netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

chlopak pozyczyl auto bez pytania

44 odpowiedzi6 337 wyświetleńzałożony przez nati1234, 01.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » chlopak pozyczyl auto bez pytania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

1

Temat: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Czesc

krotko i na temat. Jestesmy razem pol roku, prawie tyle samo mieszkamy razem. Ja mam auto, chlopak nie. On caly czas chcialby jezdzic, tz czesto jak gdzies jedziemy mowi ze moze sie przesiadziemy, moze to moze tamto. Ale ja nie lubie jak ktos prowadzi, czuje sie niekomfortowo. I na prawde rzadko daje mu sie przejechac, on zna moja opinie. a dzis rano wstal zanim ja wstalam i pojechal sobie na poczte i do sklepu. Nic nie powiedzialam. Czy to normalne ?

2

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

I tak i nie. Jesteście razem, spałaś. Wziął więc samochód, aby szybko obskoczyć co trzeba. Nie dla swojej radochy, nie bez potrzeby.

Z drugiej strony pewne granice trzeba ustalić zawczasu. Skoro samochód jest twój i nie życzysz sobie, żeby nim jeździł to mu to powiedz wprost. Aczkolwiek wydaje mi się to dziwne.

3

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

No chyba nie jest normalnym pożyczanie czegoś bez zgody właściciela . Czy oprócz tego , że poinformowałaś partnera że nie lubisz jak ktoś prowadzi Twój samochód , to powiedziałaś mu również że sobie tego nie życzysz ? Niektórzy czasami potrzebują wyraźnych komunikatów.

4

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

On caly czas szuka okazji by gdzies jechac. Np prosze idz 0po smietane bo zapomnielismy kupic na zakupach on mowi ze pojedzie autem do sklepu jest 200 metrow. Jak jest impreza namawia mnie na picie alkoholu a on wroci. Caly czas pyta kiedy mu dam sie przejechac.
A nie mialabym nic przeciwko ale on jest po prostu malo ostrozny.

5

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Ma prawko  więc chłopak chce sobie pojeździć i szuka okazji. Rozumiem że to może być dla Ciebie denerwujące , ale dopóki jasno i wyraźnie nie poinformujesz go że autko będziesz prowadziła osobiście to on za każdym razem będzie Ci wiercić dziurę w brzuchu.

6

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Boze,masz chlopaka ktory nie ma wlasnego samochodu?I jeszcze zabiera twoj?Kochana nie daj soba tak pomiatac!

7

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
Normalna21 napisał/a:

Boze,masz chlopaka ktory nie ma wlasnego samochodu?

O Boże, to rzeczywiście straszne! smile
Pamiętajcie chłopaki - bez samochodu nie możecie mieć dziewczyny.

8

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Byłoby "dziwne" gdyby ktoś obcy pożyczył i nie oddał.. chociaż to chyba zły przykład, bo to też dość częste..

Jeśli jednak mieszkacie razem to normalne, że to On woli prowadzić samochód gdy razem gdzieś jedziecie.. jaki to samochód?
Czy On nie może czegoś kupić dla siebie? wtedy nie musiałby pożyczać i czułby się zapewne bardziej komfortowo ..

9

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Nie nie moze, bo nie pracuje od wrzesnia... Samochod malej wartosci, wiec nie z powodu wrazenia, ale to nie ma dla mnie znaczenia. Po prostu denerwuje mnie jezdzenie moim samochodem..

10

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Dlaczego Cię denerwuje, skoro w tym czasie nie jeździsz?
Może ustalcie grafik.. albo informujcie się o planach.

11

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Hmmm..ciekawe czy osoby,ktore nie rozumieją autorki  oburzenia, równiez by przyklaskiwały takiej sytuacji jakby autorki domniemany syn z prawem jazdy bral jej samochod bez jej wiedzy ani zgody,i sobie jezdzil gdzie chce nie licząc sie z zdaniem wlasciciela auta-matki
Mysle ,ze wtedy by poleciala lawina epitetow jak rozdwydrzony gowniarz, czy tez że nie ma za grosz szacunku do Ciebie i nie liczy sie z twoim zdaniem
Jestem pewna ,ze wtedy juz by inaczej tutraj ludzie pisali, a w sumie sytuacja taka sama

12

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Tylko, ze to jest dorosły facet z którym nati dzieli życie - i on pożyczył ten samochód aby kupić ich wspólne zakupy.. zanim się autorka obudzi.

