netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

47 odpowiedzi6 646 wyświetleńzałożony przez majszter, 04.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1

Temat: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Witam

Nie sądziłem że będę się rejestrował na tego typu forum (dla kobiet) no ale sytuacja jakoś mnie zmusza. Przyjaciółek nie mam, spoko kolegów też nie więc nie mogę się nikogo poradzić. Dodam, że jestem facetem wink .

A teraz przedstawię swój problem i historię.
Jestem z dziewczyną od 5 lat (ona ma 21 lat, ja 25) i choć rzadko uprawiamy seks (mieszkamy z rodzicami choć od siebie nie mamy dużej odległości, rzut beretem potocznie) to jednak ostatnio mnie zdziwiła. Mam możliwość, abym sam został w domu na święta i wiadomo, za dnia będę u niej w domu. Zaproponowałem, aby którejś nocy została u mnie (wiadomo też do jakich celów) to stwierdziła, że ok może nocować ale nic z tego nie będzie bo, jak stwierdziła, dawno nie była na spowiedzi. Nie zależy mi jakoś na seksie ale jeśli u nas zdarzają się te chwile raz na miesiąc a nawet rzadziej to chyba wg mojego punktu widzenia warto byłoby wykorzystywać "wolną chatę". A tu zonk, ona nie chce. Sam jestem katolikiem i pewnie pójdę do spowiedzi ale przecież 2 dzień świąt można odpuścić i nie być już w czystości. Ona chyba jednak tego zdania nie podziela. Nie ciągnąłem dalej tego wątku bo pewnie zaraz zacznie marudzić, że tylko seks mi w głowie. Ale nie, normalnie spędzamy ze sobą czas, często wychodzimy do knajp, jeździmy gdzieś. Jak dla mnie to normalny związek. Z jednym wyjątkiem- za mało seksu w naszym wieku.

Czy próbować odwieść ją od tego pomysłu czy dać sobie spokój?

2

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Nie można nikogo do niczego zmuszać, ani nakłaniać. Taka trafiła Ci się ukochana - widocznie ma inne priorytety niż Ty. Zawsze tak było, czy nagle Jej się odmieniło? Bo jeśli od zawsze miała takie podejście do wiary i do związku, to nie ma się co dziwić, ani okłamywać samego siebie, że coś w Niej zmienisz (nawet nie powinieneś tego robić), ale jeśli kiedyś częściej się kochali, a Ona nagle teraz unika seksu jak ognia, to warto podrążyć temat, bo może problem leży gdzieś głębiej.

3

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
WiecznieMloda napisał/a:

Nie można nikogo do niczego zmuszać, ani nakłaniać.

Mam podobne zdanie ale wszyscy wiemy jakie kobiety są skomplikowane wink

WiecznieMloda napisał/a:

Zawsze tak było, czy nagle Jej się odmieniło?

Jeśli patrząc przez pryzmat seksualności to widzę, że jest coraz gorzej z upływem czasu. Kiedyś były szaleńcze pieszczoty w różnych miejscach, teraz tego nie ma. O seksie jak ktoś w domu jest nie chce słyszeć, bo obawia się, że ktoś wejdzie (choć jak sami jestesmy w pokoju to zawsze ktoś puka i się pyta czy może wejść), używamy TYLKO 2- 3 pozycji. Tak więc fajerwerków nie ma...

WiecznieMloda napisał/a:

Bo jeśli od zawsze miała takie podejście do wiary i do związku, to nie ma się co dziwić, ani okłamywać samego siebie, że coś w Niej zmienisz (nawet nie powinieneś tego robić), ale jeśli kiedyś częściej się kochali, a Ona nagle teraz unika seksu jak ognia, to warto podrążyć temat, bo może problem leży gdzieś głębiej.

Wcześniej nie było takiej możliwości, aby TO zrobić podczas świąt. Dla mnie jako świeżaka byłaby to ciekawa sytuacja. Niepowtarzalna oprawa (która jest raz na rok) i ogólnie inne nastawienie psychiczne. Ale chyba tylko ja w naszym związku tak myślę hmm

4

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Witam

Zaproponowałem, aby którejś nocy została u mnie (wiadomo też do jakich celów) to stwierdziła, że ok może nocować ale nic z tego nie będzie bo, jak stwierdziła, dawno nie była na spowiedzi. Nie zależy mi jakoś na seksie ale jeśli u nas zdarzają się te chwile raz na miesiąc a nawet rzadziej to chyba wg mojego punktu widzenia warto byłoby wykorzystywać "wolną chatę". A tu zonk, ona nie chce. Sam jestem katolikiem i pewnie pójdę do spowiedzi ale przecież 2 dzień świąt można odpuścić i nie być już w czystości. Ona chyba jednak tego zdania nie podziela. Nie ciągnąłem dalej tego wątku bo pewnie zaraz zacznie marudzić, że tylko seks mi w głowie. Ale nie, normalnie spędzamy ze sobą czas, często wychodzimy do knajp, jeździmy gdzieś. Jak dla mnie to normalny związek. Z jednym wyjątkiem- za mało seksu w naszym wieku.

Czy próbować odwieść ją od tego pomysłu czy dać sobie spokój?

Rozbroiłeś mnie smile. Skoro jako katolik masz zamiar się wyspowiadać z seksu przedmałżeńskiego, to musisz mieć POSTANOWIENIE, że tego więcej nie zrobisz i SZCZERY ŻAL, że to zrobiłeś. Bez tych dwóch warunków wasza spowiedź JEST NIEWAŻNA i możecie sobie ją oboje w ogóle darować. Z tego co napisałeś, wcale nie żałujesz tego grzechu i z pełna premedytacją planujesz go nadal popełniać, zakładając, że się z tego będziesz spowiadał smile. Normalnie ręce mi opadły. Po jaką cholerę tworzysz jakąś fikcję z tą spowiedzią? Toż to świętokradztwo w najczystszej postaci. Twoja dziewczyna jest nie lepsza. Jeszcze pewnie do Komunii przystępujecie.
Sorry, ale dla mnie wasza postawa jest niewytłumaczalna. Albo uważacie się za szczerych katolików i spowiadacie się i przystępujecie do Komunii zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego czyli z MOCNYM POSTANOWIENIEM POPRAWY i  SZCZERYM ŻALEM za grzechy, albo nie zgadzacie się  z tym nauczaniem, uprawiacie seks przedmałżeński i do spowiedzi pójdziecie dopiero, gdy faktycznie spełnicie te warunki.
Moim zdaniem spokój to ty sobie powinieneś dać z tą niby spowiedzią, która jest niczym więcej jak oszustwem i kłamstwem.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-12-04 22:51:24)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Żal. Czytać ze zrozumieniem umiesz? Czy ja proszę o wykład nt. katolicyzmu? To, jak praktykuje to tylko mój interes a nie twój. Śmiać to się mogę z ciebie wielki katoliku.

