choć czasami byłe bite przez inne dzieci ,nigdy same nie uderzyły
chodzę z moim 2 letnim synkiem na świetlicę taką tam mamy we wsi,przychodzi koleżanka z synem 2,5 letnim
Boże co to za dziecko,normalnie diabeł,a najgorsze jest to że to wina dziadka
dzieciak jest chytry,wredny,bije,gryzie,ciągnie za włosy,ostatnio uderzył nawet panią ze świetlicy po twarzy,bo mu nie pozwoliła grzebać przy komputerze
dzieci się go po prostu boją,on ma dopiero 2,5 roku a co bedzie potem,dalej?
a do tego matka która tylko mówi....nie wolno,nie rób tak...a on się odwraca i bach kogoś po buzi
ale to jest szkoła dziadka,dziadek go nauczył bić innych,bić zwierzeta itd

10 Ostatnio edytowany przez luc (2012-12-18 00:42:40)

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?
Kyntia napisał/a:

Dlaczego tak wiele matek reaguje agresywnie,gdy zwróci się im uwagę że ich dziecko zachowuje się agresywnie.

spotkałyście się z takimi mamusiami?

Mamuś takich nie spotkałam, pewnie miałam szczęście. albo brak okazji.

Natomiast znam takiego tatusia, bo był kiedyś kumplem mojego męża.
Rozłożył mnie kiedyś swoim opowiadaniem jak to jego kilkulatek założył w sklepie "nelsona" innemu dziecku. Tatuś był z tego niesłychanie dumny. A najbardziej był dumny z tego, że dziecko upatrzyło sobie na ofiarę mniejsze od siebie dziecko, bo "przecież większemu nie dałby rady!" Konkluzja tatusia: " da sobie radę w życiu".
Jak na ironię, to dziecko - dziś dorosły mężczyzna - kiepsko sobie w życiu radzi (ale zapewne nie tylko z powodu wychowania przez ojca).

11

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Kyntia nie mogę wyleci maila bo jestem nowa na forum i poprostu nie wchodzi ale jak klikniesz na mojego niska to tam jest podany do mnie adres. Dzięki bardzo!!!

12

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?
luc napisał/a:

Mamuś takich nie spotkałam, pewnie miałam szczęście. albo brak okazji.

Natomiast znam takiego tatusia, bo był kiedyś kumplem mojego męża.
Rozłożył mnie kiedyś swoim opowiadaniem jak to jego kilkulatek założył w sklepie "nelsona" innemu dziecku. Tatuś był z tego niesłychanie dumny. A najbardziej był dumny z tego, że dziecko upatrzyło sobie na ofiarę mniejsze od siebie dziecko, bo "przecież większemu nie dałby rady!" Konkluzja tatusia: " da sobie radę w życiu".
Jak na ironię, to dziecko - dziś dorosły mężczyzna - kiepsko sobie w życiu radzi (ale zapewne nie tylko z powodu wychowania przez ojca).

Matko...
Kiedyś starszego syna - miał 6 lat - zapisałam na karate.
Młody zachwycony,najmłodszy w grupie.
Po 2 tyg. w czasie lekcji,pani pozwoliła im się bawić....a mój pierworodny... heja...pokazał czego się nauczył.
Przeprosiłam dzieci,nauczycielkę, pogadałam z synem 10 razy po 5 razy przez 2 tyg. i zrozumiał.

Co do agresji w domu, tak dzieci się tego uczą od rodziców.
Ale wchodząc w świat szkolny,napotykają innych ludzi i zachowania.
A dziecko jest ciekawe.
I często dzieje się tak - częściej jeśli nie jest akceptowane przez rówieśników - że nabywa tych złych zachowań.
Bo wszyscy tak robią,lub większość.
Nawet jeśli w domu jest wzorcowo, szkoła - przepraszam za wyrażenie, dziecko może zepsuć...może nie tyle sama szkoła co dzieci które do niej uczęszczają.
Dlatego trzeba zwracać baczną uwagę na to co się dzieje z naszymi dziećmi.

