netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Problem z zadroscia?

19 odpowiedzi2 525 wyświetleńzałożony przez jakisnick, 25.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez jakisnick (2012-11-25 13:35:56)

Temat: Problem z zadroscia?

Witam! Mam problem z moja dziewczyna. Zylismy razem w zwiazku rok czasu. Uwazam, ze bylo wiele wspanialych chwil ale ze wzgledu na nasze charakterki czasia zdarzaly sie male sprzeczki ktore jednak nie mialy wiekszego wplywu na nasze relacje. Pewnego dnia przed wakacjami zaczelo sie miedzy nami psuc. Mysle, ze bylo to glwonie spowodowane tym ze nie udaly się nam nasze wakacyjne plany. Mielismy mieszkac razem i pracować w jednej z miejscowości. Niestety moja dziewczyna nie dostala tam pracy. Ja pracuje tam od kilku lat i wlasciwie ta praca ma trochę charakter po znajomości ze względu na to, ze wszyscy się tam znamy i potwierdzamy chec pracy dużo wcześniej i zbieramy tzw.  Ekipe. Jest to bardzo specyficzna praca do której wymagane sa specjalnie uprawnienia i ma ona bardzo odpowiedzialny charakter. Nie moglem wlasciwie z niej zrezygnwac gdyż nie byłoby osoby na moje miejsce. Moja dziewczyna nie była zadowolna z takiego rozwoju sytuacji.  Zaczelo się miedzy nami psuc. Gdy pewnego dnia z zaskocznia pojechałem do niej do domu czulem ze cos jest nie tak. Zmienila haslo na popularnym serwisie spolecznosciowym. Widzialem na gadu gadu ze pisalas z jakims kolesiem jednak wiadomości były skasowany. Wczenisje mi mowila ze jest nawet przytojny. Spytalem jej dlaczego wiadomości sa skasowane. Powiedziala ze moja zazdrość jest chora i ma jej dość .Poprosilem ja żeby jednak pokazala mi wiadomości na tym serwisie spolecznosciowym. Odmowila, jednak gdy powiedziałem, ze jeśli cokolwiek się zdarzylo to jeśli teraz się przyzna i powiem mi to jest cien szansy, ze odratujemy nasz związek i uporamy się tym. Przynzala, ze spotkala się z nim kilka razy i calowala się z nim? Byłem załamany, stracilem do niej cale zaufanie. Wyjechalem tam gdzie miałem pracować. Starala się by mnie odzyskac przyjezdzala, mowia ze kocha.  Ten bol który nosiłem jednak w sobie był tak duzy ze wlasiciwe olewałem ja, nie traktowałem jej tak jak wcześniej. Mowiac szczerze odrzualem ja.  W miedzy czasie chciałem to naprawić i przenisolem się tam gdzie ona była żeby podjąć prace i być z nia. Jednak warunki które zostały mi tam zaoferowane były nie do przyjęcia i po 2 dniach wrocilem tam gdzie byłem wcześniej. Wakacje minely. Zblizylismy się do siebie. Wielokrotnie mowila mi ze prosi żeby się zmenill bo już tak dalej nie potrafi i wielokrotnie ja zawiodłem pod tym względem (siebie wlasciwie tez). Minelo trochę czasu i zaczelem się zmieniac. Sama potwierdziala, ze jest lepiej. Ostanio wiele razy się klocilismy. Jednak od kiedy poszla na studia stale utrzymuje kontkat z jednym kolega. Pisza ze sobą caly czas, spotykają się nawet w chwilach wolnych od uczelni. On ja uczy itd. Wiem, ze nie mam prawa nic niekomu zabronić jednak powiedziałem jej czy moglaby chociac jakos ogrniczyc ten kontakt bo mi to przeszkadza. Sama nie pozwalal mi utrzymywać praktycznie zadnego kontaktu z jakakolwiek kolezanka. Była zazdrosna. Kilka dni temu gdy leżeliśmy razem w lozku  dostala wiadomość na która od razu odpisala, nastepna i kolejna.  Spytalam czy może być jakas intymność w naszym spotkaniu wkocnu lezymy razem w lozku no i trochę mnie to drazni ze nawet w takiej chwili pisze z tym kolesiem. Niby nie pisza o nicczym wiecje niż sprawach związanych z uczlenia i znajomymi. Pokloilem się z nia. Powiedzialem jej ze tak to nie może wygladac, poleciały mi lzy i powiedziałem ze dluzej tak nie mogę. Powiedziala ze ma mnie dość, ze nic się nie zmieniłem i  ze moja zazdrość jest chora. A ja dalej ludze się, ze ona cos do mnie czuje?. Prosze o rade.