13 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-12-01 20:26:49)

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

No a co? dorosly pelnoletni syn nie robi zakupow do domu dopoki mieszka z matką pod jendym dachem? pewnie ze jest traktowany bez zadnych ulg, a mimo tego autorka czy to by byla czyjąś partnerką, czy matką jako jedyny wlasciciel auta ma prawo żądać aby go nitk poza nia nie odpalał ,i do tego ma pełne prawo.
Jesli prosi i mówi wyraznie NIE RUSZ, ZOSTAW,NIE WYRAZAM ZGODY aby ktokolwiek mój samochod prowadzil to rzecz jasna powinno to byc uszanowane bez dwóch zdań ,i do wszystkich to sie tyczy ,bez wyjatku zanim ktos nie zostanie upowazniony przez wlasciciela auta
Samochód to nie odkurzacz,autorka nie ma zaufania do innych osob ,gdy ktos kieruje jej pojazdem i ją rozumiem

14

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Bez przesady, nic się nie stało...

15

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Nie. Jest zupełnie nienormalne, że mężczyzna robi coś, czego sobie nie życzysz, a Ty milczysz.

Nie wyobrażam sobie, żeby mój Kochany brał moje rzeczy bez pytania.

Są rzeczy wspólne. Są tylko moje. Są tylko jego. Jak można brać cudze rzeczy bez pytania?! Rozumiem gdyby był pożar, wtedy się chwyta gaśnicę nie pytając czyja. A, jeszcze gdy wieszam albo ściągam pranie (albo gdy robi to mój Kochany) - wtedy też ruszamy osobiste rzeczy partnera bez pytania (domniemanie zgody). Ale tu... Nie, no chłopak wyraźnie przesadził. A Ty, skoro nic nie powiedziałaś, zaakceptowałaś. Będzie to robił.

"Cudza rzecz jest święta,
ruszać się jej nie godzi.
Kto tego nie pamięta,
nazywa się złodziej." - nie znałaś tego wierszyka? bez respektowania praw własności nie powstanie cywilizacja. A ta, która jest, rozsypie się...

16

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Artemida-tylko że nati wyraznie napisala, ze jej chlopak zna jej opinie a ten temat,wiec... no daje to coś do myslenia,wie jak nati podchodzi do tych spraw a mimo tego nic sobie z tego nie robi.Jest namolny i upierdliwy

17

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

A tak właściwie to w czym problem ?
1. Powiedz mu, że nie życzysz sobie czegoś takiego.
2. Jak macie sklepy stosunkowo blisko to zacznijcie chodzić na piechotę. Dobrze dla zdrowia zrobi.
3. Masz chyba syndrom WŁAŚCICIELA I ŚWIETNEGO KIEROWCY - to apropos "jeździ  nieostrożnie". Ale jeśli to prawda to mu to do diabła powiedz.

18

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Uwazam, że przesadzasz ja tez nie lubie jak ktos jezdzi moim seicentem, ale nie popadam w paranoje. Wkurza  mnie nawet jak tata bierze auto i mowi ze mi cos tam stuka na co ja zawsze sie wsciekam big_smile smile

Bez pytania nie powinien ale nie rob z tego afery,nie warto..

19

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Mortisha, on to zrobił samowolnie pierwszy raz. Sprawdził czy może. I okazało się, że może - nie ma problemu, nie ma awantury, nie ma kopniaka w tyłek. Można się nie liczyć z kobietą. Co jej to moje, mojego nie ruszać. Straszne.