Myszo,zadałam Ci pytanie o co Ci chodzi? O czym chcesz porozmawiać ze mną? smile

13

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Kyntia ja swojego syna kiedyś zapisałam na judo. Wydawało mi się dobrym pomysłem bo sama kiedyś trenowałam. Niestety jak obserwowałam treningi i podejście trenera to - mimo sprzeciwów syna - go wypisałam. Od razu zaproponowałam coś innego, a mianowicie kung fu i to był bardzo dobry pomysł. Nie tylko świetne treningi rozwijające fizycznie, ale też cała filozofia. Trener np. przy każdej okazji dzieciom powtarzał, że nie należy nadużywać swoich umiejętności - one (te umiejętności) są dla nich.
Dziś Młody już na treningi nie chodzi bo nie ma czasu, ale sam ćwiczy w domu. Filozofia też mu została smile

14

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

luc pisząc karate miałam na mysli kyokushin.
Ja na to potocznie mowilam karate smile

Zrezygnowalismy bo maly byl alergikiem,czesto chorowal i wiecej go nie bylo na zajeciach niz byl.
A cwiczenia byly nudne.Jak dla dziecka w tym wieku,bardziej skupiali sie na cwiczeniach oddechowych,cierpliowsci,wyczucia czasu.
Ale jak pokazali mu pare chwytow...to sie zaczelo smile
Małemu tez tlumaczyli - kyokushin sluzy do samoobrony,nigdy do ataku.
Stawiali nacisk na samokontrole i szacunek do przeciwnika.

15

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Hej
Mam syna w wieku 2 lata 3 miesiące od kiedy skończył 1,5 roku stał się bardzo agresywny w stosunku do rodziców, kolegów, babci iin. najpierw bił stosowałam wszystkie metody  i powiedzmy ze robi to coraz mniej ale jego histeria i pisk syreny przez dobrą godzinę przy mojej ignorancji jest nie do wytrzymania. I dziwi mnie jedno. kiedy jestem z nim w domu i przychodzi ktoś do mnie to od razu jest dla niego niedobry nawet jak przyjdzie babcia rzuca w nią samochodami i najlepiej aby sobie poszła i zawsze tak sie do niej zachowuje kiedy jesteśmy my czyli rodzice. Bo kiedy jest z nią sam na sam to kocha ją nad życie. Co z tym zrobić karać, nie zwracać uwagi? Nie mogę na to pozwolić aby z zazdrości wydaje mi się o mój i jego wspólny czas, bo nie ukrywam ze również pracuję -  tak traktował innych?????

16

Odp: Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Nie pozwalaj na to...stanowczo,ale delikatnie.
Chwyć za raczki gdy widzisz ze chce rzucić, bić.
Pokazuj mu i najlepiej jeszcze ktoś,że plucie jest złe,gryzienie również.
Powiem ci że dla małego dziecka nie zwracanie na niego uwagi,jest okropna karą.
Skoro mama nie zwraca na niego uwagi,nie odpowiada, nie chce sie tulić...to okropne!
Tylko pamiętaj to nie może trwać dzień, pół... kilka chwil.

Piszesz ze go ignorujesz. Jak to wygląda? Spoglądasz na niego? Rzucasz od czasu do czasu "przestan!", 'Nie krzycz!"?


Nie ma sensu krzyczeć,denerwować siebie,syna,mamę.
Widzisz ze zaczyna wyć?
Odstaw, spójrz w oczy - wiem,pewnie polowy nawet nie zrozumie,ale słowa ktore wypowiesz ciebie tez uspokoją - -Nie wolno rzucać w babcię samochodami. To nie ładnie, jestem zla. Uspokój się tutaj, jak się uspokoisz,będziesz chciał to przyjdz do mnie' coś w tym stylu.
Oj będą bunty,będą....:)

Nie poddawaj się smile

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko a agresja - jak wychowujecie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026