Moge tylko dodac, ze swojego innego chlopaka rowniez zdradzila poprzecz pocalunek i spotkania z innym. Sam wiem, ze duzo napsulem jednak nigdy nie przekroczylem pewnej granicy....

2

Odp: Problem z zadroscia?

Zdrada jest jak najbardziej podstawą do niepokoju. Potajemne spotkania i całkowanie się z innymi są niedopuszczalne w poważnym zdrowym związku!!!
Ta kobieta Cię rani, oszukuje, a Ty jeszcze się łudzisz... Otwórz oczy, jej na Tobie nie zależy. Może boi się skończyć z Tobą, bo nie ma pewności co będzie z tamtym, taką furteczkę sobie zostawia, ale to nieuczciwe wobec Ciebie. Moim zdaniem tracisz z nią tylko czas. Gdyby Cię kochała to by nie całowała się z innymi. A może w tych kwestiach (pocałunki itp.) jej nie odpowiadasz i dlatego szuka tego u kogoś innego? Tak czy owak, śmierdzi to obłudą i oszustwem, ja bym od razu zerwała jak by mi się koleś przyznał do pocałunków z inną, daj spokój... I niech ona Cię nie obwinia o zazdrość, bo masz do niej jak najbardziej realne powody, niech ona się lepiej nad swoim postępowaniem zastanowi!

3

Odp: Problem z zadroscia?

Osobistym problem dla mnie jest to, ze dawal mi tak wiele milych chwil i zaskoczen ktorymi udowadniala, ze mnie kocha. Byla ich cala masa... Ciezko mi z tym wszystkim walczyc a moze faktycznie tylko i jedynie sie ludze.

4 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2012-11-25 14:27:30)

Odp: Problem z zadroscia?

Autorze pomyśl jak bardzo Cię ta jej zdrada bolała. Nie będziesz już z nią szczęśliwy, bo Ty cały czas masz ten lęk w sobie, że znów to zrobi, a ona daje Ci ku temu mnóstwo powodów. Ona nie potrafi docenić tego co ma. Bo gdyby potrafiła to by z Tobą rozmawiała o Twojej zazdrości, tłumaczyła Ci, że tylko Ty jesteś dla niej ważny i na pewno nie pisała by na okrągło z innymi! Ona powinna Cię chwalić że mimo Twojego bólu z tamtą zdradą Ty nadal z nią jesteś i pozwalasz jej się po szkole spotykać z innymi. Ona kompletnie Twojego strachu nie rozumie! Płakałeś, bo Cię to wszystko bolało, a ona to miała gdzieś!
Mówisz, że trudno Ci się z nią rozstać, bo wiele Ci dawała, ale to niestety było kiedyś... Teraz Ci daje niepewność. Wykończysz się w takim związku.
A zasługujesz na normalny związek przy boku kobiety, która będzie miała znajomych, ale Ciebie będzie kochała. I ja zawsze byłam przeciwna zabranianiu komuś spotykać się ze znajomymi! Bo jeżeli np kobieta znała ich przed swoim związkiem, to ten facet który z nią zacznie być, nie może jej zabronić przyjaźni i vice versa.
Więc ona nie mogła Ci zabronić widywać się z Twoimi koleżankami. To jest chore! A Ty się nie powinieneś na to godzić. Jeśli Ci zabraniała tzn, że Ci nie ufała. A związek musi się opierać na zaufaniu.
Podsumowując mój chaotyczny post: ona Cię zdradziła, teraz znów pisze z facetami (nawet w łóżku z Tobą!), ma pretensje że jesteś o to zazdrosny, nie widzi Twojego cierpienia. Więc sam pomyśl czy warto z kimś być, bo ma się do kogoś sentyment ze względu na dawne przeżycia i cudowne chwile?