20

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

To chłopak jak pisze autorka. Pół roku mieszkania razem, no może nie ma auta, ale to nie powód by krytykować, jak również nie powód, by myśleć, że źle bo auto wziął. Może chłopak kocha auta i lubi jeździć, a zapytać o pozwolenie to takie jakby tatę, albo mamę pytać... No sorry.
Wiem, że jest powiedzenie - nie pożyczam auta, żony, butów, ale tu chyba przymknąć oko można wink

21 Ostatnio edytowany przez busiu (2012-12-01 23:04:22)

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Ja się po części zgadzam z Artemidą. Sory, ale on był świadomy, że jego dziewczynie nie podoba się, kiedy on jest za kółkiem jej samochodu. A mimo to zaryzykował, żeby sprawdzić, co się stanie, jeśli weźmie go bez jej wiedzy- no to sprawdził i nic się nie stało. Jeśli autorka wprost i dosadnie nie powie, że ma nie tykać się samochodu bez poinformowania jej o tym, to niech się nie zdziwi, jeśli to zachowanie będzie się powtarzało. A jeśli przy tym jeździ nieostrożnie, to sory, niech kupi sobie jakiegoś grata i wtedy sobie świruje- na własny koszt i ryzyko.

Gdyby był odpowiedzialny, szanował to, że na ten samochód jego dziewczyna zapracowała, to jest jej majątek, i przede wszystkim jej własność i powinien respektować jej wolę- to wtedy możnaby spojrzeć na to bardziej przychylnym okiem. Ale z tego co tu można przeczytać to to jest jakiś szczeniak, który za wszelką cenę pcha łapy do nieswojej rzeczy.

22 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-12-01 23:37:17)

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
busiu napisał/a:

Sory, ale on był świadomy, że jego dziewczynie nie podoba się, kiedy on jest za kółkiem jej samochodu. .

Ja bym raczej powiedział, że był świadomy, że ona nie lubi być pasażerką w swoim samochodzie. To nie to samo. Tym bardziej, że ja podobnie odebrałem jej słowa.

A te słowa:

nati1234 napisał/a:

Nie nie moze, bo nie pracuje od wrzesnia... Samochod malej wartosci, wiec nie z powodu wrazenia, ale to nie ma dla mnie znaczenia. Po prostu denerwuje mnie jezdzenie moim samochodem..

Tylko mnie w tym utwierdzają.

23

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
Remi napisał/a:

zapytać o pozwolenie to takie jakby tatę, albo mamę pytać...

Remi, to nie tak. Zapytać właściciela. Zawsze. To oczywiste.

Moja kuzynka kiedyś przyjechała do cioci. I tam zajrzała do szuflady, zobaczyła pierścionek i przymierzyła go, po czym odłożyła. Gdy się dowiedziałam byłam zbulwersowana. Gdyby zrobiło to moje dziecko, zapadłabym się pod ziemię (a potem bym palnęła kazanie jak stąd do Jokohamy). I mam dziwne przekonanie, że w więzieniu moich dzieci odwiedzać nie będę. Bo tam nie trafią.

24

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
Artemida napisał/a:
Remi napisał/a:

zapytać o pozwolenie to takie jakby tatę, albo mamę pytać...

Remi, to nie tak. Zapytać właściciela. Zawsze. To oczywiste.

Moja kuzynka kiedyś przyjechała do cioci. I tam zajrzała do szuflady, zobaczyła pierścionek i przymierzyła go, po czym odłożyła. Gdy się dowiedziałam byłam zbulwersowana. Gdyby zrobiło to moje dziecko, zapadłabym się pod ziemię (a potem bym palnęła kazanie jak stąd do Jokohamy). I mam dziwne przekonanie, że w więzieniu moich dzieci odwiedzać nie będę. Bo tam nie trafią.

Przymierzyć pierścionek to chyba nie straszne przewinienie? Może się podobał?

Przypuśćmy, że właścicielka auta, która jest dziewczyną, śpi spokojnie, gość bierze auto, jedzie do sklepu,,, robi zakupy na rano, to coś złego? Czy jednak lepiej obudzić i zapytać - wiesz chcę twoje auto wziąść, by do sklepu pojechać i coś kupić na śniadanie( w głowie - kupię, ale i autkiem się przejadę wink )

Szczerze, ja bym nie obudził, ani auta nie wziął, ale to ja.

25

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
Remi napisał/a:

Szczerze, ja bym nie obudził, ani auta nie wziął, ale to ja.