Tylko pytanie czy też umoralniasz księży, co wulgaryzm z laskami na lewo i prawo?

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-12-04 22:51:53)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Żal. Czytać ze zrozumieniem umiesz? Czy ja proszę o wykład nt. katolicyzmu? To, jak praktykuje to tylko mój interes a nie twój. Śmiać to się mogę z ciebie wielki katoliku.

Tylko pytanie czy też umoralniasz księży, co wulgaryzm z laskami na lewo i prawo?

Nie jestem katolikiem, rozczula mnie właśnie takie jak twoje i twojej dziewczyny podejście do sprawy smile.  Ona się zasłania "czystością", ale zakłada, że po świętach nadal będzie z tobą grzeszyć. Po co robicie taką szopkę?  Skoro nie widzicie w seksie przedmałżeńskim nic złego to go po prostu uprawiajcie i darujcie sobie tę pseudospowiedź oboje, bo to w ogóle nie ma sensu. Ja was nie umoralniam, sama nie widzę w seksie nic złego, ale drażni mnie hipokryzja "katolików".

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-12-04 22:52:37)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Żal. Czytać ze zrozumieniem umiesz? Czy ja proszę o wykład nt. katolicyzmu? To, jak praktykuje to tylko mój interes a nie twój. Śmiać to się mogę z ciebie wielki katoliku.

Tylko pytanie czy też umoralniasz księży, co wulgaryzm z laskami na lewo i prawo?

Moim zdaniem powinieneś uszanować zdanie swojej dziewczyny. Chcesz seksu - idź do burdelu, skoro Twoja dziewczyna nie chce "dymać się z Tobą na prawo i lewo". Widocznie preferuje ona wyższe wartości, ważna jest dla niej jej wiara, a także miłość do Boga. Amen. smile

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-12-04 22:52:52)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Żal. Czytać ze zrozumieniem umiesz? Czy ja proszę o wykład nt. katolicyzmu? To, jak praktykuje to tylko mój interes a nie twój. Śmiać to się mogę z ciebie wielki katoliku. Tylko pytanie czy też umoralniasz księży, co wulgaryzm  z laskami na lewo i prawo?

Nie wzburzaj się bo wychodzisz na chama. Takie teksty to rzucaj do lustra. Kizia dała ci prosty przykład czym jest uczciwość w jakieś wierze. Niekoniecznie  w katolickiej. Że o życiu nie wspomnę. A tak przy okazji z ostatnim zdaniem wychodzisz na ....
A praktykować to raczej praktykuj robótki ręczne. Może bardziej pomoże na problemy seksualne.

9 Ostatnio edytowany przez majszter (2012-12-04 22:54:57)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

A praktykować to raczej praktykuj robótki ręczne. Może bardziej pomoże na problemy seksualne.

Nie musisz pisać tego co robiłeś we wczesnym okresie życia. Takie rady pozostaw swoim dzieciom.

A tak przy okazji z ostatnim zdaniem wychodzisz na ....

Pisząc prawdę, jacy są księża? I ty masz 51 lat?

Widocznie preferuje ona wyższe wartości, ważna jest dla niej jej wiara, a także miłość do Boga.

Gdyby tak było... Jak ona do mnie pisze, że 2 lata nie była na spowiedzi i wypadałoby pójść. Tak więc raczej z wiarą jest trochę na bakier.

Myślę, że nie jestem na forum typu Bravo Girl a na raczej poważniejszym więc oczekuję normalnych odpowiedzi a nie typu "jedź na ręcznym".

10

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

majszter nie rzucaj się, forum jest publiczne i każdy może skrytykować Twoją wypowiedź, jeśli robi to w sposób kulturalny, a jedynym niekulturalnym człowiekiem jesteś jak na razie Ty, w tym wątku.

Kizia miała pełne prawo i rację pisząc Ci tego posta, bo hipokryzja się z Ciebie wylewa uszami. To, że księża sobie używają? A niech sobie używają! Nie wszyscy i nie Twój interes, kto co robi. Na siebie popatrz, jak żeś taki obrońca czci i niszczyciel grzechu.

A dziewczyna nie chce, bo pewnie marny w łóżku jesteś tongue Jakbyś był zajebisty, to by się spowiedzią nie zasłaniała big_smile

I mówi się do spowiedzi, a nie na spowiedź.

11

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Wow, naprawdę jestem pod wrażeniem tego postu. Kula zgadula:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
to przepowiedziała jaki jestem w łóżku po 2 czy 3 postach?

Masakra jakaś, dzięki za dobre podpowiedzi i dalej żyjcie w kółku wzajemnej adoracji.

Co do krytyki- z tego co wiem to robienie offtopu z głównego tematu jest niepożądane i to nie ja robię offtop a kto inny.

12

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Majszter... nie trzeba kuli- zgaduli, żeby wiedzieć, że jak kobieta dostaje super orgazmów i seks jest wspaniały, to chce więcej. Nie rezygnuje się z tak cudownych chwil "bo spowiedź". Chyba, że stała się rzeczywiście nadgorliwa i wierząca, ale wątpię. Natomiast łatwo jest zrezygnować/przesunąć rzeczy z których nie czerpiemy jakiejś zawrotnej przyjemności. Ot, fajnie czasem, ale bez przesadyzmu.
Nie rzucaj się tak i nie wyzywał od "kółek" tylko zastanów się przez chwilę, gdzie może tkwić prawdziwy problem.

Zrób próbę - daj jej mega orgazm, a potem powiedz, ze od dzisiaj post na miesiąc, bo się wyspowiadać trzeba i zobacz jak zareaguje big_smile

13

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Nie można było tak od razu?