5

Odp: Problem z zadroscia?

Fakt. A moze ona chce w ten sposob pokazac jak to ja ranilem ja podczasz wakacji?

6

Odp: Problem z zadroscia?

Czym?
Że musiałeś pracować w starej pracy? Że cierpiałeś po jej zdradzie?
Czym ją wtedy raniłeś? Wytłumacz mi, bo nie rozumiem co masz na myśli.

7 Ostatnio edytowany przez jakisnick (2012-11-25 16:22:42)

Odp: Problem z zadroscia?

Ona wtedy sie starała... pamietam ze ja oszukalem bo powiedzialem ze bylem w domu a bylem u kumpla oraz 2 razy bylem na imprezie a ona o tym nie wiedziala, bylem tam po 10 min (raz bo kumple mnie zegnali gdy jehcalem do niej pracowac a 2 jak wrocilem). Pamietam ze kiedys pijany gdy dzownila do mnie a bylismy znowu o cos poklocenie (mowie tu o wakacjach) powiedzialem do niej spierdalaj. Nie ma wytluamacznia na moje zachowanie. Zachowalem sie jak gowniarz i szczerze tego zaluje...


Oczywscie do wszystkiego sie jej przyznalem. Naprawde chcialem zaoferowac nam 2 szanse... Wiele rzeczy robilem wbrew sobie. Staralem sie isc na kompromisy... traktowalem ja jak ksiezcznike...

8

Odp: Problem z zadroscia?

No dobrze, ale Ty tego żałujesz i tego już nie robisz.
A ona nadal pisze z innymi i ma do Ciebie pretensje, że jesteś zazdrosny! Po zdradzie człowiek już zawsze będzie zazdrosny i nigdy do końca nie zaufa.

9

Odp: Problem z zadroscia?

Szczerze mowiac moze i bym potrafil zaufac. Kazdy popelnia w zyciu bledy. Jednak kazdy chyba z nich powinnien wyciagac jakies wnioski. Jak ja bym sie zachowal? Ogarniczylbym kontakt. A ona napisala jeszcze do niego "on jest o ciebie zazdrosny". Nie wiem naprawde. Mam co chwile inne wrazenie.. Raz to moja wina a raz, ze tak sie nie zachowuje "kobieta" to jest zachowanie conajwyzej dziewczynki....

10

Odp: Problem z zadroscia?

Jeżeli ją kochasz i potrafił byś jej zaufać ponownie i do końca, no to po gadaj z nią na spokojnie o tym, że Cię boli gdy ona nawet w łóżku pisze z innymi i że boisz się powtórki z rozrywki. Spytaj się jej jak ona widzi ten wasz związek, czy chce walczyć o niego czy nie. Porozmawiaj z nią na spokojnie.;)

11 Ostatnio edytowany przez jakisnick (2012-11-25 16:45:26)

Odp: Problem z zadroscia?

Niestety ona go nie widzi bo ma dosc moich obietnic i chorej zazdrosci... Nie chce nawet ze mna rozmawiac... Staralem sie naprawde na spokojnie z lzami w oczach wytlumaczyc, ze to mnie boli i nie daje sobie z tym rady, ze czuje sie przez to samotny i odrzucony.

12

Odp: Problem z zadroscia?

Nie popadaj w poczucie winy. Jeżeli ona nie chce tego związku to naprawdę jej strata. Przykro mi, że związałeś się z niezdecydowaną kobietą. Ty masz prawo czuć ból jeżeli widzisz, że ona przy Tobie pisze z innymi! Jak by się ona czuła gdybyś Ty tak sobie pisał z dziewczynami przy niej? Ty się w tym związku męczyłeś patrząc na nią jak o swoich problemach woli rozmawiać z innymi zamiast z Tobą...

13

Odp: Problem z zadroscia?

Uslyszalem ze w naszym zwiazku jest tak samo w kolko i to jest bledne kolo oraz to, ze stalo sie przez moja zazdrosc...

14

Odp: Problem z zadroscia?

Byłam w podobnej sytuacji. Były pisał z innymi dziewczynami, sam oczywiście był wściekle zazdrosny o moje kontakty z jakimkolwiek mężczyzną, nawet na płaszczyźnie zawodowej czy uczelnianej. Nie widział winy w sobie, obwiniał mnie, że jestem zazdrosna, a sam szalał.