Noi dlatego "po uszach"  byś nie oberwał tongue

26

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
mortisha napisał/a:
Remi napisał/a:

Szczerze, ja bym nie obudził, ani auta nie wziął, ale to ja.

Noi dlatego "po uszach"  byś nie oberwał tongue

Za to bym się rankiem dobierał do owej, chyba lepsze niż nawet autko zabrać. Tak sobie by spała, a tu jakiś gość, co przeszkadza, w miły sposób oczywiście, hehe smile

27

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Dołączam się do głosów, które twierdzą, że nie jest to zachowanie OK. I również uważam, że ostatnia zagrywka z przejażdżką po zakupy była testowaniem. Jeśli test wypadł pozytywnie (wielkiego czepiania nie było) to zapewne takie sytuacje będą się powtarzać.

Jeśli coś jest MOJE, to o prawo użycia danej rzeczy należy mnie zapytać. Jeśli się wie, że pożyczam niechętnie - nie należy pytać zbyt często.

28 Ostatnio edytowany przez nati1234 (2012-12-02 12:54:16)

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

dziekuje za takie zainteresowanie.. Nie robilabym problemu ale chyba ostatnio sytuacja mnie przerasta po prostu...Zbyt duzo rzeczy mnie denerwuje.. Nie lubie jak ktos mi cos zmienia, przestawia. I dzis zaczelam sie zastanawiac nad rozstaniem, a moze to tylko gorszy moment ?
I nie wiem czy nie okaze sie ze jestem materialistka ?
Denerwuje mnie juz duzo rzeczy. Np on swojego laptopa zostawil bylej, bo ona pozyczyla i nie chcial oddac. I teraz tak : ja mam dwa laptopy w domu i oczywiscie on uzywa jeden, ja drugi..Tez mnie to denerwuje bo wgrywa mi jakies programy itd itp. Do tego raz wlamal mi sie przez siec na moje poczty, konta itd. Wgral p0rogram do zapisu hasel. Teraz juz jak widze ze dotyka laptopa cos mi sie robi. Nastepnie jak mowilam nie pracuje od wrzesnia. I ma taki nawyk ze np odbieralam ostatnio 350zl, to nawet ich nie mialam w rece. Odebral, wsadzil do swojej kieszeni i placil np za paliwo, jedzenie itd. No fakt nic nie wzial - ale sam fakt glupio mi bylo sie upomniec. Czy ja przesadzam ?
Czy ja nie jestem nauczona zyc w zwiazku moze ?

29

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Tez mnie to denerwuje bo wgrywa mi jakies programy itd itp. Do tego raz wlamal mi sie przez siec na moje poczty, konta itd. Wgral p0rogram do zapisu hasel. Teraz juz jak widze ze dotyka laptopa cos mi sie robi. Nastepnie jak mowilam nie pracuje od wrzesnia. I ma taki nawyk ze np odbieralam ostatnio 350zl, to nawet ich nie mialam w rece. Odebral, wsadzil do swojej kieszeni i placil np za paliwo, jedzenie itd. No fakt nic nie wzial - ale sam fakt glupio mi bylo sie upomniec. Czy ja przesadzam ?

Nie przesadzasz.
Im więcej opisujesz tym bardziej jestem na NIE dla zachowań Twojego chłopaka. O ile jednorazowy wybryk w postaci porannych zakupów jest ok, o tyle program do zapisywania haseł i zabieranie Twojej gotówki - nie jest ok.
Nie dziwię się że się zastanawiasz nad związkiem z taką osobą.