Ja jako facet nie wpadłbym na ten pomysł z ekstra orgazmem i postem (pisze szczerze bez jaj).

I o takie odpowiedzi mi chodzi- merytoryczne, z podpowiedziami. Co do tematu spowiedzi to odpuszczę. Ale kolejna okazja nadarzy się na sylwka i wtedy wypróbuje to co napisałaś.

14

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Ja jako facet nie wpadłbym na ten pomysł z ekstra orgazmem i postem (pisze szczerze bez jaj).

Czemu mnie to nie dziwi...? Jako mężczyzna myślisz przede wszystkim o sobie, a potem się dziwisz, że ona nie chce. Pytanie, czy Ty umiesz jej dać ten mega orgazm? Bo to też nie takie hop siup jak się nie wie.

15

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Co zrobić, żeby mieć seks w święta? Ożeń się przed świętami.

A poważnie, problem jest taki: zachowujesz się nieprzyjaźnie. Jeśli ktoś jest uprzejmy dla mnie a nie jest uprzejmy dla kelnera, to w ogóle nie jest uprzejmy. Proste. Na początku dziewczyna widziała w Tobie wspaniałego gościa, teraz jej minęło. Jest z Tobą, bo kobiety ogólnie się przywiązują. Nie ma fajerwerków, bo w niej już nie ma tych motyli, co były na początku.

16 Ostatnio edytowany przez majszter (2012-12-04 23:27:33)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Jako mężczyzna myślisz przede wszystkim o sobie, a potem się dziwisz, że ona nie chce

Co do takich spraw to akurat ja jestem bardziej stroną aktywną niż ona. A inaczej- ja więcej poświęcam czasu na jej "rozgrzanie", pieszczenie i to wolę, żeby ona doszła niż ja.

zachowujesz się nieprzyjaźnie

Na chamstwo odpowiadam chamstwem, znam swoją wartość i nie daję sobie w kaszę dmuchać. Ale też jestem i kulturalny w stosunku do kulturalnych osób.

Na początku dziewczyna widziała w Tobie wspaniałego gościa, teraz jej minęło. Jest z Tobą, bo kobiety ogólnie się przywiązują. Nie ma fajerwerków, bo w niej już nie ma tych motyli, co były na początku.

Ja też inaczej czułem tą miłość na początku a inaczej teraz. Chyba to normalne? Przecież 5 lat to kupa czasu i również odczuwanie miłości się zmienia w takim stażu.
Jeżeli twierdzisz, że ona albo mniej mnie kocha albo wcale a jest ze mną z przywiązania to czemu nie zerwie? Po co się ma męczyć?
Też kiedyś na nią inaczej patrzyłem, teraz sama chyba nie wie co ma robić ze swoim prywatnym życiem (po maturze siedzi w domu, prawka od wakacji nie może zrobić itp itd, a najlepsze jest to że nie widzę poprawy. Ja jestem przeciwieństwem tych sytuacji).
Nie jestem idealny ale ona sama też nie jest Wenus z Milo.

17

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Chlopaku,jezeli ona tak sie zachowuje to faktycznie cos jest nie halo.Moze ma kogos na boku,kto ja zaspokaja?Ja ze swoim facetem gdyby nie dobry sex to bym go zostawila bo jestem wymagajaca w tych sprawach.Pogadaj z nia o tym,chociaz pewnie bedzie sie wypierala albo wstydzila.Idzcie do seksuologa albo sex shopu i kupcie jaies zabawki,ktore wam pomoga przemalac sfere sexu.Jak nic to nie da to szukaj nastepnej.Powodzenia

18

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Nie wiem czy to może być coś wspólnego ale być może zrobiła się taka "ciotka ze wsi" (tak jak pisałem- od wakacji siedzi w domu i ani nie studiuje, nie pracuje, po prostu nic nie robi), ja mam zapierdziel w robocie ostry i mi nie w głowie jakieś dyrdymały (choć wiem jak to jest bo przez 1 miesiąc byłem bez pracy). Coś tak mi się kojarzy, że ona swego czasu robiła sceny zazdrości nie wiadomo o co. No i może przez to, że tak siedzi jak Ferdek Kiepski na fotelu to ona może też ma już coś z psychiką.

Idzcie do seksuologa albo sex shopu i kupcie jaies zabawki,ktore wam pomoga przemalac sfere sexu.

Dziewczyno, to nie ten przypadek że będzie chciała użyć zabawek. Ja nawet nie muszę z nią rozmawiać aby znać odpowiedź.

19

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
Normalna21 napisał/a:

Chlopaku,jezeli ona tak sie zachowuje to faktycznie cos jest nie halo.Moze ma kogos na boku,kto ja zaspokaja?Ja ze swoim facetem gdyby nie dobry sex to bym go zostawila bo jestem wymagajaca w tych sprawach.Pogadaj z nia o tym,chociaz pewnie bedzie sie wypierala albo wstydzila.Idzcie do seksuologa albo sex shopu i kupcie jaies zabawki,ktore wam pomoga przemalac sfere sexu.Jak nic to nie da to szukaj nastepnej.Powodzenia

Szczerze wątpię, aby miała kogoś na boku i wątpię również, aby o seks chodziło.

Łatwo powiedzieć, że dziewczyna by chciała, jakby miała fantastyczny seks. Ale to zbytnie uproszczenie. Bo raczej chodzi o to co się dzieje, kiedy tego seksu nie ma. Niestety kobiety działają inaczej niż mężczyźni. U faceta seks zaprogramowany jest biologicznie. U kobiet psychologicznie. Muszą zaistnieć dobre warunki, aby kobieta chciała seksu.

Jak facet jest złośliwy, opryskliwy, arogancki, egoistyczny i nie okazuje zainteresowania to choćby seks był nie wiem jak fantastyczny, to kobiecie się po prostu po pewnym czasie odechce. A jak czytam sobie posty majsztera, to mam obraz....zwykłego, wioskowego prostaczka, który do swojej kobiety podchodzi na 90% tak samo jak do swojej wiary - w sposób wygodny, egoistyczny, nieszczery i obłudny. I zapewne jego kobieta to czuje, że pod płaszczykiem ciepłych słówek kryje się jedynie jego chęć zaspokojenia siebie samego.