Ja ograniczyłam wszelkie możliwe kontakty z facetami do niezbędnego minimum, żeby nie miał powodów do złości czy obaw.
A on nie dość, że nie zakończył, to jeszcze się ukrywał z tym, ale zrzucał winę na mnie, że jestem taka zazdrosna, że nie może jawnie flirtować.


Bolał mnie fakt, że z kimś pisze, ale najbardziej bolało to, że miał w nosie, że ja się źle z tym czuje. Ranił moje uczucia i jeszcze wmawiał, że to przeze mnie i że sama jestem sobie winna.

Widzę podobieństwo co do Twojej sytuacji. I trzymam kciuki za podjęcie właściwej decyzji.

15

Odp: Problem z zadroscia?

Decyzja chyba zostala podjeta przez nia bo ona chce to zakonczyc na dobre. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak uszanowac jej decyzje chociaz skoczylbym za nia w ogien.

16

Odp: Problem z zadroscia?

Moim zdaniem znalazła już sobie kogoś. Szkoda tylko, że nie ma na tyle odwagii by Ci o tym powiedzieć, tylko Ci jakąś Twoją wine próbuje wcisnąć.

17

Odp: Problem z zadroscia?

Sprawa wyglada tak. Nie wiem na ile ograniczyla kontakt, przestala mi odpisywac itd wiec zerwalem kontakt. Kilka dni pozniej napisala i fart trafil, ze bylem akurat w kinie z kuznka i jej kolezanka. Napisalem jej oczywscie o tym i trach zlamala sie. Nie napisala doslownie, ze jest zazdrosna ale tak wyniklo to z jej wypowiedzi. Porozmawialem z nia pozniej i dowiedzialem sie, ze w tygodniu byla u "znajomych" w innym miescie na 2 dni. Spytalem wiec ja u kogo byla, gdzie spala itd. Odpowiedziala tylko, ze u "znajomych". Unikala odpowiedzi jak spala, itd. Wiec spytalem ja tylko, czy wydarzylo sie cos o co moglbym byc zly - odpowiedziala ze nie. Szczerze mowiac nie wiec co mam o tym wszystkim juz sadzic. Maci mi w glowie. Tu nie chce powiedziec a moim zdaniem jakby nie miala nic sobie do zarzucenia do napisalaby dokladnie jak to wygladalo. Do teraz nie odpisala nawet mi jak znowu zapytalem ja jak to wygladalo "jestem zajeta, pomagam mamie"....

18

Odp: Problem z zadroscia?

Hej. I jak się u Ciebie sprawa rozwija?

19

Odp: Problem z zadroscia?

Raczej stoi w miejscu. Biegałem za nią 3 tygodnie. W końcu przestałem, bo miałem dość ciągłych braków odpowiedzi na wiadomości czy rozłączonych połączeń.  Za namowa kumpli poszedłem kilka razy na imprezę, los sprawił tak, że 2 dziewczyny się mną zainteresowały a widziała to jej koleżanka i oczywiście od razu została o tym poinformowana przez nią. Fakt, faktem uprzejmie powiedziałem dziewczyna, ze wole pobawić się sam.  Dziwnym trafem raptem sobie o mnie przypomniała i zaczęły się chore pretensje, ze już się pocieszam jakimiś dziewczynami, ze już jej miłość do mnie przeszła itp. Itd. Sytuacja jest na tyle chora, ze oczywiście ja wcześniej nie miałem prawa wiedzieć czy się z kimś chociażby spotyka ?nie mam zamiaru informowania ciebie dłużej o moim życiu prywatnym?. Teraz nie proponuje mi wprost bycia razem jednak chciałby żebym rzucił studia, prace i przeprowadził się z nią do innego większego miasta, (w którym mieliśmy być wcześniej, jednak nie udało się z uczelnia i to ona została dla mnie tutaj gdzie jesteśmy teraz). Napisałem jej, ze trochę jej fanaberia skoro tu mam prace, studiuje to zaczęło się wypominanie, ze przecież ona dla mnie porzuciła marzenia i plany. Szczerze mówiąc mam powoli dość.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026