30

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

a mnie to dziwi i nie dziwi....po 1. skoro z nim zamieszkałaś to chyba powinnaś brać pod uwagę że wszystko wspólne...ja wiem że to nie po ślubie że to tylko chodzenie ale czy ze wszystkim tak  jest że podział na moje - twoje ??? jak np. zje Twój jogurt to dostanie burę ???jak użyje Twojego szamponu to też będzie awantura???
co do samochodu nie lubisz żeby nim jeździł to mu to powiedz....zabroń mu i basta...a co byłoby jakbyście kupili wspólny samochód ???oj koniec świata by był !!!!!! bo awantury o niego non stop. jak przeczytałam to, to odnoszę wrażenie że straszna egoistka jesteś...a Twój facet do Ciebie nie pasuje...
u mnie w związku ja tez mam tylko samochód i jakoś mój facet potrafił brać go do siebie i jeździć sobie nim tydzień...raz ja tankuje raz on...jak jakąś część było kupić to pojechał kupił i wymienił bez mojej wiedzy....jak było co poprawić to też nie pytał o moje zdanie tylko sam zajrzał pod maskę i naprawił. jak mam jakiś napój bierze i sobie go pije...na początku u nas było tak że moje - twoje,...ale ja powiedziałam że tak nie może być...ma być nasze ! jesteśmy ze sobą 1,5 roku a potrafimy wszystkim się dzielić. nawet teraz mam OC zapłacić i ma mi na to kasę dać . DAĆ nie pożyczyć. Jak mu była kasa potrzebna to też mu dawałam a nie pożyczałam....co do kont to ja mam dostęp do wszystkich...nawet do karty bankomatowej.
Ty po prostu nie umiesz się dzielić

31

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

frytka Ty w ogole nie zrozumialas sytuacji, z ktorej strony Autorka wykazuje tu egoizm? Bo pozwolila wejsc swojemu facetowi doslownie na glowe? Bo uzyczyla swoj lapto bo on swoj oddal ex, a on w podziekowaniu co zrobil? wlamanie i zainstalowanie programu szpiegowskie. Nie no super, on cudowny ona najgorsza. Z jakiej racji on bierze jej pieniadze i traktuje jak swoje, z jakiej racji bierze jej auto skoro doskonale zdaje sobie sprawe, ze ona tego nie znosi? Nie wazne jakiej klasy jest to auto - super bryka czy gruchocik, wazne, ze on bezczelnie probuje wlezc jej na glowe. Zwiazek to partnerstwo, a nie proba poddawania kogos probom '' jak bardzo moge wlezc komus na glowe, a ta osoba nic nie powie'' i robienie co sie chce. A on lamie zasady wspolnie ustalone, ma w nosie co ona uwaza ''bo nic sie nie stalo''. Wlamanie do kompa, to tez ''nic sie nie stalo''? Kazdy ma prawo do prywatnosci. Nati1234 z Toba wszytko jest w porzadku, to on musi sie nad soba zastanowic, a Ty musisz mu powiedziec prsto i dosadnie, ze nie zyczysz sobie takiego braku poszanowania Twojej wlasnosci i osoby inaczej prosta pilka. Tak zyc sie nie da. Poza tym po tej akcji z laptopem zabralabym mu go i kazala odzyskac od ex jego. A w tym zmienilabym haslo i tyle. To sa Twoje rzeczy nie jego, ani wspolne.

32

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

dziewczyno jestescie razem , fakt pol roku to bardzo malo, ale to jest zwiazek na jakich warunkach oparty ? miloscia ? szacunkiem ? zaufaniem ? wydaje mi sie ze troche przesadzasz, wzial auto no ok bez pytania ale mam wrazenie jakbys chciala mu matkowac no wybacz, po ile macie lat ? hm.

33

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

z kasa to moze przesadzasz bo to nie zwiazek, jestescie pol roku razem , wiec wydatki powinny byc ustalone z gory kto za co placi - hasla do konta no tez nie fajna rzecz, widze ze nie tylko masz problem z autem , pogadaj z nim szczerze. zastanawia mnie tylko jedna rzecz ledwo sie poznaliscie i od razu zamieszkaliscie razem - od razu wskoczylas na gleboka wode. nie bylo czasu na poznanie go, no znaczy sie poznalas go juz za bardzo heh , ja na twoim miejscu spakowalabym manatki i uciekala. to ze nie ma pracy to nic zlego, zdarza sie to polska , niestety nie jest rozowo jelsi chodzi o prace , choc uwazam ze facet predzej znajdzie jakas fuche na czarno niz kobieta. po prostu musisz z nim pogadac ale szczerze/ skoro Cie denerwuje to nie widze sensu bycia w takim zwiazku.

