Witam! Mam problem z moja dziewczyna. Zylismy razem w zwiazku rok czasu. Uwazam, ze bylo wiele wspanialych chwil ale ze wzgledu na nasze charakterki czasia zdarzaly sie male sprzeczki ktore jednak nie mialy wiekszego wplywu na nasze relacje. Pewnego dnia przed wakacjami zaczelo sie miedzy nami psuc. Mysle, ze bylo to glwonie spowodowane tym ze nie udaly się nam nasze wakacyjne plany. Mielismy mieszkac razem i pracować w jednej z miejscowości. Niestety moja dziewczyna nie dostala tam pracy. Ja pracuje tam od kilku lat i wlasciwie ta praca ma trochę charakter po znajomości ze względu na to, ze wszyscy się tam znamy i potwierdzamy chec pracy dużo wcześniej i zbieramy tzw. Ekipe. Jest to bardzo specyficzna praca do której wymagane sa specjalnie uprawnienia i ma ona bardzo odpowiedzialny charakter. Nie moglem wlasciwie z niej zrezygnwac gdyż nie byłoby osoby na moje miejsce. Moja dziewczyna nie była zadowolna z takiego rozwoju sytuacji. Zaczelo się miedzy nami psuc. Gdy pewnego dnia z zaskocznia pojechałem do niej do domu czulem ze cos jest nie tak. Zmienila haslo na popularnym serwisie spolecznosciowym. Widzialem na gadu gadu ze pisalas z jakims kolesiem jednak wiadomości były skasowany. Wczenisje mi mowila ze jest nawet przytojny. Spytalem jej dlaczego wiadomości sa skasowane. Powiedziala ze moja zazdrość jest chora i ma jej dość .Poprosilem ja żeby jednak pokazala mi wiadomości na tym serwisie spolecznosciowym. Odmowila, jednak gdy powiedziałem, ze jeśli cokolwiek się zdarzylo to jeśli teraz się przyzna i powiem mi to jest cien szansy, ze odratujemy nasz związek i uporamy się tym. Przynzala, ze spotkala się z nim kilka razy i calowala się z nim? Byłem załamany, stracilem do niej cale zaufanie. Wyjechalem tam gdzie miałem pracować. Starala się by mnie odzyskac przyjezdzala, mowia ze kocha. Ten bol który nosiłem jednak w sobie był tak duzy ze wlasiciwe olewałem ja, nie traktowałem jej tak jak wcześniej. Mowiac szczerze odrzualem ja. W miedzy czasie chciałem to naprawić i przenisolem się tam gdzie ona była żeby podjąć prace i być z nia. Jednak warunki które zostały mi tam zaoferowane były nie do przyjęcia i po 2 dniach wrocilem tam gdzie byłem wcześniej. Wakacje minely. Zblizylismy się do siebie. Wielokrotnie mowila mi ze prosi żeby się zmenill bo już tak dalej nie potrafi i wielokrotnie ja zawiodłem pod tym względem (siebie wlasciwie tez). Minelo trochę czasu i zaczelem się zmieniac. Sama potwierdziala, ze jest lepiej. Ostanio wiele razy się klocilismy. Jednak od kiedy poszla na studia stale utrzymuje kontkat z jednym kolega. Pisza ze sobą caly czas, spotykają się nawet w chwilach wolnych od uczelni. On ja uczy itd. Wiem, ze nie mam prawa nic niekomu zabronić jednak powiedziałem jej czy moglaby chociac jakos ogrniczyc ten kontakt bo mi to przeszkadza. Sama nie pozwalal mi utrzymywać praktycznie zadnego kontaktu z jakakolwiek kolezanka. Była zazdrosna. Kilka dni temu gdy leżeliśmy razem w lozku dostala wiadomość na która od razu odpisala, nastepna i kolejna. Spytalam czy może być jakas intymność w naszym spotkaniu wkocnu lezymy razem w lozku no i trochę mnie to drazni ze nawet w takiej chwili pisze z tym kolesiem. Niby nie pisza o nicczym wiecje niż sprawach związanych z uczlenia i znajomymi. Pokloilem się z nia. Powiedzialem jej ze tak to nie może wygladac, poleciały mi lzy i powiedziałem ze dluzej tak nie mogę. Powiedziala ze ma mnie dość, ze nic się nie zmieniłem i ze moja zazdrość jest chora. A ja dalej ludze się, ze ona cos do mnie czuje?. Prosze o rade.
Moge tylko dodac, ze swojego innego chlopaka rowniez zdradzila poprzecz pocalunek i spotkania z innym. Sam wiem, ze duzo napsulem jednak nigdy nie przekroczylem pewnej granicy....