Kilka lat temu mieszkając w Szkocji zaczęłam mieć problemy z nadwagą, depresją i zmęczeniem. Moja skóra nie wyglądała najlepiej, miałam też problemy z ciągłymi przeziębieniami i zapaleniem płuc.
Wszystko zmieniło się od kiedy zaczęłam odżywiać się bardziej świadomie. Odkryłam dietę witariańską polegającą na spożywaniu surowych warzy, owoców i nasion. Odrzuciłam mięso, nabiał, białą mąkę i większość produktów, które widnieją w sklepach.
Wraz ze zmianą diety postępowała zmiana świadomości - pozytywne myślenie i nastawienie do świata.
Obecnie utrzymuję stałą wagę, od trzech lat nie wzięłam tabletki i nie choruję, uwolniłam się z wielu uzależnień i toksycznych związków.
90% procent mojej diety stanowią owoce, a reszta to orzechy, nasiona, zielone liście. Od czasu do czasu jem gotowane warzywa.
Wiem jednak, że jedzenie to nie wszystko i pracuję nad sobą codziennie na różnych poziomach
Chcę się z wami podzielić moją historią gdyż zmiana stylu życia nie musi być wcale trudna. Wystarczy posłuchać swojej intuicji i powrócić do natury.
Odkryłam, że wcale nie potrzebujemy mięsa, nabiału ani tabletek do tego by żyć zdrowo, sprawnie i wyglądać świetnie.