20 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-05 00:38:01)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

No to jesteście takimi katolikami jak pewnie większość ludzi w Polsce tongue Ja też przyznaję, że tak jest, bo wierzę w Boga, ale współżyję, bo nie chciałabym czekać do ślubu. Wiążę z tym partnerem przyszłość, chcę, by w przyszłości był moim mężem, ale czekać do ślubu nie chciałam, chciałam byśmy i w tej sferze już się poznali, dzięki temu wiem jak jesteśmy dopasowani i że po ślubie pewnie będzie łatwiej wink Dla mnie to po prostu taki "pełny" związek. Dlatego, jeżeli powiedzmy, nie miałabym ochoty na seks, to na pewno nie powiedziałabym partnerowi, że ma to związek z Kościołem, bo dobrze widać, że w tej kwestii z Kościołem się nie zgadzam big_smile To taka po prostu dobra wymówka dla Twojej dziewczyny... Pewnie najzwyczajniej w świecie ma niskie libido albo no może faktycznie myśli, że jak rzadko będzie uprawiać seks, to będzie to "mniejszy" grzech w oczach Kościoła, ale przecież to bzdura.

Najlepiej powiedz wprost, że nie żyjecie jak "przykładni" katolicy, tak jak i wielu ludzi, bo te zasady Wam nie odpowiadają i żeby nie mydliła Ci oczu, lecz wyjawiła prawdziwy powód, tzn czy nie ma ochoty na seks czy jak. Ja po prostu sądzę, że to kwestia libido w szczególności, więc nie liczyłabym na Twoim miejscu na cudowną przemianę. No albo w Waszym związku się nie układa, tzn kłócicie się albo nie czuje się z Tobą szczęśliwa, ale Twojego związku nie znam, więc trudno mi ocenić.

21

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Majszter, a pytałeś, czy przypadkiem nie wypadają jej dni płodne w święta i czy nie ma takiego przekonania lub przesądu, że jak pozwoli sobie na przyjemność w te święte dni Narodzenia, to  może i ona zajść w ciążę?

22 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2012-12-05 01:28:22)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Luuudzie, co Was obchodzi jakimi oni sa katolikami? przeciez to tylko i wylacznie ich sprawa,nie Wam oceniac czyjes podejscie do wiary.Bez przesady.

majszter prosze Cie nie sluchaj bzdur w stylu : jak nie chce seksu, to znaczy,ze Cie zdradza, albo slaby w lozku jestes.
Jezeli wczesniej bylo inaczej, to moze do Waszego zwiazku zwyczajnie wkradla sie rutyna?rozmawiales z nia na ten temat?druga opcja jest taka,ze ma nagly spadek libido, zwiazany ze zdrowiem..

23

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Nie jestem idealny ale ona sama też nie jest Wenus z Milo.

No i mamy odpowiedź. Jeśli tak o niej myślisz, to niestety, Twoje myśli widać, słychać i czuć. I ona może się czuć skrępowana.

Ja mam 49 lat, mnóstwo siwych włosów, zmarszczki, nadwagę, rozstępy i cellulit, ale dla mojego Kochanego jestem Miss World. Przy czym on jest ciut młodszy, a trzyma się dużo lepiej...

Z nim seks jest świetny, nie wstydzę się niedoskonałości, bo dla niego całe moje ciało jest zachwycające a umysł jeszcze bardziej. To nie tak, że zero krytyki i starczy. Mój Kochany jest mną autentycznie zachwycony, zafascynowany. Buduje mnie. Dowartościowuje nieustannie.

A Ty? Co miłego mówisz dziewczynie?

Oczekujesz seksu... Możliwe, że się na niego zdecydowała, bo Cię kochała i myślała, że to jedyny sposób, żebyś Cię przy sobie zatrzymać. A teraz widzi, że to było za wcześnie. Że nie tak miał wyglądać Wasz związek. Jak? Nie wiem, nie jestem nią. To wszystko tylko moje hipotezy. Ona wie. A czy zdobędzie się na szczerość? Nie wiem. Ja bym się raczej nie zdobyła, będąc w jej wieku, będąc z Tobą w związku, będąc (jeszcze) zakochaną.

Odpowiadanie agresywnie na czyjąś szczerą, bezpośrednią ale nie agresywną uwagę, nie świadczy o tym, że nie dasz sobie w kaszę dmuchać ani że znasz swoją wartość. Oznacza, że bardzo gwałtownie wydziela Ci się adrenalina z powodu krytyki - czyli słów - i że nie bardzo panujesz nad emocjami (miałeś sporo czasu - pisząc - by dopracować wypowiedź, zmienić jej ton, ale nie zrobiłeś tego).

Siedząc przy Tobie ona chce czuć się dobrze i zamknąć oczy na problemy, które ją przerastają. W końcu mogą rozwalić związek, ale na razie, dopóki można, lepiej je zamieść pod dywan niż narażać się na kłótnię (zważywszy jak reagujesz).

Zawsze powtarzam, że seks jest dla dorosłych. Wy jeszcze jesteście bardzo młodzi.

24

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Cholera, może źle się wyraziłem. Nie chodzi mi o wygląd ale o plany życiowe. Przecież można się zirytować powtarzając od wakacji "Idź, zapisz się na egzamin" (bo kurs ma skończony) albo namawiając, aby składała CV (też to trwa pół roku, powiedziała że czeka na staż od nowego roku). Przecież to nie jest normalne...

Komplementy mówię, jaka jest ładna, kochana etc lecz jej podejście do życia ma co najmniej nieodpowiedzialne...

25

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Z tego co przeczytałam to ona po prostu nie chce z tobą uprawiać seksu i celowo nie napisałam "kochać się" bo o kochaniu mowy nie ma w tym przypadku. Jak uwierzyłeś w ten cyrk o spowiedzi to już twój indywidualny problem. Zamiast szukać tu pomocy to z nią porozmawiaj szczerze, co się zmieniło, bo z tego co zrozumiałam to wcześniej jakoś jej nic w seksie nie przeszkadzało. Jest kilka opcji
1. seks z tobą jej nie zaspokaja
2. przestałeś być tym jedynym
3. może ma chwilowe problemy zdrowotne np. zapalenie i nie może a nie chce ci o tym mówić
4. (najmniej w to wierzę) NAGLE stała się zagorzałą katoliczką.