34

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Jeszcze z tym pożyczaniem auta kwestia jest dyskusyjna, ale jeśli Ty mu wszystko pożyczasz i wszystkim się dzielisz, a on nic od siebie nie daje plus włamuje Ci się na konta i instaluje programy szpiegowskie... Sorry, ale to jest przegięcie.

35

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

w waszym związku nie ma zaufania stąd te programy szpiegowskie....a Ty masz hasła do jego kont ????
zgadzam się z tym że jak nie ma pracy to niech łapie się byle czego...na czarno albo chociaż jakiegoś ochroniarza, wykładania towaru ...mało zarobi ale w między czasie może sobie czegoś poszukać....albo jak nie dajesz rady z utrzymywania go to niech wyprowadzi się do rodziców.

36

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

No wiec stwierdzilam ze w nadchodzacym tygodniu wraca na troche do siebie do domu..Moze dopoki pracy nie znajdzie ? Bo to jest bez sensu, nie mam sily.

Mam tez nastepny problem. I tutaj chcialabym wiedziec krotko czy teraz ja nie przeadzam.. Bo duzy problem  o jaki sie klocimy to pies. Dodam ze chlopak mieszka u mnie, bo mysle moze to miec znaczenie. Mam psine, ma 7 lat. Moja ukochana. Pies sredni. Od zawsze spala ze mna w lozku. Od kiedy przyszedl moj facet jest problem. W pierwsza noc w ogole nie spal bo powiedzial ze spac z psem nie bedzie. Po tej nocy staram sie by sunia spala gdzie indziej, ale jak to psiak czasem nad ranem wejdzie, i wtedy on w snie zrzuca ja z lozka, rozpycha sie na cale lozko i mowi ze jestem msciwa i robie mu na zlosc. Co myslicie o tym ? Pewnie posypie sie krytyka ze wybieram psiaka i w ogole ze spie z psem, no ale chcialam poznac Wasze zdanie

37

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Ja bym psa nie wyganiala z lozka.Pies byl pierwszy i nie wyobrazma sobie suńki karcic wyganiając ją z nóg tylko dlatego ze komus to przeszkadza.Tak ,co prawda moze znajdą sie glsoy oburzenia jak to pies w poscieli w nogach moze spac, no ale mnie to lotto
Ja mam psy bardzo zadbane i spią albo na swoich poslaniach albo przyjdą w nocy w nogi sie polozyc do nas .Mezowi i mnie to nie przeszkadza, a nawet jakby ktos mial do tego dąsy to nie ustapilabym i psa bym nie wyganiala.
Lecz najczesciej futrzaki spią u dziecioka w lózku wink

38

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

ja mam kota i też zawsze śpi w pierzynach smile każdy poprzedni kot też tak robił i nikomu to nigdy nie przeszkadzało

39

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

facet sie zmieni, piesek na zawsze smile jak kto traktuje zwierzeta takim jest czlowiekiem. Spisz z pieskiem, a co w tym zlego? z nami spia 2 koty, jeszcze niedawno 3 smile a teraz mamy nowego czlonka rodziny - pieska, niby on mial byc w swoim poslaniu, ale... wink najwyzej jak urosnie lozko sie zmieni na wieksze smile gdyby Twoj facet byl uczulony na sierc to byloby troszke inaczej, ale na uczulenie leki istnieja. Zsumuj sobie wszytko to co napisalas, a ujrzysz najzwyklejszego pod sloncem egoiste, ktory mysli tylko i wylacznie o wlasnej wygodzie, i wlasnym ego.

40

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
nati1234 napisał/a:

Dodam ze chlopak mieszka u mnie, bo mysle moze to miec znaczenie.

Twój dom, Twoje auto, Twoje pieniądze, a pasożyt chyba poczuł się zbyt pewnie, skoro sięga bez pytania po to, co nie jego, i rządzi się nie u siebie.

A co do psa - to nie ma znaczenia, co my myślimy na temat spania psa w łóżku. To, podkreślę jeszcze raz, TWÓJ DOM, i masz prawo trzymać w pościeli nawet kolekcję kaktusów i pięć prosiąt, jeśli masz taki kaprys.