Więc proponuję rozmowę bo forumowicze nie znają ani jej ani ciebie i nie możemy ocenić sytuacji. Jesteś z nią od pewnego czasu to powinieneś wiedzieć kiedy kłamie. Zacznij słuchać.

26

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

majszter Twoja dziewczyna może po prostu głębiej przeżywać święta i są dla niej ważniejsze niż seks.

27

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
caro0119 napisał/a:

Z tego co przeczytałam to ona po prostu nie chce z tobą uprawiać seksu i celowo nie napisałam "kochać się" bo o kochaniu mowy nie ma w tym przypadku. Jak uwierzyłeś w ten cyrk o spowiedzi to już twój indywidualny problem. Zamiast szukać tu pomocy to z nią porozmawiaj szczerze, co się zmieniło, bo z tego co zrozumiałam to wcześniej jakoś jej nic w seksie nie przeszkadzało. Jest kilka opcji
1. seks z tobą jej nie zaspokaja
2. przestałeś być tym jedynym
3. może ma chwilowe problemy zdrowotne np. zapalenie i nie może a nie chce ci o tym mówić
4. (najmniej w to wierzę) NAGLE stała się zagorzałą katoliczką.

Więc proponuję rozmowę bo forumowicze nie znają ani jej ani ciebie i nie możemy ocenić sytuacji. Jesteś z nią od pewnego czasu to powinieneś wiedzieć kiedy kłamie. Zacznij słuchać.

Podpisuje sie rekami i nogami. Bardzo to dziwna wymowka z ta spowiedzia. Ja rozumiem jezeli ktos jest zazartym katolikiem, noga sie mu podwinie i idzie sie wyspowiadac, ale jak sie seks normalnie uprawia i nagle sa takie moralne skrupuly, to mi sie wydaje, ze powody sa absolutnie inne.

Pogadaj ze swoja dziewczyna.

28

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
yoghurt007 napisał/a:
Normalna21 napisał/a:

Chlopaku,jezeli ona tak sie zachowuje to faktycznie cos jest nie halo.Moze ma kogos na boku,kto ja zaspokaja?Ja ze swoim facetem gdyby nie dobry sex to bym go zostawila bo jestem wymagajaca w tych sprawach.Pogadaj z nia o tym,chociaz pewnie bedzie sie wypierala albo wstydzila.Idzcie do seksuologa albo sex shopu i kupcie jaies zabawki,ktore wam pomoga przemalac sfere sexu.Jak nic to nie da to szukaj nastepnej.Powodzenia

Szczerze wątpię, aby miała kogoś na boku i wątpię również, aby o seks chodziło.

Łatwo powiedzieć, że dziewczyna by chciała, jakby miała fantastyczny seks. Ale to zbytnie uproszczenie. Bo raczej chodzi o to co się dzieje, kiedy tego seksu nie ma. Niestety kobiety działają inaczej niż mężczyźni. U faceta seks zaprogramowany jest biologicznie. U kobiet psychologicznie. Muszą zaistnieć dobre warunki, aby kobieta chciała seksu.

Jak facet jest złośliwy, opryskliwy, arogancki, egoistyczny i nie okazuje zainteresowania to choćby seks był nie wiem jak fantastyczny, to kobiecie się po prostu po pewnym czasie odechce. A jak czytam sobie posty majsztera, to mam obraz....zwykłego, wioskowego prostaczka, który do swojej kobiety podchodzi na 90% tak samo jak do swojej wiary - w sposób wygodny, egoistyczny, nieszczery i obłudny. I zapewne jego kobieta to czuje, że pod płaszczykiem ciepłych słówek kryje się jedynie jego chęć zaspokojenia siebie samego.

Święta prawda!

29 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-05 15:13:36)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Cholera, może źle się wyraziłem. Nie chodzi mi o wygląd ale o plany życiowe. Przecież można się zirytować powtarzając od wakacji "Idź, zapisz się na egzamin" (bo kurs ma skończony) albo namawiając, aby składała CV (też to trwa pół roku, powiedziała że czeka na staż od nowego roku). Przecież to nie jest normalne...

Komplementy mówię, jaka jest ładna, kochana etc lecz jej podejście do życia ma co najmniej nieodpowiedzialne...

Dalej jestem po jej stronie - nie po to, by Cię pokrzywdzić, lecz byś spojrzał z jej punktu widzenia.

Czy nie możesz po prostu z nią iść żeby się zapisała? Dopilnować, żeby zabrała potrzebne dokumenty, zawieźć gdzie trzeba, wejść, podejść do jednego pokoju, jak odeślą, to do innego, wnieść opłatę. Być przy niej. Wspierać ją. Wiem, dla Ciebie to może proste, a dla niej może nie.

Weź sprawy w swoje ręce. Jeśli ona jest niezaradna, nie wydawaj jej poleceń, żeby nagle zaczęła być zaradna. Wspieraj ją i buduj. Nie mów, że jej tyle razy mówiłeś.

Jeśli ona jest infantylna, a chcesz z nią być, Ty rządź. Ale wydawaj polecenia proste: pokaż mi dokumenty, jakie są potrzebne na egzamin. Idziemy. Zapytaj tę panią.

Wiem, że to może głupio brzmieć, ale Twoje zrzędzenie nie zadziałało.

Jak załatwi egzamin - z Twoją pomocą - dopilnuj, żeby złożyła cv. Bądź szefem. Dobrym, ale wymagającym. Dasz radę?

Jeśli tak, jeśli zobaczy, że słuchając Cię posuwa się do przodu, poczuje się bezpieczniej i nie będzie podejścia: jak trwoga to do boga. Może się okazać, że do spowiedzi jej tak bardzo nie ciągnie...

Jeśli nie chcesz z nią być, chcesz, żeby była inna niż jest, nie męcz siebie i jej. Odejdź. Przeproś za zajęcie czasu. A jeśli chcesz, żeby się rozwijała, buduj. Nie ma innej drogi, nie ma innego sposobu. Jeśli nie jesteś z niej zadowolony, ona to wie, czuje. Kocha, ale czuje się bezradna, samotna, nieszczęśliwa. Nie jest tak, jak miało być. I modli się o pomoc. Tyle umie.

30

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Dzwoni facet.....Halo czy to infolinia medyczna....
tak....
Gdzie mógłbym kupić wiagre dla kobiet.....
U jubilera proszę pana ,u jubilera....

Chodzisz z dziewczyną 5 lat i co???????
Jak długo to ma trwać .????
Mówi ci że była u spowiedzi a ty nie wiesz co dalej robić .......
Kup kwiety ,pierścionek zaręczynowy i  ,,,jest twoja,.
Kobieta chce stabilizacji a ty????
Myślisz tylko aby dziś ...
My kobiety chcemy męza ,obrączkę ....dziecko...
Pomyśl i weż sprawy w swoje ręce bo zostaniesz sam ....
I wcale mnie to nie zdziwi ....
Powodzenia i odwagi ....

31

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

jadwisia22 - mów za siebie. Nie wszystkie tego chcą.

32

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
yoghurt007 napisał/a:

jadwisia22 - mów za siebie. Nie wszystkie tego chcą.

Dokladnie.

Haha co za pomysl w ogole.

33

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
fammefatale napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

jadwisia22 - mów za siebie. Nie wszystkie tego chcą.

Dokladnie.

Haha co za pomysl w ogole.

No to jak nie będzie chciała to odmówi, nie?

34

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Oczywiscie ze wszystie tego chca jak facet ma klase i kase tylko klamczuchy sie nie przyznaja smile

35

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
Normalna21 napisał/a:

Oczywiscie ze wszystie tego chca jak facet ma klase i kase tylko klamczuchy sie nie przyznaja smile

Weź, bo zaraz elaborat poleci o materializmie, niedojrzeniu do poważnego związku, płytkim podejściu do życia i łooomatko nie wiem co jeszcze... big_smile

36

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Nie zauważyłem wcześniejszych postów więc będę odpowiadał po kolei (jako że siedzę krótko na forum to cytaty będą bez nicków ale wiadomo, kto co pisał):

Szczerze wątpię, aby miała kogoś na boku i wątpię również, aby o seks chodziło.

Łatwo powiedzieć, że dziewczyna by chciała, jakby miała fantastyczny seks. Ale to zbytnie uproszczenie. Bo raczej chodzi o to co się dzieje, kiedy tego seksu nie ma. Niestety kobiety działają inaczej niż mężczyźni. U faceta seks zaprogramowany jest biologicznie. U kobiet psychologicznie. Muszą zaistnieć dobre warunki, aby kobieta chciała seksu.

Jak facet jest złośliwy, opryskliwy, arogancki, egoistyczny i nie okazuje zainteresowania to choćby seks był nie wiem jak fantastyczny, to kobiecie się po prostu po pewnym czasie odechce. A jak czytam sobie posty majsztera, to mam obraz....zwykłego, wioskowego prostaczka, który do swojej kobiety podchodzi na 90% tak samo jak do swojej wiary - w sposób wygodny, egoistyczny, nieszczery i obłudny. I zapewne jego kobieta to czuje, że pod płaszczykiem ciepłych słówek kryje się jedynie jego chęć zaspokojenia siebie samego.

Nie oceniaj ludzi po postach- to jaki jestem w necie nie oznacza, że taki jestem w świecie. W realu mnie nie znasz, nie wiesz od A do Z niczego więc najazdy w moją stronę wal na PW.
Tak jak pisałem- nie brakuje jej wg mnie niczego. Często gęsto się spotykamy, normalnie rozmawiamy, wychodzimy razem, czasem coś drobnego kupię. Ale przecież nie mamy po 16 czy 18 lat, nie spotykamy się pół roku. Przecież seks w takim zaawansowanym związku powinien być całkowicie czymś normalnym. Czymś, co spaja ludzi. A tu zonk- nie bo święta (choć nie jest zagorzałą katoliczką, podobnie jak ja). I nie pisz, że jestem obłudny bo katolicyzm jako tako mi pasuje ale obostrzenia pod względem antykoncepcji i seksu przedmałżeńskiego są zaściankowe i przeterminowane.

Dlatego, jeżeli powiedzmy, nie miałabym ochoty na seks, to na pewno nie powiedziałabym partnerowi, że ma to związek z Kościołem, bo dobrze widać, że w tej kwestii z Kościołem się nie zgadzam big_smile To taka po prostu dobra wymówka dla Twojej dziewczyny... Pewnie najzwyczajniej w świecie ma niskie libido albo no może faktycznie myśli, że jak rzadko będzie uprawiać seks, to będzie to "mniejszy" grzech w oczach Kościoła, ale przecież to bzdura.

Najlepiej powiedz wprost, że nie żyjecie jak "przykładni" katolicy, tak jak i wielu ludzi, bo te zasady Wam nie odpowiadają i żeby nie mydliła Ci oczu, lecz wyjawiła prawdziwy powód, tzn czy nie ma ochoty na seks czy jak. Ja po prostu sądzę, że to kwestia libido w szczególności, więc nie liczyłabym na Twoim miejscu na cudowną przemianę. No albo w Waszym związku się nie układa, tzn kłócicie się albo nie czuje się z Tobą szczęśliwa, ale Twojego związku nie znam, więc trudno mi ocenić.

Od ponad roku stosuje plastry "EVRA", mówiła że co nieco spadło libido ale chyba nie do poziomu zero wink . Kłótnie jak to w związku- czasem są. No ale z nią o tym pogadam.

Majszter, a pytałeś, czy przypadkiem nie wypadają jej dni płodne w święta i czy nie ma takiego przekonania lub przesądu, że jak pozwoli sobie na przyjemność w te święte dni Narodzenia, to  może i ona zajść w ciążę?

Stosuje antykoncepcje, znam jej cykl na pamięć i nie ma opcji, aby zaszła (uważało się na biologii swego czasu wink ).

Więc proponuję rozmowę bo forumowicze nie znają ani jej ani ciebie i nie możemy ocenić sytuacji. Jesteś z nią od pewnego czasu to powinieneś wiedzieć kiedy kłamie. Zacznij słuchać.

Dzięki za rady i propozycje, na pewno w rozmowie przy dobrej okazji wykorzystam wskazówki.

Jeśli nie chcesz z nią być, chcesz, żeby była inna niż jest, nie męcz siebie i jej. Odejdź. Przeproś za zajęcie czasu. A jeśli chcesz, żeby się rozwijała, buduj. Nie ma innej drogi, nie ma innego sposobu. Jeśli nie jesteś z niej zadowolony, ona to wie, czuje. Kocha, ale czuje się bezradna, samotna, nieszczęśliwa. Nie jest tak, jak miało być. I modli się o pomoc. Tyle umie.