41

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

jestem zaskoczona ze to normalne smile Bylam przygotowana na jakis ochrzan smile Czyli musze sie powaznie zastanowic nad wszystkim. Nie uwazam go za egoiste, bo dobry chlopak z niego ale uparty, ma humorki...
Ja mam piec psiakow, z tym 4 spia w swoich pomieszczeniach przy domu  bo duze owczarki, a ta jedna sunia jest malutka, krotka siersc, pieszczch straszny a do tego ma problem z tylnymi lapkami tzw dysplazje.. Mam niesamowita slabosc do niej..

42 Ostatnio edytowany przez Kerty (2012-12-02 21:50:52)

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania

Ludzie kochają mieć problemy i to jest ich główny problem...

Autorko - to naturalne, że facet chce jeździć. My to mamy we krwi. To przecież przyjemność.Wg mojego kolegi - przyjemniejsza niż seks, orgazm i wszystko inne. Ja mam odmienne zdanie - owszem przyjemnie się jeździ ale też trzeba myśleć - samochód to nie czołg. Boże - daj mu, niech sobie jeździ. Tylko niech też łoży na ten samochód a nie tak, że Ty utrzymujesz a On tylko jeździ.


Ja nie rozumiem takich ludzi - to tylko samochód, żaden luksus. U mnie w rodzinie też jest jeden samochód - jakoś nikt się nie rzuca o to. Idę do garażu, jak nie ma - dzwonię i się pytam - wziąłeś? - Tak - Dobrze. Koniec rozmowy. A Wy robicie z igły widły.

Poza tym - to związek. Tu wszystko jest wspólne. Jak będziesz stawiała tak, że "Tego nie rusz, bo moje", "Tamtego też nie, bo też moje" etc. to powodzenia.

43

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
nati1234 napisał/a:

dziekuje za takie zainteresowanie.. Nie robilabym problemu ale chyba ostatnio sytuacja mnie przerasta po prostu...Zbyt duzo rzeczy mnie denerwuje.. Nie lubie jak ktos mi cos zmienia, przestawia. I dzis zaczelam sie zastanawiac nad rozstaniem, a moze to tylko gorszy moment ?
I nie wiem czy nie okaze sie ze jestem materialistka ?
Denerwuje mnie juz duzo rzeczy. Np on swojego laptopa zostawil bylej, bo ona pozyczyla i nie chcial oddac. I teraz tak : ja mam dwa laptopy w domu i oczywiscie on uzywa jeden, ja drugi..Tez mnie to denerwuje bo wgrywa mi jakies programy itd itp. Do tego raz wlamal mi sie przez siec na moje poczty, konta itd. Wgral p0rogram do zapisu hasel. Teraz juz jak widze ze dotyka laptopa cos mi sie robi. Nastepnie jak mowilam nie pracuje od wrzesnia. I ma taki nawyk ze np odbieralam ostatnio 350zl, to nawet ich nie mialam w rece. Odebral, wsadzil do swojej kieszeni i placil np za paliwo, jedzenie itd. No fakt nic nie wzial - ale sam fakt glupio mi bylo sie upomniec. Czy ja przesadzam ?
Czy ja nie jestem nauczona zyc w zwiazku moze ?

Ja uważam, że twoje roszczenia są na miejscu w tym wypadku, są rzeczy, których się nie robi. Nigdy nie ruszałem samochodu ojca, (to do Panów z postów wyżej) bo a nóż widelec coś by się stało i byłby armagedon, nawet jak do sklepu musiałem zapylać w jedną stronę około 2km to zwisało mi jeżdżenie brałem rower albo pieszo chodnik w końcu był. Jeden jedyny raz ojciec sam zaproponował jak się wybierałem na randkę ale z dopiskiem "tylko nie porysuj".

Naprawdę są granice zwłaszcza jeżeli ktoś komunikuje, że NIE rób czegoś, wiecie: "jest taki dobry zwyczaj, nie pożyczaj".