Ale właśnie- ja nie potrzebowałem kopa od nikogo. Chciałem mieć prawko- zdałem. Chciałem pracować- pracuję. Może ja źle myślę ale mnie to dziwi, jak można być tak obojętnym. To co, lepiej być od kogoś zależnym ws transportu i być biednym jak mysz kościelna? A dodajmy, że prawdziwe życie zbliża się wielkimi krokami (o czym za chwilę).

Dzwoni facet.....Halo czy to infolinia medyczna....
tak....
Gdzie mógłbym kupić wiagre dla kobiet.....
U jubilera proszę pana ,u jubilera....

Chodzisz z dziewczyną 5 lat i co???????
Jak długo to ma trwać .????
Mówi ci że była u spowiedzi a ty nie wiesz co dalej robić .......
Kup kwiety ,pierścionek zaręczynowy i  ,,,jest twoja,.
Kobieta chce stabilizacji a ty????
Myślisz tylko aby dziś ...
My kobiety chcemy męza ,obrączkę ....dziecko...

I właśnie- planowane zaręczyny są na sylwestra (jeszcze tylko muszę znać rozmiar palca), co nieco wie, że temat się rusza (bo nawet sama mnie ponaglała). Co nie zmienia faktu, że aby mieć dziecko to trzeba pewnej stabilizacji (mieszkaniowej i finansowej) a sam na to pracować to na pewno nie mam zamiaru.

I o to mi chodziło w głównej mierze- dać wskazówki jak rozmawiać, przewidywać, co się mogło stać etc. Dzięki wam za merytorykę. Jako, że mieszkam w tzw pipidówie, gdzie większość osób w moim wieku bądź ciut młodsze/starsze mają konflikty z prawem, piją, kradną etc to nie miałem komu się wyżalić i posłuchać (w tym wypadku poczytać) pewnych rad i sugestii.

37

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
Teo napisał/a:
Normalna21 napisał/a:

Oczywiscie ze wszystie tego chca jak facet ma klase i kase tylko klamczuchy sie nie przyznaja smile

Weź, bo zaraz elaborat poleci o materializmie, niedojrzeniu do poważnego związku, płytkim podejściu do życia i łooomatko nie wiem co jeszcze... big_smile

Jestem materialistka i kreci mnie kasa jak i dojzaly facet, a nie jakis sisusiumajtek bez kasy,przyznaje otwarcie.Moze i mam plytkie podejscie ale mam to gdzies.Moje zycie moj wybor.

38

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Od ponad roku stosuje plastry "EVRA", mówiła że co nieco spadło libido ale chyba nie do poziomu zero wink

To się zdziwisz jak Ci powiem, że mogło spaść do tak wielkiego zera, że końmi jej do seksu nie zmusisz.

39

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
Teo napisał/a:
majszter napisał/a:

Od ponad roku stosuje plastry "EVRA", mówiła że co nieco spadło libido ale chyba nie do poziomu zero wink

To się zdziwisz jak Ci powiem, że mogło spaść do tak wielkiego zera, że końmi jej do seksu nie zmusisz.

Tak też bywa. Ja co prawda stosuję tabletki anty i ochota taka sama, ale czasem i po dłuższym czasie stosowania może pojawić się brak ochoty. A kobieta powinna wtedy wiedzieć, że nie jest skazana na ten rodzaj antykoncepcji, zawsze może zmienić, jeżeli jej nie służy albo chociażby przejść na inny środek.

Co do tego pierścionka, to może i trochę przesadzone, ale i o tym rozmawiać trzeba. Ja mogę czekać i 6, może 7 lat, bo jestem młodziutka, ale nie więcej- jakbym była starsza, to czas adekwatnie, by się skrócił. A teraz z chłopakiem jesteśmy 4 lata blisko i oczywiście chcemy wspólnego życia, tylko ja muszę znaleźć pracę i na pewno ruszy do przodu smile No, wiadomo, że nie każda kobieta chce stabilizacji, ale o tym trzeba rozmawiać, bo inaczej można obudzić się z ręką w nocniku. Nie chciałabym być z panem, który nie chciałby ślubu wcale albo kto chce go nie wiem po 10 latach czy więcej... Po prostu mam zupełnie inne myślenie, w tych kwestiach trzeba się dogadać smile

40

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Jestem materialistka i kreci mnie kasa jak i dojzaly facet, a nie jakis sisusiumajtek bez kasy,przyznaje otwarcie.Moze i mam plytkie podejscie ale mam to gdzies.Moje zycie moj wybor.

Przynajmniej się nie szczypie i to mi się podoba, bez zbędnych ceregieli stawia sprawę jasno smile .

To się zdziwisz jak Ci powiem, że mogło spaść do tak wielkiego zera, że końmi jej do seksu nie zmusisz.

No to chyba czas też pogadać o skutkach ubocznych plastrów choć podobno wszystko jest ok (największym plusem są regularne miesiączki).

41

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Regularne miesiączki zawsze bedą przy antykoncepcji, ponieważ hormony wywołują sztuczny cykl.

W ogole na Twoim miejscy bym z nią pogadala, ale nie o seksie tylko, a o tym, czemu nic z życiem swoim nie robi. Tylko nie z pretensą a z troską.

42

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet
majszter napisał/a:

Jeśli nie chcesz z nią być, chcesz, żeby była inna niż jest, nie męcz siebie i jej. Odejdź. Przeproś za zajęcie czasu. A jeśli chcesz, żeby się rozwijała, buduj. Nie ma innej drogi, nie ma innego sposobu. Jeśli nie jesteś z niej zadowolony, ona to wie, czuje. Kocha, ale czuje się bezradna, samotna, nieszczęśliwa. Nie jest tak, jak miało być. I modli się o pomoc. Tyle umie.

Ale właśnie- ja nie potrzebowałem kopa od nikogo. Chciałem mieć prawko- zdałem. Chciałem pracować- pracuję. Może ja źle myślę ale mnie to dziwi, jak można być tak obojętnym. To co, lepiej być od kogoś zależnym ws transportu i być biednym jak mysz kościelna? A dodajmy, że prawdziwe życie zbliża się wielkimi krokami (o czym za chwilę).