Jeszcze coś, argumenty w stylu "facet lubi jeździć" nijak do mnie przemawiają to jest pojazd ma za zadanie ułatwiać życie nie jest to cholerna karuzela żeby zapieprzać w koło miasta jak jakaś totalna idiota, zużywając powietrze i zatruwając atmosferę. Właśnie przez podejście: "kochanie jadę wyrzucić śmieci" mamy takie zmiany w przyrodzie ale oczywiście kogo to obchodzi. Samochód, motocykl służy do przemieszczania z punku A do punktu B i tyle. Jak wiedzę małolatów latem, którzy w 5 siedzą w "furze" bo zrzucili się na paliwo i robią szpan 50x jadąc bez celu tą samą ulicą to mi się za przeproszeniem srać chce.

Żeby nie było zarówno mój motocykl o pojemności 1300 ani samochód o pojemności 3000 nie biją mnie w roku po kieszeni tak jak to narzekają wszyscy dokoła, nie jestem skompasem ale do sklepu zasuwam pieszo i w obrębie 4km poruszam się pieszo lub rowerem. Do pracy jak każdy zdyscyplinowany człowiek wstaje 5:30, trening, jedzenie i można iść jak pada to jest parasol po to.

Za to jak przychodzi lato można sobie motorem jeździć pali znacznie mniej przy tej pojemności jakieś 6L/100km jak się nie dociska jak powalony. Jak mam urlop to jadę sobie w góry samochodem i też nie odczuwam żebym miliony w roku na niego wydawał. Jak przychodzi mi coś kupić a nie ma w mieście w którym mieszkam to mam internet tych cen nic nie pobije, a koszt wysyłki ma się nijak do kosztów jakiejkolwiek podróży.

RUSZAMY SIĘ DLA ZDROWIA. (przepraszam za offtopic)

44 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-02 23:25:40)

Odp: chlopak pozyczyl auto bez pytania
Remi napisał/a:
Artemida napisał/a:
Remi napisał/a:

zapytać o pozwolenie to takie jakby tatę, albo mamę pytać...

Remi, to nie tak. Zapytać właściciela. Zawsze. To oczywiste.

Moja kuzynka kiedyś przyjechała do cioci. I tam zajrzała do szuflady, zobaczyła pierścionek i przymierzyła go, po czym odłożyła. Gdy się dowiedziałam byłam zbulwersowana. Gdyby zrobiło to moje dziecko, zapadłabym się pod ziemię (a potem bym palnęła kazanie jak stąd do Jokohamy). I mam dziwne przekonanie, że w więzieniu moich dzieci odwiedzać nie będę. Bo tam nie trafią.

Przymierzyć pierścionek to chyba nie straszne przewinienie? Może się podobał?

Zajrzeć do szuflady w cudzym domu! Bez pytania!

Nati, co Ty jeszcze z nim robisz? Programy szpiegowskie?! Wyleciałby na kopach, gdyby mi coś takiego zrobił. Pieniądze zabrał? I płacił - czyli dla wszystkich to ON jest dzielny i hojny, płaci, ma, świadczy. Twojego psa wygania? Przychodzi do Ciebie i stawia warunki? CHORE.

Kiedyś byłam z facetem. Odwiedził mnie w akademiku. Przyszła koleżanka, popatrzyła na niego, porozmawiała, on w końcu poszedł, a ona powiedziała: Artemido, jesteś taką fajną dziewczyną, ładną, mądrą, skąd ty wytrzasnęłaś takiego młota? W pierwszym momencie miałam ochotę ją zabić, a co najmniej oblać herbatą. Ale jakoś nie wypadało. Potem przyjrzałam się facetowi dokładnie, przypomniałam sobie kilka jego zachowań i stwierdziłam: faktycznie, młot. Momentalnie mi przeszła wielka miłość.

Pozwól, że będę jak tamta moja koleżanka. Jesteś świetną babką - konkretną, zaradną, odpowiedzialną. Twoje wymagania są jak najbardziej rozsądne, tylko ZA MAŁE. No i skąd Ty wytrzasnęłaś takiego młota?

Cudowny pomysł, że go pogoniłaś do rodziców. Obyś nie zmieniła zdania co do miejsca jego pobytu...

Słuchaj siebie. Czujesz, że jest coś nie tak, denerwujesz się - Twoje ciało mówi do Ciebie: nie chcę tak, mam dość.

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » chlopak pozyczyl auto bez pytania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026