Chcesz, żeby była taka jak Ty? Masz do niej pretensje, że jest inna? To jak ma się czuć pewnie we własnej skórze?


majszter napisał/a:

I właśnie- planowane zaręczyny są na sylwestra (jeszcze tylko muszę znać rozmiar palca), co nieco wie, że temat się rusza (bo nawet sama mnie ponaglała). Co nie zmienia faktu, że aby mieć dziecko to trzeba pewnej stabilizacji (mieszkaniowej i finansowej)

Chwalebne, że się liczysz z jej zdaniem. I że masz świadomość, że najpierw stabilizacja, potem rozmnażanie.

majszter napisał/a:

a sam na to pracować to na pewno nie mam zamiaru

Tu pokazujesz, że nie jesteś mężczyzną tylko chłopczykiem. Nie wiem jak ona, ale ja nie jestem pedofilką. Z chłopczykiem, to ja sobie mogę porozmawiać i pograć w warcaby. A do życia chcę mężczyzny. Do seksu tym bardziej. Infantylność jest aseksualna. Co mówię?! Aseksualna? Fajnie by było. Jest antyseksualna.

Kobieta potrzebuje mężczyzny, który ogarnie wszystko, żeby ona mogła spokojnie się oddawać dziecku i przeżywać macierzyństwo.

Możecie się kłócić ale to są mechanizmy biologiczne. Dlaczego mężczyzna się podnieca na widok kobiety ze szczupłą talią? Bo taki sygnał znaczy: płodna, warto ją zapłodnić, przekaże moje geny. Wie, że ona stosuje antykoncepcję, wie, że nie zaciąży, a jednak ma erekcję, chce właśnie takiej.

Kobieta odbiera sygnały: jestem silny, męski, zapoluje na mamuta, obronię cię.  Ona wie, że nie obroni, bo jak komuś przywali, to go zamkną, wie, że się na policję dzwoni, ale ją kręci, gdy facet jest silny i dzielny. "Wyżywię ciebie i nasze potomstwo" to sygnał, który kobieta otrzymuje na widok mężczyzny bogatego i hojnego. Nigdy na widok niezaradnego i skąpego.

Jak całym sobą mówisz: "sam na to pracować to na pewno nie mam zamiaru", to mówisz: nie utrzymam ciebie i dzieci. Czyli - ze mną dziecko to problem. I co się dzieje z pożądaniem? Zwija się w kłębek i umiera.

Gdy to się dzieje pytasz na Forum. Masz odpowiedź. Co z nią zrobisz - Twoja sprawa. Pewnie zanegujesz, bo wyprały Ci mózg feministki.

A przecież ich poprzedniczki walczyły o coś dokładnie odwrotnego... O to, by kobieta mogła sama dysponować pieniędzmi, które zarobi... Teraz ma się godzić na to, że nieodpowiedzialny samiec wpakuje ją w dziecko, którego nie umie utrzymać...

43

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Chcesz, żeby była taka jak Ty? Masz do niej pretensje, że jest inna?

A nie widzisz tego, że nie pali się do podjęcia pracy? Normalny, inteligentny człowiek chce być niezależny finansowo więc rozpoczyna pracę.

Kobieta potrzebuje mężczyzny, który ogarnie wszystko, żeby ona mogła spokojnie się oddawać dziecku i przeżywać macierzyństwo.

Aby móc to robić to potrzebne jest zaplecze mieszkaniowe. Uważasz że będzie to w porządku, że to ja sam mam zarobić na mieszkanie a ona nic od siebie? Powagi trochę...

A przecież ich poprzedniczki walczyły o coś dokładnie odwrotnego... O to, by kobieta mogła sama dysponować pieniędzmi, które zarobi...

A w moim przypadku to ona nie zarabia. Wg mnie to nie jest w porządku. A gdyby pracowała i poszła na macierzyński urlop to dodatkowa kasa. Mam normalne zarobki ale nie wyobrażam sobie, abym czyjeś (czyli jej) życie sponsorował tylko dlatego, że ją kocham. To nie te czasy.

Mi nie uwłaczają prace domowe typu pranie, gotowanie, sprzątanie. Nie mam dwóch lewych rąk i zawsze robię coś w domu. I nie jest to usprawiedliwieniem, że ona będzie siedziała w domu i zajmowała się nim bo to ciężka praca (tutaj mowa gdy nie ma dziecka). Szkoda, że wyrażasz swój pogląd tylko mnie obarczając winą, nie widząc winy drugiej połowy (a ona ma dopiero 21 lat).

44

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Skoro masz tyle pretensji do partnerki, to ją zostaw. Nie bój się, znajdzie sobie kogoś lepszego.

45 Ostatnio edytowany przez majszter (2012-12-09 04:58:18)

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Haha lubię to lol . W sumie racja- będzie utrzymanką (napisałbym dosadniej ale mod się przyczepi). Widzę, że niektóre tu kobiety lecą na kasę w zamian oferując tyłek (i tylko tyłek bo są lepsze, bardziej doświadczone i zgrabniejsze za relatywnie mniejszą kasę jakby tak pomyśleć). Godne podziwu i naśladowania.

46

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Dziwi mnie troche podejscie w stylu : to facet,wiec ma sam na nas zarobic, sam ma wziac kredyt,kupic mieszkanie a ja bede sobie siedziala, tylko dlatego,ze jestem kobieta,tak?
Oczywiscie ciaza, wychowanie dziecka, rozumiem, ale jesli dziewczyna ma 21 lat, jest zdrowa, a nie chce pracowac, miec wlasnych pieniedzy, tylko siedziec na utrzymanu faceta, bo tak wygodniej, to cos tu jest nie halo.
Rozumiem, ze facet powinien zadbac o rodzine, ale bez przesady, o ile jest to mozliwe, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie,zeby kobieta tez pracowala? a zwlaszcza w przypadku kiedy nie ma dzieci, a dziewczyna jest mloda..

47

Odp: Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Że tak powiem- mission completed wink . Trochę alko, odpowiednie rozpracowanie i nie było zmiłuj się big_smile . Do tego ostatnio odbyły się zaręczyny. Temat wyczerpany

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niska częstotliwość stosunków- problem widziany oczami kobiet

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026